Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 20 stycznia 2021, 15:14

autor: DM

Strzelam i jeżdżę – wirtualnie i w realu. Później o tym piszę – krytycznie lub z zachwytem.

4 rzeczy, których GTA 6 może nauczyć się od Cyberpunka 2077

Wielkie miasto, samochody, strzelaniny – te rzeczy na pewno łączą Cyberpunka i GTA. W prawie ośmioletniej już grze Rockstara widać oznaki starości, co więc mogłoby podpatrzeć GTA 6 od produkcji RED-ów?

Uprzedzając wszelkie oburzenie, jakie się pewnie pojawia na widok tytułu – tak, równie dobrze można by zadać odwrotne pytanie: czego Cyberpunk mógł się nauczyć od GTA? Bo na pewno trzeba by wtedy wymienić tak oczywisty punkt, jak chociażby „poprawne działanie na konsolach”. Zdajemy sobie też sprawę, że to nieco odmienne gatunki gier i nie wszystko da się tak łatwo porównać. Gdy spojrzy się jednak na strzelaniny, ogromne, otwarte do eksploracji miasto i możliwość poruszania się po nim dowolnym samochodem lub pieszo – skojarzenia nasuwają się same. Zresztą trochę już o tych podobieństwach wspominaliśmy w artykule Drauga.

Poza tym po tak oczekiwanej premierze Cyberpunka 2077 teraz zapewne najbardziej będziemy wypatrywać wieści o GTAVI. Z nową generacją konsol na rynku studio Rockstar chyba nie ma już wyjścia i w końcu wymieni grę z Xboksa 360 na coś świeżego. Spróbujmy więc wypunktować rzeczy, które w Cyberpunku 2077 wyszły szczególnie dobrze i albo uzupełniłby serię GTA o ciekawe dodatki, albo poprawiły te elementy, które w niej do tej pory nieco kulały.

Wertykalność miasta

To chyba najbardziej rzucająca się w oczy różnica, jeśli chodzi o główną wspólną cechę obu gier, czyli osadzenie akcji w dużej metropolii. Pomimo drapaczy chmur prosto z Los Angeles czy Nowego Jorku miasto w GTA jest generalnie płaskie jak stół. Nie licząc sporadycznych piętrowych estakad, możemy wejść do niektórych budynków na parter lub ewentualnie wspiąć się po schodach na następny poziom.

Wieżowce w GTA są tylko dekoracją, pustymi wydmuszkami. Wszelkie wędrówki w górę da się odbyć, wyłącznie teleportując się z jednego punktu na dach wieżowca, by skoczyć na spadochronie. Tak, jest jeszcze latanie samolotami, wjazd do dzielnic położonych na wzgórzach, ale to już chyba nie za bardzo podpada pod wertykalność miasta.

W GTA wszystko dzieje się na poziomie ulicy. - 4 rzeczy, których GTA 6 może nauczyć się od Cyberpunka 2077 - dokument - 2021-01-20
W GTA wszystko dzieje się na poziomie ulicy.

Cyberpunk 2077 wprowadza pod tym względem zupełnie nową jakość. Night City wydaje się rozległe i dostępne tak samo wszerz, jak i w górę. Drapacze chmur, do których możemy wejść, są same w sobie takimi minimiastami. Mają funkcjonalne windy, które nie teleportują nas magicznie na wybrane piętro, tylko pozwalają oglądać pokonywane poziomy. Czasem można też wybrać wejście po schodach i obserwować, jak na piętrach tętni życie. Kręcą się tam mieszkańcy, są sklepiki, stragany lub dzieje się właśnie jakaś akcja.

Równie „pionowe” okazują się także chociażby wielopoziomowe parkingi – co ciekawe, w wielu miejscach nie musimy nawet szukać schodów czy wind. Korzystając ze zdolności V do zwinnych skoków (warto kupić sobie cybernetyczne nogi) i pokonywania przeszkód, możemy wspinać się na różne obiekty i budowle zupełnie inną drogą. A najlepsze jest to, że gdzie byśmy się nie udali, nie znajdziemy tam zapomnianej, niewykorzystanej przestrzeni. Night City jest zabudowane i wypełnione detalami lub przynajmniej śmieciami.

W Cyberpunku wertykalność miasta jest nie tylko widoczna, ale i odczuwalna. - 4 rzeczy, których GTA 6 może nauczyć się od Cyberpunka 2077 - dokument - 2021-01-20
W Cyberpunku wertykalność miasta jest nie tylko widoczna, ale i odczuwalna.

Zacofanie GTA pod tym względem widać nie tylko w zestawieniu z Cyberpunkiem 2077. Wcześniej już obie części Tom Clancy’s The Division oferowały znacznie lepszą wertykalność swoich miast. Albo wbiegaliśmy po schodach niższych budynków na kolejne kondygnacje, albo gdzieniegdzie można było za pomocą lin dostać się na dach i przemierzać tak spore odległości. Niezależnie od tego, jakie miasto odwiedzimy w GTAVI, powinno być zdecydowanie bardziej otwarte i pnące się w górę.

PO CICHU I BEZ ŚLADÓW

Omijanie i dezaktywacja kamer, chowanie ciał, obezwładnianie – Cyberpunk postarał się o tego typu elementy mechaniki skradania się i bezkrwawego przechodzenia misji. Wprawdzie bycie gangsterem oznacza zwykle niecackanie się ze swoimi przeciwnikami, ale porządnie wykonane skradanie mogłoby znacznie wzbogacić misje w nowym GTA. Nietrudno przecież wymyślić scenariusze, w których podstawą byłoby przeniknięcie gdzieś lub kradzież bez alarmowania całego miasta, bez pozostawienia śladu swojej obecności. Nie ma potrzeby od razu robić z GTA Hitmana czy dawać nam możliwości wyboru przy każdym zadaniu, ale skradanie się mogłoby być po prostu wpisane w mechanikę poruszania się po świecie gry.

Cyberpunk 2077

Cyberpunk 2077

Grand Theft Auto V

Grand Theft Auto V

Grand Theft Auto VI

Grand Theft Auto VI

Cyberpunk 2077 kontra świat - ile jest w nim z GTA i Deus Ex?
Cyberpunk 2077 kontra świat - ile jest w nim z GTA i Deus Ex?

CD Projekt Red może utrzymywać, że Cyberpunk 2077 to przełomowe, bezprecedensowe zjawisko, ale prawda jest taka, że ta gra wzrosła na ramionach olbrzymów – zwłaszcza serii GTA i Deus Ex. Przyjrzyjmy się bliżej, jak CP2077 wypada na ich tle.

8 rzeczy z innych gier, które chciałbym zobaczyć w Cyberpunku 2077
8 rzeczy z innych gier, które chciałbym zobaczyć w Cyberpunku 2077

Jaki będzie Cyberpunk 2077? Jeszcze nie mamy pojęcia. Wiemy za to, jakie rozwiązania i mechaniki twórcy z CDPR mogliby podpatrzeć z innych gier i umieścić w swojej – teraz lub w ramach późniejszych aktualizacji.