Jedyne czego mi naprawdę brakuje w NC to dostępu do wszelakich usług, które może dostarczać miasto, nawet gdyby miało to być tylko na pokaz bez realnego wpływu na gameplay tak tylko dla immersji.
O większym realizmie NPC można raczej pomarzyć CDPR nie mieli ani technologii ani know-how by zrobić to lepiej, może następnym razem ;)
Ludzie marudzą, że graficzka nie taka jak ma być i skreślają, ale prawda jest taka że AoEIV to jeden z najlepszych RTS-ów na rynku pod kątem gameplayu, który jest bardzo dobrze przemyślany i kompetytywny.
Przede wszystkim ta gra nie wygląda jak na zapowiedziach, jest paskudna i ma problemy z funkcjonowaniem chyba wszystkich technologii.
Spędziłem trochę ponad 10h w tej grze podczas playtestów wbiłem 15 lvl i pokonałem wszystkich fabularnych bossów oraz paru bossów w otwartym świecie, zrobiłem wiele pobocznych questów i aktywności.
Niestety nie mogę wiele dobrego powiedzieć o tej grze. Na pierwszy rzut oka gra wygląda okropnie i jest bardzo daleko od tego co widzieliśmy na trailerach, globalne oświetlenie nie działa jak należy wszystko jest prześwietlone, a czasami w ogóle nie widać cieni, antyaliasing praktycznie nie działa a tekstury mają problem z wczytywaniem się. Generalnie wszystkie bolączki niekompetentnego stosowanie UE5.
Gameplay pod wieloma aspektami przypomina New World (nawet za bardzo) z tym, że tutaj podczas walki animacje są koślawe (samo bieganie wygląda źle) i często "rwane" a poziom responsywności i hitboxów nieakceptowalny na dłuższą metę. Aktywności takie jak trial i solo dungeon zrobione na odwal się szkoda się rozpisywać. Walki z bossami mają duży potencjał, mają mocno soulsowy vibe i spoko design (z wyjątkiem drugiego, ten jest do &*%$@ania) niestety są pełne glitchczy a bolączki systemu walki też nie pomagają.
Rozwój postaci bardzo przypomina ten z New World wraz z jego wadami. Tym razem mamy klasy postaci, każda z nich ma dostęp do trzech typów broni ale naraz można mieć tylko dwie z nich. Cztery umiejętności na każdą broń plus masterki (takie se) i do tego "Chronotector" (czy jakoś tak) bardzo fajna rzecz rozwijana wraz z pokonywaniem fabularnych bossów. Itemizacja jak w New World praktycznie 1 do 1 wraz ze znienawidzonym przeze mnie przypisywaniem przedmiotów do gracza, jest też zbieranie surowców i rzemiosło, też praktycznie 1 do 1.
Fabuła (o czym by nie była) ma zasadniczy plus oszczędza nam zbędnego $%@#%&#enia i biegania z/za NPCtami i sprowadza się głównie do szukania i robienia tych bossów.
Gra ma jakiś potencjał, ale jak na razie to jest "New World 2.0 wanna be" niestety na ten moment to raczej New World v0.2
Jakim cudem Mojang miałby stworzyć nową grę jeżeli w rok potrafią dodać do gry jednego moba.
Problem z utratą expa jest taki, że jak ciągle tracisz to co zdobyłeś wcześniej to znacznie spowalniasz swój rozwój tracąc istotne narzędzie do wzmacniania postaci. Tak jak kampanię da się "przelewelować" tak w endgame można trafić na ścianę i stanąć w miejscu (i wtedy pozostaje szukanie buildów w necie ;) )
Lepiej jakby traciło się wyłącznie expa zdobytego na danej mapie.
Rozwala mnie to, że asasyn paraduje w zbroi godnej szoguna jak by już za mało rzucał się w oczy (no wiecie, bo jest czarny ;D)
Jeśli mowa o wielkiej sieciowej grze usłudze (np. MMORPG) z wieloletnim wsparciem to reklamy wplecione w świat gry są dla mnie do zaakceptowania pod warunkiem, że stanowią element zorganizowanego marketingu (np. reklamy znanych marek w stylistyce gry) a nie bezsensowną papkę "spersonalizowanych" reklam np. produktów z allegro, które oglądałem.
No i co najważniejsze jeśli developer w ogóle myśli o reklamach to najpierw powinien zadbać o jakość swojej gry i pozostałe formy finansowania, bo jak mają wydawać niedopracowany twór z mikro transakcjami, płatnymi DLC co miesiąc i jeszcze reklamami to mogą mnie cmoknąć.
Jeśli umowy na product placement (nieinwazyjny) w dużych grach online ma zastąpić battlepassy i jakieś gówno-skórki to jestem na tak
To nawet nie jest kwestia odstępstwa od kultowych części, ta gra sama w sobie jako produkt to crapiszcze niesamowite. Jedni woleliby godnego spadkobiercę klasyki a ja osobiście wolę innowację, dopracowany i przemyślany gameplay ale ta gra to ani jedno ani drugie tylko strata czasu graczy i developerów.
Jako gracz AoE4 czuję się opluty po wczorajszej transmisji o FFA powiedzieli tylko tyle, że będzie a na pocieszenie macie avatar, społeczność oczekiwała jakiejś konkretnej zapowiedzi albo przynajmniej jakiejś zajawki przyszłych zmian.
Podoba mi się Diablo 4 ale nie na tyle by grindować sezon w sezon, więc gram sporadycznie, postanowiłem parę dni temu dokończyć wątek sezonowy ale zaskoczyła mnie informacja o nowym sezonie - tak więc, Blizzard spuszcza w kiblu całą sezonową zawartość każąc mi grać od nowa bo stara postać jest już bezużyteczna...śpieszcie się przechodzić kampanie tak szybko są kasowane [*]
Ten Pan prowadzi kanał na YT Strategy&Future gdzie omawia zagadnienia geopolityczne często z gośćmi, napisał też kilka książek w tej dziedzinie, a od pewnego czasu wiadomo, że pracuje nad grą strategiczną "Play of Battle".
Ale się eksperci językowi znaleźli w komentarzach ;D
Weźcie się lepiej za czytanie książek.
Artykuł napisany pod tezę: "Wiedźmin 3 to słaba gra bo mi się nie podoba" ... więc muszę teraz wymyślić jakieś argumenty. Każdy z tych argumentów jest tak słaby, że można go śmiało obrócić o 180 stopni i powiedzieć, że to atut. Autorowi chyba Baldur's Gate 3 uderzył do głowy zbyt mocno i chciałby by gra z roku 2015 (!) była pod każdym względem arcydziełem na miarę 2023.
Większość tych "dzieciaczków" to ludzie, którzy regularnie grają/grali w Overwatch 1 lub 2 tyle, że Blizzard na swoich platformach nie dopuszcza graczy do głosu, w momencie jak wstąpił na Steam skumulowane szambo się wylało bo ludzie specjalnie wchodzą na steam by wyrazić swoje niezadowolenie nawet jeśli grają na konsolach.
Pytanie za sto punktów: czy jak sprzedam grę to pieniądze lecą na moje konto bankowe czy do platformowego portfela jak na steam? Bo jak druga opcja to raz wydane pieniądze zostają już tam uwięzione i mogę co najwyżej dokładać do kolejnej gry, można ciągle coś dopłacać mając w bibliotece niewiele a platforma zarabia na tym, że kilkukrotnie sprzedaje tę samą kopię hmmm...
Piractwo i cheaterzy, dwa problemy praktycznie rozwiązane (chociaż z tym drugim to się jeszcze okaże :P) a pomyślcie sobie co by było gdyby Blizzard zastosował DMR na przykład znienawidzone Denuvo też by był ból...
Urzekła mnie bezsilność krzyżowców Zakarum w V akcie. Waleczni i uduchowieni, ale w obliczu niepowodzeń i dużych strat, bez dobrych rezultatów w ich serca wkrada się beznadzieja i zachwianie wiary w słuszność idei.
Mam nadzieję, że przyszła postać będzie z tych "hybrydowych" jak druid czy nekro, które nie są podporządkowane jakiemuś archetypowi i można je budować na różne skrajne sposoby.
Problem z sezonowością jest taki, że wiecznie głodni kontentu weterani gatunku nie są specjalnie zainteresowani rozwojem fabularnym więc blizzard ich karmi czymś takim bo inaczej by nie wyrobił.
Potraktuj deluxe edition (lub ultimate) jako wpisowe do wyścigu xD
I to jest właśnie najśmieszniejsze, że ten "wyścig" i tak by się odbył tylko nieoficjalnie bo najlepsi weterani D3 obierają sobie za punkt honoru osiągnąć to i owo w jak najkrótszym czasie i zasady blizzarda nie są im potrzebne, właściwie to blizz się podkleja pod inicjatywę.
Produkcja gier (działalność operacyjna) nijak się ma do działalności finansowo-księgowych, inni ludzie o innych zadaniach, inne kierownictwo i dedykowany członek zarządu (Piotr Nielubowicz). Tak jak
Trochę cringowy materiał jak dla mnie, typ się spina o wyścig dla streamerów i prosów, którego 90% graczy nie ma szans nawet ukończyć (w sensie 100lvl na hardcore jest dla wielu nieosiągalny) i to że ktoś ma wczesny dostęp lub ograł już grę nie ma znaczenia bo każdy kto weźmie to na poważnie ma już wszystko obcykane.
"czynniki zewnętrzne" dobry żart, to wszystko wina słabych produktów i błędów w polityce firmy, a za błędy ponosi się odpowiedzialność - najwyższa pora sprzedać prawa do marek i zamknąć ten burdel.
Podobno w Diablo IV trzeba będzie spędzić +/- 150 godzin by wbić 100 lvl więc niech Redzi się nie śpieszą z tym dodatkiem ;D
W dalszym ciągu AoE IV dostaje mniej kontentu niż starsze odsłony dostały od czasu premiery czwórki, co tylko pokazuje że najnowsza część to niewypał i to wcale nie jest dziwne bo ostatnio podtrzymywanie przy życiu starych marek nikomu nie wychodzi (Dawn of War III, Company of Heroes 3, The Settlers: New Allies). Żerowanie na marce bez własnego pomysłu i ambicji.
Większej głupoty dawno nie czytałem, tyle problemów Z D4 do których można się przyczepić al ludzie wyskakują z czymś takim. Rada ode mnie kupcie sobie większy monitor bo fov się skaluje do rozdzielczości, sam nigdy bym nie pomyślał że ktoś ma z tym problem.
Humankind bardzo polecam, fajna odskocznia od civiki, wiele świeżych pomysłów ale niestety traci zwolenników przez drobne głupoty przy których twórcy się upierają - trzymam kciuki za moderów.
Ludzie się zesrali, że nie ma gry w zestawie ale jakby się zastanowić to blizzard nie musi teraz robić osobnych kolekcjonerek pod każdą platformę a jak komuś nie szkoda hajsu na taką to kupno osobno gry nie powinno być problemem. Jest to tym bardziej logiczne, że prawdopodobnie na PC nie będzie fizycznych kopii, więc kolekcjonerka na PC byłaby uboższa (pewnie wielu konsolowców kupiłoby taką wersję bo taniej i dokupiło wersję standard gry).

Oczywiście, że będzie sklep ze skórkami obok battle passa, też nie lubię skórek limitowanych dlatego trzeba się uodpornić na FOMO.
Wydaje mi się, że różnica w podejściu polskich graczy a tych z zachodu jest taka, że dla nich 10 dolców w tę czy tamtą stronę nie robi wielkiej różnicy i pewnie jeszcze pięć innych subskrypcji opłacają. A w Polsce jednak cebula no bo jak to dopłacać do gry za digital content (opcjonalnie), no ale fifkę co roku kupić trzeba i nie brakuje też takich co płacą abonament za gry (beka z konsolowców).
Sam płacić nie zamierzam i nie przeszkadza mi to, że ktoś ma lepszy skin ode mnie bo to co zobaczyłem w becie bardzo mi się spodobało i jak pozostałe akty będą miały przynajmniej tyle kontentu co pierwszy to będę zadowolony i żaden endgame mi nie jest potrzebny.
2.6 miliona graczy otrzymało prezent za wbicie 20 lvl w trakcie bety co pokazuje jak wielkie było zainteresowanie (nie wiadomo ilu 20lvl nie wbiło) niech nawet połowa tego kupi grę na premierę (lub przed) to już jest ogrom.
(..)nie oferuje niczego czego nie daje wiele podobnych mmo.
Cena sugerowana Diablo 3 na premierę wynosiła $59.99 a Diablo 4 $69.99 więc wcale nie 160zł to, że kiedyś mogliśmy kupować gry taniej to był nasz przywilej no ale się jak widać skończyło, wydawnictwo lokalne się nie opłaca pewnie przez piratów i handlarzy kluczami.
Sobota 14:15 - Serwery chyba umarły na amen brak kolejek a nie można się zalogować, brak info o przerwie technicznej.
Miałem na myśli graczy, którzy spędzili w D3 kilkaset lub tysięcy godzin a potem i tak mówili, że gra jest gówniana i blizzard się skończył (często grając w to dalej). Beznadziejny przykład przyklejenia do jednej gry mimo złego zdania o niej, niestety takich osób jest mnóstwo sam tak miałem z Rainbow Six i Dota 2, nie polecam.
Po komentarzach mam wrażenie, że część ludzi albo nie grała a się wypowiada negatywnie "bo blizzard zły" albo grała za długo w D3 i ma jakiś uraz do serii. Dla mnie gra jest miód malina tylko serwery trzeba dopracować (jak na betę i tak ok).
Fakt brakuje mi mocno pobocznych powtarzalnych aktywności jak gwint w W3 bo te które są to żart, szczególnie klub pojedynków.
To może potraktujcie sprawę inaczej: Kupując grę propagującą/gloryfikującą rosyjską kulturę dajecie paliwo firmie do pracy nad kolejnymi produkcjami.
Wyobraźcie sobie, że kolejna gra to alternatywna wersja wojny na Ukrainie, gdzie walczysz z "nazizmem" - sfinansowana dzięki dobrej sprzedaży AH
Czyli bojkotowanie rosyjskiego produktu jest proPiSowskie ? To nie bojkotowanie jakie ? Proeuropejskie? Prorosyjskie? Jaki jest twój tok rozumowania?
Nie wydaj mi się by ten artykuł nakazywał ci co masz robić ze swoimi pieniędzmi, to bardziej oświadczenie stanowiska firmy, jak wyżej Dr_Yeager napisał to jest przedsiębiorstwo prywatne i mogą sobie pisać co chcą i ja to szanuję, chociaż wolałbym raczej cichy bojkot no ale kliki muszą się zgadzać.
Czyli produkt kupiony za realne pieniądze to nie rzeczywistość? Nawet nie wiem jak zinterpretować "gier i realia się nie łączy" bo wszystko czego doświadczasz ma wpływ na twoje życie (eureka!) no chyba, że się wyłączasz i zapominasz co robiłeś.
To tak jakby stworzyć grę o gwałceniu i masakrowaniu ludzi (np. jakiejś mniejszości) i powiedzieć, że to ok bo to tylko gra. Typowe "rozumowanie" konsumpcyjnego zombie.
Jak widzę tutaj większość stawia wyżej pogranie sobie w gierkę niż prosty gest dla naszych sąsiadów. Gadajcie sobie bzdury o gazie czy niewielkim znaczeniu podatku od tej firmy ale jak rusek zacznie gadać, że polacy/zachód kochają rosyjskie gry to będzie wam wstyd (mam nadzieję). Naprawdę krzywda się nikomu nie stanie jak sobie jedną grę odpuści.
Studio powinno usunąć sporną zawartość (przynajmniej do czasu zabezpieczenia praw autorskich) i wytoczyć typowi proces o zniesławienie i narażenie na straty finansowe, wydaje mi się że modder rozwijający cudzą pracę nie ma żadnych praw (roszczeń) względem dewelopera co najwyżej do innego moddera.
W Ghost in the Shell 2 Innocence było kilka naprawdę creepy momentów, polecam serdecznie.
Nawet mi nie szkoda tej gry, twórcy polecieli na hype Pokemon Go popełniając wiele fundamentalnych błędów mi osobiście najbardziej przeszkadzało nadmierne angażowanie uwagi gracza bo w gry tego typu gra się (kto by pomyślał) podróżując i nie może być tak, że musisz się zatrzymać by wklepać potworowi bo inaczej on ci wklepie jeśli będziesz zwlekał. W Pokemon Go podczas łapania stworków możesz zwyczajnie schować smartfon i nic się nie stanie, poza tym jest więcej aktywności pasywnych.
Gwint jest naprawdę spoko, jest dosyć rozbudowany, przemyślany i nawet zbalansowany. Porównywanie Gwinta do tego z W3 to jakiś bezsens, w końcu to była tylko mini gierka i do tego banalnie prosta.
Problem leży w tym, że Redzi do reszty wycisnęli materiał źródłowy zarówno książkowy jak i growy i by coś nowego dodać trzeba wymyślać na siłę.
To nie smurfowanie, ani nawet boostowanie machmaking powinien ich dobierać z graczami na poziomie diament/master(chociaż z flexem to różnie) co dla platyn może być wyzwaniem a on sam grając supportem raczej nie zdominuje wrogiej drużyny, mówimy o flexie więc pewnie dobrze kieruje teamem kiedy przeciwnicy grają w stackach "z przypadku".
No cóż, musiałbyś wiedzieć jak działa Sandevistan domyślnie, a działa dosyć nudno bo w zasadzie spowalnia czas (przeciwników) i pozwala poruszać się względnie szybciej dając jakieś bonusy do statystyk.
Dla tych, którzy chcieli by zacząć przygodę z anime ale nie wiedzą za co się zabrać to polecam Violet Evergarden, B:The Beginning, Vinland Saga, Carole&Tuesday.
Anime top tier niewymagające szczególnego rozumienia popkultury japońskiej czy stylistyki gatunku.
Anime już od dawna nie oznacza tylko animacji to ściśle określona forma posiadająca swój styl i charakter. Wiele produkcji animowanych nie jest wrzucanych do tego samego worka co anime np. Arcane, Castlevania (2017) czy Dota, których nie znajdziesz na platformach z anime (nawet pirackich) po za tym "anime" może odnosi się także do produkcji z chin czy korei południowej.
Tak więc stwierdzenie: "Anime oznacza animację i nic więcej, tak w Japonii nazywają każdy program animowany" jest przeterminowane i odchodzi do lamusa.
Spróbuj nazwać bajkę Disneya "anime" to cię wszyscy wyśmieją.
Jak zobaczyłem tytuł to myślałem, że autor będzie lamentował nad nowym dodatkiem do WoWa... a tu HoTS xD przyznam, że się nie spodziewałem bo tej grze bardzo daleko do najlepszej gry MOBA gdyby było inaczej to miałby więcej graczy i Blizzard by z niego nie rezygnował. Grałem w HoTS dość sporo na początku mi się podobała ale sposób w jaki ją rozwijali to już nie, dlatego wolałem spędzić 4k godzin w Docie 2...
No i to pokazuje jak dobrze obsadzony jest Harry Potter, a nie jak te Netflixowe dziwadła.
Jak dla mnie Geralt jest już wyeksploatowany nie ma sensu ani potrzeby robić sequel do W3 byc może prequel względem sagi ale to by nam zabrało wiele fantastycznych postaci. Podejście w stylu CP77 wydaje się ok - bohater z historią ale z możliwością kreacji wyglądu, osadzony kilkadziesiąt lat przed wydarzeniami z W3.
Może komuś światopogląd zrujnuje, ale w sadze Sapkowskiego nie ma jasno przedstawionej ŻADNEJ szkoły wiedźmińskiej poza szkołą wilka i w zasadzie sama idea różnych szkół została zrodzona przez Redów z faktu, że Leo Bonhart posiadał kolekcję medalionów o różnych kształtach. Tak więc może być i ryś, lis czy inny jastrząb nawet szkoła biesa bo to wszystko i tak nie jest kanoniczne, wymyślą sobie jak im pasuje.
Rozwój Minecrafta jest tak żałośnie powolny a to co dodają tak nijakie, że bez modów nie wyobrażam sobie w to grania.
Porównanie Gwinta do "Naruszania protokołu" jest zupełnie bezpodstawne i nieuzasadnione, oba elementy pełnią zupełnie inną funkcję: Gwint jest formą tamtejszej rozrywki z elementami hazardu/sportu czymś co może być środkiem do realizacji celów lub rzeczą całkowicie pomijaną. Mini gra z CP77 jest bardziej jak otwieranie zamków, mechanika przez którą musimy przebrnąć aby coś odblokować i nie ma w niej żadnej filozofii wstukujesz kod i działasz dalej. Nie rozumiem ludzi, którzy oczekiwali od tego czegoś więcej gdyby było to bardziej rozbudowane trzeba byłoby poświęcać na to dużo więcej czasu - niepotrzebnie (w gwinta gra się raz na jakiś czas, naruszanie protokołu można wykonywać co chwilę). Wydaje mi się, że te narzekania biorą się z BRAKU czegoś takiego jak Gwint w CP77 więc ludzie na siłę doszukują się go w tej prostej mini grze.
Śmieszne w tej grze jest to, że w miesiąc można wbić 60 lvl, potem zostaje grind i expienie zdolności. Zgaduję, że w pół roku można zostać mistrzem wszystkiego i "specjalistą" w każdej dziedzinie.
Tyle jest anime, które straciły z czasem swój urok a ten się do Death Note przyczepił, takie sztandarowe przykłady jak dla mnie to Sword Art Online, Tokyo Ghoul czy Naruto (jako całość).
No i zabrakło The Walking Dead przy którym już mi się rzygać chciało po 5 sezonie
Niby tak ale jak producent sobie ubzdurał, że HDMI to w sumie głównie dla konsol lub TV to 60Hz czasami jest maksymalne (bo tak) sam to przerabiałem i wydałem tylko hajs na hdmi 2.1 a i tak nie pomogło
Za dużo dobrych gier wychodzi w tym czasie więc to pójdzie w odstawkę na jakieś pół roku, a najlepiej do obniżki ceny jak zejdzie do 180 zł to kupię.
Lubię gameplay Rainbow Six ale mam obawy, że gra będzie monotonna.
"Legenda Afterlife" to chyba za przejście gry z pomocą Rouge
spoiler start
Zostajesz wtedy szefem Afterlife
spoiler stop
Bociek69 Nie będę bronił AI bo jest jakie jest, ale od systemu rozwoju postaci to się proszę od(wiadomo co).
System jest bardzo ciekawy i daje wiele możliwości szczególnie jeśli podchodzimy do gry po raz kolejny możemy ją doświadczyć w zupełnie inny sposób. Twoje gadanie jest typowe dla ludzi, którzy oczekują od tej gry drugiego GTA, a to jest RPG bardzo ciekawe choć wciąż niekompletne.
Słabe macie komputery i tyle ;P Na PC bugi wcale nie przeszkadzają w graniu brakuje jedynie kontentu otwartego świata i dopracowanego SI (szczególnie policji)
Rzecz w tym, że aby zarobić łatwiej jest celować w rynek zachodni. Jeśli firmie nie opłaca się robić dubbingu to go nie robi a Polska to i tak niszowy rynek zbytu co widać chociażby po wynikach sprzedażowych Wiedźmina 3 z resztą kto każe polskiej firmie robić gry z myślą o polskim rynku ?
I tak szacunek za przemycenie polskiej kultury w The Medium mimo, że mało kto z USA na to zwróci uwagę.
Tu nie chodzi o jakiegoś NPC tylko o wizerunek Keanu Reeves'a zakładam, że Smashera mógłbyś "posuwać" do woli.
Ja gram na 1660ti, 16GB RAM, i5-9600k i mam ustawienia na ultra a gra chodzi płynnie w 60 FPS fakt, że mam leciwy monitor, który obsługuje max 1080p ale mimo to gra wygląda niesamowicie i nawet bugów nie mam (czasami coś w powietrzu lata albo spodnie mi się nie wczytują xD) do tego tekstury mi się idealnie doczytują.
Szczerze szkoda mi konsolowców.
Niestety teleskop rozsypał się na dobre, po zerwaniu kolejnych lin platforma z instrumentami runęła na czaszę teleskopu... zupełnie jak w BF4. Odbudowy nie będzie.
https://www.youtube.com/watch?v=oYySg1Lkq8I
Polubiłem interface tego systemu tak bardzo, że teraz każdy smartphone z androidem mnie drażni ... no ale co zrobić.
No fajnie, kupiłem i co z tego skoro Valve następnego dnia zgasiło mój entuzjazm i podekscytowanie ANULOWANIEM zamówienia. Jak to w ogóle jest możliwe ? Mało tego brak jakichkolwiek wyjaśnień czy przeprosin ot tak sobie dostaję maila, że moje zamówienie zostało anulowane dodam, że problem jest powszechny i na forach już grzmi a support milczy. Wciąż mam nadzieję, że to jest jakiś żart, bug w systemie, albo złośliwy atak. VALVE YOU UP !
Na'Vi wygrało The International 2011 (czyli pierwszy turniej) potem dwukrotnie zajmowało drugie miejsce podczas Ti2 oraz Ti3
Opinie o DoW III jeszcze przed premierą były bardzo entuzjastyczne i ciekawi mnie jak sytuacja wygląda po premierze.
Ja osobiście mam mieszane uczucia, o ile nie mogę przyczepić się do kampanii (ewentualnie do systemu zapisów gry) a zmiany w mechanice gry względem DoW II są na plus to jednak zawartość gry biorąc pod uwagę cenę (60 euro na steam) pozostawia wiele do życzenia. Pierwsze co mi się rzuciło w oczy to interfejs, który jest bardzo uproszczony, w grze jest mało map i brakuje dodatkowych trybów oraz trybu rankingowego. Grafika też nie powala a do tego zdarzają się drobne błędy techniczne. Jak na produkt z górnej półki to jest bardzo wybrakowany i nie chodzi o to, że coś nie funkcjonuje tak jak byśmy sobie tego życzyli tylko o to co gra oferuje.
Po wydaniu niemałych pieniędzy czuję wielki niedosyt, ale cóż prawdziwy fan nigdy się nie poddaje ... więc trzeba czekać na dodatki.