Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 11 maja 2019, 11:30

autor: Czarny Wilk

Bez umiaru pożre gry oraz filmy, nie pogardzi też soczystym komiksem albo dobrze upieczonym serialem.

Czy Sekiro było za trudne? Sprawdziliśmy to

Od chwili swego debiutu, Sekiro: Shadows Die Twice wywołuje tyleż zachwytów, co frustracji. Część graczy uważa je przy tym za najtrudniejszą grę From Software, podczas gdy inni sądzą, że jest ona łatwiejsza od poprzedniczek. Sprawdziliśmy, kto ma rację.

Sekiro: Shadows Die Twice, najnowsza produkcja From Software, okazało się grą nie mniej udaną od poprzednich dzieł ekipy kierowanej przez Hidetakę Miyazakiego. Przygody Jednorękiego Wilka porwały graczy równie mocno jak światy wykreowane w Bloodbornie czy serii Dark Souls, przyciągając zarówno nowymi pomysłami na rozgrywkę, jak i zachowaniem charakterystycznego dla tego studia, bezkompromisowo wysokiego poziomu trudności.

Zdaniem niektórych graczy tym razem nawet zbyt wysokiego. Po premierze Sekiro dało się słyszeć zewsząd głosy, że jest to zdecydowanie najtrudniejsza produkcja From Software, potężną debatę w branży wywołał także artykuł „Forbesa”, którego autor uznał, że „Sekiro powinno szanować swoich graczy i zaoferować łatwy poziom trudności”.

Na wszystkie głosy mówiące, że gra jest bardzo trudna, przypada jednak równie wiele twierdzeń, że jest ona... najłatwiejszym dziełem Miyazakiego. Wedle sporej grupy osób wszelkie problemy z zabawą wynikają z działających na niekorzyść graczy przyzwyczajeń z Dark Souls – po ich zwalczeniu i przestawieniu się na odmienny system walki gra rzekomo staje się banalna.

Jeden rabin powie „łatwe”, a inny rabin powie „trudne”. - 2019-05-11
Jeden rabin powie „łatwe”, a inny rabin powie „trudne”.

Postanowiliśmy ostatecznie odpowiedzieć na pytanie, czy Sekiro rzeczywiście jest najtrudniejszą grą twórców Dark Souls. Wykorzystaliśmy do tego królową wszystkich nauk (albo królową kłamstw – zależy, kogo spytać) – statystykę. Porównaliśmy dane dotyczące procentowej liczby osób, które zdobywały określone trofea w tytułach From Software na konsolach Sony. To pozwoliło zestawić ze sobą odsetki graczy, którzy pokonywali pierwszych bossów, docierali do środka gry i wreszcie kończyli poszczególne odsłony Dark Souls, a także Bloodborne’a oraz Sekiro.

Początek drogi

W naszych rozważaniach zestawiliśmy Sekiro z pięcioma grami From Software uznawanymi za część podgatunku „soulslike” – z Demon’s Souls, Dark Souls, Dark Souls 2: Scholar of the First Sin, Dark Souls 3 oraz Bloodborne’em. Nie braliśmy pod uwagę trofeów z serii Armored Core czy innych dzieł tego dewelopera, gdyż albo były one z samych założeń łatwiejsze, albo nastawione na inny rodzaj zabawy, albo zwyczajnie nie wspierały trofeów.

Najpierw porównajmy, jak wielu graczy nie zostało odrzuconych przez poszczególne gry już na początku przygody. W przypadku Sekiro: Shadows Die Twice odsetek osób, które ukończyły prolog, zdobywając trofeum „Shinobi Prosthetic”, jest bardzo wysoki i wynosi 97,82%. Znacznie mniej graczy miało dość nerwów, by dotrzeć i poradzić sobie z pierwszym bossem – trofeum „Gyoubu Masataka Oniwa” otrzymało 76,04% osób, które odpaliły grę.

Z tym panem poradziło sobie 3/4 graczy, którzy uruchomili Sekiro. - 2019-05-11
Z tym panem poradziło sobie 3/4 graczy, którzy uruchomili Sekiro.

Demon’s Souls niestety nie posiada trofeum wpadającego za ukończenie tutorialu, więc możemy jedynie sprawdzić, ile osób dało sobie radę z pierwszym bossem. I okazuje się, że w przypadku pierwszego podejścia do tego gatunku cierpliwością wykazało się zaledwie 60,9% graczy. W tym wypadku może to być jednak efekt nowości – jako że były to pierwsze Soulsy, wielu graczy nie wiedziało jeszcze, w co się pakuje, i dlatego mogło się szybko zrazić.

Przy Dark Souls gracze dokonywali już bardziej świadomej decyzji i widać to w trofeach. Z lokacją i bossem tutorialowym uporało się 92,89% osób (trofeum „Reach Lordran”), zaś zabić w dzwon w Undead Church – czyli zaliczyć pierwszy istotniejszy akt fabularny, wymagający pokonania po drodze dziewiczego „prawdziwego” bossa – zdołało 72,16% graczy. Nieco mniej śmiałków poradziło sobie z pierwszym bossem w Dark Souls II: Scholar of the First Sin – ostatniego giganta powaliło 67,3% użytkowników.

Choć Cleric Beast dla większości osób był pierwszym bossem spotykanym w Bloodbornie, pokonało go tylko 49% graczy. - 2019-05-11
Choć Cleric Beast dla większości osób był pierwszym bossem spotykanym w Bloodbornie, pokonało go tylko 49% graczy.

W Dark Souls 3 z bossem samouczkowym mierzyliśmy się już na samym początku zabawy i starcie z nim przetrwało 94,96% wojowników i wojowniczek. W pojedynku z kolejnym oponentem zwycięstwo odniosło 70,2% graczy. Prawdziwą przeprawą okazał się natomiast początek Bloodborne’a. Mniej niż połowa osób przetrwała potyczkę z pierwszym bossem w grze – trofeum „Cleric Beast” zdobyło tylko 49% graczy. Jest on co prawda opcjonalny, ale struktura gry w zasadzie wszystkich nowych graczy do niego prowadzi, a pierwszego obowiązkowego bossa zabiło jeszcze mniej osób (45,8%).

Procent graczy, którzy dotarli i pokonali pierwszego „normalnego” bossa w poszczególnych grach typu „soulslike” autorstwa From Software. - 2019-05-11
Procent graczy, którzy dotarli i pokonali pierwszego „normalnego” bossa w poszczególnych grach typu „soulslike” autorstwa From Software.

O ile początek nie jest reprezentatywny dla całej gry, tak pozwala powiedzieć co nieco o barierze wejścia do danego tytułu. Z powyższego porównania trofeów wynika, że w tym aspekcie Sekiro jest łatwiejsze od poprzednich dzieł studia – z pierwszym prawdziwym bossem w Shadows Die Twice wygrał nieco większy odsetek osób niż w Soulsach i o wiele większy niż w Bloodbornie.

A PLATYNY?

Platynowanie gier z tej serii to już zajęcie dla największych fanów i uznaliśmy, że nie jest ono tak reprezentatywne dla poziomu trudności jak pozostałe omawiane trofea – to, czy po ujrzeniu zakończenia ktoś decyduje się na podjęcie tego typu wyzwania, zależy bardziej od jego własnych preferencji niż tego, czy gra jest trudna. Niemniej ciekawscy mogą poniżej sprawdzić, jaki procent graczy zdobył platynę w poszczególnych tytułach:

  1. Demon’s Souls – 3,7%
  2. Dark Souls – 6,2%
  3. Dark Souls II: Scholar of the First Sin – 4,5%
  4. Dark Souls III – 4,9%
  5. Bloodborne – 5,7%
  6. Sekiro – 6,2%

TWOIM ZDANIEM

Sekiro: Shadows Die Twice jest najtrudniejszą grą FromSoftware?

Nie
67,9%
Tak
32,1%
Zobacz inne ankiety
Sekiro: Shadows Die Twice

Sekiro: Shadows Die Twice

Bloodborne

Bloodborne

Dark Souls III

Dark Souls III

Dark Souls

Dark Souls

Demon's Souls

Demon's Souls

Dark Souls II: Scholar of the First Sin

Dark Souls II: Scholar of the First Sin

Najtrudniejsze platyny – maksowanie pewnych gier na PlayStation to wyzwanie dla... szaleńców
Najtrudniejsze platyny – maksowanie pewnych gier na PlayStation to wyzwanie dla... szaleńców

Trofea i osiągnięcia w grach potrafią zarówno wydłużyć przyjemność obcowania z danym tytułem, jak i skutecznie uprzykrzyć życie. Oto lista najtrudniejszych platyn do zdobycia.

"Nie jesteś zwycięzcą" - najtrudniejsze etapy i sceny w grach komputerowych

Te momenty w grach nie są do pozazdroszczenia. Frustrują, denerwują, grają na nerwach. Zestawienie tylko dla odważnych.

Komentarze Czytelników (37)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
11.05.2019 13:04
2
Zdzichsiu
75
Ziemniak

Porównanie osiągnięć nie ma żadnego sensu. Sekiro jest świeże, dlatego początkowe osiągnięcia zaliczy sporo osób, gdy te końcowe już nie, bo po prostu jeszcze nie zdążyły one do nich dotrzeć z powodu np. braku czasu, ale tytuł raczej ukończą, gdyż są fanami gatunku.
Soulsy były na wyprzedażach, sprawdzają je niekoniecznie fani trudnych gier, by po prostu zrozumieć, o co tyle szału, ale niekoniecznie ukończyć (dlatego od połowy % spada).
I porównanie trofek odzwierciedla dokładnie to. Za rok rozkład procentów w Sekiro będzie inny.

post wyedytowany przez Zdzichsiu 2019-05-11 13:11:03
11.05.2019 13:12
odpowiedz
1 odpowiedź
JudgeHolden
24
Chorąży

Cleric Beast w Bloodborne mozna pominac. Wrzucanie go w to zestawienie nie ma sensu -- o ile w ogole takie zestawienie ma sens. Pierwszym musowym bossem w Bloodborne jest Ojczulek Gascoigne.

post wyedytowany przez JudgeHolden 2019-05-11 13:13:18
11.05.2019 13:47
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
taranssj4
90
Wyznawca Słońca

Dodać trzeba, że takie porównanie ma w gruncie rzeczy sens, gdy w Soulsach nie korzystalibyśmy ze wspomagaczy w rodzaju wsparcia innych graczy. W dodatku Sekiro wymusza styl gry, natomiast w Soulsach można grać np. pancernikiem, być bardziej zachowawczym. A jak jeszcze do tego dorzucimy dość mocną możliwość grindowania żeby wzmocnić swoją postać plus znalezienie broni która może być OP, to moim zdaniem Soulsy są znacznie łatwiejsze od Sekiro.

post wyedytowany przez taranssj4 2019-05-11 13:49:25
11.05.2019 14:06
odpowiedz
Kamook
61
Konsul

Zauważyłem, że bardzo dużo zależy od tego na czym grasz. Grać na zwykłym ps4 było dość trudno, nierówno rozdysponowane klatki i fremrejt hulającym w okolicach 30 ramek, zamiast być zablokowanym utrudniał wyczuwanie odpowiednich momentów i uprzykrzał niepotrzebnie zabawę. Po przesiadce na kompa z 60 ramkami i free-syncem, jak ręką odjął, wszystko wchodziło i gra się znacznie przyjemniej, input lag spadł dramatycznie i zabawa była płynniejsza. Trochę na tym biznesie straciłem czasu i hasju bo kopię z ps4 trzeba było odsprzedać i poszukać dobrej ceny na kompa, ale było warto.

11.05.2019 14:08
odpowiedz
Metaverse
4
Chorąży

Dlaczego bylo? Dla mnie jest i bedzie bo nie zamierzam rezygnowac tylko dlatego ze jest trudno ale nie zamierzam tez grac w to codziennie az nie skoncze. To jedna z gier ktora zostanie ze mna na dlugo.

11.05.2019 14:15
2
odpowiedz
12dura
42
Honk Honk

Oglądałem na YT jak gościu od zDvpy gra w soulsy, do tej pory przeszedł 1, 2 i prawie bloodborne, gra też w sekiro i męczy się przy nim ogromnie, nawet odstawił granie na chwilę bo nie daje rady, cały odcinek walczy z jednym przeciwnikiem, a soulsy przechodzi jak przez masło bo w soulsach da się nafarmić leveli i stać się mocniejszym w danym etapie gry niż przewidieli twórcy.
Moim zdaniem sekiro jest dużo trudniejsze od soulsów.

11.05.2019 14:21
👍
odpowiedz
sunashigure1
1
Legionista

Bardzo ciekawy tekst, gratulacje i podziękowania dla autora. Tak dokładny research wymaga dużo pracy.

Jeśli chodzi o poziom trudności w Sekiro - zrobiłem około 39 wideo poradników do Sekiro właśnie i muszę przyznać, że niektóre walki

spoiler start

(Ojciec Sowa, Demon Nienawiści, Isshin)

spoiler stop

wcale nie były spacerkiem. Z drugiej strony, możliwość spamowania przycisku bloku (i uzyskiwanie OP odbić) czy brak paska energii znacząco ułatwiają grę.

Sekiro wypada blado np. na tle Ninja Gaiden (master i ultimate ninja), jeżeli chodzi o wysoki poziom trudności. Gra która chce odnieść sukces powinna być przyjazna zarówno dla Casual(i), jak i Core(owych) czy Hardcore(owych) graczy. Sekiro właśnie taki jest. Nawet gracze ze słabszych refleksem są w stanie przebrnąć przez tę grę wykorzystując różne triki. Mocniejsi narzucą sobie dodatkowe ograniczenia i też będą zadowoleni.

Należy też zwrócić uwagę, że autorzy zostali już "poznani" i mają określoną reputację na rynku. Ludzie wiedzą czego się spodziewać, chcą podobnych wrażeń. Wystarczy dodać do tego dobrą kampanię reklamową, z dużym "zapleczem finansowym" i sukces murowany. Bez względu na poziom trudności.

11.05.2019 14:37
odpowiedz
1 odpowiedź
rayzel55
0
Junior

Nie jestem pewien czy statystyki w Bloodborne są wymierne, bo gra była do pobrania bez opłaty w ramach abonamentu ps plus, więc wielu graczy mogło ją pobrać, odpalić i zrazić się na samym początku jednocześnie zaniżając globalne statystyki trofeów. To samo mogło spotkać Demon Souls z ps plusa dla PS3.

post wyedytowany przez rayzel55 2019-05-11 14:38:20
11.05.2019 14:42
odpowiedz
Ogame_fan
99
Days Gone

Dla mnie sekiro było troszkę trudniejsze pierwsze 20% gry A później jak już przestawilem się że jest to taka dźwięko gra (guitar souls hero) to przeszło się jak przez masło.

Jedyny problem to Hatred demon bo on jest żywcem przeniesiony z souls borne i kompletnie nie pasuje do systemu walki z Sekiro.

11.05.2019 15:11
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydro2
122
Legend

Trudność tej gry to znalezienie wlascowej drogi z labiryntu. Tak to taki Dark Souls czy Bloodborne są 10x trudniejsze.

11.05.2019 16:26
2
odpowiedz
aden
51
Chorąży

Metodologia badan niestety mocno wypaczona.
1) Jak sam autor przyznaje w przypadku Dark Souls ludzie siegali po tytuł bardziej swiadomie, wiedzac czego się spodziewac. Tym samym potencjalnie sporo osob sie "odbiło" przez rezygnacje z kupna.
2) Wyniki Bloodborne mocno zaklamane przez obecnosc tej gry w PS+ przez co liczba osob ktora chociazby odpalila gre (skoro i tak ja dostala w ramach abo) jest nieporownywalnie wieksza.

post wyedytowany przez aden 2019-05-11 16:27:58
11.05.2019 18:00
2
odpowiedz
Mazarian
18
Centurion

Dla mnie Sekiro było trudne bo miałem masę przyzwyczajeń z serii Dark Souls / Bloodborne. To właśnie te elementy sprawiały mi najwięcej problemów, nie zaś sam poziom trudności gry. Dodatkowo ze znajomym zauważyliśmy, że rożni bossowie byli dla nas trudni do pokonania w różny sposób ( np. Ogr ).

12.05.2019 07:56
odpowiedz
2 odpowiedzi
tgolik
78
Pretorianin

Po 70 godzinach gry utknąłem na samym początku na Elita Ashiny - Jinsuke Saze.
Nie mam już siły grać. Może za kilka miesięcy.
To pierwsza gra z bosami w moim życiu (w Soulsy nie grałem).

post wyedytowany przez tgolik 2019-05-12 07:57:11
12.05.2019 09:45
odpowiedz
3 odpowiedzi
buuubi
8
Legionista

Nie gram i nie zagram. Nie kupię, a kupiłbym gdybym wiedział, że jest poziom trudności lajt dla ludzi pragnących grać na lajcie i cieszyć się poznając fabułę. Nie jestem niedzielnym graczem (w samego WOWa byłem w jednej z lepszych progresujących gildii w Polsce), ale na stare lata od gier oczekuję lekkiej rozrywki i odsapki od stresu dnia codziennego, a nie dodatkowej dawki spiny. Sorry moje pieniążki pójdą na cokolwiek innego a nie na Sekiro, choćby Days Gone, Imperator Rome czy dodatek do Horizona, z którego czerpałem wielką przyjemność.

12.05.2019 10:41
👍
odpowiedz
Zwijam_Dywan
13
Legionista

Gdy juz nauczysz sie walczyc, gra staje sie duzo łatwiejsza.
Najwiekszym problemem jest przestawienie sie na agresywne ataki, parowanie oraz kontrataki.
Ostatniego bossa zabiłem dopiero po 3 dniach, rozczarowałem się troche długością fabuły, która jest niezbyt bogata, Dark Souls jest chyba lepsze pod tym względem.
Za to walka to chyba najwiekszy atut sekiro, jest swietna.

12.05.2019 20:05
😐
odpowiedz
zanonimizowany1289341
0
Legionista

Dla mnie Sekiro był wkurzająco trudny - BB był trudny, ale przyjemny i mogłem powtarzac w kółko tych bossów i mi się nie nudziło. W Sekiro odpuściłem w połowie, a w BB wbita platyna.

12.05.2019 22:15
odpowiedz
VirtualManiac
11
Wirtualny

Trudne to było GTA1.

13.05.2019 10:02
😉
odpowiedz
5 odpowiedzi
Little Boy
7
Legionista

Słuchajcie Sekiro jest najłatwiejszą grą od FS. Dlaczego? Z kilku powodów:
1) Masz tutorial z prawdziwego zdarzenia, tłumacząc każdy aspekt walki, plus sparing partnera na którym można testować.
2) Masz broń która jednocześnie jest idealną tarczą, do tego umożliwiająca dynamiczne parowanie, które z resztą jest najlatwiejsze do wykonania ze wszystkich poprzednich gier.
3) Brak paska staminy, co pozwala jednocześnie atakować i bronić się bez końca i bez ryzyka "wycieńczenia" i "stunu" po bloku. Stun wystepuje tylko przy zbyt długiej obronie bez parad, w DS dwa-trzy konkretne ciosy w blok to prawie zawsze był juz stun.
4) Duża ogólna zręczność Sekiro, której tylko pozazdrościć może bohater z DS. W BB bohater też jest dość szybki.
4) Masz od groma kapliczek do tego blisko bossów, gdzie (oprócz DS3) w poprzednich grach od FS mogłeś o tym pomarzyć. Pomiedzy którymi możesz sie teleportować (dopiero od DS2 to był standard dostepny od poczatku gry).
5) Śmierć jest najmniej karana w Sekiro spośród wszystkich gier od FS, do tego masz szanse na całkowite uniknięcie kary oraz oczywiście:
6) Możesz sie odrodzić!!! I to nawet 3 razy na Bossa!!! Co jest chyba największym ułatwieniem. Och co ja bym dał za taka opcje przy walce z Midirem w DS3, gdzie po 12 minutach walki giniesz przez 1 błąd, albo przy Blue Smelter Demon w DS2, gdzie po smierci musiałeś przebic sie przez jedna z trudniejszych lokacji tylko zeby znowu moc stanąć do boju z tym niebieskim diabłem. Nic, absolutnie nic z utrudnień Sekiro (fakt jeden główny jaki przychodzi mi do głowy to brak możliwości farmienia expa i stanie sie op zbyt szybko na dana lokacje) nie kompensuje tego utrudnienia.

Osobiscie ukończyłem każdą część soulsow co najmniej 2-3 razy z czego dodatkowo w DS3 wbiłem najwyższa range w przymierzu wojowników słońca. Bloodborna (wg mnie najlepsza gra tego studia) ukończyłem 5 razy i mam wbita platyne.
Do dzisiaj Sekiro ukończyłem 2 razy (w pełni tj. bez zakonczenia Shura).

post wyedytowany przez Little Boy 2019-05-13 10:05:19
13.05.2019 12:48
odpowiedz
komenty
65
Senator

Weźcie jeszcze pod uwagę, że Bloodborne był w PS+, więc grę dostało wiele osób, które jej nie chciały. Część z nich ściągnęła i wypróbowała produkcję, ale szybko odpadła. To ma wpływ na statystyki.

14.05.2019 01:32
😢
odpowiedz
Gosen
99
Pretorianin

Jako mag cierpiałem. W Bloodborne'a nie grałem, więc nie wiem, ale zasadniczo bez czarów w życiu ciężko.

14.05.2019 13:32
odpowiedz
XardasKSP
11
Legionista

Ja tam gralem tylko w Dark Souls mam Dark Souls II i III na steamie w max wersji z jakichs promocji roznych ale jeszcze nie odpalilem skoro nie przeszedlem jedynki. Co do jedynki to jakbym mial to sam wymyslac to bym chyba nigdy nie przeszedl ale zobaczylem na youtube jak to zrobic oraz pogrindowalem troche i czesciowo ubrany w zbroje havela dotarlem prawie ze do konca.

Ale jako ze chce zlego weza znalezc (a dwa razy to napewno gral nie bede za duzo czasu) to gdzies tam sie zacialem w drodze do czterech krolow a ubilem i tych dwoch bossow i wilka (wilka trzeba bylo aby odblokowac tego weza w krainie upadlych podobno bo tak to go wcale niechcialem ubijac). I chyba nigdy nieskoncze tej gry bo przypomnienie jak sie gra na klawiaturze to zajmie za duzo czasu a ja mam za duzo innych ciekawych gier a za malo czasu na wszystkie (za duzo promocji robia na gry :D )

Pewnie bym juz skonczyl jakbym chcial zwyczajnie skonczyc ale niechce by moj niezdechly zostal nastepca poswiecajacym sie za cos tam. Tylko wole aby ubil ostatniego bossa i nie kontynuowal jego zadania.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze