Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 24 grudnia 2017, 11:30

autor: Jakub Mirowski

Miłośnik gier dla jednego gracza – niby przez lepszy klimat, ale tak naprawdę jest słaby w multi.

Bez tragedii, bez rewelacji – podsumowanie przeciętnego roku w polskiej branży gier

W ostatnich latach polscy deweloperzy co kilka miesięcy odnotowywali branżowy sukces – aż do teraz. 2017 okazał się nieszczególnie ekscytującym rokiem dla rodzimych gier wideo, choć nie zabrakło w nim ani solidnych produkcji, ani poważnych wpadek.

Przez ostatnie trzy lata polscy gracze byli rozpieszczani przez naszych deweloperów. Praktycznie każdego roku otrzymywaliśmy przynajmniej jeden czy dwa tytuły, które robiły furorę na świecie i zarabiały naprawdę spore pieniądze. This War of Mine, Dying Light, SUPERHOT, Lords of the Fallen czy wreszcie wybitny Wiedźmin 3: Dziki Gon wraz z równie fenomenalnymi dodatkami – wszystkie te produkcje (plus stały napływ mniejszych, udanych projektów studiów niezależnych) sprawiły, że Polska zaczęła być postrzegana jako branżowy fenomen przez zagraniczne media, jak CNBC czy VentureBeat.

Wśród polskich gier nie zabrakło udanych tytułów, które zarobiły sporo pieniędzy, ale żaden nie okazał się prawdziwym hitem. - 2017-12-22
Wśród polskich gier nie zabrakło udanych tytułów, które zarobiły sporo pieniędzy, ale żaden nie okazał się prawdziwym hitem.

Tymczasem wygląda na to, że w roku 2017 rodzimych deweloperów dopadł mały zastój formy. Ostatnie dwanaście miesięcy obfitowało w genialne gry wideo i powroty nieco zapomnianych marek do najwyższej dyspozycji, ale wśród dziesiątków pozycji, które odniosły spektakularne sukcesy, nie znalazł się żaden tytuł z Polski. Zabrakło wysokobudżetowych hitów, szturmem zdobywających serca graczy i recenzentów, oraz „indyków” okazujących się niespodziewanymi perełkami. Czy jednak oznacza to, że 2017 był rokiem dla rodzimej branży nieudanym? I czy mamy do czynienia z krótkim okresem zniżkowej formy, czy też początkiem dłuższej serii lat suchych?

„Indyki” w natarciu

Przede wszystkim, analizując kondycję polskiej sceny gier wideo w ostatnich dwunastu miesiącach, trzeba od razu zaznaczyć, że brak ogromnych finansowych sukcesów nie oznacza, iż rodzime projekty okazywały się komercyjnymi porażkami. Większość zdołała na siebie zarobić, i to z nawiązką. Takie produkcje jak wyśmienity Ruiner, Darkwood, Realpolitiks, 911 Operator czy nowa odsłona Car Mechanic Simulatora liczbą sprzedanych kopii na pewno w pełni usatysfakcjonowały swoich twórców. Żadna z nich nie dostała natomiast naprawdę wysokich ocen i nie zyskała takiego rozgłosu jak wspomniane już dzieła – SUPERHOT czy This War of Mine. W polskich grach dał się odczuć niedobór bardziej oryginalnych pomysłów, które jednocześnie trafiłyby w gusta masowego odbiorcy. Takie dzieła jak Serial Cleaner czy Get Even znalazły sympatyków, ale były zbyt niszowe dla szerszej publiczności.

Po całkiem udanym Lords of the Fallen firma CI Games na pewno liczyła na kolejny sukces. Połowicznie się udało – sprzedaż gry Sniper Ghost Warrior 3 jest zadowalająca, natomiast recenzje na pewno nie. - 2017-12-22
Po całkiem udanym Lords of the Fallen firma CI Games na pewno liczyła na kolejny sukces. Połowicznie się udało – sprzedaż gry Sniper Ghost Warrior 3 jest zadowalająca, natomiast recenzje na pewno nie.

O ile więc wśród „indyków” da się znaleźć naprawdę solidne pozycje, tak w segmencie AAA – reprezentowanym wyłącznie przez studio CI Games i jego dzieło Sniper Ghost Warrior 3 – jest już gorzej. Trzecia część serii FPS-ów była największym projektem w historii firmy, a w jej produkcję i marketing włożono niemal 60 milionów złotych, jednak nie przełożyło się to na wysokie oceny. Gra została chłodno przyjęta przez recenzentów, co odbiło się na sprzedaży oraz doprowadziło do znacznego spadku notowań spółki na giełdzie. Doszło nawet do tego, że CI Games zadeklarowało chęć powrotu do tworzenia tytułów o niższym budżecie. Wkrótce po premierze Sniper Ghost Warrior 3 złapał jednak wiatr w żagle i zdołał osiągnąć bardzo przyzwoity wynik 750 tysięcy sprzedanych egzemplarzy... choć oceny graczy nadal są niskie.

Zdecydowanie lepszymi recenzjami mogą się pochwalić takie pozycje jak wspomniane już Serial Cleaner, Get Even czy Observer, co jednak wcale nie zapewniło im komercyjnego sukcesu. Wręcz przeciwnie: każda z wymienionych produkcji pod względem finansowym wypadła zdecydowanie poniżej oczekiwań. Serial Cleaner od krakowskiego zespołu iFun4all pomimo przyzwoitych ocen okazał się klapą – od lipca na Steamie sprzedało się nieco ponad 25 tysięcy kopii (według danych SteamSpy), z czego spora część w przecenach. Jeszcze słabiej poszło Get Even, nad którym gliwickie The Farm 51 pracowało przez grubo ponad trzy lata. Mimo kuszenia dojrzałą fabułą i oprawą stworzoną przy użyciu nowoczesnych technologii grę kupiło na Steamie mniej niż 20 tysięcy osób.

Observer zebrał lepsze oceny i miał większy budżet niż Layers of Fear, a mimo to nie zdobył podobnego rozgłosu. Niezbadane są wyroki graczy... - 2017-12-22
Observer zebrał lepsze oceny i miał większy budżet niż Layers of Fear, a mimo to nie zdobył podobnego rozgłosu. Niezbadane są wyroki graczy...

Zdecydowanie lepiej wypadł Observer Bloober Teamu (około 50 tysięcy sprzedanych egzemplarzy według SteamSpy), trzeba jednak zaznaczyć, że krakowski zespół po ogromnym sukcesie ubiegłorocznego Layers of Fear zapewne spodziewał się wyższych wyników. Tym bardziej że deweloperzy porządnie zainwestowali w ten projekt, zapraszając do współpracy znanego z Łowcy androidów Rutgera Hauera czy Arkadiusza Jakubika, należącego do ścisłej czołówki polskich aktorów. Warto przy tym zauważyć, że każda z trzech wymienionych pozycji może się poszczycić pozytywnymi ocenami zarówno recenzentów, jak i graczy – a finansowo wszystkie i tak zawiodły swoich twórców.

STAN GIEŁDY – NADCHODZI CZAS WERYFIKACJI?

Na koniec 2017 roku na obu parkietach warszawskiej giełdy notowanych było łącznie 15 podmiotów bezpośrednio zaangażowanych w produkcję gier wideo. Tegorocznymi debiutantami okazały się studia Cherrypick Games oraz niejako rzutem na taśmę (pierwsze notowanie miało miejsce 21 grudnia…) Huckleberry Games. Patrząc przez pryzmat tegorocznej stopy zwrotu z poszczególnych spółek (przy założeniu, że ktoś kupił ich akcje na pierwszej, styczniowej sesji) wyraźnie widać, że większość takich inwestycji nie skończyła się dobrze dla inwestorów. Absolutnym wyjątkiem są notowania CD Projektu. Inwestycja w twórców Wiedźmina 3 przyniosła ponad 90% wzrost wartości posiadanych akcji. Kto wie, gdyby nie słabsze od oczekiwań analityków wyniki po 3 kwartałach tego roku w połączeniu z medialnym zamieszaniem związanym z pracami nad Cyberpunkiem 2077 mielibyśmy do czynienia z wzrostem prawie 150%! (z poziomu 51,45 zł za akcję kurs w pewnym momencie osiągnął poziom 128 zł!).

Znacznie niższe, ale wciąż godne uwagi zyski przyniosły inwestycje w 11bit studios (ponad 30%) oraz PlayWay (ponad 25%). Pozostałe tegoroczne inwestycje w spółki growe – i to zarówno z WGPW jak i New Connect – przyniosły same straty i to czasami dość znaczące, jak w przypadku CI Games, Artifex Mundi (ponad 60% na minusie) czy Vivid Games i Bloober Team (kurs niższy o ponad 40% niż na początku roku). Niejako symbolicznym zamknięciem roku dla inwestycji giełdowych w spółki growe na parkiecie jest wspomniany powyżej debiut Huckleberry Games. W tym konkretnym wypadku inwestorzy już na starcie stracili 63% i raczej trudno oczekiwać, aby w najbliższych tygodniach mieli perspektywy na odzyskanie zainwestowanych środków. Czy ten przysłowiowy kubeł zimnej wody będzie dla nich przestrogą przy kolejnych zapowiedzianych już debiutach mniejszych studiów? Zobaczymy w 2018 gdy na NewConnect zgodnie z zapowiedziami The Dust, 7levels, Fat Dog Games, Creepy Jar czy Telehorse.

Istnieje duża prawdopodobieństwo, że samo hasło „robimy innowacyjne gry” w końcu przestanie wystarczać i ktoś w końcu spojrzy krytycznym okiem na sprawozdania finansowe i rzeczywiste przychody ze sprzedaży wyprodukowanych gier. Najbliższe 12 miesięcy może okazać się również swoistym testem prawdy dla wielu już notowanych podmiotów z segmentu gier, które w końcu będą musiały udowodnić, że potrafią tworzyć produkty odnoszące rzeczywisty sukces komercyjny, a nie tylko bawić się w kreatywną księgowość i tworzenie obietnic bez pokrycia.

Michał Bobrowski, Członek Zarządu GRY-Online S.A.

Car Mechanic Simulator 2018

Car Mechanic Simulator 2018

Sniper: Ghost Warrior 3

Sniper: Ghost Warrior 3

Seven: The Days Long Gone

Seven: The Days Long Gone

Observer

Observer

Bulletstorm: Full Clip Edition

Bulletstorm: Full Clip Edition

Get Even

Get Even

Realpolitiks

Realpolitiks

Darkwood

Darkwood

Regalia: Of Men and Monarchs

Regalia: Of Men and Monarchs

Beat Cop

Beat Cop

Operator numeru alarmowego

Operator numeru alarmowego

Inner Chains

Inner Chains

Serial Cleaner

Serial Cleaner

Mechanik taboru kolejowego 2017

Mechanik taboru kolejowego 2017

11 nadchodzących polskich gier na 11 listopada. Rodzime tytuły, których nie możemy się doczekać
11 nadchodzących polskich gier na 11 listopada. Rodzime tytuły, których nie możemy się doczekać

Na pewno zdajecie sobie sprawę, że nie samym Wiedźminem polska branża stoi. Na 11 listopada wybraliśmy dla Was 11 rodzimych nadchodzących gier, na które warto zwrócić uwagę – jest tu kilka prawdziwych perełek!

Z Polski na Steama – 30 najpopularniejszych polskich gier w dystrybucji cyfrowej
Z Polski na Steama – 30 najpopularniejszych polskich gier w dystrybucji cyfrowej

Dawniej w polskie gry zagrywali się niemal wyłącznie obywatele kraju nad Wisłą, dziś rozsmakowali się w nich mieszkańcy całego świata. Które nasze tytuły cieszą się największą popularnością? Sprawdziliśmy wyniki sprzedaży na Steamie.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
24.12.2017 12:27
😁
Zdzichsiu
70
Ziemniak

Regalia najlepszą polską grą tego roku i basta!

24.12.2017 13:04
odpowiedz
2 odpowiedzi
zanonimizowany579358
105
Senator

Dla mnie największym rozczarowaniem tego roku, jeśli chodzi o polskie gry, jest Seven. Mało w nim erpega (już bliżej mu do gier hack'n'slash albo bardzo uproszczonych erpegów w stylu pierwszego Neverwinter Nights niż do Baldur's Gate), nie ma jakiegokolwiek elementu, który zachęcałby do rozgrywki. Pomysł na uniwersum był ciekawy, jednak w samej grze nie czułem żadnego klimatu. Ot, biegałem po jakimś generycznym świecie, nawet nie czułem, że jest to kolonia karna. Jedynie system wiz jest ciekawy, no i w jednym zadaniu trafiało się do rzeźni w której czuło się, że jest więzieniem. Pracownicy musieli wstawać o określonej porze, a sama rzeźnia była zamknięta i strzeżona. Traf chciał, że akurat w tym zadaniu, w którym moja opinia o Seven się nieco poprawiła, gra się zbugowała, bo nie mogłem popchnąć zadania do przodu. Główny wątek nie porywa, dialogi prowadzą się same, a gamplay bardziej irytuje niż bawi, choć ma swoje momenty, jak np. system walki. To co miało być największą siłą, a więc skradanie się, było największą słabością Seven. Po kilku godzinach miałem dość.

Zresztą, tak samo jak innej polskiej gry - Observer. Podobnie jak w Seven, samo uniwersum wydaje się ciekawe, jednak dość szybko gra wywoływała u mnie ból głowy przez te filtry detektywistyczne. Jeśli więc patrzeć na moje doświadczenia, to faktycznie nie był to najlepszy rok dla polskich produkcji.

24.12.2017 20:25
-11
Blackthorn
109
Senator

Gra nie przypomina baldur's gate. Niesłychane.

27.12.2017 12:00
SpecShadow
63
Silence of the LAMs

Gorzej że nie przypomina Gothica
Groza

24.12.2017 20:01
odpowiedz
xittam
103
Konsul

NAjwiększe rozczarowanie to "inner chains" za brak możliwości ustawień grafiki - gra u mnie wygląda jak za czasów P100 i s3virge, podczas gdy spokojnie odpalam na średnich gta5 w 30fps. Oskryptowany sniper 3 jednak o wiele lepszy od gniota snipera 2 - jest całkiem przyzwoicie. Sporo czasu spędziłem z Serial Cleaner - jest nieźle; Beat Cop - udana produkcja; observer - ujdzie po japońsku czyli jako-tako; ruiner - daje radę, można pograć; seven mnie odstraszył ciągłym wyrzucaniem do pulpitu, więc nie wiem co to za gra w sumie;

25.12.2017 00:20
5
odpowiedz
4 odpowiedzi
thinspoon
10
Legionista

Nie bardzo rozumiem, dlaczego piszecie o obsuwie w kontekście Cyberpunka 2077, skoro nigdy nie padła żadna data premiery ze strony CD Projektu.

25.12.2017 12:26
zanonimizowany425280
118
Legend

Zacytuj gdzie pisza o obsuwie.

A ze Cyberpunk lezy i kwiczy? Wszystkie znaki na niebie to sugeruja. Oczywiscie zaraz zacznie tutaj ujadac jakis kuc i bronic uganiaczy niewolnikow z CDP Red, ale fakty sa takie ze nic nie zwiastuje sukcesu Cyberpunka. Data premiery 2020+ kiedy juz bedzie lada chwila przesiadka na nowa generacje albo juz po fakcie? CDP to nie jest Rockstar, ze moze sobie na takie cos pozwolic.

25.12.2017 12:44
1
zanonimizowany1225531
0
Generał

" Niestety, nie jest to jedyny obiecujący polski tytuł, który w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy zaliczył obsuwę."

26.12.2017 20:16
Sttarki
3
Koryfeusz

No bo obsuwę zaliczył, nie wiadomo kiedy miał wyjść(czas x), ale wyjdzie później z powodu problemów z produkcją.

27.12.2017 19:03
thinspoon
10
Legionista

Nawet nie wiem, jak to komentować. Redzi od początku zapowiadali, że gra będzie jak ją zrobią. To, że sobie ubzduraliście, że pogracie w Cyberpunka w połowie 2017, to raczej wasz problem, nie ich.

25.12.2017 12:47
odpowiedz
zanonimizowany1225531
0
Generał

Nie przeciętny, a kiepski. W 2018 liczę na Agony. No i może LOTF 2. Co do Cyberpunka 2077 to w sumie nie ma co o nim nawet myśleć. Nieznana data premiery, żaden gameplay, prawdopodobnie będzie tryb online. Sukcesu nie wróżę.

25.12.2017 17:58
odpowiedz
3 odpowiedzi
yadin
102
Legend

Polska jest strasznie przeciętnym krajem. Poza CD Red Project, który zrobił świetną grę, ponieważ dostał na nią ok. 30 mln dolarów, nie ma nikogo, kto byłby w stanie konkurować na dużym rynku. Pieniądze odgrywają dziś zbyt dużą rolę, aby średni i mali producenci mogli stworzyć grę wybitną.

25.12.2017 22:18
12dura
45
Edgelord

Nie mają kreatywności i doświadczenia, a nie tylko pieniędzy. Gwarantuję Ci, że choćby dobrze zaprojektowana platformówka 2D zrobiłaby furorę, wystarczy wypłynąć myślami poza pudełko fpsów i innych oklepanych schematów. Cuphead, Ori, Hollow Knight udowadniają, że da się. Wystarczyłoby zaczerpnąć u starszych kolegów z Nintendo i inspirować się wybitnymi trzema częściami Donkey Kong Country, Yoshi's Island czy innymi Super Mario World'ami, wystarczy tylko (albo aż) zrozumieć dlaczego te gry są dobre.

post wyedytowany przez 12dura 2017-12-25 22:20:41
27.12.2017 12:12
domino310
53
Burzą Błogosławiony

Seria Wiedźmin, Dead Island, Layers of Fear, Dying Light, Observer, This War of Mine, Darkwood, Get Even, The Vanishing of Ethan Carter, Hard West, Beat Cop, Shadow Warrior, seria Call of Juarez, SUPERHOT, Bulletstorm i jeszcze by coś się pewnie znalazło.
Gry z tej listy są albo dobrze ocenione, albo zdobyły sporą popularność za granicą, bądź obie te rzeczy. Nie mamy się czego wstydzić, a przyszłość nastraja jeszcze bardziej pozytywnie.
Zobaczmy jak wyglądała u nas sprawa z grami jeszcze 10-15 lat temu i mamy pełny obraz jak wielki nastąpił rozwój w Polsce.
Porównajmy się, chociażby do Niemiec, biorąc pod uwagę, że to bogatszy i większy kraj, sądząc po wydanych grach, to u nas ostatnio jest z tym lepiej niż u sąsiadów z zachodu.
Jakie to popularne ostatnio nie doceniać dorobku rodaków i wychwalać to, co zagraniczne.

post wyedytowany przez domino310 2017-12-27 12:15:36
08.01.2018 22:20
yadin
102
Legend

@ Domino :: Gdyby było za co doceniać, to bym doceniał. Polacy mają produkcję na poziomie Węgier i Czech. "Wiedźmin 3" to akurat perełka, która zasługuje na najwyższe uznanie. Czy poza tą grą powstało jeszcze coś, co zasługuje na kategorię Triple-A? Może leciwy, bo ponad ośmioletni western "Call of Juarez".

Pecety? Nie nazywajmy szamba perfumerią!

25.12.2017 19:00
odpowiedz
parapsychopatolog
16
Chorąży

Kupiłem i grałem w większość wspomnianych produkcji. Zabrakło wspomnienia o Hollow (słabe) i X-Morph: Defense (doskonała gra!). Z opisanych gier to rzeczywiście Inner Chains słabe, ale jakoś przebrnąłem. Co do Snipera 3 to gra jest naprawdę spoko i nie do końca rozumiem hejtu który ją dotknął, ale opinia jest jak dziura w d.... każdy ma swoją. Wesołych Świąt :)

03.01.2018 16:45
odpowiedz
Nolifer
111
The Highest

Nawet sobie nie zdawałem sprawy, że kilka z tych gier wyszło od Polskich producentów.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze