Remake jedynki był super, ale osobiście nie dam 219 zł za grę na 10h, jakakolwiek by nie była. Poczekam na przeceny.
Już próbowałem wczytywać z obu wersji, na dwóch różnych hotfixach, instalując grę od nowa. Odpaliłem starszy o godzinę save, pograłem chwilę, zapisałem grę przy tym małym ptaszku i po wczytaniu gry mnie wywaliło. Ogólnie za każdym razem jak robię save i potem wczytuję to się boje że mnie wywali, całkiem to psuje wszelką zabawę.
Ja mam teraz problem z saveami - ładują się do 60% i gra się wysypuje do pulpitu. Jestem w szkółce githów czyli chyba na początku 2 aktu i nagle zaczęły się problemy - najpierw wyllowi pojawił się wykrzyknik nad głową, a dialogu brak; potem wywaliło mnie do pulpitu przechodząc z krainy pokrytej klątwą do tej ze szkółką, a teraz co nie zapiszę gry, to potem jak chcę ją wczytać to wywala na 60% wczytywania.
Z tego co piszą ludzie to są to tylko elementy kosmetyczne, ale misji nawet nie ma być w plikach na pc, więc jej w wersji pirackiej nie ma.
Czy ktoś może mi powiedzieć z czego wynika ta różnica czasowa między premierami na konsole i pc? Czemu steam nie udostępni gry o północy naszego czasu?
Od wczoraj ze znajomymi siedzimy sobie na oficjalnym discordzie tej gierki, by poczytać jak ludzie się wzajemnie wyzywają, spamują syfem, życzą śmierci JK itd. Od północy gracze PC płakali, że konsole już grają, a oni muszą czekać, teraz od 19 płaczą że wczesny dostęp im nie działa itd. Są też ludzie którzy po prostu się cieszą grą i światem czarodziei, ale większość to wzajemne opluwanie się. W tej chwili ciągle spamują jakąś pastę by zwrócić grę, bo ich oszukano itd...
Ja mam ten problem, że patrząc na listę tytułów do głosowania, zauważyłem że nie grałem w żaden z nich. W tym roku nie zagrałem w żaden nowy tytuł (no jedynie spider many na pc, ale te gry wyszły na plejki znacznie wcześniej). Za to na przyszły rok czekam na sporo gier - baldur 3, gothic remake, finał XVI, hogwart, jedi survivor... Bloodlines 2 jeśli bogowie dadzą...
Ja grając w nowych Saintsów czułem, że po prostu się coraz bardziej przymuszam do grania. W końcu pobrałem z epica remastera trójki i jak niebo, a ziemia moim zdaniem. Nic w piątce nie jest satysfakcjonujące, zmarnowana okazja na powrót serii.
Przez kogo? Square, blajzard, Becię, Pearl Abyss, Amazona, NCSoft, EA? Mogę ci powiedzieć, że autor jest fanatykiem Guild Wars 2, czy to coś zmienia w tej topce? Gierki które tu są to w sumie jedyne sensowne tytuły aktualnie dostępne na rynku, zawsze polecane przez graczy innym graczom (no można było dodać evelinkę online bo to mmorpg ostateczny).
Tak samo jak zawsze - 13 euro za miesiąc abonamentu i 26 euro za 2 miesiące w prepaidzie z battle neta.
Nie rozumiem do końca waszych reakcji. Tzn macie pełne prawo do tego, by gra się wam nie podobała, ale ciągłe narzekanie że gra jest kierowana do młodszego pokolenia jest moim zdaniem dziwne. Skończyłem właśnie oryginalnego most wanteda i muszę przyznać, że tę grę ciągnie tylko moja nostalgia z podstawówki. Wstawki filmowe to czysty cringe i wannabe gangsta, customizacja pojazdów to czyste bezguście rodem z przerobionej "kalajabry". Muzyka jest fajna (głównie dlatego, że się wychowałem na metalcore i nu metalu, więc po prostu lubię te brzmienia, tak samo będzie dla dzisiejszej młodzieży z muzyką którą wsadzą do unbound). Ta seria od dawna celuje w młodzież tym swoim klimatem nielegalnych wyścigów dla nieodpowiedzialnych gówniarzy (no ciężko jest szanować kogoś kto w prawdziwym życiu odwala takie rzeczy na ulicach). Model jazdy się przekonamy jak wyjdzie (mi akurat ten z heat się podobał), grafika jak zawsze będzie ładna. Jedynie te efekty komiksowe na trailerze są dziwne, nie wiem czy będą w grze czy po prostu chcieli uatrakcyjnić wideo.
W skrócie myślę, że większość z was po prostu wyrosła z tej serii i trzyma się starych części czysto z nostalgii, dajcie dzieciakom grać w spokoju w gry które są tworzone dla nich. :D
W momencie swojej premiery mmorpg LOTRO było bardzo fajne i wspaniale oddawało klimat śródziemia. Szkoda, że technologicznie i gameplayowo wciąż stoi w tym 2007 roku.
Właśnie ogrywam na rtx 3060 ti i it-11400f w FHD. Wygląda fajnie, ale cyberpunk i watch dogs legion zrobił na mnie większe wrażenie. Za to nie sądziłem że będę się jeszcze dobrze bawić w grze z otwartym światem rodem z Ubisoftu z walka z Batmana, a tu proszę.
Mam nadzieję, że wiele osób cofnie teraz pre-ordery żeby chociaż pokazać warnerowi że to gówniany ruch. I tak się dobrze sprzeda, bo wszyscy czekają na grę w tym uniwersum, ale denerwują mnie takie praktyki. Sony chyba naprawdę chce by Microsoft zaczął robić to samo w CoD jak już będzie oficjalnie ich.
Zastanawia mnie czy ten "młodzieżowy" klimat jak się zwykło go nazywać, się dobrze sprzedaje. Pakują go do wielu gier akcji ostatnio i efektem jest, że wszystkie zdają się być swoimi klonami (ostatnie watch dogsy i ten tutaj saints row to już w ogóle). Wszędzie widzę narzekania na to, przynajmniej w naszym polskim internecie (na międzynarodowych trailerach raczej się jarają), ale najwyraźniej musi być jakiś powód dla którego studia wciąż idą w te klimaty.
Jesli spolecznosc gw2 jest taka jak mowisz to da rade naprostowac nowych graczy, tak jak to zrobila spolecznosc finala 14. Nowi gracze doceniaja sympatyczna atmosfere i powszechne pomaganie mniej doswiadczonym. Toxici same sie odbijaja wiec bym sie nimi na dluzsza mete nie przejmowal.
Grał ktoś w te visual novelki z wampira maskarady? Czytam aktualnie komiks "kły zimy" i w sumie spróbowałbym tego gatunku gier w końcu.
Pobawilem sie troche ta AI i twarze bardzo czesto wychodza okropne. Wszystko jest zawsze bardzo dziwnie znieksztalcone. Bardzo mi sie podoba jak laczy rozne koncepty w jedno, ale bardziej szczegolowe postacie ludzkie czesto wychodza okropnie.
Z Flip 3 mi się podobał bardzo jak wymieniałem telefon, ale trzymając go w ręce w markecie zrozumiałem jaki to wielki telefon - jeszcze szerszy niż moje ówczesne xiaomi. Dodatkowo z ceną to jakaś padaka - wtedy 4800zł, dziś o 2000zł mniej. Cieszę się, że wziąłem jednak iphone 12 mini, bo jest bardzo wygodny i wydajny, oraz nie będzie mnie piec dupka jak wyjdzie model 14 i stanieje o nie wiem, 600zł? Czekam aż apple skleci kiedyś własnego składaka, a tymczasem się zastanowię nad samsungiem z flipem 4 jak się pojawi.
Ja kupiłem niedawno rtx 3060 ti za 2600zł w 20 ratach 0% (reszta kompa poszła za gotówkę, więc trzeba było sobie jakoś pomóc) i też pewnie mnie będzie zaraz boleć że będzie ona taniej w sklepach (używanej elektroniki nie kupuję odkąd naciąłem się na utopiony telefon). Znajomy mówił mi ile ma prądu żreć seria 40xx i że cena będzie jeszcze wyższa, a ja i tak gram w 1080p, więc ta karta jest w sumie idealna na najbliższe parę lat.
Bogowie, ta cena gtx 1050 ti to jakiś ponury żart. Na premierę kosztowała mnie 750zł bodaj. Na dzień dzisiejszy ledwo się nadaje do 1080p.
Od tych primali na zwiastunie aż zachciało mi się pograć w XIV. Zapowiada się obiecująco.
Pamiętam jak były kiedyś te duże kartony w biedronce, a w środku albo zwykle opakowanie dvd, albo gorzej - jewel case jak od płyty cd z muzyką. Same kartony się do niczego nie nadawały, pudełko latało luzem w środku.
Kurde, przy tej cenie grzech nie wziąć. Film mi się bardzo podobał, a i w rtsy lubię się zagrywać (chociaż ostatnio raczej spędzam czas przy civce 6).
Szczerze? Tak. Nie gram na xboxie od lat właśnie przez ten wymóg. Fajnie że go ściągnęli w takim razie.
Najpierw niech wyłączą wymóg płacenia golda/ultimate by grać w multiplayer w darmówkach.
Niestet trans osoby są strasznie "insecure". Na ty jak jest jakiś filmik który z nich żartuje to często są komentarze w stylu "jestem trans i podoba mi się ten żart, bo odnosi się do nas z szacunkiem" itd. Bardzo przewrażliwieni ludzie którzy wszędzie widzą atak na podstawę tego kim są (tak uważają). Smutni ludzie ogólnie.
Tu nie chodzi tylko o naprawdę marną grafikę (shadowrun returns też był brzydki ale to 2013 rok był) tylko ogólnie te gierki co ostatnio wychodzą z WoD są najwyżej przeciętne i nieatrakcyjne poza settingiem. Może sprawdzę te visual novelki co wyszły nie tak dawno.
Gdy zamiast info o cudownym ozdrowieniu bloodlines 2 ciągle widzisz newsy o gierkach które w życiu by cię nie zainteresowały gdyby nie marka VtM. W sumie nawet z tą marką mnie nie interesują, tak bardzo są nieatrakcyjne. A szkoda. Ostatnio prawa do tworzenia w WoD lecą na lewo i prawo, i jedyne co otrzymujemy to mierna masówka.
Kurde, ta gra wygląda strasznie drewnianie i jakoś nieatrakcyjnie na trailerze, ale bloodlines 2 jest chyba bardziej martwy niż jej bohaterowie, a ile można grać w jedynkę. Może dam szansę tej grze, zwykle jak mam niskie oczekiwania i nie rozumiem czym gra ma być to potem się okazuje całkiem spoko.
Jak tak patrzę na tę gierkę, to przypomina mi się dlaczego powstał system Vampire the Requiem - twórcy chcieli wrócić do pierwotnego pomysłu na grę, czyli osobistego horroru, a nie horroru akcji którym stało się oryginalne the Masquerade. Tutaj mamy już tylko czystą akcję :D
Sorki Xan, ale źle zrozumiałeś. Koledze chodziło o to że makieta jest podobnie martwe do miasta z gry, a nie podobno jak miasto w grze (jakoby miał słyszeć od kogoś).
W Polsce też bardzo dużo ludzi ma iphony - robię w macu i widzę że na drive ludzie ciągle nimi płacą (bardzo mało osób za to płaci smartfonami z androidem, raczej wyjmują karty płatnicze lub gotówkę). Czasami jest to +/- połowa ludzi jakich obsługuję. Na kasie na serwisie zjawisko to pojawia się znacznie rzadziej ale wciąż występuje.
Ten early access to porażka - czekasz kilka godzin w kolejce tylko po to by w losowym momencie wywaliło ci błąd i scrashowało grę wciąż będąc w tej kolejce. A potem czekaj od nowa jeszcze dłużej... Mam nadzieję, że Square zwróci czas gry za te problemy.
Pytanie z jakiego gatunku powinna być gra osadzona w tym uniwersum? Rtsy się nie mają jakoś super (chociaż myślę, że i tak jest lepiej niż wcześniej) więc chyba zostaje rpg, ale czy Arrakis jest atrakcyjne dla takich gier?
Mi również się spodobał serial, chociaż trochę mało było samego He Mana, ale myślę że w kolejnych odcinkach dostanie więcej czasu antenowego.
spoiler start
Nie wierzę że tak po prostu znowu umrze, gdyby tak miało być, to by to zrobili na końcu poprzedniego sezonu.
spoiler stop
Nie bardzo wiem jak Truma Team miałoby służyć graczowi - jak umierasz postacią to masz ekran game over i wczytujesz zapis, to nie gta, że w open world śmierć się liczy inaczej niż podczas misji. Możliwość wezwania Trauma Team podczas np walki z gangiem w wydarzeniu otwartego świata miałaby w sumie sens, ale przyleciałoby ci 3-4 "companionów" i raz raz by wyczyścili każdą miejscówkę. Duży dodatek w którym byśmy pracowali w Traumie czy obok niej mógłby być ciekawy.
Jak tak patrzę po sklepach rtv w których kupuję to albo ps4 jest niedostępne, albo z ekspozycji... Może trzeba by się pokusić na używkę z allegro, bo ceny w sklepach za nową to dalej ~1300zł.
Bardzo fajny projekt, chociaż niektóre sceny nie pasują do animacji, bo środek ciężkości jest zbyt wysunięty do przodu przez co mam wrażenie, że ludek się zaraz wywróci na twarz :D
Nie wiem jak otyli ludzie, ale moi znajomi (chudzielce totalne) również stwierdzili że się jej przytyło. No i faktem jest, że i u nas coraz większa część społeczeństwa staje się otyła (albo gruba jak kto woli).
To drewno w każdym aspekcie prezentowanym na ekranie i dbałość o szczegóły (nawet ten irytujący szum imitujący ruch uliczny w tle), po prostu złoto <3
Co to za problem "dźwignąć" 1-2 (albo i nawet 3) kilowy topór? xD
Pamiętam swoje granie we wszystkie części guitar hero jakie wyszły na ps2, całkiem fajne gry, chociaż teraz zdecydowanie preferuję rocksmitha 2014.
Komiks bez szału, bardzo krótki, ale ujdzie. Jednak jak ktoś chce cyberpunkowe klimat to lepszy jest imo blade runner 2019.
Sekcja komentarzy pod filmikiem o "Achai" (będącej przeciętnym fantasy i erotykiem) dała mi raka. Ci ludzie chyba czerpią przyjemność z robienia czarownic z autora książki, co zabawne wielu z nich wcześniej się tymi książkami jarała.
A co do artykułu - 4/14, lat 22, bida z nędzą ten tekst.

Wiesz, mi się w kieszeni spodni zmieścił nintendo switch (ten zwykły, nie lite) więc to różnie bywa xD
Ta... A potem wejdą do gry, zostaną zwyzywani za bycie słabymi i pójdą do ligi (jak mój znajomy) albo stwierdzą, że moby nie są dla nich.
Moi drodzy, ja chcę tylko tego ever crisisa na switchu.
Ja się cieszę, że nastały czasy w których remake finala 7 ma grafikę porównywalną z filmem advent children z 2005 roku :D
No film był nawet nawet, ale klapa Mumii z Cruisem dobiła całe to monster universe zanim się zdążyło porządnie rozpocząć :/
Ja nie mam miejsca na żaden telewizor - dla siebie mam malutki wycinek pokoju i na biurku mieści mi się jedynie 27 calowy monitor. Granie w salonie na fotelu w ogóle mi nie odpowiada, żeby grać w coda czy bf muszę się nachylić do przodu i w pełni skupić na grze. Dodatkowo ciągle przechodzący mi przed ekranem domownicy nie poprawiają komfortu grania. U siebie przy biurku zaś mogę odchylić oparcie fotela (marcus z ikei) do tyłu do bardziej luźnych gier, a nawet położyć nogi na biurku. Do tego do monitora mam wpięty laptop, którego używanie na tv jest okropne. Ogółem, każdy ma własny punkt widzenia wynikający z jego własnej sytuacji.
Mi się ze switchem beznadziejnie trafiło, bo wkrótce po zakupie zaczął się lockdown i jedynym miejscem do używania konsolki stał się dla mnie dom, gdzie zwykle gram na pc i xboxie. Exów też jakoś mi się specjalnie nie udało ograć, bo kupuję jednego na jakieś pół roku (Pokemon Shield jedzie in postem właśnie) xD
jak karcianka to legends of runeterra :D
Mobilna liga jest całkiem spoko, czekam jeszcze na diabolo immortal.
Za każdym razem jak wychodzi nowy dodatek to samo, ten sam koleś, ten sam "wyczyn" (czysty grind, cmon)... To po prostu jest już nudne.
No wiesz, watch dogs legion też wyszedł na 7 letnie konsole i choć nie jest to gra nawet w ułamku tak ambitna (tak naprawdę jest ultra płytka, ale i tak gra mi się spoko) to na tych konsolach działa jak należy ( a na pc na ultra z rtx wygląda cudownie).
Dość trafne te memy, mi się gra super, ale patrząc po metacritic, to jestem w tej mniejszej części graczy. No dali dupy z tymi konsolami i słabszymi pc. Znowuż pytanie co gdyby znowu przeciągnęli premierę o miesiąc czy dwa? Jakiś powód dla którego tego nie zrobili musi być.
Mi się pojawiają kolejki na 20 minut, ale łączy mnie z grą po max 2 minutach. Ustawienia ultra, rtx ultra, dlss wylaczone, gra wyglada dobrze i dziala dobrze, internet 300/50Mbps od Vectry.
To zależy od prędkości twojego internetu i chyba też trochę od woli bogów, bo jeden z użytkowników pisał mi dziś pod innym tematem, że u niego przy necie 500Mbps/50Mbps obraz jest mniej wyraźny niż u mnie (300Mbps/25Mbps). Ogólnie usługa fajna, ale obsługuje jedynie ułamek gier dostępnych na rynku - nie pograsz w gry MS, Bethesdy, Rockstara, EA, ani wielu innych wydawców (jest wsparcie dla gier
Ubi chociaż). Najlepiej pobierz apkę i zobacz jak u ciebie działa na wersji darmowej.

Mam internet 300Mb/s więc nie mam problemów ze streamingiem - 1080p/60fps i Legion wygląda u mnie naprawdę spoko (albo po prostu mam niskie oczekiwania). Red Deada 2 przeszłam na xone s więc w jakimś 900p/30fps i wszystko było rozmazane :/ Ogólnie jak odpalam grę na gf now i obraz jest rozmyty, to pobieram ją na pc by nawet w tch 15 fps sprawdzić jak wygląda uruchomiona tradycyjnie (w przypadku r6: siege jednak strimowany obraz jest gorszy niż odpalony na lapku).

Odpalałam grę na ultra na laptopie (18 fps gdy nic się nie dzieje) oraz na geforce now i mam wrażenie że obraz jest niewyraźny w obu przypadkach, nie podoba mi się ta grafika. Watch Dogs Legion jakoś ma ostry obraz i obiekty, ale w Asasynie... Niby masa szczegółów, ale jakoś zdaje mi się to rozmazane.
Czy ty kiedykolwiek widziałeś jakąś recenzję na golu? Zawsze jest taka informacja, nawet jeśli gra wyszła tylko na jedną platformę. Taki maja szablon.
A ja się pochwalę moją plejlistą, bo uwielbiam spotify :D
https://open.spotify.com/playlist/37i9dQZF1EM8FuqBgzfLib
Dopiero po chwili przyglądania się postaciom zajarzyłam, że to ekipa TvGry xD
Aktualnie gram w Asasyna Valhallę i muszę przyznać, że jakoś przyjemniej się gra bez tego zatrzęsienia znaczników. Jednocześnie mam zainstalowanego Asasyna Unity na konsoli i po prostu nie potrafię czerpać z tej gry przyjemności, właśnie po zasmakowaniu nowej części, wcześniej bawiłam się całkiem nieźle.
Ja gram na konsolach właśnie na monitorze i nie mam żadnego problemu żeby Switch działał w ten sposób.
Tak samo jak na pececie sobie nie pograsz w gry sony. Na ps5 nie ma gier nintendo także sony też nie ma gier?
Kurde, chcę ograć tę grę w godnej jakości, ale mam słabego pc i xboxa one s. Kupiłabym ps5 i byłoby super, ale się nie da. Xboxa Series X nie wiem czy chcę mieć, bardzo mi zależy na exach sony z ps4 i przyszłych z ps5, xbox to już tylko tani pc...
Elitaryzm fanów gier FS jest słodki. Mnie cieszy to, że ludzie przynajmniej nie kupili gry która najwyraźniej nie jest dla nich (zawsze mogli się naciąć, sądząc że to gra typu wiedźmin czy skyrim, co myślę że widać nawet w komentach w encyklopedii tego portalu - ludzie którzy nie wiedzieli co kupują potem ostro hejtowali gry FS dając im 0/10, 1/10 czy czasem 5/10).
Tzn po części zgodzę się z tobą, sama w ciągu ponad 2 lat posiadania Xboxa One kupiłam na stałe tylko Red Deada 2 i CoD: Modern Warfare, do tego kilka razy wymieniałam używane gry (Red Dead 1 > Final XV > Far Cry 4 > Battlefield V), a większość gier ograłam w game pass (i parę w ea access).
Gdybym jednak miała ps4, to byłoby identycznie - wymieniałabym używane gry za 20 zł w pobliskim sklepie i czasem tylko kupowała nowe gry na stałe.
Myślę że ci którzy kolekcjonują gry i tak to będą robić niezależnie od abonamentów growych (co zresztą często proklamują), a ci którym na kolekcji nie zależy będą stosować game pass albo używane gry. Gdyby xbox nie miał game passa, to nie kupiłabym One'a w 2018, ani nawet bym się nie zastanawiała na Series X, bo nie oferuje moim zdaniem nic ciekawego względem PS4 (za to czuję że dużo tracę nie grając w gry Sony).
PS. Aktualnie mam taki problem że gdy przeglądam GP, to nie widzę w nim żadnej interesującej mnie gry - wszystko albo przeszłam, albo wypróbowałam, w tym również indyki. Gry EA zaś ogarnęłam jeszcze na PC, gdyż przez lata płaciłam Origin Access.
Ta, ale na trailerze było info, że na PC też wyjdzie... Średnio mi się chce wierzyć, że to rzeczywiście była pomyłka, nie na tak ważnej prezentacji.
To chyba było oczywiste - game pass jest jedyną sensowną przewagą tej konsoli nad ps5. Za to ps5 ma swoje exy, więc nadal nie wiem co wybrać.
Xboxa one S już mam, więc mocniejszy odpowiednik który szybciej odpala gry mi średnio potrzebny.
Za to ps5 nawet nie ma jak kupić aktualnie, a nawet jeśli, to póki co poza demon's souls nie ma nic dla czego miałabym brać ps5 zamiast ps4.
Wg steam charts gra w ciągu ostatnich 24h miała w peaku 19k graczy i jest na 44 miejscu w topce, czyli już bez szału. Na twitchu w tej chwili jest 1760 widzów. Jeżeli to nie jest umierająca gra-fenomen to nie wiem co nią jest. Prawda jest taka, że ludzie się nią znudzili i poszli do Among Us, a potem znajdą sobie jeszcze inny tytuł.
Tak samo już jest z Modern Warfare na One S z 500gb dyskiem. Jakieś 140gb idzie na system konsoli itp.
Będzie sporo fajnych gier, ale wciąż jestem smutna że znowu przesunięto cyberpranka :(
Z drugiej strony zwolniło mi się 270 zł z budżetu na wydatki xD
Nie grałam w demon's souls, dlatego zastanawia mnie - czy ten remake będzie mieć takie problemy jak dark souls 1 (bardzo dużo łażenia od ogniska do bossa, zacinanie się na głupich etapach jak ci irytujący łucznicy w Anor Londo). Strasznie się przemęczyłam przez pierwsze Dark Soulsy właśnie przez to, że gra nie szanowała mojego czasu - każda śmierć bolała nie przez to że trzeba spróbować jeszcze raz (to akurat jest siła soulsów imo) tylko że trzeba tam doleźć. Anor Londo było straszne przez to - najpierw łucznicy do których trzeba było leźć przez windę, most, moby... potem te dwa miski smough i onrstein do których też trzeba się było nałazić. Zastanawia mnie czy projekt Demon's Souls też był tak nierówny (sekiro np było imo znaaaaacznie lepiej zaprojektowane, ale tam też się szybciej poruszało).
Nie bardzo rozumiem po co ten mod. Ludzie już są, kolor skóry można im dobrać jaki się chce; elfowie są - leśni, wysocy; drowy są, jedynie orków nie mam, ale ci w modzie wyglądają jak elfowie pomalowani na zielono. Khajitów brak, a to jedyna ciekawa rasa (chociaż DnD ma Leoninów i Tabaxi).
Myślałam, że ten news traktuje o tym co powiedziała pewna aktorka, a nie o tym czy biologiczni mężczyźni mogą lub nie mogą być nazywani kobietami, gdyż takimi się czują. Ale skoro już rozbrzmiała taka dyskusja, to i ja dorzucę swoje trzy grosze (jako osoba utożsamiająca się z przeciwną płcią do tej w której się urodziła). Płeć biologiczna jest, nic się z tym nie zrobi, zawsze będziemy już mieć chromosom Y zamiast upragnionego X, tudzież odwrotnie. Nie zmienia to faktu że każdy może również urodzić się z "niezgodnością płci" (przywykłam jednak do myślenia że to zaburzenie psychiczne), dlatego życzyłabym sobie (bo nic więcej nie mogę) byście szanowali to kim się czujemy, nawet jeśli uważacie to za bzdety (do czego macie absolutne prawo). Byłoby znacznie milej :D
A co do samego filmu... Chętnie obejrzę, ale również uważam że tylko pierwsza część była czymś wyjątkowym, kontynuacje zaś... zmarnowany potencjał.
Wygląda jak typowa skórzana zbroja fantasy która w prawdziwym świecie nie miałaby racji bytu, ale cóż, gambesony jakoś nie są popularne w fantasy.
Hmm... Myślę że to trochę źle, a trochę dobrze. Z jednej strony chciałoby się nowości, z drugiej więcej tego czego się lubi. God of war z 2018 roku jednak dość mocno się różni od poprzednich części (na szczęście jest dość udaną grą, goty 2018 mówi za siebie) i mogło zachęcić do siebie nowych graczy, ale też zniechęcić starych. Osobiście gram teraz w call of duty modern warfare i bawię się świetnie w tej grze (kampania jest super, chociaż jest naiwna i sztampowa, do tego przypisywanie Ruskim zbrodnię dokonaną przez Amerykanów jest po prostu żałosne, ale cóż, taki mamy klimat), przede wszystkim dlatego że jest call of duty - dynamiczna strzelanka na małych mapach ale z modelem strzelania niczym wyjętym z battlefield 4 (taki black ops 4 mi się bardzo nie podobał przez model strzelania przypominający mi ASG). Teraz słyszałam, że w cold war ma powrócić stary model strzelania i już nie bardzo się nakręcam na tę grę mimo że kampania ma być jak w pierwszym black ops. Nie wiem czy ludzie chcieliby zmian w takim Uncharted czy the Last of Us. Gracze są jednak hipokrytami - dopóki grze nie przyklei się łatki "tasiemca", to brak większych z mian w kolejnych odsłonach jest ok, ludzie chcą więcej tego samego (połowa exów sony to trzecioosobowe singlowe akcyjniaki, tzw "doświadczenie dla pojedynczego gracza"), ale jak już tę łatkę dostaną... Ło bogowie, straszne, ludzie w kółko kupują te kopiuj-wklej cody, fify, nba, gry piranii bytes, itd. Jeśli jest popyt, to znaczy że ludzie chcą takich kopiuj-wklej (w tym ja).
Aktualnie zakup którejkolwiek z konsol nowej generacji to jedynie "inwestycja w przyszłość", tzn. w gry które obie firmy wypuszczą za rok, dwa i później - w przypadku sony są to same pewniaki, np. jeśli spodobał ci się god of war z 2018 to możesz być spokojny że w 2021 albo 2022 dostaniesz kolejną część która wpisze się w twoje gusta. I tak jest z każdą znaną już marką sony. W przypadku microsoft tych znanych marek jest raptem kilka, a te nadchodzące to wielkie niewiadome - takie Avowed pokazało fajny trailer, obiecując coś co wygląda podobnie do skyrima, ale czy to będzie udany tytuł? Nie widzę podstawy by zakładać to za pewnik. Z drugiej strony ms poza exami (współdzielonymi z pc, ale uwaga, oni nie muszą sprzedawać konsol by zarabiać na swoich grach tak jak robi to sony, więc czy jesteś graczem pc czy xbox, ms na tobie zarobi jeśli dostarczy gry które cię zainteresują) ma też game pass (taka sama sytuacja jak z exami), xcloud (totalnie nie dla mnie, ale jak ktoś ma dobry internet poza domem to może go to zainteresować) i trochę mocniejszą konsolę (pamiętacie odwrotną sytuację na xone i ps4? 900p vs 1080p mimo że różnica w mocy miała być "nieistotna". Tutaj może się okazać, że gry na xbox będą mieć trochę lepsze detale). Sony poza swoimi pewnymi exami oferuje jedynie vr (chociaż jeszcze się nam nie chwalili jego inkarnacją na ps5) i ps now (którego w Polsce nawet nie ma). Ostatnio zrobiłam sobie małą listę gier z ps4 które chciałabym ograć i wyszło mi 10 tytułów. Już kupiłam switcha dla exów i jak dotąd kupiłam animal crossing i zeldę, i wcale w nie nie gram (mam w nich odpowiednio 25h+ i 35h+). Nie wiem czy chcę pozbawić się game passa na rzecz garści gier które ogram dopiero za kilka lat na plejce (chociaż w zamian otrzymam exy ms z których też możliwe że spodoba mi się tylko kilka). Za ps5 przemawia u mnie wsteczna z ps4, ale czemu nie miałabym kupić sobie używanej ps4 za kilka stówek jak wyjdzie nowa generacja? Na start żadna konsola nie da mi gry która mnie interesuje (remake 11 letniej gry w cenie 80 euro totalnie mnie nie grzeje), więc pozostają usługi. Smart delivery mnie pewnie przekona ostatecznie, bo cyberpranka chce ograć na premierę i zrobię to na xone, a pewnie będę do tej gry wracać i fajnie byłoby zrobić to gdy pojawi się ulepszenie do nowej generacji.
Sugerujesz że MS nie wykorzysta studiów które kupił i nie wyda w ciągu tej generacji masy dobrych exów? W tym momencie zakup ps5 ma sens tylko dla ludzi którzy nie mają ps4 i ominęły ich świetne exy z 7 generacji. Jeśli zakupisz xboxa teraz, otrzymasz do ogrania masę gier w gamepass oraz w przyszłości exy, jeśli kupisz plejke, otrzymasz wsteczną z 7 generacją (xbox ma z 7, oraz częściowo z 6 i 5), kolekcję gier w ramach ulepszonego plusa, oraz niewątpliwie świetne exy, ale w obu przypadkach te gry dopiero wyjdą z czasem, więc po co kupować dla nich konsolę już teraz? Jeśli ktoś miał opłaconego plusa 8 lat temu to chwała mu, ma w kolekcji grę wartą dziś 40 zl. Tak samo zresztą z osobami które miały wtedy opłaconego golda.
To znaczy że ankietę wypełniały osoby które robią to dla groszowych pieniędzy siedząc w domu. Dodatkowo odpowiadają tak, by dostać ankietę, a więc naginają fakty pod tezy, nie odwrotnie. Ankieta moim zdaniem niewiele warta.
Eeee... Dzięki akademio? Teraz na pewno będziemy otrzymywać wspaniałe filmy wyprodukowane i zagrane przez mniejszości traktujące o tym jak jesteśmy uciskani, bo szantażem przymuszacie twórców do ich tworzenia. To nie tak, że każdy kto chciał, mógł zrobić taki film i prawdopodobnie wtedy były lepszy, bo robiony z własnej nieprzymuszonej woli. Chociaż przeciętna Czarna Pantera już zwiastowała takie działania. Film nakręcony przez prawie samych Czarnych (nawet jeden z Czarnych aktorów MCU się o tym krytycznie wypowiadał). Ciekawe tylko czy za X lat ktoś będzie stawiać podobne warunki, by w filmach pojawiali się nasi kochani biali heteroseksualni mężczyźni jeśli ich reprezentacja w kinie (nie tylko na ekranie) stanie się marginalna?
Trochę przypomina mi się dawny system punktów za pochodzenie gdy chciało się dostać na studia. Idea szczytna, lecz nieuczciwa.
Co nie zmienia faktu, że zarówno the Sims jak i kolejne części Call of Duty dają ludziom masę zabawy.
Hmm... Najpierw inspirowany/zerżnięty (jak kto woli) "Taksówkarzem" "Joker", teraz ten trailer... Czyżby to nowa taktyka na poboczne filmy DC? Wziąć pomysł na film ze starego klasyka i w główną rolę wsadzić postać z komiksu?
Jeśli się uda, to czemu nie, chociaż dla mnie Joker był po prostu słabszym taksówkarzem z irytującą postacią (świetnie zagraną, ale słabo wg mnie napisaną, to nie był Joker jakiego znam the killing joke, to był nieudacznik któremu nie potrafiłam kibicować).
A to recenzje nie są z natury subiektywne? Myślę, że po prostu gust Quaza niekoniecznie pokrywa się z twoim i stąd różny odbiór owych gier u ciebie i u niego.
Ja z przyzwyczajenia omijam questy poboczne - na początku gry zrobię kilka by zobaczyć jak twórcy je wykonali i jeśli mi się spodobają (Vampire Masquarade: Bloodlines, Outer Worlds) to i przez całą grę mogę je robić, ale jeśli są nudne i wtórne (Yakuza, Final Fantasy XV, Kingdom Come, Mass Effect) to jeśli tylko nie ma znacznika głównego lub ważnego wątku, to omijam npc'a szerokim łukiem. Mam od groma fajnych gier do ogrania, a w rpg najbardziej lubię dobre fabuły, więc nie będę marnować czasu na słabo napisane historyjki o ubijaniu szczurów. W wiedźminie 3 nie robiłam side questów, bo ta gra ma wielki główny wątek, a mechanika mnie zaczęła w pewnym momencie męczyć (no sorry, walka jest targiczna), ale taki skyrim z bardzo słabo napisaną fabułą lubię maxować od czasu do czasu, bo mechanika gry mi bardzo odpowiada.
Trochę mierzi mnie niesymetryczność konsoli gdy leży poziomo. I jeszcze ten spodek jako podstawka... Wolę już wieżę Saurona.
Hej, a ja mam mały problem - jaki monitor kupić. Aktualnie do monitora (900p tft) mam podpięty laptop, xone s i switcha. Planuję zakup ps5 na premierę i chciałabym mieć na czym wykorzystać całą tą epicką moc :D I tu pojawia się problem, bo nie wiem co wziąć - 27 cali 1440p/1080p czy 24 cale 1440p/1080p. Ten większy ledwo mi się zmieści na biurku obok laptopa, a i żadne urządzenie jakie posiadam nie generuje grafiki w wysokiej rozdziałce (gtx 1050 mobilny, więc full hd to max). Nie chcę jednak sytuacji, że kupie mocną konsolę która ma mieć gry w 4k, a ja będę grać na monitorze o niskiej rozdziałce (nigdy nie grałam na ekranie lepszym niż 1080p TN, więc nie wiem jak znacząca jest różnica między fhd i wqhd albo i 4k). Planuję zakup tego acera https://www.morele.net/monitor-acer-nitro-vg270ubmiipx-um-hv0ee-007-5260501/ ale nie wiem jaki wariant byłby najlepszy dla mnie.

Przykro mi, ale lite wcale nie działa najdłużej na baterii -> screen ze strony nintendo, po lewej zwykła wersja, po prawej lite (na dole odswieżony switch którego można rozpoznać po czerwonym pudełku, polecam). https://www.nintendo.com/switch/compare/
Za faceta - nie brałam jeszcze hormonów (koszty, konsekwencje itd), chociaż zdarza się że jestem brana za dziewuchę, dopóki się nie odezwę przynajmniej xD
Kurczę, nie słyszeć o jednej z największych premier w roku? Jasne, marka może nie być jakoś specjalnie znana w Polsce, ale było o niej dość sporo newsów, a Hed z tvgry zrobił nawet dedykowany tej grze filmik.
Mogę mówić tylko za siebie, ale od praktycznie zawsze czułam pociąg do bycia dziewczynką (chciałam grać żeńskie postacie, mieć dziewczęce zabawki, miałam sny w których byłam dorosła kobietą itd), ale do samego gimnazjum było to na zasadzie, że wolałabym być dziewczynką, a nie że koniecznie muszę nią być. Tym kim jestem zrozumiałam w pełni dopiero jak odnalazłam się w kobiecej roli w społeczności takiej jednej małej polskiej gierki i gdzie też po ujawnieniu się znalazłam akceptację (ogólnie ludzie w sieci są bardzo mili gdy dowiadują się, że jestem trans, czasem im tylko trzeba wytłumaczyć o co dokładnie chodzi, bo to nie jest informacja którą otrzymuje się codziennie).
A co do propagandy lgbt... No cóż, jest ładowana na siłę, więc ciężko ją inaczej nazwać. Myślę, że nikomu to nie pomoże, jak do gry wsadzi się osobę homoseksualną albo trans, tylko po to by nas zadowolić (choćby gry bioware), ale myślę też, że ludzie trochę przesadzają, bo uważają że należy nas dorzucać tylko jeśli coś dodajemy do historii. Tzn. Co za różnica czy gdyby w Pulp Fiction zamiast Samuela L. Jacksona zagrał jakiś porządny biały aktor? Fajnie jest jednak czasem zobaczyć że w grze/filmie jest ktoś taki jak ty - czy to czarny Finn w Star Wars, czy jakaś lesbijka jak Ellie, albo trans kobieta jak taka jedna murzynka w Watch Dogs 2. Jesteśmy częścią prawdziwego świata (taki mały fragment :D ) to i w dziełach kultury możemy się czasem pojawić (chociaż sytuacja gdy połowa postaci jest bi albo homo jak w Mass Effect i Dragon Age, jest dość... absurdalna). Przede wszystkim jednak chcę byśmy otrzymywali jak najlepsze dzieła kultury, a to kto jaki ma kolor skóry, orientację czy poczucie tożsamości, było szczegółem który nie będzie powodem do dziwów, bo w końcu każdy z nas lubi dobre gry, książki i filmy.
Mi takie krótkie sesje na konsoli nie odpowiadają - wolę usiąść na kilka porządnych godzin. Tak pograć z doskoku to wole na telefonie - meczyk czy dwa w legends of runeterra. A gry zmieniam regularnie, mało w której wytrzymałam więcej niż 60h.
Hmm... Patrzę teraz na wiki i masz rację, żyłam z danymi z 2015 roku xD. Jak się nie szuka informacji na bieżąco, to się potem nawet nie wie co ci dolega. Ale ostatecznie chyba niewiele to zmienia, ciągle rozchodzi się o to kim się urodziło, a kim się czuje.
Ludzie przesadzają, ona nikogo nie chciała obrazić. Stwierdziła jedynie fakt, polecam przeczytać. Najgorsze jest to, że ta jełopowata część społeczeństwa pro-lgbt za atak potrafi uznać stwierdzenie, że człowiek rodzi się z biologiczną płcią (których są dwie), a reszta ludzi widzi to jako atak na ich wartości itd, przez co nakręca się spirala gówna. A studio i aktorzy się na Rowling wypięli, żeby chronić swoje tyłki, bo są jednak z nią związani. Ogólnie irytujące jest to, jak wszelkie firmy, korpo i osoby publiczne odwalają głupie akcje żeby chronić sobie dupę i nikt nie mógł ich nazwać "white supremacists" (chocby to że tylko kolorowi aktorzy mo0gą podkładać głos pod kolorowe postacie w produkcjach FOX. Elfów tez powinni grac tylko prawdziwi elfowie!). Nie wiem czy ktoś o to dba, ale sama jestem trans osobą i uważam te wszystkie szopki za idiotyczne i szkodliwe - jeśli ktoś z nas zachowuje się jak idiota, to wszyscy będziemy tak traktowani :/
A ja się zastanawiam, czy właśnie w dniu premiery nowych konsol nie przerzucić się z xboxa na ps5. One S już mam, maja wciąż wychodzić na niego nowe gry przez jakieś 2 lata, a poza game passem to ps5 będzie mieć to samo co series x. Tylko niech cena będzie względnie niska (te 2250 zł z tekstu bardzo by mi pasowało).
Nigdzie nie napisałam, że w nią nie zagrałam. Napisałam tylko, że w tym półroczu wyszła jedna NOWA gra która mi się spodobała i w nią zagrałam. Black Mesę przeszłam, a Kakarota odpuściłam po pokonaniu Freezy, bo to crap. Wyszło kilka innych fajnych gier, nie wątpię, ale to nie gry dla mnie. Nadrobiłam residenta 2 i po dwóch przejściach mam dosyć, nie chcę więcej tego samego w trójce.
Z gier w które bym chciała zagrać/gram, to w tym półroczu wyszły:
- Haf-life alyx (w którego nie zagram, bo nie mam ani vr, ani wystarczająco dobrego pc),
- The last of us 2 (nie mam ps4, plus gra to gamepleyowo 7 generacja),
- Valorant (lubię sobie pograć meczyk raz na kilka dni)
- Final Fantasy 7 Remake (nie mam ps4, zagram za rok)
- Black Mesa (remake gry z 1998 roku, na silniku gry z 2004 roku, kozak /s)
- Dragon Ball Z Kakarot (strasznie się zawiodłam, poza opowiadaniem historii DBZ to nie ma chyba żadnych zalet)
Tyle, jedna nowa gra w którą od czasu do czasu pogrywam. Nie dostałam żadnego fajnego rpg, czyli gry z gatunku który sprawia mi najwięcej frajdy. Doszło do tego, że gram w WoWa na pandarii od półtora tygodnia, bo nie mam w co grać. Bieda jak dla mnie totalna.
Moje PS2 slim też do dziś sobie czasem podłączę i zagram w guitar hero.
Xbox 360 mimo bycia tą felerną pierwszą wersją też działała gdzieś do 2016 albo 2017, czyli 10 lat (padł napęd optyczny).
Xbox one s działa dalej ale mam go dopiero 2 lata.
PSP street działa nadal, NDS lite również. Z kompów udało mi się uśmiercić talbeto-laptop od KIANO, za który zreszta mi zwróconocałą kasę, miesiąc przed końcem gwarncji (sic!).
Zapytam tak, gdzie przetrzymywane były twoje konsole
A według mnie nowe jumanji to bardzo przyjemne kino przygodowe. Ready player one jest za bardzo naiwne moim zdaniem, świat internetu okiem boomera :D
Większość oszustów w GTA Online jakich znałam miało 20-30 lat (grałam w dużej ekipie która została opanowana przez cziterów - tj. większość członków prędzej czy później kupiło sobie dostęp do pewnego mod menu). To byli ludzie którzy posiadali po kilka zapasowych kont w razie bana (kopia kosztowała wtedy 150 zł). Część z nich używała modów żeby "spokojnie pograć", tzn. jeśli ktoś im dokuczał - cziter czy koleś na latającym motorku, to go mogli wyrzucić z sesji czy scrushować mu grę (umieszcza się postać gracza w wielkim samolocie i respi mu tam masę różnych pojazdów co doprowadza grę u delikwenta do szału aż się wysypuje. Ale wielu z nich było też zwykłymi ćwokami którzy uprzykrzali życie zwykłym graczom. Ostatecznie ekipa się rozleciała, po tym jak zamieniła się w totalne rakowisko.
Ja grając ze znajomymi nie mam problemu, by dobrze się bawić - misje robimy razem, gramy na pustych sesjach, bo inni gracze w tej grze są zupełnie niepotrzebni w otwartym świecie (pograć sobie w 4 osoby na luzie, polecam).
Jeżeli płacę za 300mb/s to chyba mam prawo oczekiwać, że będę mogła pobierać z wysoką prędkością? Standardem w miastach jest szybki internet, więc oceniamy według panującego u nas standardu, nie bądź dziadem tylko dlatego że mieszkasz w małej miejscowości. Mi się pobiera 300-500 kB/s i jest to tragedia jak na Radom.
Godzina 20:45 - udało się dostać do sklepu i dodać grę, pobiera się normalnie, w końcu...
Graficznie kojarzy mi się z gta v (tekstury i modele, nie klimat), a animacje ze skyrim. Ogólnie mam wrażenie, że dostaniemy drugie outer worlds - ogólnie fajną grę, ale zacofaną o dekadę.
Na moje to robisz z siebie błazna, a nie podajesz argumenty - co chwila jakieś porównania do motoryzacyjnych albo odzieżowych marek, by pokazać jakim to xiaomi jest bublem (nie, nie jest), nie napisałeś w tamtym wątku ani jednej sensownej wypowiedzi która wniosłaby coś do dyskusji (inni użytkownicy owszem, napisali nieco prawdy na temat tego, że nowy iphone to bardzo atrakcyjne urządzenie). I nie, nie jestem żadnym multikontem, a oskarżanie mnie o to, pokazuje jakim jesteś dzbanem.
Przeczytałam sobie wątek podesłany przez Pana Plombę i moim zdaniem to właśnie ów Pan robi z siebie ignoranta i prowokatora bez argumentów, hejtując dla zasady.
Myślę, że problemem nie jest sama długość gry, a jej cena (gra na 6h kosztująca 250 zł? Cmon). Widziałam sporo opinii, że resident evil 3 powinien być dlc do re2 - jako dodatkowy scenariusz.
W grach rockstara na konsolach zawsze było pełne wspomaganie celowania, przez co było mało satysfakcjonujące, ale nawet w rdr2 są tryby multi bez żadnego wspomagania.
Akurat komiksy czytam tylko na smartfonie i lapku (jasne, nie umywa się to wygodą do fizycznego wydruku, ale tak samo jest z czytaniem książek jak się nie ma kindle'a).
A ja myślę, że ten wbudowany mikrofon będzie jeszcze gorzej brzmieć niż mikrofony w słuchawkach gamingowych (chociażby dlatego, że to oddalona od ust pchełka, chyba że grasz z padem pod samą brodą, bo ja go zwykle mam na kolanach).
Zardzewiałym maluchem to może być psx albo pierwszy xbox. Konsole aktualnej generacji to właśnie takie nowe budżetowe auto dla ludu. Takie pc za 1300 zł wciąż są droższe niż konsole, a gry wyglądają na nich bardzo podobnie, jak nie lepiej (zależy od optymalizacji danego tytułu na pc). Można jednak zauważyć, że w tej dodatkowej cenie mamy to co oferuje pc, a konsola nie - obsługę programów biurowych, graficznych etc. więc ostatecznie wybór rozbija się o to, czy wolisz kupić konsole i mieć wszystko w tyłku do końca generacji, czy też tani (przez co starczający na krócej) pc z dodatkowymi funkcjami.
Ludzie wciąż używają skype, a edge to bardzo dobra przeglądarka, o faxie i explorerze się wypowiedzieli koledzy wyżej. Sam ekran blokady... w niczym mi nie przeszkadza.
Aha, czyli jak nawet nie udało mi się odpalić kampanii, bo gra za każdym razem crashuje, to mam zacisnąć zęby i czekać aż któryś z patchy mi grę naprawi? Dziękuję, zrobiłam refund, za dwa dni będzie promocja na switchu, tam wydam swoje pieniądze, a bannerlorda kupię gdy zacznie mi działać.
A może używany lenovo thinkpad? Pograć za tą cenę i tak się nie pogra (mam na myśli nowości), a taki biurowiec dobrze się sprawdza do codziennego użytkowania jak i np. programowania na studiach (mój znajomy bardzo sobie chwali, byle tylko wsadzić ssd).
Jest tańsze o 200 zł takim sposobem, że oryginał wyszedł w 2017, a nie 2013 roku (lite wyszedł w lipcu 2019, gdzie takie ps4 slim to wrzesień 2016). Do tego ps4 na premierę kosztowało 400 dolarów, switch 300 dolarów, oraz 300 dolarów za ps4 slim i 200 dolarów za switch lite. Jedyną różnicą jest to, że nintendo może sobie pozwolić na trzymanie tej samej ceny od 3 lat, a sony i microsoft już niekoniecznie. Tym "Mario czy inne gry rodem z 2010" pokazujesz tylko swoją ignorancję i nieznajomość oferty nintendo (Zelda, Dragons Dogma, Wiedźmin 3, Skyrim, Pillarsy 1, Divinity OS 2, Mortal Kombat 11, Spyro, Crash, Doom, Vampyr, Overwatch, Metro Redux, Fire Emblem). Konsola może nie zapewnia wodotrysków graficznych, ale weźmiesz ją ze sobą wszędzie. Czy ps vita pozwalała zagrać w której Uncharted z ps3? Nie, trzeba było robić oddzielny tytuł, by na niej poszedł.
Wygląda jak poprawiony pad od xone s, czyli dobrze, bo ten jest kozacki :D
D-pad wygląda trochę jak ta abominacja z x360, ale biorąc pod uwagę, że ten z xone s to jeden z najlepszych d-padów wśród mainstreamowych kontrolerów, to jestem dosyć spokojna, że w platformówki i bijatyki będzie się grać przednio :D
Ciekawi mnie jakie byłyby wyniki ankiety gdyby została zresetowana. Osobiście nadal używam 5 calowego p8 lite i uważam, że taki ekran jest za mały do wygodnego oglądania jutuby (jak w nocy kładę się do łóżka, to oglądam yt na switchu, bo jest po prostu przyjemniej, a jednocześnie nie jest tak nieporęczny jak 15 calowy laptop).
Chociaż ostatnio mój kolega kupił sobie używanego iphone 7, bo zależało mu na małym telefonie który podziała mu przez kolejne lata.
Wii, Wii U... Kto jak kto ale nintendo to nie jest dobry przykład klarownego nazywania konsol :D
Usunęłabym fb... Ale cały rok na studiach komunikuje się przez messenger (mimo że to beznadziejna apka, bo wszystko znika w zalewie spamu), zauważyłam że niektórzy specjalnie zakładali konta na fb, by móc używać messengera. Szkoda, że nie chcą się przerzucić na discord :/
Cóż, prawda. W ciągu ostatnich 2 lat do sklepu z grami poszłam tylko 2 razy (po tym jak kupiłam xone w eurortv) by kupić sobie używanego red deada na x360, który potem za dopłatą wymieniłam na finala xv. Od tej pory albo kupowałam gry w wersjach cyfrowych, albo jechałam na game pass. Teraz może znów zawitam w tym sklepie, bo planuję zakup switcha.
Podczas czytania miałam takie "haha, ale gupki xD", ale od razu zdawałam sobie sprawę, że ja w gry gram od dziecka, oraz że ludzie na ogół wychodzą z założenia, że jak za coś płacą to ma być to zrealizowane tak by niczym się nie przejmowali (pomijając już fakt, że większość ludzi absolutnie nie interesuje się grami i nie orientuje się w ich materii). Nawet mój tata jak 5 lat temu zobaczył, że na konsoli za 500 zł (używany x360) działa gta 5, zrobił wielkie oczy (a sam też zawsze grywał, tyle że na automatach, a potem na low endowych pc). 2 lata temu akcja się powtórzyła jak na xone odpaliliśmy wiedźmina 3 i film na blue ray. "Haha ale gupek..."
To już chyba lepiej bawić się w zwykłe internetowe panele, które też płacą jakieś żałosne pieniądze, ale można je chociaż przelać na konto bankowe.
Cóż, komiks absolutnie nie o mnie - ja mając do wyboru ps4 z około 5-6 super exami wybrałam xone który miał wtedy już game pass i był tańszy o jakieś 300-400 zł :D
NDS kupiłam sobie dla pokemonów, ale kosztowało wtedy 150 zł, więc to zupełnie inna sytuacja.
Sądzę że właśnie decyduje mechanika która jest prostsza w lidze, oraz grafika która jest czytelniejsza w lidze. Balans zaś w lidze jest czysto umowny :D
Ja na średnim mustangiem tym pierwszym z lewej z jedynie dokupionym nitro rozwalałam boty tak, ze na koniec wyścigu miałam ponad 1km przewagi. Na trudnym 400m. Gra jest strasznie prosta, jedynie policja potrafi dać w kość, zwłaszcza jak odpali im się 3 poziom w trakcie wyścigu.
Mi z nieznanej przyczyny gdy tylko pojawi się najmniejsza aktualizacja (choćby windows defendera który aktualizuje się czasem nawet 2 razy dziennie) laptop zaczyna strasznie mulić. Najbardziej irytuje to w trakcie grania albo pracy w photoshopie - robisz swoje, aż tu nagle wszystko zaczyna przymulać. Mam dysk hdd (strasznie beznadziejny) i te aktualizacje mnie strasznie irytują, bo obciążenie dysku skacze do 100% przez nie.
Ja robię wszystkie side questy i czyszczę wszystkie lokacje, mam 19h i nadal nie skończyłam gry, lvl 25.
Ludzie dalej nie są chyba w stanie pojąć, iż konsola to nie jest zło konieczne, by ograć jakieś pół tuzina exów, lecz tania alternatywa dla grania na pc. Kupujesz raz na te 5-6 lat i masz spokój - nowe gry na moim xbox one s działają lepiej niż na moim pc czy laptopie, a był trzykrotnie tańszy od tego ostatniego. Osobiście wybrałam xbox z powodu game pass, bo te parę exów od sony mnie nie interesuje na tyle, bym tylko dla nich kupiła sprzęt. W następnej generacji znowu porównam co będą oferować obie marki i wybiorę imo lepszą opcję jako mój główny sprzęt do grania.
Serio czepiasz się kobiet w grze w której oddziały antyterrorystyczne walczą ze sobą w fikcyjnej wersji naszego świata? Zresztą specjalnie dodaje się jednocześnie jedną postać męską i jedną kobiecą, aby każdy miał coś dla siebie. W podstawce były tylko 3 kobiety, co mi się na przykład nie podobało, bo wolę grać babkami :P

Gra całkiem fajna, jak to Magic, ale nikt mi nie wmówi, że jest zbalansowana - ranked w srebrze przeciwko talii control + stackujące siłę mobki przy każdym leczeniu.
Ogólnie talie pod control są strasznie mocne i pełne irytujących kart kosztujących śmieszne ilości many. Nie polecam.
Mixer kojarzyć pewnie będą głównie gracze xboxa, gdzie jest on wbudowaną platformą streamingową. Podobnie jest z windowsem 10, gdzie po odpaleniu game bara można od razu włączyć stream na tej platformie. Z tego co słyszałam, to mixer oferuje aktualnie najlepszą jakość streamingu i może to być prawda biorąc pod uwagę jak beznadziejnie wygląda obraz na twitch, a z yt jest tylko trochę lepiej.
Co do tego, że RDR 1 można ograć tylko na starej generacji to trochę nieprawda, bo na xbox one ta gra jest już bardzo dawna w ramach kompatybilności wstecznej :D
Wg speedtestu, moja vectra ma 310 Mbs/D i 20Mbs/U, ale nie zaufałabym tej sieci by streamować cokolwiek, zbyt zawodna jest xD
Oryginalnego filmu nie widziałam, ale trailer ma świetny klimat, przede wszystkim dzięki tym marionetkom, zdecydowanie czekam :D
Wg statystyki polscy pecetowcy żydzą kasę na gry, skoro tylko 28% jest skorych wydać te 100 zł na jedną produkcję, a takich konsolowców jest ponad dwukrotnie więcej, nie spodziewałam się tego :D
Wydaje mi się, że pasuję pomiędzy gracza ostatecznego i gracza w chmurze, chociaż wole określenie no-life :D
Zdecydowanie lubię duże gry, ale niekoniecznie kupuję je na premierę - mam za to game pass i origin access. Prawie cały wolny czas spędzam na graniu w gry (chociaż ostatnio kupiłam nowego Viriona i czytam go po nocach :D) i wydaję pieniądze prawie tylko na nie.
Na tej samej zasadzie ludzie kupują konta do psn i xbox live, gdzie grają jedynie w tryb single za grosze.
W 1 części było raczej odwrotnie - pod koniec gry jak ostatnio ją przechodziłam, kule nie robiły żadnego wrażenia na mojej tremere, a przeciwnicy w strojach jednostek specjalnych padali na jedno 3 ciosowe combo mieczem (a mogliby i szybciej gdyby moja postać mogła mieć 5 siły, a nie max 4). Inne wampiry z bronią białą też były bez szans. Mi thin bloodzi kojarzą się z cieniasami których porzucono i którym można wcisnąć każdy kit, jak temu niedojdzie na plaży w santa monica xD Ale zobaczymy, może granie taką postacią pozwoli na nieco inne ukazanie świata mroku niż pierwszym bloodlines, gdzie jednak bardzo szybko stawaliśmy się potężni.
Potencjalnie są to gracze tylko f2p - np. giercują jedynie w League of Legends czy inne Apexy/Fortnite'y.
tynwar prawdopodobnie mówisz o EVE online, gdzie gracze rzeczywiście tworzą ogromne korporacje, floty i prowadzą ze sobą prawdziwe wojny, niszcząc w bitwach statki warte masę pieniędzy o czym czasami pojawiają się tu newsy.
Jedyne gry mobilne w jakie gram to szachy, sudoku i hnefatafl, i to tylko gdy nie mogę użyć laptopa ani konsoli - np. nudząc się na wykładzie na którym akurat nie mogę używać laptopa, albo gdy ładuje mi się mecz w League of Legends.
Hmm... Skojarzyło mi się z tą gierką w której twórca usunął wszystkie pliki ze "steam" w nazwie, przez co gra się wykrzaczała na jednym z poziomów, ponieważ rury miały wydawać dźwięk nazwany w plikach właśnie tym słowem xD
Grałamwe wszystkie główne części The Sims i najlepiej bawiłam się w 3 i 4. Ostatecznie jednak wolę 4 część, a to dzięki nowemu edytorowi postaci (uwielbiam robić sobie postacie w grach :D) który był znacznie bardziej intuicyjny i wygodniejszy w obsłudze. Chociaż polityka wydawnicza od części 3 to masakra (1 i 2 miałam piraty, 2 castaway oryginalnie na ps2, a 3 i 4 posiadam do dziś na origin, jednak bez dodatków - piraciłam je gdy mnie nachodziło na granie xD).
Nie sądziłam, że ten układ jest do czegokolwiek zdolny po tym jak menu w apexie miało 5 fps (panel nvidia nie rozpoznał samodzielnie apexa jako gry i dało mu zintegrowaną grafikę).
Well, wszystko fajnie pięknie, ale EA przecież już miało plany na podbój rynku battle royale - w battlefieldzie V, który jak to uznał prezes powinno być na premierę zamiast kampanii singleplayer(co moim zdaniem wyszłoby grze na dobre, patrząc na paździerz jakim okazała się owa kampania). W przyszłym miesiącu miała być premiera tego trybu, a tu pyk, studio należące do EA wyskakuje z f2p battleroyalem który jest ponoć całkiem udany (czy też nawet lepszy niż Blackout). W takim razie na co komu teraz br w bfv?
Osobiście mam origin access basic, czyli tą tańszą wersję abonamentu (opłaconą z góry za cały rok - 80 zł) i bardzo sobie chwalę - mam dostęp do masy rpgów, strzelanek czy nawet przygodówek. Patrzyłam jednak na ofertę ea access z xboxa one i jest ona zdecydowanie uboższa niż na pc - to głównie gry sportowe pokroju FIFA czy MADDEN, więc zdecydowanie nie dla mnie. Zabawne jest to, że Sony stwierdziło, że oferta ea access nie jest warta 5 dolców miesięcznie, a sami pobierają 10 dolców za możliwość grania online i (wówczas) jakieś gówno indie gierki.
Oj nie przejmuj się, u nas na jego miejscu jest FIFA 19 xD
Biedny bf V za to na obu kontynentach dopiero 4 miejsce pod tymi crapami (jakby nie przekłamania hist. to byłaby bardzo dobra gra w moim odczuciu).
Yakuza byłaby fajna. Pytanie czy znowu nie okaże się to fake'm i dadzą jakieś popierdółki.
A mnie interesuje jak gra będzie działać na zwykłym xboxie one s, bo w końcu to najsłabsza z platform na które gra wychodzi. Miejscem się nie przejmuję, nawet na moim fabrycznym 500 gb dysku jest wystarczająco dużo miejsca.
To mi przypomniało jak ostatnio mój młodszy brat grając w minecrafta w jakimś pvp chciał napisać "debilu" na czacie do jakiegoś wkurzającego gościa. Nie kliknął jeszcze enteru, zamiast tego usunął wypowiedź i napisał coś bardziej normalnego, po czym chciał wysłać wiadomość, ale pojawił mu się komunikat "your mouth are sealed". Ciekawe, że serwer wlepił mu mute'a po samym wpisaniu słowa "debilu", które ostatecznie zniknęło z wypowiedzi przed publikacją. Takie tam karanie na zaś :D
Porównując do wrześniowego games with gold... Zdecydowanie lepsza oferta. Co prawda Destiny 2 bez dodatków jest takie sobie, to wciąż jest to całkiem świeży i duży tytuł.
No ja w komentach widzę głównie hejt na grafikę i skórki w Fortnite, plus prostacką rozgrywkę dla casuali i dzieciaków. Chociaż trochę o EA też jest.
Wy nie rozumiecie fenomenu Fortnite, a ja nie rozumiem waszego hejtu. Uwielbiam gry rpg, strzelanki z realistyczną grafiką (za dzieciaka grałam ciągle w medal of honor allied assault), ostatnio zaczęłam grać ponownie w strategie paradoxu (będąc w podstawówce ogrywałam crusader kings 1, teraz bawię się w 2). Gram w naprawdę wiele gatunków gier, a mimo to świetnie się bawię w Fortnite. Nie rozumiem co wam nie pasuje. Grafika? World of warcraft też posiada bajkową grafikę, a jest uwielbiany. Prosta rozgrywka? Nie każda strzelanka musi być kopią army - seria call of duty (cz. od 1 do black ops, kolejnych nie grałam) też nigdy nie była jakoś super złożona czy wymagająca dużo skilla, by jako tako grać. Budowanie? To akurat mnie czasem wkurza, ale sprawia, że gra jest trochę inna niż reszta strzelanek. Skiny? Całkowicie opcjonalne, zrobione dla ludzi którzy lubią takie pierdółki, w dodatku nie są p2w. W tej grze nawet nie ma tych durnych lootboxów. Fortnite jest prostą gierką dla mało wymagających graczy, lub takich którzy poza graniem w "ambitne" tytuły, lubią czasem trochę się postrzegać solo lub w grupce znajomych. Ta gra nie musi się wam podobać, ale czemu ją hejtujecie, skoro jej model biznesowy jest znacznie lepszy niż EA.
To może ja wypowiem się o tytułach na ps3 (grałam w nie na pc jakby co). Bound by flame jest okropne, im dalej w las, tym gorzej. Serious Sam fajny, by wyładować się po irytującym dniu, ale nic specjalnego. Jak tak patrzę na subskrypcje microsoftu i sony, to zawsze mi trochę szkoda właścicieli ps4, bo gry z poprzedniej generacji na nic im się nie przydadzą, podczas gdy na xbox one można ograć starsze tytuły które micro wrzuca co miesiąc.
Tak, ale obie te oferty abonamentów są dostępne tylko dla osób z nieaktywną subskrypcją, także microsoft wydymał swoich stałych klientów.
Osobiście wolę gdy gra singleplayer jest krótka, bo po tych 40-60h zaczyna mnie nudzić (Kingdom Come np. skończyło się w idealnym momencie - nie zdążyłam się nim znudzić, a lekki niedosyt sprawia, że nie mogę doczekać się części 2). Zdecydowanie wolę "inwestować" czas w gry multiplayer, które są nastawione na długie granie - mmorpgi i sieciowe strzelanki jak np. seria battlefield. Wiedźmina 3 nie skończyłam, bo był zdecydowanie za długi, zwłaszcza porównując do 2 części, która oferowała skondensowaną rozgrywkę. Teram gram w assassins creed syndicate i będąc w 7 sekwencji mam dosyć (pomijając już powtarzalny gameplay charakteryzujący tą serię). Mogę robić w kółko to samo przez dziesiątki godzin ale z innymi graczami jak w battlefieldzie czy wowie, w singlach mnie to po prostu nudzi. Do tego wizja iż po tych 50h gra się skończy, a w kolejnej części będę musiała od nowa expić postać również nie zachęca do grania.
Kończyłam już ankietę, kliknęłam cofnij w przeglądarce (nie w ankiecie) i mi wszystko wyzerowało. Nie mam siły drugi raz jej wypełniać, niech ktoś inny dostanie moją potencjalną nagrodę :D
Ciekawe, że dali tyle opcji do wyboru w 2 pytaniu.
Jeśli pije jabola w autobusie, to traci szacunek :P
Rozumiem twój tok myślenia, nawet się z nim zgodzę, bo nie bardzo jestem w stanie znaleźć argumenty przeciw.
Tak więc, każdy człowiek niezależnie od rzeczy na które nie ma wpływu (płeć, kolor skóry, orientacja itd.) zasługuje na akceptację i nie powinien wzbudzać przez nie niechęci.
Co do jadu u kobiet, zgadzam się w 100%. Chociaż to uogólnianie krzywdzące poszczególne jednostki których nie dotyczy.
Patrzenie na kobiety głównie lub tylko jako obiekty seksualne jest oznaką niedojrzałości, no ale kto nigdy nie spojrzał w ten sposób na drugiego człowieka niech pierwszy rzuci kamieniem :D