Fajnie, zabrali im nagrodę i dali innej grze która też używa AI... Śmiech na sali xD
Nie wiem ile z tego wszystkiego prawdy ale nie kupiłem tej gry bo przeczytałem że dodali jakieś elementy woke które czynią średniowiecze mniej realistyczne. Może to propaganda ale pewnie nie byłem sam który zrobił podobnie.
Wątpię żeby wyglądała tak jak ta na zdjęciu bo przecież widać że to jakaś pradawna karta jest tam, ale jeżeli to faktycznie jego zdjęcie to typek wsadził starą kartę wartą 5 zł albo wyciągniętą ze śmietnika i to z tego wielki szum? Że 15 letnie kondensatory nie wytrzymały? :D
Ja też nie odbieram bo ciągle chcą mi coś sprzedać albo mówią że mój internet szwankuje i muszę im podać hasło do konta bankowego by to naprawić :D Przynajmniej to norma w UK.
Jeżeli przeglądarka rozgrzewa procka tak że crashuje to pewnie jak ci sami użytkownicy odpalają wymagającą grę to pewnie komp wybucha bo mają 30 stopni w domu. Trochę naciągane.
Wszyscy przestali o tym mówić więc jak miało być inaczej? W dzisiejszych czasach trzeba robić ciągły szum i przypominać bo informacja przedawnia się po 2 tygodniach w sieci. Ja sam projekt poparłem żeby chociaż dać do myślenia ludziom na stołkach w tych korporacjach, cudów się nie spodziewałem, ale taki tryb offline w umierającej grze byłby miłym standardem. No cóż... najgorsze jest to że im człowiek starszy i widzi jak to wszystko działa w tych firmach to aż człowieka skręca. Najbardziej w tym wszystkim poszkodowani są zwykli ludzie którzy tam pracują bo się wyciska z nich wszystko co się da i później gracze dostają produkt tworzony przez wypalonych ludzi z naciskiem na zdobywanie pieniędzy i tyle, a ludzie na stołkach się bogacą, a jak się nie uda wycisnąć pieniędzy to odpis od podatku i zwalnianie pracowników... super pętla.
Jak mają odnosić sukces jak rozrywkę zamieniają w nudny dramat. Każdy bohater jest teraz miękki i ma problemy emocjonalne.
Super gierka, ale cena powinna być jak w przypadku Ekspedycji 33.
Solo Leveling jest świetne, dla mnie top 5 ulubionych anime jakie kiedykolwiek oglądałem. Bardzo fajnie przedstawione power fantasy jeżeli ktoś czegoś takiego szuka.
Jaki jest sens kupowania serii 5000? To prawie to samo co 4000 tylko trzeba płacić więcej za nowe techniki powodujące artefakty na ekranie i poczucie laga.
Ja nie cierpię DLSS, mogę używać jakiś upscaler z jakimś filtrem wyostrzającym tekstury (coś jak FSR w pierwszej wersji) ale też w ostateczności, o frame generation już nawet nie wypowiadam się.
Jeżeli ktoś lubi grać w natywnej rozdzielczości i nie używa tych bajerów to ta seria to strata czasu i kasy.
Ludzie łykają co im firmy powiedzą, prawda jest taka że stary standard był bezpieczniejszy, można było używać dowolne zamienniki, przedłużki itd. Tutaj zastosowali cieniutkie kabelki które muszą być wykonane z dobrego materiału bo prąd który przez nie płynie jest idiotycznie duży, dlatego muszą być też perfekcyjnie podłączone bo nie nie ma tam miejsca na drobne błędy użytkownika. I oczywiście najlepiej winić tego użytkownika za wszystko.
Też byłbym wściekły jako pracownik, tak to zawsze można było coś kupić ze sklepu pracowniczego i sprzedać na boku by sobie dorobić a tym razem wszystko poszło do sklepów, jak mi przykro.
Gadanie o tym że ludzie "anty-woke" chcą samych białych jest idiotyczne, a co jeżeli w grze o Japonii chcę ludzi z Azji? A w grze która dzieje się w Afryce chcę by większość bohaterów była czarnoskóra? Wiem, to szalone, trzeba politycznie ubić wszystkie kultury, Azja musi wyglądać jak amerykańska ulica, Afryka musi wyglądać jak amerykańska ulica, słowiańska Europa musi wyglądać jak amerykańska ulica, każdy fikcyjny świat z książki czy gry musi wyglądać jak amerykańska ulica.
Oczywiście że to zaleta! Odkrywamy koło na nowo... Kultura "woke" chce by wszystko w prawdziwym życiu jak i fantastycznych światach wyglądało jak amerykańska ulica, ci sami ludzie i ta sama polityka w każdym dziele fikcyjnym i rzeczywistości, nuda na całego...
Ja też wolę Redemption, mimo że obie gry ukończyłem kilka razy. Czekam na Bloodline 2 ale mam obawy, szczególnie po słabym Swansong.
Fajną mają taktykę na walkę z fanami ;) To mogło by zadziałać ale musisz sprawić by serial był tak super niesamowity by przekonał do siebie inne osoby niż fanów, a z tego co widzę tworzą najgorszy typ opowieści który się nikomu nie podoba a później narzekają. W ten sposób tracisz fanów, nie zyskujesz nowych na ich miejsce i powoli bankrutujesz. Jeżeli te studia nie potrafią stworzyć niczego dobrego to niech lepiej słuchają tych "toksycznych" fanów albo ich biznes się skończy na dobre.
Druga sprawa, ludzie którzy idą obrażać aktorów personalnie bo im się nie podoba serial czy film to jakieś niedorozwoje i nie reprezentują większości fanów.
A ja myślałem że dostaje się to po ukończeniu fabuły z Heńkiem. No cóż, słabo, ale gra i tak jest niesamowita. Żaden Tekken po T3 mnie tak nie wciągnął.
Gdyby w tej grze były do wyboru same ładnie wyglądające dziewczyny (bez losowych zaimków przy nazwach), czyli coś w stylu koreańskich gier jestem pewny że wytrzymało by to dłużej na rynku, może nawet ktoś by jakieś skórki kupił. Hitem by to i tak nie było ale jeszcze by żyło po 11 dniach.
Mi się wydaję że ta gra i tak by się sprzedała, ale skoro to Paradox to pewnie stwierdzili że mechaniki w grze nie zachęcają do kupna 1000 dodatkowych DLC.
Zawsze mnie to śmieszy jak w takiej kreatywnej pracy ludzie są traktowani jak pracownicy z jakiejś fabryki, gdzie osoby można szybko zmieniać i wytrenować nowe.
Nie zmienia to faktu że te agencje konsultingowe nie są nikomu potrzebne bo jedyne co robią to zmieniają oryginalną wizję twórców na gorszą i wpychają tam swoją ideologię, szczególnie jeżeli gra jest robiona pod 18+ to nie ma sensu niczego cenzurować czy zmieniać nawet jeżeli jest to politycznie niepoprawne.
Bardzo dobry serial, jedyne co mnie odrzuca to w 8 odcinku wymyślili sobie płuciowo-neutralne polskie słowa w spolszczeniu gdy przemawia ta/ten/to z bractwa rycerzy. Ja rozumiem polityczną progresywność ale odbieram to jako obrazę języka.
Problem Disneya jest taki że starają się dodawać "ambitne/dramatyczne/polityczne" treści tam gdzie docelowy odbiorca tego nie chce. Jeżeli dalej tak będzie to najlepsze dni ich zarobków już dawno minęły, dodatkowo przez polityczne progresywne treści często ich filmy mają ryzyko blokady w niektórych krajach, dlatego często w tych krajach te treści się wycina bądź zmienia (co udowadnia że ta firma nie ma żadnych wartości moralnych bo jak zwykle łatwo machać tęczowymi flagami w Ameryce i Europie gdzie nie ma za to żadnych konsekwencji, ale w innych krajach gdzie znajduje się większość ludzi na świecie nie ma tak łatwo).
Owszem, gry ekskluzywne nie są opłacalne jeżeli robisz je na odpierdziel i dziwisz się że ludzie ich nie kupują.
Dla ignorantów: Pomyśl ile jest ludzi na planecie i jakie panują prawa w krajach najbardziej zaludnionych. Posprawdzaj, policz. Po drugie sprawdź statystyki przyrostu ludzkości i sprawdź ile będzie ludzi w różnych krajach za 50 lat i jaki mają tam w tych krajach światopogląd. Myślicie że Disney z ich polityką cenzury i wymuszania światopoglądu odmienią prawa i światopogląd w tych krajach? Przecież wszystkie duże firmy machają tęczowymi flagami tylko w Ameryce i Europie, a w innych się boją stracić rynku i pieniędzy.
Odkąd zatrudnili mniejszościowych aktywistów do pisania scenariuszy to jakościowo ich filmy upadły i ledwo da się to oglądać, cenzura i wymuszanie światopoglądu nie jest dobra szczególnie gdy statystycznie większość ludzi na planecie się z tym wymuszonym światopoglądem nie zgadza. Ja po prostu bym chciał by nie wstawiali takich elementów na siłę bo to czuć w filmie, jeżeli chcą wstawiać takie elementy to niech ruszą głową i zrobią tak by było czuć że to naturalnie tam pasuje a nie jest wymuszone.
Nie widziałem żadnego modelu w Palworld skopiowanego jeden do jeden, żadnego. Ten niebieski stwór nie wygląda tak samo, ma inną siatkę modelu, inną ilość wierzchołków, pewnie osoba go tworząca inspirowała się tym drugim ale widać że model powstał od zera z rąk człowieka. Jaki to jest niby plagiat?
Nie widzę żadnego problemu z inspiracją czy kopiowaniem formuły innej gry jeżeli nie jest to skopiowane jeden do jeden, jest tego cała masa wszędzie i niezliczona ilość przykładów, problem zaczyna istnieć tylko wtedy jak jakaś gra robi się na tyle popularna że pisanie o tym zapewni kliki na takich portalach jak ten, gdyby Palworld nie osiągnął sukcesu nikt by o tym nie pisał, ale skoro osiągnął to trzeba płynąć na fali i pisać takie głupoty o tym. LoL czy Valorant to też nie są oryginalne pomysły a kopiowanie tego co już było z modyfikacjami.
Może nie trzeba były wybierać pospolitego znaku używanego przez znaczną część ludzkości począwszy od 700 roku przed naszą erą?

Po 12 latach z nudów wróciłem do projektu mojej starej gry napisanej w Delphi i DirectX.
Jest to darmowa gra RPG całkowicie po polsku w której wybieramy jedną z czterech klas a następnie dołączamy do tytułowego klanu "Pogromców Potworów" by walczyć z potworami nękającymi mieszkańców tego świata. W grze znajduje się 6 wysp do eksploracji na których możemy otrzymywać różne zadania od mieszkańców. W sumie w grze znajdują się 34 zadania do wykonania. Walka odbywa się w systemie turowym.
Może znajdą się tu jacyś ludzie co by chcieli ją przetestować?
Strona projektu:
https://www.pogromcypotworow.usite.pl
Z tego co widzę to ludzie narzekają głównie przez złe wspomnienia z uczelni, ale ciężko mi uwierzyć że ktoś kto dobrze zna jakikolwiek język programowania będzie miał większy problem by się nauczyć innego języka. Mimo że obecnie piszę głównie w C# to do tej pory lubię składnie Pascala i w takim Delphi można spokojnie napisać co się chce, to tylko narzędzie. Dużym problemem dla Delphi przez lata była wysoka cena i brak darmowej wersji co ostatnio się zmieniło, ale fakt faktem pewnie jest już za późno by kogoś zainteresować tym językiem na nowo.
Dla mnie ten człowiek to legenda. Zacząłem programować od Turbo Pascala i zawsze lubiłem ten język, nawet ostatnio wróciłem do projektu starej gry napisanej w Delphi i DirectX 9. Wiem że to głupie marzenie ale fajnie by było gdyby Pascal stał się znowu popularny.
Takie coś będzie możliwe tylko wtedy gdy będziesz mógł poprosić AI o napisanie lepszej wersji samej siebie.
O nie... Ta kamera całkowicie zmienia gre dla mnie, żadna druga część tylko nowa gra z uniwersum, coś czuję że klimatu pierwszej części tu nie uświadczymy, nawet nie wspominam o tych sztywnych oczach podczas dialogów, już wolałem to co zrobiło poprzednie studio.
Ja dalej siedzę na i7-9700 i jeszcze nie poczułem że muszę zmieniać, wszystko chodzi dobrze, wcześniej wiele lat siedziałem na i7-4790 i też było spoko.
Baylan Skoll tak naprawdę nie przeszedł na ciemną stronę mocy, a wybrał to co jest pomiędzy, według tego ich nowego kanonu widać to w kolorze jego miecza świetlnego.
"Nie będzie możliwe wybranie innej rasy i płci"
Przecież ta gra jest tak politycznie poprawna że w edytorze nie ma płci tylko są "kształty ciała" i w niektórych tych "kształtach" z jakiegoś dziwnego powodu trzeba zakrywać klatki piersiowe bielizną. Czemu nie traktują wszystkich tych "kształtów" tak samo, jestem za stary by to logicznie zrozumieć.
Świetna gra, może czasami zbyt progresywna jak na mój gust ale i tak świetna.
Wiem że nie o tym jest artykuł ale wszyscy muszą być dla siebie tacy milusi w pracy w dzisiejszych czasach, nikt nie umie przyjąć na klatę prawdy o tym że np jest leniem i inni muszą zapierniczać za niego. Sorki, ale mieszkam w UK i muszę robić czasami z ludźmi co specjalnie poruszają się jak żółwie i nawet nie chcą przerobić pełnych 40h na tydzień bo wolą przerobić 20h i żeby państwo im dopłaciło resztę z Universal Credit. Dobrze że szykują się zmiany w tym "pomaganiu" w UK bo człowieka aż coś bierze. A co do artykułu to jeżeli złamali prawo to niech teraz płacą, chcieli zaoszczędzić na pracownikach to teraz będzie zły PR i pewnie ostatecznie i tak zapłacą.
Ja wolałem gdy Marvel opowiadał wszystko w filmach, teraz by w pełni zrozumieć co się dzieje trzeba oglądać pełno średnio-słabych seriali, wprowadzenie tego co jest tak męczące w MCU ma być zaletą DCU?
Dla mnie najbardziej bolesna zmiana to fakt że zlikwidowali opcje "Plus" i żeby w grze usunąć to głupie logo Unity trzeba teraz zapłacić 4x więcej kasy...
"Rozmawiamy z członkami naszego zespołu, społecznością, klientami i partnerami i będziemy wprowadzać zmiany w polityce."
Tłumacząc:
"Sprawdzamy ile z tego co planowaliśmy zrobić będziemy w stanie dalej jakoś przepchnąć."
Nie wiem dlaczego ale wbijanie poziomu od nowa w Diablo 1 czy 2 daje mi frajdę ale wbijanie go od nowa w Diablo 4 to udręka, to pierwsza gra tego typu która tak bardzo mnie tym męczy. Na obecnym sezonie dobiłem 61 poziom, dalej nie dałem rady uciągnąć, przed sezonem wbiłem 100 poziom ale było to strasznie męczące...
U mnie 11 lat, ale wolałem czasy gdy gry były na nośnikach fizycznych i w dniu zakupu miałeś całą grę bez żadnych wymogów stałego podłączenia do sieci czy mikrotransakcji.
Przynajmniej od nowego sezonu nie musisz powtarzać misji pobocznych itd, nareszcie twórcy zdali sobie sprawę że wszystkie aktywności poboczne w D4 są beznadziejne i nie warto zmuszać ludzi do ich powtarzania.
Grafika ładna, ale mechanika gry to drewno, pewnie fani którzy chcieli pierwszą część z lepszą grafiką będą zadowoleni.
Na jakiej zasadzie można patentować podstawowe mechaniki? Przecież ten przykład to żadna nowość czy jakieś rewolucyjne rozwiązanie...
Nigdy nie odbiłem się tak szybko od żadnego Diablo jak od tego, pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne ale gdy spędzisz w grze jakieś 50+ godzin okazuje się że to najgorsze do powtarzania tych samych czynności Diablo w historii. Diablo 1, 2 czy 3 mogłem powtarzać wielokrotnie i tracić setki godzin, ale nie tutaj, ogólnie nie jestem fanem otwartego świata i tego że inni ludzie mogą się pojawiać obok bo Blizzard tego nie dopracował i gra się tnie podczas tego często (sami przyznali że jak widzisz innego gracza serwer przesyła do ciebie informację o wszystkich jego przedmiotach, nawet tych w skrzynce i dlatego nowych zakładek nie chcieli dodać do skrzynki), od bety nie potrafią naprawić jednego prostego questa, nawet darmowe skiny z ich wspaniałego battle passa spierniczyli bo zapomnieli dodać czapki jako darmowej by mieć cały darmowy set.
"Out of memory" to znany problem w D4, występuje gdy ma się wyłączoną bądź ograniczoną pamięć wirtualną w Windowsie bez względu jak dużo RAMu się ma.
Ja dosłownie się zmuszam by grać, 100 poziom przed sezonem, teraz wbiłem 40, ale jestem tak znudzony że ciężko jest. Co najgorsze wbijając 40 poziom postaci wbiłem dopiero 20 poziom sezonowy, nie chce mi się robić tych nudnych zadań pobocznych, przed sezonem zrobiłem wszystkie i zajęło mi to masę czasu... Wydaję mi się że struktura aktów z D2 czy D3 o wiele lepiej nadawała się do powtarzania zawartości, otwarty świat z masą znaczników mnie przytłacza i odpycha. Zapłaciłem za najdroższą wersję i nawet nie aktywowałem sezonu premium bo czuję że nie dam rady go skończyć.
Nic się nie zmieniło, wiele buildów z neta wymaga kilku poprawek i dalej są nalepsze z tego co ta gra daje ulepić.
Nie mają pojęcia jak zrobić dobry end-game więc przymuszą nas byśmy mieli mniejsze poziomy przez dłużej... wcześniej jak biłeś mobka co miał 3+ levele różnicy dostawałeś 25% expa więcej, teraz dostaniesz 4,5% więcej. Wbicie 100 poziomu było dla mnie strasznie męczące, a teraz ma być jeszcze wolniej? Po wbiciu 100 poziomu nie ma co robić w tej grze jeżeli nie interesują cię jakieś lochy 100 rangi czy uber Lilith. Tak czy siak, zmniejszyli solidnie obrażenia krytycznie, obrażenia od odsłonięcia, bonusy do czasów oczekiwania i pancerz by się padało dużo częściej, miłego grania.
"a po podkręceniu osiąga nawet 4,6 GHz."
Z tego co wiem nie trzeba nic podkręcać, zegary idą w górę automatycznie jeżeli pozwala na to ustawiony limit mocy. Przynajmniej tak jest w Intelach.
To świetny procek, ta sama lub wyższa wydajność przy 100W mniej porównując do intela, jedyny minus tych procków to brak możliwości podkręcania przez zastosowanie bloków warstwa na warstwie. Te procesory są bardzo delikatne i można je łatwo uszkodzić podczas podkręcania.
Walka nie wygląda widowiskowo na dzisiejsze standardy ale widzę że klimat to miało, jako wielki fan pierwszej części czuję że dobrze by mi się w to grało. Mam nadzieję że nie anulowali gry tylko dlatego że nie było w niej za dużego potencjału na masę DLC, bo wydawca gry uwielbia wciskać po 20+ DLC do swoich gierek.
No i bardzo dobrze, nie widzę potrzeby żeby kupować co roku nowe sprzęty po idiotycznych cenach, po drugie firmy się nie przykładają by wypuszczać gry w dobrym stanie technicznym na premierę na PC, mam sporo starych gier do ogrania bo dopiero teraz po wielu poprawkach stały się grywalne.
Uwielbiam te nowe wyjaśnienia czemu miecz ma taki czy inny kolor, tyle nowych kolorków i wymyślnych wyjaśnień czemu istnieją, czekam teraz tylko na wspaniałego lewoskrętnego bohatera z tęczowym mieczem świetlnym.
Grało się kiedyś w KOTOR i tam najnormalniej w świecie trzeba było po prostu odszukać kryształ w odpowiednim kolorze by sobie zrobić unikatowy miecz, teraz taka prostota nie wystarczy, trzeba dodawać jakieś wyjaśnienia, jak widziałem fioletowy miecz w filmie pierwszy raz to sobie pomyślałem że Windu był tak potężny że pewnie zdobył go w jakimś ciekawym miejscu.
Jak dla mnie te wyjaśnienia zabierają część uroku... "pokaż mi swój miecz to poznam całą prawdę o tobie" xD
Dobrze że to nie kolejny głupi artykuł jak to gry palą karty graficzne... Ludzie pisali ostatnio jak to Diablo 4 pali karty, każdy kto się trochę zna wie że jak karta nie wytrzymuję to znaczy że po prostu jest źle opracowana lub ma wade techniczną. Owszem, grałem w Diablo 4 i granie w to coś powodowało że trzeba było kompa restartować, problemem były wycieki pamięci w grze i próba alokacji za dużej ilości VRAM, co rozwalało sterownik, więc to nie był problem z temperaturami. Problem występował u mnie z teksturami ustawionymi na ultra, na średnich ustawieniach tekstur nie doświadczyłem żadnych problemów. Dobrze że robią kolejne beta testy, sprawdzę czy problem dalej występuje.
Przecież te układy są ułożone na sobie, to oczywiste że będą bardziej wrażliwe na temperatury, fizyki nie oszukasz, coś za coś, wydajnościowo są niesamowite, ale jak ktoś myśli o podkręcaniu takich X3D to się przeliczy, jakbym miał taki procek to bym bardziej myślał nad jakimś undervoltem by mi służył bezpiecznie jak najdłużej.
Nowe karty są tak super wyceniane że musieli wstrzymać produkcję niektórych modeli żeby nie przeciążyć rynku bo był by tak zapchany że trzeba by było jeszcze ceny obniżyć, a tego im przecież nie wolno zrobić bo ludzie muszą przepłacać za coś co nie jest w rzeczywistości tyle warte. W tym momencie jak chce się w coś pograć tak zwyczajnie to lepiej sobie konsole kupić.
Nie ma nic ważniejszego niż odpowiednia czcionka w grach, fabuła czy rozgrywka to nic ważnego, 95% zasobów CPU i GPU powinno iść na renderowanie czcionki.
Było zasygnalizowane w 2 części gry.
spoiler start
Aloy jest klonem a jej pierwowzór też miał takie preferencje, jest to ważnym elementem głównego wątku fabularnego.
spoiler stop
Nie zaprzeczam że jest tego mnóstwo w 2 części gry, ale jak dla mnie ma to sens fabularny, gdyż kto grał w pierwszą część wie czym jest Aloy, a po zagraniu w 2 część i przeanalizowaniu głównego wątku fabularnego to wiadomo było że główna bohaterka będzie miała takie preferencje.
Od lat przepłacamy za karty grafiki, a głupia Nvidia sądzi że podczas kryzysu gdy ceny szaleją ludzie będą dalej rzucać się na takie produkty. Następne co się pewnie pojawi to biadolenie o tym jak komputery zaraz umrą bo spadła ich ogólna sprzedaż w ciągu roku. To jest masowa produkcja a ceny są wyssane z palca.
Jak widać mniejszościowe irracjonalne bojkoty przynoszą odwrotny skutek.
Jak ktoś lubi Diablo 1 to lepiej grać w wersję DevilutionX, sporo fajnych usprawnień, a do tego jeszcze można grać na padzie, ja właśnie tak gram sobie na TV w Diablo 1.
Zakłamywanie prawdy, w napisach końcowych pierwszego Matrixa wyraźnie jest napisane że był tworzony przez braci, podobnie zresztą jak drugi i trzeci, jak zrobią wspólnie jakiegoś nowego to uznam że ten nowy jest robiony przez siostry, ale na ten moment jest tylko jeden robiony przez jedną siostrę i jest gniotem, więc ten nowy gniot na pewno nie był inspiracją dla Johna Wicka.
Optymalizowanie gier to coraz trudniejsze zadanie dla deweloperów, narzędzia z jednej strony dają większą swobodę tworzenia i zwiększają szybkość prac a z drugiej strony jak się nie ograniczy w jakimś stopniu tej twórczej wolności to te same narzędzia powodują chaos który później trudno zoptymalizować, to nie czasy w których używało się asemblera by wycisnąć z procesora jak najwięcej mocy, teraz używa się silniki które mają być dobre do wszystkiego, a skoro do wszystkiego to ile zbędnych instrukcji taki silnik wykonuję by sprawdzić czy używamy tego czy tamtego? Masa mocy obliczeniowej jest marnowana dla szybkości i łatwości tworzenia.
NFS był kiedyś fajny bo wyglądał bardzo dobrze i dawało satysfakcje jak odblokowywało się nowe elementy za grę. Jak mam świadomość że inni mogą sobie coś odblokować w tych nowych grach za samo wydawanie kasy to wcale mnie nie cieszą rzucane we mnie ochłapy. Ja chce tylko dobrą grę którą kupuje się raz i wszystko co możesz zdobyć jest już w grze przyznawane jako nagrody w różnych rodzajach wyścigów. Nie chce mieć wyciętej zawartości pod nowe DLC i chce sobię zasłużyć na lepsze samochody w grze grając po prostu w tytuł by bardziej się nimi cieszyć.
Nie uciekniemy przed tym, w przyszłości AI może zastąpić wiele osób w pracy, graficy, aktorzy głosowi, może za wiele lat takie AI będzie potrafiło tworzyć film z tekstu książki, pewnie jakiś filtr AI będzie potrafił w czasie rzeczywistym perfekcyjnie poprawiać wygląd starszych gier itd. To będą ciekawe czasy.
Większość zadecydowała więc tyle w temacie, nie ważne co teraz krzyczy mniejszość.
Problemem wielu twórczości jest to że zawsze chcą wyjaśniać wszystko do końca i pozbyć się tej dawki tajemnicy która jest fascynująca. Jak grałem w Morrowinda czy Skyrim to fakt że eksplorowałem ruiny jakiejś rasy która w tajemniczy sposób zniknęła było super i dodawało klimatu, tak samo jak w Wampirze Maskaradzie lubię tę niejednoznaczność o tym jak to wszystko się zaczęło, czy nawet w realnym życiu to że nie wiemy wszystkiego o starożytnych cywilizacjach też rodzi pytania i budzi wyobraźnie, to jest fajne uczucie i opowiadanie wszystkiego do końca często zabija klimat i ciekawość. A co do serialu to na 100% opowiedzą to w najgorszy sposób.