Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 4 sierpnia 2019, 11:30

autor: Maciej Pawlikowski

Poza grami zajmuje się krytyką literacką, czasami trochę życiem, czasami trochę przeżyciem.

15 dziwnych faktów o GRYOnline.pl, o których nie mieliście pojęcia

Czy wiesz, że pracujemy tam, gdzie przez lata sprzedawano toalety, nie lubimy się w redakcji z alarmem, a UV gra tak dużo, że nas to trochę przeraża? Nie? No to już wiesz.

Przez 18 lat istnienia serwisu GRYOnline.pl nazbierało się tyle anegdot, branżowych żarcików, wstydliwych opowieści, sekretów i tajemnic, że kiedy w końcu zmienimy nazwę na WiedźminOnline.pl i przestaniemy pisać o (innych) grach, wydamy książkę. Książka spowoduje krach na giełdzie, utratę zaufania społecznego i trzęsienie ziemi w województwie mazowieckim. Na razie jednak musi wystarczyć Wam ten artykuł.

Niejednokrotnie pytacie o nasze redakcyjne życie – w czasie streamów, pod filmami, pod tekstami, na forum i w e-mailach. Spróbujemy dziś więc opowiedzieć o nas trochę mniej poważnie i mniej oficjalnie. Prawdą jest, że GOL to pewien szczególny organizm. Funkcjonuje tak dobrze dlatego, że każdy dział pilnuje swojej roboty. Ale również dlatego, że w każdym dziale znajdują się trochę postrzelone i trochę dziwaczne jednostki.

Jeśli ten artykuł nie wyczerpie Waszej ciekawości, dajcie jej upust w komentarzach. Redakcja zobowiązała się, że odpowie przynajmniej na część pytań.

No to zaczynamy! - 15 dziwnych faktów o GRYOnline.pl, o których nie mieliście pojęcia - dokument - 2019-08-05
No to zaczynamy!

Redakcja serwisu GRYOnline.pl pracuje tam, gdzie przez lata sprzedawano toalety

Och, proszę bardzo, śmiejcie się. Ale gdy w 2016 roku przyszedłem po raz pierwszy do pracy, zajmowaliśmy dwa górne piętra niedużego budynku przy ulicy Gabrieli Zapolskiej w Krakowie. Miejsca było w sam raz – redakcja GOL-a dzieliła pomieszczenie z TVGRY, a piętro niżej marketing znosił trudne charakterki ludzi z IT. Nad nami wszystkimi były jeszcze schody do nieba, gdzie chodziło się „na dywanik”.

Przez lata jednak przybyło nam kilkaset kilogramów zasobów ludzkich. Nowe projekty i nowe działy wymagały świeżych pomysłów młodych ludzi, toteż wkrótce zwyczajnie przestaliśmy się mieścić. Gambrinus trzymał swoje jedzenie na biurku UV-a, a T_bone, gdy się przeciągał, uderzał Łosia z łokcia w ciemię. Trudne sprawy, hardcore’owe warunki i szkoła przetrwania wyszlifowały nasze charaktery bardziej niż optymalizacja Elexa, ale gdy jeden z redaktorów podczas zimy postanowił przenieść się ze swoim biurkiem na balkon, wiedzieliśmy, że musimy coś z tym zrobić.

Na parterze w naszym budynku mieściła się znana i solidna firma trudniąca się handlem porcelaną, nazwijmy to, użytkową. W 2018 roku opuściła jednak ów lokal, a my mogliśmy rozgościć się w tych pomieszczeniach. Więc tak – osoby, które na co dzień zapełniają główną stronę materiałami, pracują w miejscu, gdzie niedawno sprzedawano toalety. I cieszymy się z tego, bo po kolegach od sanitariatów została nam łazienka z pisuarem na fotokomórkę. Bajera!

T_bone to jedyny „stary” pracownik, który nigdy nie uruchomił alarmu w redakcji

Jasne, że mamy alarm. Kiedyś w czasie charytatywnego streamu uruchomiliśmy go nawet przez przypadek i widzowie z całej Polski usłyszeli to potworne wycie. Nie będziemy Wam jednak zdradzać, jak działa – dość powiedzieć, że alarm nas nie lubi, nie toleruje i wpędza w kłopoty. Droczy się jak zawzięty pies. Ja uruchomiłem go dwa razy i dwa razy prawie straciłem przytomność, bo dźwięk jest, doprawdy, godną konkurencją nagłośnienia największych rockowych festiwali. Z tego miejsca pragniemy pozdrowić sąsiadów. I bardzo prosimy, żeby przestali kraść nasze kwiaty. Lubimy je.

Coroczny zlot czytelników, GRYOffline 2019. Zorganizowanie dla Was koncertu Percivala było również dla nas wielkim wydarzeniem. - 15 dziwnych faktów o GRYOnline.pl, o których nie mieliście pojęcia - dokument - 2019-08-05
Coroczny zlot czytelników, GRYOffline 2019. Zorganizowanie dla Was koncertu Percivala było również dla nas wielkim wydarzeniem.

Jedynym zasłużonym już w bojach redaktorem GOL-a, który wciąż nie uruchomił alarmu (a pracuje tu już ponad 7 lat), jest Adam „T_bone” Kusiak. Z pewnością go kojarzycie – to typ poświęcający miesiące grom, które wyszły w 2017 roku, działają, jakby ukazały się w 1945, a wyglądają, jakby pochodziły z XIX wieku. Lubimy go, bo zawsze opowiada o rzeczach, które nas nie interesują. No i przechwala się, że nigdy nie uruchomił alarmu. W najbliższym czasie planujemy coś z tym zrobić.

10 dziwnych faktów o TVGRY.pl, o których nie mieliście pojęcia
10 dziwnych faktów o TVGRY.pl, o których nie mieliście pojęcia

Nasz youtubowy kanał ma już ponad milion subskrypcji, a jego prowadzących ludzie rozpoznają na ulicy. Dlatego to idealny moment, żeby wyciągnąć na wierzch ich brudne sekrety, wstydliwe wpadki i długo chowane tajemnice.

Top 10 topek – najlepsze zestawienia w historii GRYOnline.pl
Top 10 topek – najlepsze zestawienia w historii GRYOnline.pl

W historii naszej redakcji wielokrotnie tworzyliśmy listy i zestawienia. Teraz wspominamy dziesięć najlepszych razy, gdy opisywaliśmy najlepsze rzeczy.

GRYOnline.pl ma już 18 lat – oto nasza historia
GRYOnline.pl ma już 18 lat – oto nasza historia

Osiemnaście lat minęło i oto jesteśmy pełnoletni. Podsumowujemy, ujawniamy i demaskujemy! Jak powstało GRY-OnLine, na czym polegało dziennikarstwo growe po roku 2000 i dlaczego przetrwali nieliczni? O tamtym minionym świecie opowiedzą Wam nasi goście.