Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 31 października 2019, 16:22

autor: Czarny Wilk

Bez umiaru pożre gry oraz filmy, nie pogardzi też soczystym komiksem albo dobrze upieczonym serialem.

Niesamowite detale Red Dead Redemption 2 – gra dopracowana jak żadna inna

Rockstar znów to zrobił – Red Dead Redemption 2 zostało wypełnione po brzegi toną niezwykłych szczegółów, detali i smaczków, jakich próżno szukać w którymkolwiek konkurencyjnym dziele. Nie było jeszcze gry tak dopracowanej.

Rockstar Games nie bez powodu cieszy się olbrzymią sympatią graczy, a tytuły tego wydawcy biją rekordy sprzedaży. Przez lata produkcje tworzone przez wewnętrzne studia „Gwiazd Rocka”, a zwłaszcza przez Rockstar North z Edynburga, dały się poznać jako najlepsze na rynku gry akcji z otwartymi światami. Jak mało które łączyły świetnie wykonane wirtualne uniwersa z wciągającą rozgrywką, ciekawymi aktywnościami oraz intrygującą, pełną humoru i nawiązań do popkultury fabułą.

Gry takie jak oryginalne Red Dead Redemption, Bully czy seria Grand Theft Auto charakteryzują się czymś jeszcze – niewiarygodnym przywiązaniem do detali, zostawiając pod tym względem konkurencję daleko w tyle. Rockstar Games z każdą kolejną produkcją zdaje się podnosić sobie w tym aspekcie poprzeczkę, dzięki czemu w takim Grand Theft Auto V mogliśmy znaleźć zatrzęsienie pomniejszych szczegółów, na które z osobna wielu z nas nie zwróciłoby nawet uwagi, a które wspólnie tworzyły niesamowite doświadczenie.

SMACZKI W GTAV

Postacie mrużące jedno oko przy celowaniu ze snajperki, radio gubiące zasięg w tunelach i na wsiach, realistycznie odrywające się od stóp podczas chodzenia klapki – to tylko część z wielu smaczków ukrytych w Grand Theft Auto V. O innych przeczytacie w poświęconym tego typu ciekawostkom artykule.

Tradycja dopieszczania gier w najdrobniejszych szczególikach została podtrzymana także w Red Dead Redemption II, które wkrótce zadebiutuje na PC. Dziki Zachód zachwyca tu wprost niewiarygodnym przywiązaniem do detali, jakiego próżno szukać w którymkolwiek innym tytule. Miesiąc przed premierą zebraliśmy najbardziej interesujące z dostępnych wówczas informacji na temat tego, jakich smaczków możemy się spodziewać. Następnie, już po premierze, zweryfikowaliśmy te doniesienia – sprawdziliśmy, czy obiecywane atrakcje faktycznie znalazły się w grze. Teraz zaś, przeszło rok po ukazaniu się tej produkcji na konsolach i tuż przed jej kolejnym debiutem, dopisaliśmy jeszcze więcej detali, które nam i innym fanom udało się odkryć przez dwanaście miesięcy podróży po lasach, preriach czy bagnach.

JAK POWSTAŁ TEN TEKST?

Artykuł został przygotowany w oparciu o własne spostrzeżenia redaktorów GRYOnline.pl, jak również odkrycia dokonane przez internautów, którzy podzielili się nimi m.in. na Reddicie czy w serwisie YouTube. W pierwotnej wersji opublikowaliśmy tekst 24 września 2018 roku, a miesiąc później dokonaliśmy jego ogromnej aktualizacji. W listopadzie 2019 roku, tuż przed premierą pecetowej edycji Red Dead Redemption II, przygotowaliśmy kolejne uaktualnienie tekstu, jako że w międzyczasie zdążyliśmy poznać grę jeszcze lepiej.

Król nie jest nagi

W przeciwieństwie do GTAV w Red Dead Redemption II kontrolujemy w danym momencie tylko jednego bohatera – Arthura Morgana, prawą rękę przywódcy gangu Dutcha van der Linde. Nie znaczy to jednak, że w kwestii wyglądu głównego bohatera jesteśmy skazani na monotonię. Na prezencję Morgana wpływ ma zatrzęsienie czynników, z czego tylko część zależy bezpośrednio od gracza.

Musimy się regularnie golić, jeśli chcemy, by Morgan tak wyglądał. - Niesamowite detale Red Dead Redemption 2 – gra dopracowana jak żadna inna - dokument - 2019-10-31
Musimy się regularnie golić, jeśli chcemy, by Morgan tak wyglądał.

Zacznijmy od najważniejszego elementu wyglądu każdego szanującego się drwala i hipstera – brody. W tym aspekcie tytuł oferuje realizm, jakiego próżno szukać u konkurencji. Zarost twarzy nie tylko naturalnie staje się coraz bardziej obfity w miarę upływu czasu w grze, ale też od jego długości zależą dostępne opcje stylizacji. Możemy przycinać brodę osobiście w obozie lub korzystać z usług odpowiedniego specjalisty w którymś z miasteczek. Ten drugi wariant zapewnia znacznie bardziej precyzyjne efekty. Oddzielnie wpływamy na wygląd bokobrodów, policzków i bródki. No i nie zmaterializujemy czegoś z niczego – po zgoleniu zarostu do zera nie wystarczy chwila z nożyczkami, by magicznie zmienić się w posiadacza majestatycznego owłosienia twarzy.

Zmodyfikujemy sobie także fryzurę – w tym wypadku jedyną opcją okazuje się płatna wizyta u fryzjera. Podobnie jak w przypadku brody wariantów jest tu wiele – możliwe jest nawet całkowite ogolenie się na łyso. Jeśli po takiej operacji zapragniemy jednak czegoś innego, nie stworzymy nowej koafiury z niczego. Włosy od zera do maksymalnej długości odrastają po 68 dniach. Prawie dwa razy dłużej trwa pełne zapuszczanie brody – aż 126 dni. Proces ten możemy nieco przyspieszyć za pomocą specjalnych specyfików na porost włosów.

Dobieramy sobie też odpowiednie nakrycie głowy. Kapelusza wcale nie musimy jednak kupować, da się go po prostu zestrzelić z głowy przeciwnika (uwaga, nasi wrogowie mogą nam zrobić to samo). Za prowizoryczny kapelusz posłużyć może zresztą nawet wyprawiony kawałek skóry zabitego zwierzęcia. Posiadanie na głowie tego elementu ubioru lub jego brak potrafi wpłynąć na kształt scenek przerywnikowych w wybranych zadaniach. Widać to podczas pierwszego zlecenia otrzymywanego od Mary, w którym bohater wykonuje w trakcie rozmowy inne ruchy, jeśli rozpoczął misję z kapeluszem na głowie.

EASTER EGG – METEORYT

Na północ od rzeki w Roanoke Valley znajdziemy chatkę. Z zewnątrz wygląda normalnie. Gdy jednak wejdziemy do środka, ujrzymy kilka martwych ciał oraz sprawcę tej masakry – meteoryt, który uderzył w budynek. Kawałek kosmicznej skały możemy zabrać sobie na pamiątkę. Niedaleko chatki znajdziemy jeszcze jeden meteoryt, znacznie większy, który uderzył w środek lasu. Obiekt nie tylko zrobił w ziemi olbrzymi krater, ale także odkształcił wszystkie znajdujące się wokół drzewa.

Gra oferuje imponującą swobodę ubierania głównego bohatera – przykładowo nie tylko wybieramy Arthurowi spodnie, ale także określamy, czy mają być one włożone w buty, czy wyciągnięte na wierzch. Decydujemy też chociażby o tym, czy rękawy zostaną podwinięte, czy nie. Sam bohater natomiast, niczym w starym Grand Theft Auto: San Andreas, może chudnąć bądź tyć w związku z tym, jak często je i odpoczywa. Jego waga wpływa m.in. na to, jak szybko się męczy, może również prowokować komentarze przechodniów.

Założenie chusty na czas przestępstwa znacznie ułatwi nam późniejsze życie. - Niesamowite detale Red Dead Redemption 2 – gra dopracowana jak żadna inna - dokument - 2019-10-31
Założenie chusty na czas przestępstwa znacznie ułatwi nam późniejsze życie.

EASTER EGG – HEŁM WIKINGA

Możliwości personalizacji postaci w Red Dead Redemption II są naprawdę potężne. Twórcy nie ograniczyli się jednak wyłącznie do kapeluszy, skórzanych kurtek i kowbojskich butów. Jeśli będziemy mieć trochę szczęścia, znajdziemy w grze hełm wikinga. Leży on w starym grobowcu, na który natkniemy się, kierując się na północny wschód od New Hanover. Co ważne dla znawców historii – hełm nie ma rogów.

Ubiór protagonisty nie pozostaje bez wpływu na rozgrywkę oraz wirtualny świat. Przede wszystkim bywamy zmuszeni ubierać się odpowiednio do temperatury – ciepło, gdy ta ostro spadnie, i w przewiewne rzeczy podczas upałów. Poza tym założenie chusty na twarz w trakcie dokonywania przestępstwa, a następnie ściągnięcie jej, gdy nikt nas nie widzi, sprawi, że szybciej zgubimy pościg.

Arthur w toku rozgrywki brudzi się. Śnieg na jego ciuchach z czasem topnieje i wysycha (jeśli wejdziemy do ogrzanego pomieszczenia bądź udamy się w cieplejsze rejony), błoto twardnieje i odpada, a krew zasycha. Jeśli będziemy cali umorusani i wdamy się w interakcje z innymi postaciami, ich reakcje będą inne, niż gdybyśmy byli czyści. Możemy nawet zostać bez konkretnego powodu zaatakowani, jeśli z uwagi na nasz nieestetyczny wygląd zostaniemy uznani za męta! Rozwiązanie tego problemu stanowi zwykła kąpiel albo po prostu stanie dość długo w deszczu. Na zakończenie tej sekcji wspomnę jeszcze, że bohater może przeglądać się w lustrze i komentować to, jak się prezentuje – choć najczęściej do powiedzenia ma o sobie i swoim życiu raczej mało optymistyczne rzeczy.

EASTER EGG – BLISKIE SPOTKANIE PIERWSZEGO STOPNIA

Opuszczone domostwo nieopodal rancza Emerald skrywa niezwykły sekret. Gdy się tam udamy, wewnątrz rozpadającego się budynku ujrzymy liczne szkielety oraz wystrój przypominający siedzibę jakiejś sekty. Przy jednym z trupów, siedzącym w centralnym punkcie pomieszczenia, znajdziemy broszurkę z tajemniczym kazaniem informującym o tym, że coś wydarzy się „o godzinie drugiej w nocy pod półksiężycem”. I rzeczywiście, gdy wrócimy do domostwa o tej porze, będzie nas czekać niezwykłe spotkanie. Nagle rozbłyśnie zielone światło, a gdy spojrzymy w górę, ujrzymy niezidentyfikowany obiekt latający. Gdy opuścimy budynek, UFO odleci.

TWOIM ZDANIEM

Na jakiej platformie grasz lub będziesz grać w Red Dead Redemption 2?

Na PC (jeśli ta edycja trafi do sklepów)
44,2%
Na PlayStation 4
42%
Na Xboksie One
13,8%
Zobacz inne ankiety
Red Dead Redemption 2

Red Dead Redemption 2

Grand Theft Auto V

Grand Theft Auto V

5 powodów, dla których musisz zagrać w Red Dead Redemption 2 na PC
5 powodów, dla których musisz zagrać w Red Dead Redemption 2 na PC

RDR2 w końcu zostało oficjalnie zapowiedziane na komputery PC. Oto pięć powodów, dla których pecetowcy powinni zapoznać się z jedną z najlepszych gier tej generacji. Nawet jeśli znają ją już z konsol.

Kto się boi Rockstara? Jesień pod dyktando Red Dead Redemption 2
Kto się boi Rockstara? Jesień pod dyktando Red Dead Redemption 2

Red Dead Redemption 2 drastycznie zmienił jesienny krajobraz premier gier, wysyłając sporą część konkurencji na przymusowy urlop aż do lutego.

Dobre, złe i brzydkie oblicza gier w serialu Westworld, czyli Red Dead Redemption naprawdę
Dobre, złe i brzydkie oblicza gier w serialu Westworld, czyli Red Dead Redemption naprawdę

Serial Westworld stacji HBO zaatakował znienacka na przełomie jesieni i zimy. Zaintrygował historią, oczarował aktorstwem i widokami. Pomiędzy wierszami sprzedawał zaś ciekawy i dość niejednoznaczny obraz gier.

Komentarze Czytelników (236)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
30.09.2018 22:15
odpowiedz
Cez123
1
Junior

Rockstar pewnie będzie chciał wycisnąć maksa z tej gry i zrobi tak jak z GTA v
2018 Xbox one /PS4
2019 Xbox nowy/ ps5
2020 pc i wsparcie online jak będzie sukcesem
Więc GTA vi minimum 2021 jeśli rd2 nie odniesie sukcesu online w co watpie

01.10.2018 06:22
The Trooper
😐
1
odpowiedz
The Trooper
47
Bad Meme
Wideo

Boże jaka wojna w tych komentarzach...
https://www.youtube.com/watch?v=OXGd9BqUPu4

31.10.2018 20:06
😂
odpowiedz
2 odpowiedzi
zanonimizowany1262420
7
Pretorianin

,,Jak zadna inna'' xDDD Autor postu chyba gra w bardzo małą ilość gier. Przez ten baitowy opis leci łapa w dół. Gra posiada spoko deteale i tyle. Są bardziej dopracowane gry od RDR 2. Jak czasami gram i widzę poziom zachowania SI i glicze teksturowe to az się to śmieszne robi, ale mi to oczywiście nie przeszkadza.

post wyedytowany przez zanonimizowany1262420 2018-10-31 20:07:41
31.10.2018 20:34
topyrz
odpowiedz
topyrz
72
chockity!

Co by nie powiedzieć o Rockstarze, dzielnie walczą o tytuł "mistrza detali".

31.10.2018 23:45
😁
odpowiedz
1 odpowiedź
bolek2018
19
Konsul

Nie rozumiem czemu dają w dół... zazdrość że nie mają konsoli pececiarze ?

A tak żeby było jasne to gierki na PC nie zobaczymy raczej NIGDY bo jest już oficjalny komunikat na stronie Rockstara żeby sobie ludzie nadziei nie robili. Jak ktoś chce to kupować konsole - wyraźnie umowę jakąś spisali...

Gwoli wyjaśnienia ja też nie konsoli.

post wyedytowany przez bolek2018 2018-10-31 23:48:21
01.11.2018 15:23
😈
odpowiedz
3 odpowiedzi
bolek2018
19
Konsul

-> vlaskk

Ciekawe że ja niby "pierdzielę głupoty" to czytaj jak nie wierzysz:

https://gearnuke.com/red-dead-redemption-2-not-coming-to-pc/

Wyraźnie jest już nawet oficjalne oświadczenie Rockstar - więc chyba nie masz juz złudzeń że mam rację ?

post wyedytowany przez bolek2018 2018-11-01 15:23:52
01.11.2018 21:30
odpowiedz
2 odpowiedzi
Boim
92
Konsul

W czarny piątek albo święta będą wyprzedaże konsol. Może wtedy się skuszę na konsole i sobie w to ogram. Nie mam bólu tyłka, ale zazdroszczę wam tej gry jako gracz PC.

04.11.2018 19:45
odpowiedz
Persecuted
91
Senator

Tak zasadniczo, to o każdej grze można powiedzieć, że jest "nie dla każdego". Wszystkie gry składają się przecież z jakichś tam elementów, które trzeba lubić (albo przynajmniej tolerować), żeby móc się z nimi dobrze bawić. I jasne, pewne gry mają szerszy target niż inne (czytaj: istnieje większa rzesza teoretycznych odbiorców, którym gra może przypaść do gustu), ale nawet w ich przypadku trzeba mieć odpowiednie "predyspozycje" (i nie ważne czy chodzi o GTA V, God of War czy Fifa 2018).

09.11.2018 11:03
😡
odpowiedz
turualpha
18
Legionista

Szczeniackie wypociny coniektórych podnoszą mi ciśnienie... Gra jest przepiękna, pozwala 'wsiąknąć' na wiele godzin... Dbałość o detale potęguje niesamowity klimat... Kiedy czytam wypociny jakiejś łajzy ;) że gra zawiera za dużo detali, scyzoryk otwiera się w kieszeni... Malkontent zawsze będzie marudził... jak pańcio komentujący pogodę: jest zbyt gorąco... jest zbyt zimno... jest zbyt umiarkowanie...

09.11.2018 11:09
odpowiedz
1 odpowiedź
turualpha
18
Legionista

To gra, dla której warto kupić konsolę. Podobnie miałem z PS3 (którą kupiłem dla Metal Gear Solid 4: Guns of The Patriots)

03.11.2019 12:22
3
odpowiedz
1 odpowiedź
Revellex
25
Centurion

Recykling artykułów na propsie :D

03.11.2019 12:55
😂
odpowiedz
3 odpowiedzi
Kriszo
97
Konsul

Przynajmniej można sobie przypomnieć, jak konsolowcy zarzekali się, że gra nigdy nie wyjdzie na PC. :D No i te jej boskie detale, przez które niejeden dostał orgazmu. Tak boskie i cudowne, że na PS4 tytuł ukończyło niecałe 30% graczy. A może właśnie dlatego, po prostu obawiali się o swoje zdrowie z powodu nadmiaru przyjemności. Tak czy tak, jest to wszystko trochę zabawne.

https://www.gry-online.pl/S018.asp?ID=1571&STR=11

post wyedytowany przez Kriszo 2019-11-03 12:57:44
03.11.2019 13:39
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
lajosz
84
Pretorianin

Ta gra może (aczkolwiek przecież nie musi) być dobra dla kogoś, kto lubi westernowe klimaty.
Ja takich klimatów nie lubię, więc ..... dla mnie ta gra może w ogóle nie istnieć, tym bardziej, że widziałem gameplay z wersji na konsolę i ...... ANI TROCHĘ mnie to nie zajarało.
Za młodego (a jestem już 50+) z wypiekami na twarzy oglądałem w TVP westerny właśnie i wtedy mi się to podobało, a podobało się bo było ... takie inne od tej siermiężnej otaczającej zewsząd komuny.
Wyraźne (męskie) charaktery, dynamiczna akcja, plenery Arizony (i inne takie) .
---
..... ale .... to było kiedyś.
---
OK, pomyślałem, że może w tej grze zobaczę dynamiczne akcje, strzelaninę gdzie deski rozsypują się na drobne kawałki po trafieniu, a wszystko okraszone kurzem i szybko zmieniającą się sytuacją.
Wtedy można taką grę potraktować jako dobrą strzelankę.
Niestety, zobaczyłem wlokące się niemiłosiernie cutscenki + gameplay w którym strzelanina (a więc z definicji szybka akcja) przedstawiona jest po prostu w zwolnionym tempie.
Teraz widzę, że redaktorzy GOL-a jarają się nic nie znaczącymi pierdołami graficznymi.
Jeśli zechcę pooglądać szczegóły, to ..... obejrzę film.
Natomiast gra jest (a przynajmniej powinna być) czymś zupełnie innym.
Gra komputerowa (jakakolwiek) , to przede wszystkim INTERAKCJA stworzona po to, żeby biorący udział w tej interakcji gracz mógł bezpiecznie, tanio i wygodnie robić to co w realu jest z różnych względów niemożliwe.
Ta gra, czyli Red Dead Redemption 2 (moim zdaniem oczywiście) tego nie daje.

03.11.2019 13:58
odpowiedz
zanonimizowany1299711
1
Legionista

To są detale rzędu tych które, *obiecywano* zaimplementować, przykładowo, w Oblivionie lata temu. Trochę poniosło Todda w przedpremierowych zapowiedziach (ten typ tak ma...).

Kocham drobne detale w grach, już nie mogę się doczekać moich ochów, achów i regularnego przystopowywania z fabułą i akcją żeby obserwować końskie jajca albo inne...

Jeśli ta gra nie będzie trudna w modowaniu, Skyrim będzie musiał ustąpić z tronu.

03.11.2019 14:15
maciell
odpowiedz
maciell
62
Konsul

Te pierdoly/detale buduja klimat. Ta gra nie jest dla ADHD. Nie wiem ile mam w tej grze godzin. Wiem za to, ze wracalem zmeczony z roboty. Wlaczalem gre, dawalem przysmak koniowi, poklepalem go, wsiadalem na niego, wybieralem kierunek i wio. Podziwialem pejzarze, polowilem ryby, zapolowalem na jakies zwierze, gdy zaczynalo sie sciemniac wybieralem jakies fajna miejscowke i rozbijalem oboz. Micha (upieczone wczesniej upolowane ryby/zwierzeta), przez snem jeszcze wyszczotkowanie i nakarmienie konia i w kimono. W tej grze jak sie obserwuje zwierzeta to sa masakryczne detale. Wataha wilkow polujaca na jelenia, pikujacy orzel w kierunku tafli jeziora i szponami lapiacymi rybe i odlatujacym z nia, padlinozercy etc etc . Hype na ta gre byl przeogromny. Dla mnie gra w 100% spelnila oczekiwania. No, ale sa ludzie, ktorym nigdy nie dogodzisz.

03.11.2019 14:39
Metaverse
odpowiedz
Metaverse
10
Pretorianin

Ciekawe spostrzezenia, nie zwracalem az takiej uwagi na te wszystkie detale poza tym grafika na prosiaku nie urywa. Drugie przejscie na pc mimo znajomosci fabuly bedzie na pewno swietnym doswiadczenien. Ta gre warto przejsc dwa razy.

post wyedytowany przez Metaverse 2019-11-03 14:40:44
03.11.2019 14:46
1
odpowiedz
6 odpowiedzi
lajosz
84
Pretorianin

@Virstag
@maciell

Panowie, z tego co piszecie wnioskuję, że element gry (interakcji jak kto woli) jest dla Was sprawą wtórną, czyli .... w zasadzie niepotrzebną.
Zapewniam, że zamiast kupować grę, wystarczy wykupić jakąś kablówkę tudzież inny Polsat z pakietem przyrodniczym.
Ot chociażby:
-- Nat Geo Wild
-- BBC Earth
-- Animal Planet HD
.... i inne takie.
Jest tego mnóstwo, więc .... będziecie zadowoleni, tym bardziej, że ZDECYDOWANIE lepiej to wygląda niż w tej grze.
---
Żeby była jasność, to powtórzę, że ja kupując grę oczekuję .... gry, a nie filmu interaktywnego.

03.11.2019 16:55
Ignazzio
odpowiedz
4 odpowiedzi
Ignazzio
18
Centurion

Tego typu detale oraz realistyczne elementy to w zasadzie to co stawia Rockstar na szczycie twórców tworzących sandboxy. Ktoś pisał że to gra a nie symulator życia a tego typu detale są bezużyteczne i męczące - śmiem twierdzić że każdy twórca tworzący sandboxy (i nie tylko) dąży do tego by gra przypominała życie, a jedynym co ogranicza osiągnięcie tego efektu jest technologia i moce przerobowe. Oczywistym jest że gry tego typu będą starały się być coraz bardziej realistyczne bo zadaniem symulacji jest symulowanie zaś twórcy muszą się rozwijać. Mam nadzieję że kolejna gra, niezależnie czy to GTA, RDR czy Bully, będzie jeszcze bardziej skupiona na tego typu sprawach.

03.11.2019 19:15
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
wrxxx
3
Junior

Jak ja zazdroszczę ludziom, którzy za 2 dni pierwszy raz w życiu zagrają w RDR 2. Chciałbym wymazać tą fabułę z pamięci i przeżyć jeszcze raz..

04.11.2019 08:02
Maverick0069
odpowiedz
Maverick0069
49
Konsul

Czekam na to by po raz kolejny w to zagrać ale już na nowej generacji .

04.11.2019 09:36
odpowiedz
1 odpowiedź
adrianus89
10
Legionista

Mam pytanie: premiera jest o 00:01? tzn. będzie gra dostępna po północy (ew. jakieś jeszcze pobrania) czy o jakiejś konkretnej godzinie 5 listopada?

04.11.2019 14:32
Uniks84
👍
1
odpowiedz
Uniks84
3
Legionista

Poczekam do grudnia na wersje steam, nie mam nic przeciwko epicowi czy innym platformom, poprostu jestem ze steamem od poczatku ich istnienia i tak sie czlowiek przyzwyczail ze nie mam ochoty grac na innej platformie.
Smieszne sa te wojenki PC vs Konsola, mamy XXI wiek gdzie praktycznie juz kazdy ma w domu konsole i pc a ci dalej swoje farmazony glosza jak jeb... inkwizycja w sredniowieczu.

04.11.2019 15:41
JaN oż
😈
odpowiedz
JaN oż
6
Junior

no to się przekonamy ...:)

05.11.2019 00:06
Krokers
😁
odpowiedz
2 odpowiedzi
Krokers
25
Centurion

Wszedłem, aby zobaczyć komentarze ludzi, którzy twierdzili że RDR 2, nigdy nie wyjdzie na PC.

05.11.2019 05:40
FreddieMercuryPL
😜
odpowiedz
FreddieMercuryPL
5
Legionista

Szczerze nie zajmuje się ogląda jeden Detal jak gram co mnie interesują B jajca u konia Itp

05.11.2019 09:07
maszynypancerneYT
1
odpowiedz
1 odpowiedź
maszynypancerneYT
14
Chorąży
05.11.2019 09:23
maszynypancerneYT
odpowiedz
maszynypancerneYT
14
Chorąży
Wideo

Takie detale też miło oglądać, wraz z otoczeniem.
https://www.youtube.com/watch?v=SWx-dro7jQ0

05.11.2019 12:48
odpowiedz
MadMaxPL
32
Pretorianin

Niby wszystko dopracowane, a gra jest nudna. Po 15h skończyłem grać. Wiało "sandałem" :/

07.11.2019 02:13
odpowiedz
TheKeniger
14
Legionista

Ja napiszę tak. Gra ma wiele mechanik, detali które możemy w nich zobaczyć, czynności które możemy wykonać, a nie ma ich w innych grach i... są one w tej grze zbędne, wciśnięte na siłę, zajmują niepotrzebnie czas i nie spełniają żadnej znaczącej roli w grze. I po wielu godzinach grania zaczynają denerwować. Zamiast postawić na prostą i intensywną rozgrywkę w jednym 10 odcinkowym sezonie RDR 2 to Moda na sukces gdzie w pierwszym odcinku dojeżdża się na misję, w drugim toczy się akcja, a w trzecim wraca do bazy. I tak przez 109 misji. Dla przykładu w RDR 1 było tych misji 57 i dojazdy do misji były krótkie, była możliwość pomijania scenek dojazdu do misji i swobodnej podróży do każdego miejsca na mapie. Czyli misje zamiast 3 odcinków trwały tylko 1 bez dojazdów. W RDR 2 po prostu sytuacja wyglądała tak:

- Panowie co robimy w drugiej części, musimy coś wymyślić nowego.
-A tam gadasz. Mam pomysł. Zróbmy z tego symulator kowboja. Jeśli wcześniej można było skipować dojazdy i poruszać się na mapie swobodnie to teraz gracz będzie musiał się poruszać na mapie bez tego i do każdego miejsca dojeżdżać w czasie rzeczywistym.
- Ale czy gracze się nie znudzą, takim ciągłym backtrackingiem?
- No co ty powiemy że to emołszyns i jak ktoś tego nie trawi to nie jest hardcorowym graczem.
- No dobra to co jeszcze?
- Jak to co? Wszystko. Wszystko to co było proste i intuicyjne w pierwszej części w drugiej części tak obrobimy że będzie rozdmuchane do granic. A że żadnego wpływu na grę to nie będzie miało to XXX z tym. Zobaczysz, ludzie będą tylko gadali jakie to fajne detale są :)

07.11.2019 23:52
vlaskk
😁
odpowiedz
vlaskk
18
Centurion

I o to chodzi. lepszy symulator kowboja w grze o kowbojach niż symulator teleportów sci-fi w. w grze osadzonej na przełomie XIX i XX wieku...

post wyedytowany przez vlaskk 2019-11-07 23:54:44
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze