Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 31 października 2018, 15:51

autor: Czarny Wilk

Bez umiaru pożre gry oraz filmy, nie pogardzi też soczystym komiksem albo dobrze upieczonym serialem.

Niesamowite detale Red Dead Redemption 2 – gra dopracowana jak żadna inna

Rockstar znów to zrobił – Red Dead Redemption 2 zostało wypełnione po brzegi toną niezwykłych szczegółów, detali i smaczków, jakich próżno szukać w którymkolwiek konkurencyjnym dziele. Nie było jeszcze gry tak dopracowanej.

Rockstar Games nie bez powodu cieszy się olbrzymią sympatią graczy, a tytuły tego wydawcy biją rekordy sprzedaży. Przez lata produkcje tworzone przez wewnętrzne studia „Gwiazd Rocka”, a zwłaszcza przez Rockstar North z Edynburga, dały się poznać jako najlepsze na rynku gry akcji z otwartymi światami. Jak mało które łączyły świetnie wykonane wirtualne uniwersa z wciągającą rozgrywką, ciekawymi aktywnościami oraz intrygującą, pełną humoru i nawiązań do popkultury fabułą.

Gry takie jak oryginalne Red Dead Redemption, Bully czy seria Grand Theft Auto charakteryzują się czymś jeszcze – niewiarygodnym przywiązaniem do detali, zostawiając pod tym względem konkurencję daleko w tyle. Rockstar Games z każdą kolejną produkcją zdaje się podnosić sobie w tym aspekcie poprzeczkę, dzięki czemu w takim Grand Theft Auto V mogliśmy znaleźć zatrzęsienie pomniejszych szczegółów, na które z osobna wielu z nas nie zwróciłoby nawet uwagi, a które wspólnie tworzyły niesamowite doświadczenie.

SMACZKI W GTA V

Postacie mrużące jedno oko przy celowaniu ze snajperki, radio gubiące zasięg w tunelach i na wsiach, realistycznie odrywające się od stóp podczas chodzenia klapki – to tylko część z wielu smaczków ukrytych w Grand Theft Auto V. O innych przeczytacie w poświęconym tego typu ciekawostkom artykule.

Tradycja dopieszczania gier w najdrobniejszych szczególikach została podtrzymana także w debiutującym niedawno Red Dead Redemption 2. Dziki Zachód zachwyca tu wprost niewiarygodnym przywiązaniem do detali, jakiego próżno szukać w którymkolwiek innym tytule. Miesiąc przed premierą zebraliśmy najbardziej interesujące z dostępnych wówczas informacji na temat tego, jakich smaczków możemy się spodziewać. Teraz przyszedł czas na weryfikację tych doniesień – sprawdzenie, czy obiecywane atrakcje faktycznie znalazły się w grze. Choć najnowsze dzieło Rockstara jest olbrzymie i wszystkie jego sekrety wciąż nie zostały odkryte, podróżując po lasach, preriach czy bagnach, udało nam się także dostrzec nowe, niewspomniane wcześniej detale – i o nich również przeczytacie w niniejszym tekście.

JAK POWSTAŁ TEN TEKST?

Artykuł został przygotowany w oparciu o własne spostrzeżenia redaktorów GRYOnline.pl, jak również odkrycia dokonane przez internautów, którzy podzielili się nimi m.in. na Reddicie czy w serwisie YouTube. W pierwotnej wersji opublikowaliśmy tekst 24 września, a miesiąc później dokonaliśmy jego ogromnej aktualizacji.

Król nie jest nagi

W przeciwieństwie do GTA V w Red Dead Redemption 2 wcielamy się wyłącznie w jednego bohatera – Arthura Morgana, prawą rękę przywódcy gangu Dutcha van der Linde. Nie znaczy to jednak, że w kwestii wyglądu głównego bohatera jesteśmy skazani na monotonię. Na prezencję Morgana wpływ ma zatrzęsienie czynników, z czego tylko część zależy bezpośrednio od gracza.

Musimy się regularnie golić, jeśli chcemy, by Morgan tak wyglądał. - 2018-10-31
Musimy się regularnie golić, jeśli chcemy, by Morgan tak wyglądał.

Zacznijmy od najważniejszego elementu wyglądu każdego szanującego się drwala i hipstera – brody. W tym aspekcie tytuł oferuje realizm, jakiego próżno szukać u konkurencji. Zarost twarzy nie tylko naturalnie staje się coraz bardziej obfity w miarę upływu czasu w grze, ale też od jego długości zależą dostępne opcje stylizacji. Możemy przycinać brodę osobiście w obozie lub korzystać z usług odpowiedniego specjalisty w którymś z miasteczek. Ten drugi wariant zapewnia znacznie bardziej precyzyjne efekty. Oddzielnie wpływamy na wygląd bokobrodów, policzków i bródki. No i nie zmaterializujemy czegoś z niczego – po zgoleniu zarostu do zera nie wystarczy chwila z nożyczkami, by magicznie zmienić się w posiadacza majestatycznego owłosienia twarzy.

Zmodyfikujemy sobie także fryzurę – w tym wypadku jedyną opcją okazuje się płatna wizyta u fryzjera. Podobnie jak w przypadku brody wariantów jest tu wiele – możliwe jest nawet całkowite ogolenie się na łyso. Jeśli po takiej operacji zapragniemy jednak czegoś innego, nie stworzymy nowej koafiury z niczego. Włosy od zera do maksymalnej długości odrastają po 68 dniach. Prawie dwa razy dłużej trwa pełne zapuszczanie brody – aż 126 dni. Proces ten możemy nieco przyspieszyć za pomocą specjalnych specyfików na porost włosów.

Dobieramy sobie też odpowiednie nakrycie głowy. Kapelusza wcale nie musimy jednak kupować, da się go po prostu zestrzelić z głowy przeciwnika (uwaga, nasi wrogowie mogą nam zrobić to samo). Za prowizoryczny kapelusz posłużyć może zresztą nawet wyprawiony kawałek skóry zabitego zwierzęcia. Posiadanie na głowie tego elementu ubioru lub jego brak potrafi wpłynąć na kształt scenek przerywnikowych w wybranych zadaniach. Widać to podczas pierwszego zlecenia otrzymywanego od Mary, w którym bohater wykonuje w trakcie rozmowy inne ruchy, jeśli rozpoczął ją z kapeluszem na głowie.

EASTER EGG – METEORYT

Na północ od rzeki w Roanoke Valley znajdziemy chatkę. Z zewnątrz wygląda normalnie. Gdy jednak wejdziemy do środka, ujrzymy kilka martwych ciał oraz sprawcę tej masakry – meteoryt, który uderzył w budynek. Kawałek kosmicznej skały możemy zabrać sobie na pamiątkę. Niedaleko chatki znajdziemy jeszcze jeden meteoryt, znacznie większy, który uderzył w środek lasu. Obiekt nie tylko zrobił w ziemi olbrzymi krater, ale także odkształcił wszystkie znajdujące się wokół drzewa.

Gra oferuje imponującą swobodę ubierania głównego bohatera – przykładowo nie tylko wybieramy Arthurowi spodnie, ale także określamy, czy mają być one włożone w buty, czy wyciągnięte na wierzch. Decydujemy też chociażby o tym, czy rękawy zostaną podwinięte, czy nie. Sam bohater natomiast, niczym w starym Grand Theft Auto: San Andreas, może chudnąć bądź tyć w związku z tym, jak często je i odpoczywa. Jego waga wpływa m.in. na to, jak szybko się męczy.

Założenie chusty na czas przestępstwa znacznie ułatwi nam późniejsze życie. - 2018-10-31
Założenie chusty na czas przestępstwa znacznie ułatwi nam późniejsze życie.

EASTER EGG – HEŁM WIKINGA

Możliwości personalizacji postaci w Red Dead Redemption 2 są naprawdę potężne. Twórcy nie ograniczyli się jednak wyłącznie do kapeluszy, skórzanych kurtek i kowbojskich butów. Jeśli będziemy mieć trochę szczęścia, znajdziemy w grze hełm wikinga. Leży on w starym grobowcu, na który natkniemy się, kierując się na północny-wschód od New Hanover. Co ważne dla znawców historii – hełm nie ma rogów.

Ubiór protagonisty nie pozostaje bez wpływu na rozgrywkę oraz wirtualny świat. Przede wszystkim bywamy zmuszeni ubierać się odpowiednio do temperatury – ciepło, gdy ta ostro spadnie, i w przewiewne rzeczy podczas upałów. Poza tym założenie chusty na twarz w trakcie dokonywania przestępstwa, a następnie ściągnięcie jej, gdy nikt nas nie widzi, sprawi, że szybciej zgubimy pościg.

Arthur w toku rozgrywki brudzi się. Śnieg na jego ciuchach z czasem wyschnie (jeśli wejdziemy do ogrzanego pomieszczenia bądź udamy się w cieplejsze rejony), błoto stwardnieje i odpadnie, a krew zaschnie. Jeśli będziemy cali umorusani i wdamy się w interakcje z innymi postaciami, ich reakcje będą inne, niż gdybyśmy byli czyści. Rozwiązanie tego problemu stanowi zwykła kąpiel albo po prostu stanie dość długo w deszczu. Na zakończenie tej sekcji wspomnę jeszcze, że bohater może przeglądać się w lustrze i komentować to, jak się prezentuje – choć najczęściej do powiedzenia ma o sobie i swoim życiu raczej mało optymistyczne rzeczy.

EASTER EGG – BLISKIE SPOTKANIE PIERWSZEGO STOPNIA

Opuszczone domostwo nieopodal rancza Emerald skrywa niezwykły sekret. Gdy się tam udamy, wewnątrz rozpadającego się budynku ujrzymy liczne szkielety oraz wystrój przypominający siedzibę jakiejś sekty. Przy jednym z trupów, siedzącym w centralnym punkcie pomieszczenia, znajdziemy broszurkę z tajemniczym kazaniem, informującym o tym, że coś wydarzy się „o godzinie drugiej w nocy pod półksiężycem”. I rzeczywiście, gdy wrócimy do domostwa o tej porze, będzie nas czekać niezwykłe spotkanie. Nagle rozbłyśnie zielone światło, a gdy spojrzymy w górę, ujrzymy niezidentyfikowany obiekt latający. Gdy opuścimy budynek, UFO odleci.

Na jakiej platformie grasz lub będziesz grać w Red Dead Redemption 2?

43,3%

Na PlayStation 4

42,5%

Na PC (jeśli ta edycja trafi do sklepów)

14,2%

Na Xboksie One

Red Dead Redemption 2

Red Dead Redemption 2

Grand Theft Auto V

Grand Theft Auto V

Kto się boi Rockstara? Jesień pod dyktando Red Dead Redemption 2
Kto się boi Rockstara? Jesień pod dyktando Red Dead Redemption 2

Red Dead Redemption 2 drastycznie zmienił jesienny krajobraz premier gier, wysyłając sporą część konkurencji na przymusowy urlop aż do lutego.

Dobre, złe i brzydkie oblicza gier w serialu Westworld, czyli Red Dead Redemption naprawdę
Dobre, złe i brzydkie oblicza gier w serialu Westworld, czyli Red Dead Redemption naprawdę

Serial Westworld stacji HBO zaatakował znienacka na przełomie jesieni i zimy. Zaintrygował historią, oczarował aktorstwem i widokami. Pomiędzy wierszami sprzedawał zaś ciekawy i dość niejednoznaczny obraz gier.

Komentarze Czytelników (180)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
24.09.2018 20:53
6
odpowiedz
1 odpowiedź
jaro1986
120
Generał

Ciekaw jestem jaki procent graczy zwróciłby uwagę na większość wymienionych w teksie pierdół, gdybyście ich nie wypunktowali? Jeżeli fabuła jest porywająca, a gameplay wciągający jak bagno, to nie skupiam się na tym, czy KONIOWI KURCZĄ SIĘ JAJA! Ani na rosnącej brodzie, podwiniętych rękawach i całej masie zbędnego szajsu. Szczerze, chyba wolałbym, żeby czas poświęcony na takie pierdoły został przeznaczony np. na napisanie unikalnych historii dla zadań pobocznych etc. Zwłaszcza, że jak już wspomniano wyżej, część z nich może stać się cholernie irytująca już po kilku(nastu) godzinach gry. Realizm realizmem, ale gra to nie jest symulator życia, tylko produkt rozrywkowy - oby tej rozrywki w grze było duuużo więcej, niż detali, którym poświęciliście cały artykuł.

24.09.2018 21:39
😍
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Yarpen z Morii
25
Qverty

Stanął mi w trakcie czytania. Będzie grane.

24.09.2018 21:49
😍
odpowiedz
4 odpowiedzi
Ogame_fan
96
RED

:oooo

Zapowiada się to mistrzowsko!
30 dni <3

spoiler start

ale będzie płacz na forum jak gra wyjdzie! Niektórzy nadal myślą że wyjdzie razem z jedynka w pakiecie na PC lol

spoiler stop

24.09.2018 21:51
odpowiedz
10 odpowiedzi
Hydro2
119
Legend

Przyznam szczerze, że z kazdym tekstem o grze, coraz bardziej się do niej przekonuje. Kto wie, może mi się spodoba. Dobrze, że będę mógł ją zobaczyć. Może jeszcze raz łyknę PS4? :> :P

post wyedytowany przez Hydro2 2018-09-24 21:51:24
25.09.2018 07:20
odpowiedz
McPatryk1995v2
14
Umbrella Corporation

Z newsa na news jaram się coraz bardziej i nie mogę się doczekać aż zagram :D Z przyjemnością będę obserwował czy wszystkie te detale zostały dodane i czy rzeczywiście mają jakiś wpływ na rozgrywkę :)

Może nie będzie to gra generacji, czy też dekady jak niektórzy tu twierdzą, ale na pewno gra roku :)

No i oczywiście musiały pojawić się osoby, które twierdzą, że nie wywołują wojen i ogólnie są mądrzejsi oraz lepsi od zapalonych PCMR ;) Nazywacie się dojrzałymi graczami, a zachowujecie się jak dzieci w piaskownicy ;) Aż odechciewa się tutaj cokolwiek komentować. (Tak Ogame_fan m.in mam ciebie tu na myśli ;) )

25.09.2018 09:57
odpowiedz
futureman16
28
Generał

Te detale to często psujace grywalnosc. Ale zobaczymy co z tego wyjdzie.

post wyedytowany przez Admina 2018-09-25 12:22:38
25.09.2018 13:35
odpowiedz
4 odpowiedzi
alexiel19
39
Centurion

Czy tylko mnie ta gra nudzi?Jedynka była nudna na maxa...

25.09.2018 14:06
odpowiedz
zanonimizowany1271616
0
Centurion

Bo Rockstar to jest marka, a nie jakieś EA albo Ubisoft na kiju.

25.09.2018 14:13
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany1111722
1
Konsul

jak A.I.e.X jeszcze nie napisał tzn ze trza sie udac po konsole...

25.09.2018 18:20
odpowiedz
1 odpowiedź
mehow91
55
Pretorianin

@xTYRCZUx Czemu konsolowi gracze muszą ogrywać, a nie po prostu grać? Bo są ogrami, czy jak? :/ PCtowcy po prostu grają...

25.09.2018 20:30
odpowiedz
Wielki Gracz od 2000 roku
114
El Kwako

Chętnie zobaczę, bo z jedynką nie miałem styczności. Ale zgadzam się z niektórymi przedmówcami, że takie "smaczki" są z gruntu zbędne, bo mało kto je zauważy, a niektóre rozwiązania wymienione w tekście może i są ciekawe jako te "smaczki", ale jako część rozgrywki to spory niewypał. Rozumiem, gdyby to miał być symulator tamtych czasów, albo survival. Jednak w grze nastawionej na akcję i eksplorację to wygląda mi na "bo mogę", a nie bo "to dobre dla rozgrywki". Jeśli będzie dało się to wyłączyć to dobrze, w przeciwnym wypadku może to wkurzać naprawdę wiele osób.

25.09.2018 22:10
1
odpowiedz
9 odpowiedzi
Voltron
64
Pretorianin

Szczerze to ja nie lubię tych wszystkich "survivalowych" gówien w grach typu trzeba jeść, pić, srać, konia głaskać, broń czyścić, buty reperować, nie pić za dużo, nie jeść za mało etc. bo dla mnie to upierdliwe mechaniki. Ja wolę po prostu grać w grę i cieszyć się światem, fabułą etc. a nie co chwila stawać i tracić czas na takie pierdy.

Są oczywiście tacy którzy to lubią, ale ja dlatego nigdy się do gier survival nie przekonałem- po prostu irytują mnie te "realistyczne" mechaniki.

Ten news mocno zburzył mój hype na grę. Mam nadzieję, że będzie jakiś poziom trudności do ustawienia gdzie da się te rzeczy wyłączyć.

26.09.2018 07:21
odpowiedz
3 odpowiedzi
PROsiak83
3
Centurion

Gra nie wyjdzie na inne platformy niż Ps4 i X1. Oficjalne info z twitera gry. Wcale to nikogo nie powinno dziwić, bo seria Red Dead zawsze była pod konsole.
Red Dead Revolver Ps2 i Xbox
Red Dead Redemption Ps3 i X360
Ja przewiduje że R* po wydaniu RDR2 weźmie się za GTA6, aby wydać ją jeszcze na obecną generację (2021). A po ponad roku wydadzą remastera GTA6 na nowe konsole i PCty.

post wyedytowany przez PROsiak83 2018-09-26 07:23:19
26.09.2018 10:51
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
Saczuan
5
Junior

@PROsiak83 Po pierwsze to info nie jest oficjalne, ten twitter to fanbase, proszę oto ich opis:

"Community dedicated to the Red Dead video game series."

Druga sprawa to to że gra nie była "zawsze pod konsole". Rockstar opowiadał o tym, że z jedynką mieli taki problem iż sam proces jej tworzenia był bardzo trudny, ostatecznie wyszedł taki "spaghetti code", że portowanie tej gry na PC oznaczało by w zasadzie napisanie jej od nowa - nieopłacalne.

Ponadto stanowisko Rockstara odnośnie swoich gier na pc:

"All we can say is that whenever it is viable (technically, developmentally and business-wise) for us to release a game for PC (or any other particular platform)—we will and we usually do; unfortunately, that is just not the case 100% of the time for all platforms."

Zastanówcie się proszę, GTA 5 na PC sprzedało się w około 10 milionach egzemplarzy ( dane z: https://www.resetera.com/threads/grand-theft-auto-v-approaching-10-million-copies-sold-through-steam.24301/ ). Myślicie, że firma nastawiona na zarabianie pieniędzy, zrezygnuje z dodatkowego przychodu bo mają zasadę "wydajemy Red Dead tylko na konsole"? Tu chodzi o zysk, wali ich to czy to konsola czy PC, to ma przynosić zyski i wydanie wszystkich ( jak dotąd ) GTA na PC pokazało im, że kasa się zgadza, a pamiętajmy że im tylko o to chodzi, jak każdej firmie która nastawiona jest na zarabianie :)

Dlatego uważam iż wojenki na zasadzie: "HEHEHE DURNE PIECE NIE MAJO A MY MAMY HUEHUEHUE" czy "PFF 30 FPS PFF POCZEKAM AZ WYJDZIE DZIENKI ZA TESTOWANIE BETYTYTY HUEHUE" jest bezsensu. Czas pokaże co R* zrobi, ale obstawiam, że to wydanie Red Dead na PC się pojawi : )

Pozdrawia posiadacz i konsol i PC-tów

26.09.2018 11:17
odpowiedz
1 odpowiedź
kotonikk
66
Wśród horyzontów

Jak dla mnie spoko, że będzie trzeba dbać o takie detale jak ubrania czy o swojego konia. Pogłębi to tylko wczuwę w eksplorację, bo ile można jeździć na nieśmiertelnej Płotce czy wielbłądach z Origins, a tak dojdzie element troski i przywiązania jak do prawdziwego zwierzaka. Bieganie Geraltem w lekkiej zbroi Kota w skelligijskiej pizdziawie też wytrącało z klimatu. Bez takich smaczków to byłaby kolejna gra o podróżniku w otwartym świecie jakich teraz dużo. Z nimi będzie to inna gra o podróżniku w otwartym świecie :)

post wyedytowany przez kotonikk 2018-09-26 12:16:28
26.09.2018 15:22
1
odpowiedz
xittam
103
Konsul

Dlaczego na lektora/narratora wybrali 'ivone' - nie można było dać tekstu do przeczytania żywemu człowiekowi?

26.09.2018 16:02
😱
1
odpowiedz
zanonimizowany1272704
2
Centurion

Jak będzie na pc to będzie.
A jak nie będzie to będzie.
Amen.

>kłócić się czy gra wyjdzie na platformę x
xD

27.09.2018 09:02
odpowiedz
3 odpowiedzi
conrad_owl
23
Generał

Ależ debilizm w komentarzach. Wyjdzie, nie wyjdzie, płynność, zacinki, jakieś twity i inne syfy...
Gry wam do życia niepotrzebne. Woda i żywność tak. Chcesz czegoś? To za to płacisz. Jak Cyberpunk 2077 ogłoszą tylko na Xbox One to kupię Xbox One i nie będę płakał bo chcę zagrać. Pracujecie po to by wydawać kasę. A jak nie pracujecie to zacznijcie. Życie nie jest, nie było i nigdy nie będzie sprswiedliwe. R* czy CDP chcą zarobić tak jak i EA - mają tylko na to inne sposoby, tak jak inaczej do zarabiania podchodzi szczur z korpo, właściciel firmy i żul pod sklepem. To kogo się wybiera i z kim trzyma to wasz wybór, ale kłótnie co lepsze i dlaczego... Pieniądze są najlepsze. Na nich opiera się świat. Jak sobie uświadomicie, że powiedzonka typu "pieniądze szczęścia nie dają" to durnoty by otępiać masy to zrozumiecie na czym to polega. Masz kasę to grasz w co chcesz, na czym chcesz, leczysz się szybko i prywatnie, jeździsz gdzie chcesz i kupujesz co chcesz, masz warunki i czas by spędzać czas z kim chcesz. Ot i brutalna prawda - gra nie wyjdzie na jakąś platformę? To ją kup lub przestań płakać i oczerniać innych. Miejcie sobie wzrok 120FPS itp - firmy mają to w d... Kasa się liczy.

post wyedytowany przez conrad_owl 2018-09-27 09:03:24
29.09.2018 15:36
odpowiedz
Crod4312
87
Generał

Oj mam nadzieję, że te dupo-"realistyczne" mechaniki nie zepsują samego gameplay'a... Już w W3 mnie irytowało zbyt częste psucie się mieczy, a jak broń mi będzie rdzewieć i co chwilę będę musiał latać do rusznikarza to też mnie szlak będzie trafiał. Dla mnie to są zapychacze, które bawią tylko przez pierwsze parę h, a później irytują. Jak animacja przeszukiwania. Coś takiego mają gry od Ubi, Far Cry czy AC i fajny smaczek przeszukiwania, ale za chwilę wykupuje się perka auto-loot bo szkoda czasu przeszukiwać 20 ciał wrogów w poszukiwaniu ammo czy apteczek. To samo z jedzeniem czy piciem. I o ile pasuje mi takie rozwiązanie jak w GTA:SA, że jak za dużo się je to postać tyje i np. chudnie bo większych wysiłkach fizycznych, tak przymusowe jedzenie "bo tak" jak np. KCD strasznie męczy.

Takie smaczki na pewno cieszą, ale jak nie wpływają na gameplay dla ludzi, którzy chcą pograć i poznać historię. To samo się tyczy przegrzewania się postaci bo jest za grubo ubrana, albo wyziębienia bo za cienko. Wyobrażacie sobie dodatek do Horizon Zero Dawn, Frozen Wilds, gdzie Aloy w swoich ciuszkach zasłaniających w większości tylko korpus umierała by w tej krainie z wyziębienia? Trochę słabe by to było, więc po co takie coś wprowadzać? Dla mnie to jest bezsensu... Mam nadzieję, że moje obawy są przesadzone i nie będzie to irytowało.

29.09.2018 19:11
odpowiedz
1 odpowiedź
Pan Dzikus
132
Generał

Brzmi jak gra idealna, przynajmniej jak na obecne możliwości techniczne. W RDR2 ciała zabitych przeciwników zostają i z czasem się rozkładają a w takim Spidermanie czy Doomie znikają po paru sekundach. Nie pojmuję, jak w ogóle można było wpaść na kretyński pomysł usuwania ciał zabitych potworów w Doom? To cholerny regres w stosunku do przodka z 1993 roku.

30.09.2018 20:38
odpowiedz
nirvinrevin
3
Junior

"być móc być przygotowanym na wszelkie ewentualności. W budynkach tych dokonamy też modyfikacji wyglądu zwierzęcia"

Ktoś nie przykłada tutaj uwagi do korekty własnych tekstów. Uprzejmie proszę o poprawienie błędu.

30.09.2018 22:15
odpowiedz
Cez123
1
Junior

Rockstar pewnie będzie chciał wycisnąć maksa z tej gry i zrobi tak jak z GTA v
2018 Xbox one /PS4
2019 Xbox nowy/ ps5
2020 pc i wsparcie online jak będzie sukcesem
Więc GTA vi minimum 2021 jeśli rd2 nie odniesie sukcesu online w co watpie

01.10.2018 06:22
😐
1
odpowiedz
The Trooper
38
Bad Meme

Boże jaka wojna w tych komentarzach...
https://www.youtube.com/watch?v=OXGd9BqUPu4

31.10.2018 20:06
😂
odpowiedz
2 odpowiedzi
zanonimizowany1262420
6
Pretorianin

,,Jak zadna inna'' xDDD Autor postu chyba gra w bardzo małą ilość gier. Przez ten baitowy opis leci łapa w dół. Gra posiada spoko deteale i tyle. Są bardziej dopracowane gry od RDR 2. Jak czasami gram i widzę poziom zachowania SI i glicze teksturowe to az się to śmieszne robi, ale mi to oczywiście nie przeszkadza.

post wyedytowany przez zanonimizowany1262420 2018-10-31 20:07:41
31.10.2018 20:34
odpowiedz
topyrz
61
pogodnik duchnik

Co by nie powiedzieć o Rockstarze, dzielnie walczą o tytuł "mistrza detali".

31.10.2018 23:45
😁
1
odpowiedz
1 odpowiedź
bolek2018
8
Pretorianin

Nie rozumiem czemu dają w dół... zazdrość że nie mają konsoli pececiarze ?

A tak żeby było jasne to gierki na PC nie zobaczymy raczej NIGDY bo jest już oficjalny komunikat na stronie Rockstara żeby sobie ludzie nadziei nie robili. Jak ktoś chce to kupować konsole - wyraźnie umowę jakąś spisali...

Gwoli wyjaśnienia ja też nie konsoli.

post wyedytowany przez bolek2018 2018-10-31 23:48:21
01.11.2018 15:23
😈
odpowiedz
2 odpowiedzi
bolek2018
8
Pretorianin

-> vlaskk

Ciekawe że ja niby "pierdzielę głupoty" to czytaj jak nie wierzysz:

https://gearnuke.com/red-dead-redemption-2-not-coming-to-pc/

Wyraźnie jest już nawet oficjalne oświadczenie Rockstar - więc chyba nie masz juz złudzeń że mam rację ?

post wyedytowany przez bolek2018 2018-11-01 15:23:52
01.11.2018 21:30
odpowiedz
2 odpowiedzi
Boim
81
Konsul

W czarny piątek albo święta będą wyprzedaże konsol. Może wtedy się skuszę na konsole i sobie w to ogram. Nie mam bólu tyłka, ale zazdroszczę wam tej gry jako gracz PC.

04.11.2018 19:45
odpowiedz
Persecuted
80
Senator

Tak zasadniczo, to o każdej grze można powiedzieć, że jest "nie dla każdego". Wszystkie gry składają się przecież z jakichś tam elementów, które trzeba lubić (albo przynajmniej tolerować), żeby móc się z nimi dobrze bawić. I jasne, pewne gry mają szerszy target niż inne (czytaj: istnieje większa rzesza teoretycznych odbiorców, którym gra może przypaść do gustu), ale nawet w ich przypadku trzeba mieć odpowiednie "predyspozycje" (i nie ważne czy chodzi o GTA V, God of War czy Fifa 2018).

09.11.2018 11:03
😡
odpowiedz
turualpha
17
Legionista

Szczeniackie wypociny coniektórych podnoszą mi ciśnienie... Gra jest przepiękna, pozwala 'wsiąknąć' na wiele godzin... Dbałość o detale potęguje niesamowity klimat... Kiedy czytam wypociny jakiejś łajzy ;) że gra zawiera za dużo detali, scyzoryk otwiera się w kieszeni... Malkontent zawsze będzie marudził... jak pańcio komentujący pogodę: jest zbyt gorąco... jest zbyt zimno... jest zbyt umiarkowanie...

09.11.2018 11:09
odpowiedz
turualpha
17
Legionista

To gra, dla której warto kupić konsolę. Podobnie miałem z PS3 (którą kupiłem dla Metal Gear Solid 4: Guns of The Patriots)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze