
Data wydania: 10 sierpnia 2018
Oryginalna przygodówka akcji, osadzona w klimacie lat 60. ubiegłego wieku. Za jej powstanie odpowiada niezależne studio Compulsion Games, znane z utrzymanej w podobnym stylu produkcji Contrast. W grze przenosimy się do fikcyjnego miasteczka, gdzie na skutek indoktrynacji i działania cudownego narkotyku mieszkańcy cieszą się nieustającym szczęściem, a przejawy niezadowolenia są niezwłocznie tępione.
GRYOnline
Gracze
Steam
We Happy Few to oryginalna przygodowa gra akcji FPP, osadzona w alternatywnej wersji Anglii lat 60. XX wieku. Za stworzenie gry odpowiedzialne jest niezależne brytyjskie studio Compulsion Games, znane z utrzymanej w podobnym klimacie platformówki Contrast.
Miejscem akcji jest fikcyjne miasteczko Wellington Wells, którego niemal wszyscy mieszkańcy żyją w nieustającym szczęściu. Jest to efekt zażywania halucynogennego narkotyku (Joy) i omamienia przez ciągle obserwującego ich poczynania Wujka Jacka (lokalnego odpowiednika Wielkiego Brata).
W toku długiej opowieści podzielonej na trzy obszerne akty gracz wciela się w troje głównych postaci: są to kolejno dziennikarz Arthur, chemiczka Sally i były żołnierz Ollie. Każde z bohaterów na swój sposób występuje przeciwko systemowi i próbuje osiągnąć własne cele (np. Arthur szuka zaginionego brata). Niejako przy okazji protagoniści wgłębiają się w niuanse sytuacji panującej w Wellington Wells i odkrywają tajemnice miasteczka – jedno i drugie ma silny związek z losem Wielkiej Brytanii podczas II wojny światowej (a raczej alternatywnej wersji tego konfliktu).
Mimo że w grze występuje absurdalny humor w dużych ilościach, opowieść ma poważny wydźwięk i dotyka dojrzałych, ważkich tematów. Tworząc We Happy Few, deweloperzy czerpali inspirację m.in. z książek autorstwa George’a Orwella i Aldousa Huxleya oraz z serii BioShock.
Akcja We Happy Few ukazana została w perspektywie pierwszoosobowej, a rozgrywka łączy elementy charakterystyczne dla kilku różnych gatunków gier. Ze stawianymi przed nim wyzwaniami gracz radzi sobie, stosując skradankowe metody (ukrywanie się, ataki z zaskoczenia) lub podążając drogą otwartego konfliktu (walka z użyciem broni białej). Do tego dochodzą elementy typowe dla gier survivalowych, takie jak przeszukiwanie lokacji i zbieranie zasobów, wytwarzanie przedmiotów, zaspokajanie potrzeb bohatera oraz unikanie lub leczenie różnych przypadłości (np. zatrucia pokarmowego). Okazjonalnie występują też sekwencje przygodówkowe, sprowadzające się do rozwiązywania nieskomplikowanych zagadek środowiskowych, a do tego dochodzi prosty system rozwoju postaci (odblokowywanie „perków”).
Choć gracz ma do wykonania konkretne fabularne zadania (główne i poboczne), mapa jest w dużej mierze generowana losowo. Składają się na nią różne dzielnice Wellington Wells oraz zapuszczone tereny zielone, które okalają miasteczko. Podczas przemierzania ulic trzeba mieć się na baczności, by nie narazić się policjantom ani odurzonym mieszkańcom. Agresywną reakcję tłumu może spowodować choćby publiczne bieganie i skakanie czy noszenie podartych ubrań – nie wspominając o oczywistych przestępstwach, jak napaść czy włamanie.
We Happy Few w momencie premiery zawierało opisany powyżej tryb fabularny, natomiast w planach na popremierowy rozwój gry znalazł się survivalowy wariant rozgrywki. Ten drugi oferuje większą swobodę prowadzenia rozgrywki i nie zmusza gracza do realizowania żadnych konkretnych celów.
Gra powstała na bazie technologii Unreal Engine, ale wykorzystuje tylko ułamek jej potencjału. Mimo to oprawa wizualna We Happy Few broni się dzięki artystycznej stylizacji, która uwydatnia kontrast między powagą i humorem w warstwie narracyjnej gry.
Autor opisu gry:
Retromaniak
Recenzja GRYOnline
We Happy Few od strony fabuły, atmosfery i pomysłowości jest jak najbardziej godne miana spadkobiercy BioShocka. Szkoda więc, że twórcy nie odpuścili nam kilkunastu godzin bezsensownego biegania za motylami i innymi pierdołami. Świat gry powinien być zdecydowanie mniejszy, a rozgrywka bardziej dopracowana. Lekki zawód.
Opinie29 lipca 2018
Opinie29 lipca 2016
Opinie3 lipca 2016
gry 12 listopada 2021 11:36
gry 22 sierpnia 2019 11:20
gry 9 sierpnia 2018 17:30
gry 6 sierpnia 2018 10:40
gry 10 czerwca 2018 23:18
gry 10 czerwca 2018 23:00
gry 20 stycznia 2018 07:15
gry 17 sierpnia 2017 09:18
filmy i seriale 2 kwietnia 2017 11:01
gry 26 lipca 2016 17:33
Popularne pliki do pobrania do gry We Happy Few.
trainer We Happy Few - v1.1 +16 Trainer - 13 sierpnia 2018
trainer We Happy Few - v1.1.69866 +9 Trainer (promo) - 11 sierpnia 2018
trainer We Happy Few - v1.3.70168 +17 Trainer (promo) - 21 sierpnia 2018
trainer We Happy Few - Early Access v20170401 +15 TRAINER - 27 sierpnia 2017
trainer We Happy Few - v1.4.71191 +17 Trainer (promo) - 25 września 2018
mod We Happy Few - Unlock Developer Console and Quicksave v.1 - 1 maja 2020
Wymagania sprzętowe gry We Happy Few:
PC / Windows
Minimalne wymagania sprzętowe:
Triple Core 2.0 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 1 GB GeForce GTX 460 / Radeon HD 5870 lub lepsza, 6 GB HDD, Windows 7 64-bit.
Rekomendowane wymagania sprzętowe:
Quad Core 2.5 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 660 / Radeon HD 7870 lub lepsza, 6 GB HDD, Windows 7/8/10 64-bit.
Lista dodatków do gry We Happy Few:
Dodatek
19 listopada 2019
Akcji
We All Fall Down jest trzecim dodatkiem do przygodowej gry akcji We Happy Few autorstwa studia Compulsion Games. Produkcja skupia się na sekretach dotyczących miasta Wellington Wells oraz jego mieszkańców.
Dodatek
30 lipca 2019
Akcji
Lightbearer jest drugim dodatkiem do przygodowej gry akcji We Happy Few autorstwa studia Compulsion Games. Rozszerzenie skupia się na postaci popularnego w Wellington Wells rockmana, Nicka Lightbearera.
Dodatek
4 kwietnia 2019
Akcji
Roger & James in: They Came from Below! jest pierwszym dodatkiem do przygodowej gry akcji We Happy Few autorstwa studia Compulsion Games. Skupia się on na przygodach dwóch zakręconych postaci znanych z "podstawki": Rogera i Jamesa.
Średnie Oceny:
Średnia z 5 ocen gry wystawionych przez Recenzentów i Redaktorów GRYOnline.pl, Ekspertów i wybranych Graczy.
Średnia z 195 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
"W większości pozytywne"
Średnia z 13674 ocen gry wystawionych przez użytkowników STEAM.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Krzysztof Mysiak
Recenzent GRYOnline.pl
2018.08.20
Z premierą We Happy Few nie tylko BioShock, ale także Dishonored doczekał się ambitnego spadkobiercy. I chociaż tytuł ten nie przoduje, jeśli chodzi o rozgrywkę, to od strony fabuły i świata jest majstersztykiem, obok którego nie wolno przejść obojętnie.
ArtystaPisarz
Ekspert
2020.02.04
Porządna, rozbudowana dystopia, choć gdyby twórcy nie osadzili jej w tak rzadko eksplorowanych realiach Wielkiej Brytanii lat 60-tych, mogłaby sprawiać wrażenie sztampowej. Gra ma naprawdę solidny scenariusz okraszony głosami znakomitych aktorów, a choć wiele z jej mechanizmów wydaje się być nad wyraz rozbudowanych, zakładam, że pełnią one ważniejszą rolę w trybie dowolnym niż fabularnym. Z drugiej strony nie jestem przekonany, że tego typu produkcja potrzebuje tego pierwszego, a i mapy mogłyby tylko zyskać na pozbyciu się go, twórcy mogliby wtedy bowiem zrobić je ręcznie.
GeDo
Ekspert
2019.10.18
We Happy Few- z początku grało mi sie dobrze,gra potrafiła wciagnąc i zaciekawic(im dłuzej grałem tym gra stawała sie coraz nudniejsza i monotonna).Pierwsze skojarzenia to Bioshock i Dishonored czyli swietne gry.Całkiem ładna,kolorowa grafika w troche bajkowym stylu.Sporo swobody w poruszaniu sie i zwiedzaniu wysp,masa przedmiotów,broni,ekwipunku,całkiem rozbudowany crafting,duzo zadan pobocznych w tym niektóre bardzo fajne.Niezła muzyka,zmienne warunki atmosferyczne,pory dnia i nocy.Dosc orginalny ale mocno dziwaczny swiat i ludzie w nim zyjacy co nie kazdemu przypadnie do gustu.Niezła fabuła ale mocno zakręcona i nie wiadomo o co chodzi do konca.Fajnie zostały przedstawione efekty po uzyciu narkotyku Joy lub np.grzybów halucynoggenych,wygląda to naprawde dobrze.Jest nawet krótka faza gdy narkotyk przestaje działac i jestesmy na głodzie a wtedy praktycznie znikaja kolory:) Gre mozna przechodzic jak Rambo i walczyc ze wszystkimi lub skradac sie i omijac zagrozenia albo je eliminowac z ukrycia.Po dłuzszym obcowaniu z grą zaczyna byc nudnawo,praktycznie robimy to samo cały czas na kazdej z wysp.Wyspy sa do siebie blizniaczo podobne mamy tereny wiejskie z łakami i drzewami albo tereny miejskie z gestymi zabudowaniami identycznie wyglądajacymi.Brak broni palnej(sa za to kamienie ),walczymy na piesci lub z uzyciem broni białej,granatow.Rozwoj postaci to głównie odblokowaywanie umiejętnosci poprzez zdobyte punkty ktore otrzymujemy za wykonywanie zadan lub czytanie ksiazek które podnosza rozne statystki postaci.W grze są dosc duze ale pustawe,prawie identycznie wyglądajace wyspy przedzielone mostami,trzeba się sporo nabiegac z miejsca na miejsce a to dosc mocno nudzi.Z początku gra wciaga ale im dłuzej grałem tym robiła sie coraz nudniejsza i monotonna.Tak ze gry nie skonczyłem,usunołem po jakichs 15-20 godzinach grania(doszedłem do momentu gdy po raz drugi spotykami Sally).Spróbowac mozna ,może akurat komus podejdzie ten specyficzny swiat i humor i nie bedzie sie tak nudzic jak ja.Ode mnie 7 za dobre checi i ciekawy pomysł,chociaż wykonanie mogło byc lepsze i gra mogła by posiadac bardziej zroznicowany swiat.
Butryk89
Ekspert
2019.06.11
Miało być 6, potem 7, a ostatecznie 8. Gra jakościowo nie zachwyca. Spadki FPS, niedzisiejsza grafika, powtarzalny wygląd lokacji i pomieszczeń, jednak przykuwa do fotela i potrafi wkręcić fabularnie, zwłaszcza jak dochodzą kolejne akty i widać trzymającą się w kupie historie. Włamywanie do mieszkań daje sporo frajdy, crafting jest bardzo rozbudowany, dialogi i fabuła na najwyższym poziomie. Przyczepiłbym się do AI, która jest po prostu denna. Mimo wszystko jestem zadowolony z gry.
T20
Ekspert
2018.08.20
Gra jest strasznie nuda i powtarzalna więc jeśli ktoś lubi wszędzie zaglądać, wykonywać wszystkie misje poboczne to szczerze odradzam.Mapa niby jest ładnie zrobiona i sam wykreowany świat daje radę, no ale eksploracja i czysty gameplay to straszna kaszana.Chodzi się od domu do domu w nadziei, że znajdzie się jakieś fajne przedmioty, a tam nie dość, że każdy budynek wygląda tak samo, to jeszcze przeciwnicy, których się chce wykończyć po cichu są strasznie głupi. Nic nie widzą, nic nie słyszą więc satysfakcja z pokonania kogokolwiek spada praktycznie do zera. Z craftingiem jest podobnie, bo niby jest fajnie zrobiony, no ale jest tego tak dużo, że po prostu połowy rzeczy nawet nie chce się używać.O bugach to nawet ciężko mi się pisze, bo od czasu Early Acces coś tam połatali, ale jak na obecną chwilę i pełnoprawną odsłonę, to gra ma tego zdecydowanie za dużo. Czasami są crashe do pulpitu, czasami postać ciężko oddycha i się truje zupełnie bez powodu, postać wpada pod mapę, potrafi się wspinać na prostą drogę(?!),questy nie chcą się zakończyć, nie da się w ogóle dokonać interakcji z czymkolwiek i tak dalej.Dotrwałam do końca epizodu, który opowiada historię Arthura i rezygnuje, bo mi się zwyczajnie już nie chce grać.W sumie fabuła nawet mi się podobała, no ale końcówka jednak pozostawia spory niedosyt i gdyby tak zliczyć godziny na samą jego historię bez eksploracji i innych pierdół to by było cienko.
Ocena STEAM
W większości pozytywne (13 674)
Główne zalety gry
Główne wady gry
Funkcje lub elementy, których brakuje w grze według użytkowników
Podsumowanie
Podsumowanie recenzji użytkowników wygenerowane przez AI,