Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 25 czerwca 2018, 15:58

autor: Czarny Wilk

Bez umiaru pożre gry oraz filmy, nie pogardzi też soczystym komiksem albo dobrze upieczonym serialem.

Gdy w grze zagra piosenka... O dobrych i fałszywych nutach słów kilka

Kiedy w ostatniej misji gry, podczas dramatycznej walki o przetrwanie, nagle zaczyna nam przygrywać utwór muzyczny z wokalem, jesteśmy zdezorientowani. Nie jest to dla nas coś naturalnego, stąd chłoniemy te dźwięki dużo intensywniej.

Jestem graczem o szerokim spektrum zainteresowań – bardziej lub mniej lubię wszystkie gatunki gier oprócz sportówek. Ale tytuły, które darzę największą sympatią, które najgłębiej wbiły mi się w pamięć i do których wracam najchętniej, łączy jedno – wszystkie opowiadaną historią grają na emocjach. Sprawiają, że przywiązuję się do bohaterów, że razem z nimi odczuwam żal, smutek, radość. Twórcy silną immersję osiągają różnymi metodami, ja zaś chciałbym skupić się na jednej, rzadko docenianej, a i z umiarem wykorzystywanej, natomiast niesamowicie podbijającej ładunek emocjonalny danej sceny. Mowa o piosence z wokalem.

Do odpowiednio budującej napięcie ścieżki dźwiękowej przyzwyczailiśmy się już dawno, jest ona nieodłącznym narzędziem narracyjnym wykorzystywanym w popkulturze. Tak oczywistym, że często nie zwracamy na nią nawet uwagi. Jest, robi swoje, to wszystko. Do tego przywykliśmy, jest to dla nas naturalne, niejako „uodporniliśmy się” na ten sposób oddziaływania. Dlatego, kiedy przykładowo w ostatniej misji, podczas dramatycznej walki o przetrwanie, nagle rozbrzmiewa utwór muzyczny z wokalem, potrafi nas to zdezorientować. Nie jest to dla nas coś powszedniego, stąd chłoniemy te dźwięki dużo intensywniej niż standardową w takich sytuacjach dramatyczną czy wzruszającą melodię. Dobrze dobrana piosenka potrafi spotęgować emocje towarzyszące danej scenie, właśnie dlatego, że się jej nie spodziewamy i nie jesteśmy do czegoś takiego przyzwyczajeni ani na to uodpornieni.

Trik ten najlepiej opanowali Japończycy i to w ich dziełach trafia się najczęściej, choć coraz chętniej korzystają z niego również zachodni twórcy. Poniżej kilka wybranych przeze mnie ulubionych przykładów zastosowania tej sztuczki. Zarówno tych udanych bardziej, jak i mniej. Niektóre momenty pochodzą z finałowych scen gier, więc, no wiecie... spoilery, te sprawy. Zostaliście ostrzeżeni.

Rytm emocji

Metal Gear Solid 3 – „Snake Eater”

„I raised you, and loved you, I’ve given you weapons, taught you techniques, endowed you with knowledge. There’s nothing more for me to give you. All that’s left for you to take is my life.” - 2018-06-25
„I raised you, and loved you, I’ve given you weapons, taught you techniques, endowed you with knowledge. There’s nothing more for me to give you. All that’s left for you to take is my life.”

Antagoniści w serii Metal Gear Solid zawsze są postaciami żywymi, charyzmatycznymi i zdobywającymi sympatię graczy. Zabijamy ich, bo musimy, a gdy już nam się to udaje, odczuwamy smutek z powodu ich odejścia. Walka z The Boss przebija pod tym względem wszystkie takie starcia w sadze Kojimy. Oto Snake staje przeciwko swej mentorce, nauczycielce, najbliższej przyjaciółce. Kobiecie, z którą łączy go więź głębsza niż miłość. Przyparty do muru, ograniczony czasem, zmuszony jest wybierać między lojalnością względem niej a lojalnością w stosunku do swego kraju. Między zdradą kobiety a zdradą ideałów, które ta przez lata mu wpajała.

Dramatyczna i zapadająca w pamięć walka w pięknej scenerii staje się jeszcze bardziej niesamowita, gdy ni stąd, ni zowąd, rozbrzmiewa piosenka „Snake Eater”. Główny motyw trzeciej części serii mogliśmy usłyszeć jedynie w intrze do gry oraz podczas jednej, pamiętnej sceny. Kiedy zaś pojawia się w trakcie najważniejszej potyczki, wzbudza całą gamę emocji i autentyczną niechęć do zakończenia pojedynku.

Wokal występuje w tej serii częściej – chociażby podczas niesamowitej sceny w komnacie mikrofalowej w „czwórce” czy w końcowej misji Peace Walkera. To jednak pojedynek z The Boss najbardziej zapada w pamięć i powala.

Life Is Strange – „To All of You”

Czasem możemy bardzo precyzyjnie wskazać, w którym momencie dana gra podbiła nasze serce. W moim przypadku tak było z Life Is Strange – rozkochało mnie w sobie jedną konkretną sceną na początku rozgrywki, która nadała ton reszcie produkcji.

Chwilę po tym, jak Max, główna bohaterka gry, odkrywa swoją zdolność cofania czasu, kończą się zajęcia lekcyjne. Dziewczyna opuszcza klasę, wychodząc na zatłoczony szkolny korytarz. Czując się przytłoczona tym, co się stało, postanawia odciąć się od świata i założyć słuchawki. W tym momencie również dla uszu gracza szum otoczenia zostaje wytłumiony i zastąpiony klimatycznym, świetnie dopasowanym do nastolatki kawałkiem. Muzyka gra, a my mamy okazję przyjrzeć się innym uczniom i poznać ich za sprawą komentarzy Max. Rzadko która chwila w grze tak doskonale odzwierciedla wyobcowanie, jakie odczuwa bądź odczuwał, mając kilkanaście lat, prawie każdy z nas.

Kingdom Hearts – „Simple and Clean”

Popowe „Simple and Clean” usłyszane ot tak nie robi większego wrażenia. Kiedy jednak nagle odpala się w trakcie prerenderowanego zakończenia pierwszego Kingdom Hearts, okazuje się niesamowicie współgrać z tym, co widzimy na ekranie, i sprawiać, że oczy same robią się mokre. A najlepsze, że targające graczem emocje ciężko określić – nie jest to smutek, nie jest to radość, jest to... hmm... tęsknota? Czysta sympatia do bohaterów? Nostalgia? Cokolwiek to jest, w grach komputerowych nie czujemy tego często. Podobny trik zastosowano też w „dwójce”, również z powodzeniem, choć nie aż tak udanie jak w „jedynce”.

Red Dead Redemption – „Far Away”

Rockstar za pomocą piosenki osiągnął coś innego. Nie spotęgował ładunku emocjonalnego danego momentu w grze. On go w ten sposób stworzył. Bo oto przekraczamy granicę, trafiamy do obcego państwa. Z punktu widzenia gracza to po prostu kolejny kawałek mapy do zwiedzenia. I tak by było, gdyby podczas pierwszej wędrówki po nowych ziemiach nie zaczęła nam przygrywać piosenka „Far Away’, opowiadająca o tym, jak daleko od domu zaszliśmy. Nagle zwyczajna wycieczka po nowej lokacji staje się czymś ważnym. Poważnym. Wydaje się, że nieodwracalnym, mimo że przecież w każdej chwili możemy wrócić. Scena, w której na dobrą sprawę nie dzieje się nic, dzięki wykorzystaniu wokalu stała się jednym z najbardziej zapadających w pamięć momentów w całej grze.

Nie jest to jedyne świetne użycie wokalu w westernowym sandboksie, równie poruszający okazuje się moment, w którym rozbrzmiewa piosenka „Compass”. Ponownie odpala się w trakcie zwykłej sekwencji podróży i czyni z niej coś niesamowitego.

NieR: Automata – „The Weight of the World”

Ściana tekstu w Automacie potrafi wywołać więcej emocji niż wzruszająca scena śmierci niezwykle istotnego bohatera innej gry. - 2018-06-25
Ściana tekstu w Automacie potrafi wywołać więcej emocji niż wzruszająca scena śmierci niezwykle istotnego bohatera innej gry.

O emocjach, jakie ekipa pod wodzą Yoko Taro zdołała wywołać u graczy za pomocą ścieżki dźwiękowej Automaty, można by napisać oddzielny artykuł. Smutek, melancholia, szczęście, ulga, wściekłość, desperacja – spektrum uczuć towarzyszących nam podczas rozgrywki, zwłaszcza w trakcie trzeciej ścieżki, bywa wprost przytłaczające i pozostaje w pamięci na długo po zakończeniu zabawy. Początkowo trudno było mi zdecydować się na jedną, definiujący niesamowitość tej produkcji scenę wykorzystującą wokal, ale po zastanowieniu się wybór okazał się w zasadzie oczywisty.

Piosenka „The Weight of the World” towarzyszy nam w trakcie zabawy kilkakrotnie, w różnych wersjach oraz językach i zazwyczaj w kluczowych sytuacjach. Jedna z tych wersji odpala się w trakcie walki o zakończenie E, będące właściwym finałem całej opowieści. Gdy wszystko wydaje się być stracone, a ostatnią nadzieję stanowi zwycięstwo w starciu, którego wygrać się nie da, niespodziewanie na pomoc przybywają inni gracze. Tysiące osób z całego świata, które wcześniej toczyły ten sam bój, wspierają nas coraz liczniejszymi słowami otuchy, które po wielu porażkach zmieniają się w znacznie bardziej bezpośrednią pomoc.

A wszystko to przy akompaniamencie stopniowo wysuwającej się coraz bardziej na pierwszy plan, rozbudowanej o dodatkowy chór piosenki, przepełnionej niewiarygodną ilością emocji, które momentalnie udzielają się graczowi. Ładunek emocjonalny jest w tym momencie tak silny, że pod koniec utworu nie wytrzymuje sama wokalistka i usłyszeć można, jak łamie się jej głos. Aha, nie wspomniałem o jednym – cała rozgrywka w tej sekwencji, w tej ekstremalnie dramatycznej i wzbudzającej burze emocji scenie, po której nie jesteśmy w stanie się otrząsnąć, zrealizowana została jako top-down shooter, w którym strzelamy do napisów końcowych. Yoko Taro to geniusz.

Bayonetta – „Fly me to the Moon”

Napisałem wcześniej, że wokal dezorientuje nieprzyzwyczajonego do niego gracza. I w tym właśnie celu wykorzystali go twórcy szalonej Bayonetty. W jednej z pierwszych scen gry świętoszkowato ubrana główna bohaterka oddaje się modlitwie na cmentarzu. Powaga, sakralna muzyka, zstępujące z nieba anioły... nagle cała ta pełna majestatu sytuacja zmienia się w rzeź, gdy bohaterka zrzuca fatałaszki, odziewa się w swój stworzony z włosów obcisły strój i zaczyna ochoczo masakrować anielskich wrogów... a wszystko to w rytm romantycznej nuty „Fly me to the Moon”. Groteska wydarzeń i niedopasowanie utworu są tak wyraźne... że aż zachwycające. Dzięki tej jednej scenie szybko rozumiemy, że czeka nas niesamowita, szalona przejażdżka, jakiej próżno szukać w innych grach.

Red Dead Redemption

Red Dead Redemption

Life is Strange

Life is Strange

Nier: Automata

Nier: Automata

Bayonetta

Bayonetta

Metal Gear Solid 3: Snake Eater

Metal Gear Solid 3: Snake Eater

Krew, wino i brud - o nowym dodatku do Wiedźmina 3 rozmawiamy z twórcą muzyki, Marcinem Przybyłowiczem
Krew, wino i brud - o nowym dodatku do Wiedźmina 3 rozmawiamy z twórcą muzyki, Marcinem Przybyłowiczem

W studiu CD Projekt Red praca wre. Deweloperzy dopieszczają aktualnie nowy dodatek do Wiedźmina 3 - Krew i wino - i m.in. o nim postanowiliśmy porozmawiać z Marcinem Przybyłowiczem.

Najlepsze soundtracki z gier - ranking top 100 oryginalnych OST wg gry-online.pl
Najlepsze soundtracki z gier - ranking top 100 oryginalnych OST wg gry-online.pl

Zapraszamy na ranking 100 najlepszych soundtracków z gier!

Komentarze Czytelników (69)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
25.06.2018 21:30
5
odpowiedz
Zdzichsiu
67
Ziemniak

Sporo osób albo nie zrozumiało, albo nie przeczytało artykułu. Nie chodzi tu o ścieżki dźwiękowe z gier, a pojawiające się w kluczowych momentach piosenki z wokalem.

Swoją drogą, to przypomniało mi się jeszcze "Hush" autorstwa Deep Purple użyte w Spec Ops: The Line. Pojawiło się w jednym z początkowych etapów i było po części odzwierciedleniem beztroskich uczuć bohatera. To początek misji, co może pójść źle? Gra w tym momencie była jeszcze na etapie udawania typowego cover shootera nastawionego na akcję i "Hush" lecące podczas zabijania wrogów mogło również zwiastować, że coś w tym zaczyna nie grać.
"You guys hear music?"

post wyedytowany przez Zdzichsiu 2018-06-25 21:41:45
25.06.2018 17:57
8
odpowiedz
2 odpowiedzi
Konrados232
14
Legionista

A Portale z ich "Still Alive" i "Want You Gone"?

25.06.2018 20:43
odpowiedz
Hydro2
116
Legend

Brakuje w zestawieniu Ori and the Blind Forest https://www.youtube.com/watch?v=G489rioz0Qk Ciekawe, jaki pod tym względem będzie Will of the Wisps.

post wyedytowany przez Hydro2 2018-06-25 20:45:20
25.06.2018 21:30
5
odpowiedz
Zdzichsiu
67
Ziemniak

Sporo osób albo nie zrozumiało, albo nie przeczytało artykułu. Nie chodzi tu o ścieżki dźwiękowe z gier, a pojawiające się w kluczowych momentach piosenki z wokalem.

Swoją drogą, to przypomniało mi się jeszcze "Hush" autorstwa Deep Purple użyte w Spec Ops: The Line. Pojawiło się w jednym z początkowych etapów i było po części odzwierciedleniem beztroskich uczuć bohatera. To początek misji, co może pójść źle? Gra w tym momencie była jeszcze na etapie udawania typowego cover shootera nastawionego na akcję i "Hush" lecące podczas zabijania wrogów mogło również zwiastować, że coś w tym zaczyna nie grać.
"You guys hear music?"

post wyedytowany przez Zdzichsiu 2018-06-25 21:41:45
25.06.2018 21:37
odpowiedz
arturdzie
8
Junior

Aż mi się przypomniało menu z Red Orchestra 2 https://youtu.be/oHZrDe3mFvQ

25.06.2018 21:39
odpowiedz
kryszew15
1
Junior

Mi się bardzo podobało Passarella Death - Just Like Sleep w Hellblade Senuas Sacrifice w walce finałowej

25.06.2018 21:45
👍
25.06.2018 22:08
1
odpowiedz
Xand3rd
4
Chorąży

kiedy w trakcie gry wszedłem do tej tawerny i zaczęła śpiewać to mnie wgniotło w fotel [link]

post wyedytowany przez Xand3rd 2018-06-25 22:10:47
25.06.2018 22:13
2
odpowiedz
maro07
1
Junior

Helena Romanski śpiewająca Oczy Czarnyje.
Nie podaje tytułu gry, kto grał - na pewno pamięta.
Takich rzeczy się nie zapomina:)

25.06.2018 22:16
odpowiedz
Xand3rd
4
Chorąży

ah przypomniał mi się jeszcze jeden genialny kawałek z crysis 2 [link]

25.06.2018 22:46
odpowiedz
Brat_Tarmus
21
Chorąży

Metal Gear Rising, gdy boss wchodzi w ostateczną fazę.

25.06.2018 22:47
odpowiedz
WarriorOI
15
Pretorianin

One Winged Angel miazdzyl 20 lat temu, miazdzy i dzis.

26.06.2018 06:23
2
odpowiedz
JackieR3
10
Generał
26.06.2018 09:00
odpowiedz
Thermicprism73
3
Junior

Ja wspominam szczególnie dwa wokale z bloodborna. Pierwszy z Cleric Beast. Był tak paniczny że aż mi się udzieliło (to byla moja pierwsza produkcja fromsoftwear) i drugi ,ten moment gdy po raz pierwszy (niechciane) trafiamy do yhar gul. Nie wiem czy kiedykolwiek w grze czułem aż tak że nie powinno gdzieś mnie być. To był tak diabelny śpiew jak to tylko możliwe.

26.06.2018 09:33
odpowiedz
1 odpowiedź
swiru44
17
Legionista

Genso Suikoden 3 - Exceeding Love

https://www.youtube.com/watch?v=VijYRD_KsQE

26.06.2018 13:54
odpowiedz
Ictius
83
Generał

GRYOnline.pl

Persona 3 i "Burn My Dread" podczas finałowej walki. Ten sam utwór dobiega ze słuchawek protagonisty w pierwszej cut-scence.

26.06.2018 18:15
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Agility123
12
Legionista

Co do Life is Strange i fenomenalnego utworu "To All of You", piosenka zostala puszczona nie po tym jak Max odkryla, ze potrafi manipulowac czasem, a przed tym :)

26.06.2018 18:59
odpowiedz
Sasori666
119
Korneliusz

Wrzucę coś od siebie. 2 kawałki z Xenoblade na Wii. Długo się rozkręcają, więc nie skipujcie :)
https://www.youtube.com/watch?v=7OxpAqDc4JE
https://www.youtube.com/watch?v=jnt7pIfaBRI

niestety Xenoblade na WiiU nie ma nic wartego zapamiętania

26.06.2018 20:25
1
odpowiedz
Sethlan
84
Oorah!

"Tears" w Max Payne 3 nie tylko potęgowało akcję, jaka się działa, skutecznie pompując adrenalinę, ale też nie przypadkowo sam tekst śpiewanej piosenki odnosi się do Maxa i jego doświadczeń z poprzednich odsłon. Mnie to kupiło.

Widzę, że niektórzy chyba nie do końca zrozumieli intencję artykułu. Tu nie chodzi o "muzykę w grach", ale sceny z gier, w których muzyka grała znaczącą rolę, więc taki Portal, wcześniej wspomniany, raczej się do takiego zestawienia nie łapie (muzyka z napisów końcowych), podobnie kilka innych propozycji.

https://www.youtube.com/watch?v=Jzv5k6p0Swo

post wyedytowany przez Sethlan 2018-06-26 20:31:38
26.06.2018 21:01
odpowiedz
Blackthorn
107
Senator

Świetne piosenki ma znienawidzony przez graczy na tym forum gra Far Cry 5. Zdecydowanie jedne z najbardziej wpadających w ucho.
https://www.youtube.com/watch?v=aU2ucm8vVU8

https://www.youtube.com/watch?v=tREHkVvjtb8

https://www.youtube.com/watch?v=xHBMjUNnA98

Mógłbym spokojnie wrzucić każdy z utworów Edeniarzy.

26.06.2018 22:02
😢
odpowiedz
Jonasz95
93
Pretorianin

Myślałem, że w komentarzach znajdę więcej przykładów scen świetnie uzupełnionych muzyką z wokalem ale wiedze, że mało kto potrafi czytać ze zrozumieniem.

26.06.2018 23:29
odpowiedz
2 odpowiedzi
yomitsukuni
92
Pretorianin

„Wokal z powodzeniem wykorzystywano też chociażby w Saints Row: The Third” – ale o co tutaj konkretnie autorowi chodzi, bo za nic w świecie nie potrafię skojarzyć? O finał do „Holding out for a Hero” Bonnie Tyler? Bo tak naprawdę pierwsze, co przychodzi mi na myśl przy muzyce w Saints Row, to sekwencja otwierająca Saints Row IV, w której twórcy cisną bekę z popkultury przy akompaniamencie „I Don’t Want to Miss a Thing” Aerosmith. A gdzieś w środku gry jeszcze jedna świetna bekowa scena do „What is Love” Haddawaya.

Ale odnośnie tematu, to z wokali, które z tego czy innego powodu robiły wrażenie... Poza wymienionymi przykładami z Saints Row IV, na pewno „Room of Angel” w Silent Hillu 4 i „I Don’t Want to Set the World on Fire” w Falloucie 3. Do tego „Time Only Knows” w Prince of Persia: Piaskach Czasu i „M4 Part II” w Mass Effekcie, chociaż to były utwory wchodzące na napisy końcowe. No i „Venice Rooftops” w Assassin’s Creed II – słów co prawda nie było, ale wokal(iza) był(a), więc się liczy xD.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-06-26 23:29:28
27.06.2018 01:47
odpowiedz
reduXx123
6
Legionista

Od siebie dodam pierwszą wyprawe na Skellige w wiedzminie i The Fields of Ard Skellig <3 moment w ktorym uslyszalem tą melodie po raz pierwszy nie do opisania cos pieknego

27.06.2018 05:16
odpowiedz
day.tripper
2
Centurion

Git. W MGS 3 w ostatniej walce grało.

27.06.2018 07:25
odpowiedz
jakubcjusz
94
Pretorianin

A mi w pamięci zapadł Alan Wake i "Children of the Elder God"

https://www.youtube.com/watch?v=l2AwUAr-jPo

27.06.2018 08:44
odpowiedz
JackieR3
10
Generał

Ja bym pochwalił ścieżkę dźwiękową do Painkillera.Niby gra troche budżetowa a różnorodność tematów muzycznych powala.

27.06.2018 21:46
odpowiedz
drenz
52
Generał

Na piosenki w grach rzadko natrafiam, najczęściej w przygodówkach. Poza Alanem Wake, w którym było kilka świetnych utworów zapamiętałem w pojedynczych grach jak Lost Planet 3: https://www.youtube.com/watch?v=yPdsEMLgt3c
Flame in th Flood - gra przeciętna - właśnie muzyka była w niej najlepsza: https://www.youtube.com/watch?v=ikLmOENiJD4

27.06.2018 23:05
1
odpowiedz
Predi2222
100
CROCHAX velox

Dreamfall chapters - w Europolis jest taki jeden koleś co miażdży system, ogólnie cała gra ma zaje....ą ścieżkę

https://www.youtube.com/watch?v=oqAIiOh1wDY

28.06.2018 21:34
odpowiedz
Shergar
105
Darth Revan

Fakt, że amatorszczyzna, ale może ktoś pamięta jak grał w MT do Gothic 1 ;-)
https://youtu.be/v6A2n74hS-8

29.06.2018 01:54
odpowiedz
DrHouse95
32
Chorąży

Ori and the blind forest czy rayman gdzie muzyka towarzyszy nam cały czas gdzie dopasowanie jej jest niezwykle trudne!

29.06.2018 05:12
odpowiedz
lis2518
23
Chorąży

Dla mnie dobre piosenki z wokalem miał beyond good & evil

30.06.2018 14:46
odpowiedz
yadin
101
Legend

W większości gier ściszam prawie do zera ścieżkę z muzyką. Przeszkadza mi. Są tytuły, które muzykę mają w pełni zintegrowaną ,więc nic się nie da zrobić wtedy trzeba cierpieć. Są takie ścieżki, które miały dodać grze blasku. "Mafia III" miała wjechać do panteonu sław dzięki muzyce z lat 60. Temu gniotowi nie pomógł nawet Jimi Hendrix.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze