Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 2 września 2019, 15:06

autor: Czarny Wilk

Bez umiaru pożre gry oraz filmy, nie pogardzi też soczystym komiksem albo dobrze upieczonym serialem.

Nawiedzony kartridż i zabójczy automat - straszne legendy miejskie i mity ze świata gier

Samokasująca się gra, nawiedzony kartridż, duch zmarłego brata Notcha nawiedzający Minecrafta czy pechowy automat, zagranie na którym potrafiło zabić - świat gier doczekał się wielu mrocznych i niepokojących miejskich legend.

Miejskie legendy, czyli współczesne odpowiedniki dawnych mitów, od wielu lat towarzyszą ludzkości. Ci, którzy lubią się bać, wytrwale poszukują ponurych opowieści, które następnie sami przekazują dalej. W miarę podawania z ust do ust historie te ulegają zmianom, szczegóły się zacierają, zastępują je inne detale. W końcu ciężko jest ustalić, na ile dana opowiastka jest prawdziwa i czy w ogóle zawiera choćby ziarnko prawdy. W dobie internetu podania te dodatkowo wyewoluowały w tzw. creepypasty – historyjki zazwyczaj nieoparte na faktach, ale prezentowane w maksymalnie realistyczny sposób, utrudniający ocenienie, czy mamy do czynienia z fikcją, czy z prawdą.

Wielu miłośników tego typu opowieści poświęca czas na sprawdzanie miejskich mitów, czasem osiągając sukcesy i udowadniając, że te przerażające legendy, w które mało kto wierzył, mówią o rzeczach, jakie faktycznie się wydarzyły.

Również w branży gier komputerowych nie brakuje tajemnic, jednych bardzo mrocznych, innych fascynujących. Niektóre historie na ich temat prawdopodobnie zostały zmyślone, inne udało się potwierdzić. Chcielibyśmy przedstawić Wam najciekawsze z nich, wygrzebane z przeróżnych czeluści sieci albo usłyszane od innych graczy. Jako że element niepewności i zagadkowości jest częścią klimatu owych przekazów, nie dociekamy, ile w nich prawdy. Decyzję o tym, czy w nie wierzyć, pozostawiamy każdemu z Was.

JUŻ TO GDZIEŚ CZYTAŁEŚ?

Większość z opisanych na kolejnych stronach miejskich legend oryginalnie opublikowana została przeze mnie kilka lat temu w serii trzech artykułów dla naszego serwisu Gameplay.pl (1, 2 i 3). Oprócz poprawionych wersji tamtych historii znajdziecie tu również kilka świeżych, nieprezentowanych przez nas wcześniej opowieści.

Blady księżyc wskaże ci drogę

W latach osiemdziesiątych, gdy jeszcze nie było powszechnego dostępu do internetu, dystrybucja gier komputerowych w Stanach wyglądała zupełnie inaczej. Wielu miłośników elektronicznej rozrywki organizowało wtedy spotkania z podobnymi sobie pasjonatami, w trakcie których wymieniano się nieskomplikowanymi, mieszczącymi się na pojedynczych dyskietkach produkcjami. Z takich „punktów wymiany” korzystali też amatorscy programiści, by puszczać w świat swoje własne tytuły. Czasem przekazywane z ręki do ręki gry potrafiły w ten sposób rozprzestrzenić się na cały kontynent, niczym dzisiejsze wiralowe filmiki.

Jedną z „dystrybuowanych” w ten sposób pozycji była należąca do wymierającego wówczas gatunku tekstowych przygodówek Pale Luna, która wędrowała między graczami zamieszkującymi zatokę San Francisco. Był to bardzo ubogi w zawartość tytuł, na dodatek nafaszerowany błędami. Gdy gracz rozpoczynał zabawę, witał go czarny ekran, na którym pojawiał się tekst:

Jesteś w ciemnym pomieszczeniu. Księżyc świeci przez okno. W rogu znajduje się ZŁOTO, LINA oraz ŁOPATA. Na WSCHODZIE znajdują się DRZWI.

Podaj komendę.

Jako że zdobycie oryginalnej kopii Pale Luny pozostaje wyjątkowo trudne, zrzut pochodzi z jednej z licznych imitacji tego tytułu. Jak widać, w tej wersji słowo „east” zostało zastąpione przez „west”. - Miejskie legendy o grach komputerowych - dokument - 2019-09-02
Jako że zdobycie oryginalnej kopii Pale Luny pozostaje wyjątkowo trudne, zrzut pochodzi z jednej z licznych imitacji tego tytułu. Jak widać, w tej wersji słowo „east” zostało zastąpione przez „west”.

Gra akceptowała jedynie pięć prostych komend: „podnieś łopatę”, „podnieś złoto”, „podnieś linę”, „otwórz drzwi”, „idź na wschód”. Wydostanie się z pomieszczenia nie trwało zazwyczaj długo i było nagradzane następującym tekstem:

Zabierz swą nagrodę. BLADY KSIĘŻYC UŚMIECHA SIĘ DO CIEBIE. Jesteś w lesie. Znajdują się tu ścieżki na PÓŁNOC, WSCHÓD i ZACHÓD.

Podaj komendę.

Od tego etapu gra stawała się wyjątkowo irytująca i powtarzalna. Gracz za każdym razem musiał wybrać jedną właściwą drogę, po czym witał go raz jeszcze ten sam ekran. Wybranie nieprawidłowego kierunku całkowicie zawieszało cały komputer, a oprócz tego gra reagowała jedynie na trzy komendy związane z użyciem przedmiotów. Na próbę użycia złota odpowiadała: „Nie tutaj”. Próba użycia łopaty kwitowana była: „Nie teraz”. Liny użyć nie pozwalała, twierdząc: „Już jej użyłeś”.

Uboga mechanika i wieczne zawieszanie się gry doprowadzało większość graczy do furii i kończyło się rzuceniem dyskietki z Pale Luną w kąt. Ale zawsze znajdzie się ktoś, kto ma za dużo wolnego czasu i cierpliwość tybetańskiego mnicha. Młody mężczyzna, Michael Nevins, postanowił sprawdzić, czy Pale Luna nie skrywa czegoś więcej. Przez pięć godzin metodą prób i błędów przebijał się przez kolejne ekrany, by w końcu, po niezliczonej liczbie restartów, ujrzeć inny tekst:

BLADY KSIĘŻYC UŚMIECHA SIĘ SZEROKO. Nie ma już więcej ścieżek. BLADY KSIĘŻYC UŚMIECHA SIĘ SZEROKO. Ziemia jest miękka. BLADY KSIĘŻYC UŚMIECHA SIĘ SZEROKO. To tutaj.

Podaj komendę.

Przez kolejną godzinę wpisywania różnych zwrotów Nevins w końcu natrafił na kombinację komend, które musiał podać: „wykop dziurę”, „wrzuć złoto”, „zakop dziurę”. To sprawiło, że na ekranie pojawił się ostatni już napis:

Gratulacje.

----- 40.24248 -----

----- -121.4434 -----

Podane koordynaty wskazują na Kalifornię, na góry w pobliżu niewielkiego miasta Redding (tak, kojarzycie to miejsce z Fallouta 2).

Po przemyśleniu sprawy Michael doszedł do wniosku, że wyświetlone przez grę cyfry to w rzeczywistości koordynaty. Według legendy sprawdził je i okazało się, że prowadzą do punktu pobliskim lesie. Uzbrojony w mapę, kompas i łopatę postanowił doprowadzić tajemnicę Pale Luny do samego końca. Przebijając się przez gęstwinę, z niejaką fascynacją zauważył, jak kolejne jego kroki korespondują ze ścieżkami wybieranymi w grze. W końcu dotarł do celu, gdzie ujrzał kupkę ziemi. Z coraz większym podnieceniem zaczął kopać, spodziewając się w każdej chwili odnaleźć jakiś ekscentryczny skarb pozostawiony przez twórcę gry. Zamiast tego natrafił na głowę dziewczynki o blond włosach w stanie silnego rozkładu.

Przerażony Nevins szybko poinformował policję o znalezisku. Dziewczynka została zidentyfikowana jako jedenastoletnia Karen Paulsen, której zaginięcie zgłoszono półtora roku wcześniej w San Diego. Mimo usilnych prób odnalezienie autora Pale Luny się nie powiodło – półlegalna natura spotkań, na których wymieniano się grami, prowadziła do wielu ślepych zaułków. Dziś kolekcjonerzy gotowi są zapłacić nawet sześciocyfrowe sumy za autentyczną kopię tej gry, ta jednak pozostaje w zasadzie niemożliwa do zdobycia.

Reszty ciała dziewczynki nigdy nie odnaleziono.

TWOIM ZDANIEM

Zetknąłeś/aś się kiedykolwiek w życiu ze zjawiskami paranormalnymi?

Nie, nigdy nie miałem z nimi styczności
54,3%
Tak, osobiście
29%
Słyszałem o nich od bliskich ludzi
16,6%
Zobacz inne ankiety
Minecraft

Minecraft

Fallout 3

Fallout 3

The Elder Scrolls III: Morrowind

The Elder Scrolls III: Morrowind

Madden NFL 20

Madden NFL 20

Madden NFL 19

Madden NFL 19

The Legend of Zelda: Majora's Mask

The Legend of Zelda: Majora's Mask

Twisted Metal: Head-On

Twisted Metal: Head-On

Dlaczego Minecraft odcina się od Notcha – ojca kultowej gry?
Dlaczego Minecraft odcina się od Notcha – ojca kultowej gry?

Wygląda na to, że Microsoft nie chce mieć nic do czynienia z kontrowersyjnym ojcem Minecrafta. Czy rzeczywiście powodem jest kilka niepoprawnych politycznie tweetów?

Rok pokemonów, czyli jak Nintendo szturmem zdobyło rok 2016
Rok pokemonów, czyli jak Nintendo szturmem zdobyło rok 2016

W tym roku byliśmy świadkami hucznego powrotu popularności marki Pokemon. Co więc sprawiło, że 2016 jest rokiem pokemonów i co sukces marki wróży przyszłości Nintendo?

Komentarze Czytelników (23)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
02.09.2019 16:45
Marokso
Marokso
23
Pretorianin

I ta głowa z pierwszego opowiadania się nie rozłożyła przez ten czas?

02.09.2019 17:00
👍
odpowiedz
Jerry_D
2
Legionista

Nawet nie wiedziałem, że w dziedzinie gier istnieje tyle miejskich legend. Świetna kopalnia pomysłów do sesji RPG w klimatach urban fantasy.

A w ankiecie brak mi opcji "Nie jestem pewny". Sam może ze 3 razy spotkałem się z pewnymi rzeczami, których nie jestem w stanie całkowicie logicznie i naukowo wyjaśnić, ale nie odważyłbym się powiedzieć, że na pewno miały pochodzenie paranormalne.

02.09.2019 17:07
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany453591
61
Senator

Na tvgry był chyba kiedyś cykl filmików o takiej tematyce, ktoś pamięta jak to się nazywało? Na pewno był tam odcinek o Killswitchu i Lavender town, ale formuła szybko się wyczerpała i potem już coraz bardziej niedorzeczne historie były omawiane.

edit: a dobra, nie zauważyłem filmiku.

post wyedytowany przez zanonimizowany453591 2019-09-02 17:11:18
03.09.2019 08:37
Killerdiablo48
12
Legionista

Miejskie legendy świat gier :)

02.09.2019 17:57
papież Flo IV
3
odpowiedz
papież Flo IV
28
Biskup

Nie pamiętam kiedy ostatnio tak mocno się zaczytałem w GOLową publicystykę, aż w niektórych momentach przeszły przeze mnie dreszcze.
Dobre materiały na horrory tu się znajdują:-D

02.09.2019 19:11
1
odpowiedz
taffer33
32
Centurion

Z tym przewidywaniem przyszłości, to zawsze kojarzy mi się od razu pierwszy Deus Ex, w którym Ion Storm nie miał w jaki sposób umieścić tekstur WTC w skylinie Nowego Jorku, więc napisali w lore, że wieże zostały zniszczone w zamachu terrorystycznym. Przypominam, że gra wyszła około roku przed zamachem.

Ktoś uwierzy, że to tylko ograniczenia enginu? :D

post wyedytowany przez taffer33 2019-09-02 19:11:47
02.09.2019 19:22
Ustar3
👍
1
odpowiedz
Ustar3
1
Junior

I to jest dobry artykuł.
Sam osobiście lubię takie ów legendy i owiane tajemniczością opowieści, z wielką przyjemnością przeczytałbym podobny artykuł :)

02.09.2019 21:16
WolfDale
👍
1
odpowiedz
1 odpowiedź
WolfDale
23
Poszukiwacz Małego Wansy

Rewelacyjny artykuł, uwielbiam czytać takie rzeczy. I nie zawiedliście mnie, bo taki wpis bez miasta duchów w Pokemonach nie ma prawa bytu. Jedna rzecz mi tylko nie pasuje, czemu napisaliście to tak jakby faktycznie to miało miejsce? Przecież to jedna wielka bujda na resorach, aczkolwiek niesamowicie klimatyczna.

Natomiast modyfikacja do Morrowinda również bardzo ciekawa, gdy zobaczyłem nazwę tego pliku od razu go sobie przypomniałem z przeszłości.

03.09.2019 07:41
Czarny  Wilk
Czarny Wilk
79
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Jedna rzecz mi tylko nie pasuje, czemu napisaliście to tak jakby faktycznie to miało miejsce? Przecież to jedna wielka bujda na resorach, aczkolwiek niesamowicie klimatyczna.
Odpowiedź na to pytanie znajduje się we wstępie do artykułu :)

02.09.2019 22:21
Albanoid
😎
odpowiedz
1 odpowiedź
Albanoid
35
Pretorianin

GRYOnline.plTeam

Bardzo dobry artykuł Wilku :) Świetnie się czytało.

03.09.2019 00:15
2
garett123#2
21
Przemytnik

Wilku jest strasznie nierówny. Raz napisze coś tak fajnego jak ten artykuł, a innym razem taki wysryw, że aż głowa boli.

02.09.2019 22:43
Sir Xan
👍
odpowiedz
Sir Xan
97
Legend

Bardzo ciekawy artykuł. Oby będzie więcej. :)

03.09.2019 00:06
-=Esiu=-
👍
odpowiedz
-=Esiu=-
146
Everybody lies

Nie ma to ja ciary na koniec dnia. Dobry towar z tego artykułu ;)

03.09.2019 09:08
odpowiedz
Samigraj
6
Legionista

Mi jedyne co zabijają mody do morrowinda to płynność rozgrywki

03.09.2019 09:09
adam11$13
odpowiedz
1 odpowiedź
adam11$13
73
Phantom Thief

O kilku nie słyszałem (chociażby ten nawiedzony mod do Morrowinda). Fajnie, że historie tu przedstawione odbiegają od pewnych standardów wszelakich creepypast i to w tym dobrym tego słowa znaczeniu. Są klimatyczne, nie są przesadzone i nawet jeśli 99% z nich to fejki to faktycznie potęgują wrażenie, że coś takiego mogłoby się zdarzyć. Sam pamiętam gdy w liceum poczytałem nieco o Benie z Majory czy o nawiedzonych romach z Pokemonami - od tego momentu zostałem pochłonięty w świat "strasznych makaronów".

03.09.2019 19:20
malyb89
malyb89
154
Demigod

tudzież ciarowklejek :)

03.09.2019 09:58
Darkowski93m
odpowiedz
Darkowski93m
120
Generał

Fajne opowiastki, pobudzają wyobraźnię^^

03.09.2019 14:58
odpowiedz
Antek9999
18
Chorąży

Dobry artykuł Wilku! Sam kiedyś męczyłem tego moda :)

03.09.2019 18:52
Wloczykij94
odpowiedz
Wloczykij94
9
Legionista

Sam swego czasu ogralem owy mod do morrowinda. Był do pobrania na różnych stronach od chomika po modb. Dziwny no trochę i nic ponad to. Tylko ciekawa creepypasta

03.09.2019 23:29
Janczes
odpowiedz
Janczes
134
You'll never walk alone

ten fragment o morrowind zajebisty :D

04.09.2019 06:47
TraXsoN
odpowiedz
TraXsoN
73
Pretorianin

To już chyba czytałem kiedyś u was

post wyedytowany przez TraXsoN 2019-09-04 06:47:52
04.09.2019 10:41
odpowiedz
MAXeeR98
13
Chorąży

Super artykuł. Pozdrowienia dla twórcy.

05.09.2019 01:03
MrPawlo112
odpowiedz
MrPawlo112
8
Proboszcz

Ciekawe, czekam na więcej :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze