Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Filmy i seriale 11 lipca 2021, 09:08

autor: PŁK

Głupie filmy, które były... niezłe

Dobre kino nie musi poruszać, wzruszać czy pozostawiać z milionem pytań bez odpowiedzi. Czasem wystarczy, że podczas seansu uśmiechniemy się kącikiem ust.

American Ultra

Co to: fajtłapowaty Jesse Eisenberg i urocza Kristen Stewart w wybuchowym love story

Rok premiery: 2015

Gdzie obejrzeć: Netflix, Cineman

Lubiący palić zioło Mike (świetny Jesse Eisenberg) wiedzie spokojne życie u boku swojej dziewczyny, Phoebe (Kristen Stewart). Dni chłopakowi mijają na pracy w lokalnym sklepie spożywczym i planowaniu oświadczyn. Tak w skrócie wygląda początek American Ultra. To udanie napisane i nakręcone love story. Przynajmniej z pozoru. Bowiem im dalej w las, tym więcej agentów CIA. Z biegiem fabuły okazuje się, że Mike pracuje dla amerykańskiego rządu pod przykrywką, a jego sielska egzystencja zostaje zakłócona, gdy jego szefowa z wywiadu dostaje cynk, jakoby jej człowiek miał zostać usunięty w niedalekiej przyszłości.

American Ultra to teatr pary głównych bohaterów – to oni sprawiają, że całość ogląda się tak dobrze. Wizualnie tytuł zachwyca, ekipę odpowiedzialną za ten element należałoby ozłocić, bo gdyby nie miły dla oka aspekt, pierwsze sceny w filmie mogłyby odepchnąć znamienitą większość widzów. Mimo że się nie dłużą, to zarysowują przed nami dość sztampową fabułę. Jak doskonale zaś wiemy – coraz mniej podoba nam się tracenie czasu na dzieła, które zwyczajnie nas nie porywają.

Historia przedstawiona w obrazie jest pokręcona, odrealniona, chwilami wręcz komiksowa. Twórcy bawią się konwencją i umiejętnie przeplatają wątki romantyczne z komedią i typowo sensacyjną produkcją. Choć film spotyka się z mieszanymi recenzjami, warto dać mu szansę. Moim zdaniem do tego rodzaju rozrywki musimy podchodzić albo nie wiedząc o niej nic, albo wiedząc, na co się piszemy, i świadomie się na to decydując.

10 rzeczy, które uratowały złe filmy przed katastrofą
10 rzeczy, które uratowały złe filmy przed katastrofą

Mało jest filmów, które miałyby same wady. Zawsze znajdzie się choćby jedna zaleta ratująca dzieło od zyskania miana kompletnej katastrofy. Te produkcje mogły być tragiczne, ale dzięki pewnym elementom stały się troszkę mniej złe.

Filmy, które kochaliśmy, ale Internet kazał je znienawidzić
Filmy, które kochaliśmy, ale Internet kazał je znienawidzić

Są takie filmy, które kochałem miłością ślepą. I pewnie uwielbiałbym je nadal, gdyby nie Internet. Kiedy raz youtuberzy i blogerzy pokazali ich wady, nie potrafiłem już spojrzeć na nie tak samo jak wcześniej. Też tak macie?