Maxley

Maxley ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

02.03.2026 14:27
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Byłbym zapomniał. Babcia, jak na rasową patriotkę przystało, ogarnia tylko język polski.

02.03.2026 14:24
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Szukam gry na urządzenia (a tfu!) mobilne z myślą o mojej babci, aby ograniczyć jej demencję. To osoba nieufna wobec technologii, nieogarniająca jej, a do tego już mało zręczna. Mam stare smartfony i nieużywanego tableta, więc można zrobić z tego jakiś pożytek. Czyli szukam gry na telefon/tablet dla opornego, dużego dziecka.

23.08.2025 19:21
Maxley
23.08.2025 19:19
Maxley
25.07.2025 08:29
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

ChatGPT nie był zbyt pomocny.

24.07.2025 23:12
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Dobry wieczór, staram się zainstalować spolszczenie z witryny spolszczenia.pl do gry DOOM 3 BFG na GOGu, ale nie mam pojęcia, co dokładnie robić.
Wypakowałem plik i włączyłem instalator, wskazałem plik z grą: C:\Program Files (x86)\GOG Galaxy\Games\DOOM 3 BFG\base. Ponoć trzeba odinstalować inne wersje językowe, ale skutki były... inne od zamierzonych.
Będę wdzięczny za pomoc.

17.07.2025 12:09
Maxley
Maxley
104

Obcy ma ponoć tryb związany z losowością, więc może się nadać.

16.07.2025 15:13
Maxley
Maxley
104

Nie, nie, nie. Można nauczyć się na pamięć, za mało rogalikowe.

16.07.2025 12:47
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Chciałbym zagrać w coś strasznego, ale opartego na zmienności poziomów, losowości treści. Coś jak Amnezja The Bunker. Klasyka w postaci residentów mnie nie interesuje.
Najprościej pisząc: pragnę rogalikowej grozy!

03.07.2025 14:31
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Czy korzystanie z witryny savemedia.cc jest bezpieczne?

30.05.2025 10:28
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Czyli Microsoft nie jest tak nastawiony na play anywhere, jak się się kreuje. Dzięki za wskazanie istnienia taj dwuplatformowości (ale żeby Cyberpunk go nie miał...!).

30.05.2025 09:11
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Dzień dobry,
Zastąpiłem Xboxa Series S PC-tem i już nie muszę grać w 30 kl/s, jednak mam problem z zagraniem w zakupiony gry. Wiem, że mogę zagrać na PC w gry na Xboxa, co pokazało mi odpalenie Ekspedycji 33 dzięki apce Xbox na PC, ale mam problem z dostępem do innych gier; np. Cyberpunkiem, który w ogóle się nie wyświetla w owej apce lub niby nie mam dostępu do zakupionych gier, jak Kingdome Come lub Darksiders II.

W skrócie: potrzebuję pomocy z odpaleniem na PC gier, które kupiłem na Xboxa, bo nie będę 2. raz kupować tej samej gry.

12.03.2025 08:37
Maxley
1
Maxley
104

Nie tylko udzieliłeś odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie, ale do tego potrafisz odróżnić ramię od pleców i karku. Szacun.

11.03.2025 09:39
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Uszanowanko. Wiadomo wam coś o grze, która stan zdrowia gracza przedstawia na bieżąco na zegarku lub innym urządzeniu na wewnętrznej stronie ramienia? Uprzedzam, że wiem o istnieniu PipBoya.

09.02.2025 11:50
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Dzień dobry,
Mam problem z wysypywaniem się Widma wolności, kiedy jestem w Dogtown. Problem pojawił się dopiero po wyruszeniu na poznanie Salomona Reeda w misji Draft w Dogtown; do tego momentu dodatek działał tip-top.
Czy można z tym zrobić coś innego, niż reinstalacja całej gry?
PS. Tak, mam zainstalowaną najnowszą wersję.

22.09.2024 13:17
Maxley
Maxley
104

Niestety nie jest po polsku.

22.09.2024 13:16
Maxley
Maxley
104

1. poziom z Super Mario Bros. z '85 okazał się za trudny dla babci.

21.09.2024 19:41
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Szukam jakiejś gry dla babci, ale najlepiej pozbawionej walki, bo seniorka jakoś zbytnio to przeżywa i ze stresu napierdziela w przyciski na oślep (nawet gdy bije endgame'ową postacią przeciwnika z samego początku gry). Nie może to być jednak interaktywny film, lub samograj, przy którym można wyłączyć mózg jak przy oglądaniu TV.
Czyli szukam gry z prostą, ale nie prostacka rozgrywką i bez walki.

11.05.2024 11:54
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Jak gra o kocie jest znacznie lepsza niż Stray. Ale jako gra sama w sobie Stray'owi ustępuje.

07.05.2024 11:42
Maxley
👍
1
odpowiedz
Maxley
104

Ten rok fiskalny kończy się w marcu 2025 roku, czyli okrągłe osiem lat po premierzy Zewu Dziczy i samej konsoli. Idealny termin na premierę następcy Switcha!

16.04.2024 21:26
Maxley
3
odpowiedz
Maxley
104

Kraby w grach.

post wyedytowany przez Maxley 2024-04-16 21:27:04
10.04.2024 08:49
Maxley
😍
odpowiedz
Maxley
104
9.5
Wii

Po 28 latach od premiery tej grze brakuje jedynie lepiej działającej kamery, która potrafi być jedynym mankamentem.
Początkowo miałem problemy z przekonaniem się do gry - przez kamerę - ale z czasem się przyzwyczaiłem i była już prawie i wyłącznie radość.
Krótko pisząc: Super Mario 64 wciąż jest super!

27.03.2024 21:41
Maxley
27.03.2024 11:45
Maxley
👍
Maxley
104

Origina jej nie dam, bo jak się dowie o starożytnej cywilizacji sprzed narodzin Człowieka to znów zacznie gadać o kosmitach, co zbidawali piramidy.
Ale Odyseja będzie dobra.

27.03.2024 11:25
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

1. W tym 2010 roku grałeś w ową enimgę czy wtedy ona zadebiutowała?
2. Przy okazji dodaj, jakie gry już sprawdziłeś, aby propozycje innych się nie duplikowały.
3. Czy owe działo miało na imię Duża/Gruba Berta?
4. Jaki to był okres historyczny?
5. Ograniczony budżet? Czyli grało się partyzantkom lub najemnikami?
6. Miałeś może pudełko od tej gry? Jego okładka to potencjalna wskazówka.

27.03.2024 06:16
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Wciąż próbuję przekonać swoją babcię do gier wideo.
Zdołałem zaobserwować jej zainteresowanie widoczkami w Uncharted 4 oraz architekturą zrujnowanej Libertalii. Wiem, że gry FromSoftware (zwłaszcza Elden) z nadmiarem spełniają obydwa warunki, ale to nie są pozycje dla każdego.

Zna ktoś jakieś przystępne gry z ładnymi widoczkami i ładną architekturą?

PS. A jeśli znów ktoś zamierza napisać mi, bym zostawił babkę i dał jej w spokoju rozwiązywać krzyżówki, to z góry informuję, że nie godzę się, by końcówka jej życia polegała na usychaniu przed ogłupiającą telewizją i robieniu w kółko tego samego.

24.02.2024 14:06
Maxley
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

A tak z innej beczki: zna ktoś może tożsamość Heide Knighta Chochlodzierżcy, bohatera strimów u KM Maja? \|T|/

10.02.2024 10:03
Maxley
6
odpowiedz
Maxley
104

Herbert w Mesjaszu Diuny wsadził w usta Paula słowa "Jestem gorszy od austriackiego akwarelisty". A obok wspomniał (raz) o miliardach niewinnych, których Fremeni zabili w jego imieniu.
W '69 to porównanie pewnie robiło wrażenie, ale dziś porównanie do Adolfa jest mocno wyświechtane. Pewnie dlatego osobiście nie zauważyłem intencji autora, by przedstawić Paula jako antybohatera.

19.01.2024 23:57
Maxley
Maxley
104

To pokemony i niepokemony ze spluwami jednocześnie. Ale przyda się jeszcze pozew od Nintendo dla pewności tej 1. opcji.
Normalnie pokemony szrodringera!

19.01.2024 13:16
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Chwila moment: czyli to nie są pokemony ze spluwami?!

post wyedytowany przez Maxley 2024-01-19 13:16:39
17.01.2024 10:35
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
5.5
XSX

Kruczowłosa nie jest dobrą grą. Jest poprawna.
Przynajmniej przez 5 h rozgrywki nie natrafiłem na żaden błąd. Fabuła nijaka, wręcz pretekstowa. System walki nazbyt prosty; brakuje możliwości zablokowania kamery na przeciwniku, co szczególnie jest odczuwalne podczas używania umiejętności specjalnych (choć gracze Monster Huntera nie będą raczej narzekać).
Najprościej pisząc, Ravenlok to gra inspirowana serią Fable: baśniowość, trochę mroku i niski poziom trudności. Niestety gra ma też bossów, ale za to nudnych i ślamazarnych.
Najgorsze jest za to tłumaczenie: widać, że część tekstu tłumaczono maszynowo!!!

01.12.2023 18:11
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Od premiery minęły - prawie - dwa lata. Ktoś wam zjadł słowo na początku tekstu.

01.12.2023 17:59
Maxley
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

Z tego co wiem, ostatnią grą, która dawała możliwość słuchania radia poza autem był Święty Rów IV. A to stara gra jest.

14.11.2023 12:23
Maxley
10
odpowiedz
Maxley
104

Gra niezależna, czyli pozbawiona budżetowego zaplecza (i kontroli) wydawcy; czyli zdaje się, że z definicji musi mieć mały budżet.

Ale jak pokazują BG3 i Star Citizen, gra niezależna wcale nie musi mieć niskiego budżetu produkcji.

Jednak określenie 1ndyk na grę zrobioną za max milion $ to całkiem trafna próba określenia danej kategorii.

A może powinno się mówić, że jakaś gra jest indyczym tripl-ejem, jak przykładowo Baldur's Gate 3? Brak wydawcy, to brak wydawcy, a jeśli jakieś studio potrafi zorganizować sobie pieniądze, to nie powinno być powodem do odbierania jego grze statusu niezależnej [od wydawcy].

24.10.2023 19:22
Maxley
😜
odpowiedz
Maxley
104

6090 to takie grubsze nice.

30.09.2023 13:49
Maxley
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

Szybko, niech ktoś podlinkuje, któryś z materiałów Kacpra Pitali o sztuczkach programistów gier wideo!

21.09.2023 14:45
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
9.0
XSX

Surrealizm jest silny w tej grze.
Prawie wszystko jest super, ale kamera podczas etapów ala Shadow of the Colosuss czasami utrudniała grę.
Chciałbym więcej gier z tak oryginalnym światem i stylistykami etapów.

21.08.2023 19:17
Maxley
3
odpowiedz
Maxley
104

Próbuję właśnie przekonać babcie do gier wideo przy użyciu RDR2. Póki co ma problemy nawet z powolną jazdą konną, ale - posługując się cytatem z Uncharted - "wielkość od skromnych początków".

21.08.2023 07:32
Maxley
😒
odpowiedz
Maxley
104
6.5
XSX

Ograne w Xbox Game Passie
Gra charakteryzuje się muzycznością oraz malowaną grafiką, co budzi skojarzenia z Rayman: Legends... i jednocześnie ją krzywdzi , bo jednak nie miała zbyt dużego budżetu - a muzyka jest taka se. Wszystko jest tutaj proste: walka, lokacje, fabuła i jej przesłanie, eksploracja, zagadki. A był potencjał na przemierzanie ciekawych miejsc, bo akcja gry dzieje się wewnątrz umysłu.
Przynajmniej śpiewający bossowie są czymś oryginalnym, a przez to ciekawym.

Jednak gry nie polecam. Nawet jeśli ma się Game Passa. To byłabo - krótkie - zmarnowanie czasu.

09.08.2023 10:47
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

W grze Immortal: Fenyx Rising na XSS bardzo szybko napotykam moment, gdzie całkowicie tracę kontrolę nad postacią, przez co niemożliwym jest kontynuowanie zabawy. A następuje to już po wejściu na pierwszą "wieżę", na której jest cutscenka z udziałem gryfa.

Niestety wczytanie gry, jej zrestartowanie, rozpoczęcie od nowa - a nawet reinstalacja nie pomogły! Gra w takim stanie nie powinna zostać dopuszczona do sprzedaży, a przez owy błąd zakończyłem zabawę z grą już kilka miesięcy temu.
Jest na to jakieś rozwiązanie, czy mi się po prostu "poszczęściło"?

16.05.2023 19:42
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
30.03.2023 08:05
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Disco Elisium za 60 zł, a Bordelands 3 za 40 zł.
Zabrakło tego w wiadomości.

A większość promocji to nieznany szrot-wypełniacz-zapychacz.

25.03.2023 16:00
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Od jakichś 2 miesięcy cierpliwie staram się pokazać babci bogactwo gier wideo oraz dać możliwość wsiąknięcia w interaktywną, elektryczną rozgrywkę.
Niestety babka woli układać puzzle.
Wśród moich gier żadna nie posiada możliwości ich układania (naciąganym wyjątkiem jest The Talos Principle).
Jest jakaś porządna gra, która oferuje taką aktywność?

05.03.2023 13:10
Maxley
Maxley
104
10
XSX

Wywaliło poza skalę!

21.02.2023 13:47
Maxley
👎
2
odpowiedz
Maxley
104

"Ta grała miała 95% szans na otrzymanie pozytywnej opinii."

20.02.2023 11:32
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Od kilku dni temu Atomic Heart zniknęło z zakładki "wkrótce dostępne" w Game Passie. Ale na PC chwalą się, że zaraz będzie dostępne. To jakieś nieporozumienie w komunikacji? MS chce ukryć premierę, czy robi to nieudolnie?
Ktoś, coś...?

15.02.2023 23:15
Maxley
odpowiedz
2 odpowiedzi
Maxley
104

Nowy Horizon ma ledwie rok. A kiedy wreszcie do PS+ trafiły Uncharted 4? Albo The Last of Us: Part II? Brakuje tam również Ratcheta i Clanka z PS4.

18.01.2023 17:29
Maxley
😉
odpowiedz
Maxley
104

Jakiś tydzień temu pytałem, jakie gry będą dobre dla growego świeżaka pokroju mojej babci. Obecnie babunia męczy się z obsługą pada w Uncharted 4. Ciągle narzeka, że słabo gra, a ja ciągle jej powtarzam, że moje początki grania na padzie też były równie mizerne, co jej. Po za tym ona ma za sobą niecałe 10h, a ja kilka tysięcy - ale jakoś tego nie słucha.
Skoro nie słucha moich historii, miże posłucha kogoś z was. Chętnych proszę o opisanie swoich pierwszych kroków z graniem w padem w rękach.

U mnie to było Black na PS2. Doskonale pamiętam ten ból z niemożności ogarnięcia jednoczesnego używania 2 gałek. Najpierw ustawiłem kamerę w odpowiednim kierunku, a później lazłem tak, jakbym miałem źle założony kołnierz ortopedyczny.

10.01.2023 18:20
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

DualShocki są kiepskie dla początkujących, bo wychylenie lewego drążka do przodu wcale nie sprawia, że postać idzie do przodu. Niestety babcię znosi ciągle wprawo. Pod tym względem układ drążków w padzie od xboxów jest znacznie lepszy.

10.01.2023 16:54
Maxley
Maxley
104

Tetrisa dałem tacie, ale niezbyt go ogarniał na padzie. Układanie puzzli ma na codzień... przez ci nie mam pojęcia, czy jej to nie znudzi, cxy właśnie tego jej potrzeba.

10.01.2023 15:03
Maxley
Maxley
104

Graficznie i muzycznie seria Rayman to cudo, jednak nie są tak aż tak łatwe gry. A już zdecydowanie w późniejszych etapach.

10.01.2023 09:38
Maxley
2
Maxley
104

Mam DS3, ale myślę, że jak już zniechęcać moją konserwatywną babcię do gier, to lepiej będzie dać jej TLOU Part II.

09.01.2023 19:49
Maxley
Maxley
104

Może Overcooked 2 będzie dobrą. Nie ma wymagającego sterowania. Ale babcia ma już swoje miejsce do gotowania i nie wiem, czy nie będzie jej przeszkadzać "dodatkowe". Xd

09.01.2023 18:30
Maxley
Maxley
104

Właśnie męczy się z 4 XD

09.01.2023 16:09
Maxley
Maxley
104

Babcia nigdy nie trzymała myszki, a sam pamiętam, że z obsługą myszki w grach wcale nie jest tak różowo (to właśnie przez myszkę nie potrafiłem początkowo zagrać w San Andreas) jak się wydaje.
Co do gier turowych, mógłbyś jakieś wymienić?Niestety z tego gatunku znam tylko szachy i XCOMa.

09.01.2023 13:24
Maxley
😁
Maxley
104

Nie mam żadnego NFSa, ale mam Gran Turismo Sport. To może być ciekawe, bo babcia nigdy nie kierowała samochodem.

09.01.2023 12:32
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Wczoraj dałem babci zagrać na PS4 w Unfinished Swan. Bardzo jej się podobało robienie kleksów w świecie, gdzie wszystko jest białe, choć po 2 godzinach nadal nie potrafi iść prosto.
Mam na plejaku mnóstwo gier, ale prawie żadna nie jest skierowana dla laika; a przynajmniej nie dla aż takiego laika jakim jest moja babcia. Babcia to typowa katolicka konserwa narzekająca na Tuska i że "kiedyś to było".
Ale profil babuni nie jest chyba ważny. Ważną są gry, w które mogłaby grać na PS4. Liczę na szereg sugestii.

Zastanawiam się również nad ewentualnym sprawieniem jej Switcha, ponieważ przenośne granie jest fajne.

23.12.2022 23:35
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
Image
Wideo

Właśnie kupiłem tablet. Okazało się, że niezbyt wygodnie używa się go w łóżku, więc chciałem kupić coś, co zauważyłem w materiale Quaza (na zdjęciu obok), jednak nie mam pojęcia, jak to nazwać, przez co nie wiem, co wpisać w wyszukiwarkę. Takie frazy jak: uchwyt, podstawka i trzymadełko nie dały oczekiwanego rezultatu.
Szukam właśnie tego przedmiotu, które używa Quaz, (link do materiału) https://youtu.be/KvHI4Fq6qB0

21.12.2022 12:43
Maxley
2
Maxley
104

Stały Wąż z serii MGS

19.12.2022 21:53
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

#nikogo?

10.11.2022 15:10
Maxley
1
odpowiedz
Maxley
104

Byłoby super gdyby również osoby niepełnosprawne cieszyły się grami, ale widzę, jak twórcy olewają choćby możliwość zmian w wyświetlanych napisach, toteż nie widzę świetlanej przyszłości dla tych potrzebnych zmian. Bo czy tak ciężko jest dać możliwość dopasowania sobie odpowiedniego rozmiaru czcnionki; tak aby każdy był zadowolony?

06.11.2022 11:11
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

O złej sytuacji w studiu już nie raz słyszałem, ale zdążyłem o nich zapomnieć. Może teraz też bym się nimi nie przejął, ale po okropnym zawodzie jaki sprawił mi Scorn, wolę dla bezpieczeństwa własnego zdrowia psychicznego olać tę grę do czasu ukazania się pierwszych recenzji (może pojawią się przed premierą).

30.10.2022 11:27
Maxley
2
odpowiedz
Maxley
104

Drobny błąd w karcie poświęconej 3. MGSowi: pierwszą gra z serii nie był Metal Gear Solid (to tak naprawdę 3. część) tylko Metal Gear z 1987 roku.

03.10.2022 19:13
Maxley
odpowiedz
2 odpowiedzi
Maxley
104

Tyci błąd przy Jądrze ciemności: Marlow nie był żołnierzem (pomylenia z bohaterem Czasu Apokalispy), a pracownikiem (belgijskiej) kompani handlowej.

27.09.2022 17:29
Maxley
😂
odpowiedz
Maxley
104

Trzeba popytać, kto w redakcji chce się przebranżowić... i zawczasu nagrać z nim materiał o Star Cirizenie.

22.09.2022 21:49
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
9.5
XSX

Nieidealna, ale już dawno tak dobrze się nie bawiłem. Krótka, ale intensywna i bez przynudzania!

22.09.2022 13:58
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Ciekawe, kiedy wreszcie TLoU Part II będzie w PS+ skoro Duch Cuszimy już tam jest.

26.08.2022 18:53
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Po pilocie jestem spokojny, że Ród Smoka nie będzie Smrodem Smoka.

25.08.2022 19:44
Maxley
odpowiedz
3 odpowiedzi
Maxley
104

Czyli Krety (górnicy) i strażnicy w kopalniach nadal będą wesoło biegać bez hełmów! BHP pełną gębą.

25.08.2022 16:21
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Szury to ćpuny.
Codziennie zażywają takie dawki negatywnych informacji, że... brak słów.
Ci wszyscy, którzy hejtują Pierścienie Władzy chyba też nie mają dobrego stanu zdrowia psychicznego i fizycznego.
A w szkołach pewnie dalej przestrzegają przed maryśką i metaamfetaminą.

21.08.2022 18:27
Maxley
1
Maxley
104

Ciekawe ilu z powyższtch powiedziałoby w twarz Tolkienowi, że jest głupi, bo był katolikiem?

21.08.2022 11:50
Maxley
8
odpowiedz
21 odpowiedzi
Maxley
104

Jakby co, to opisana mechaniki z mordowaniem nieposłusznych zwierzaczków i uspokajanie pozostałych poprzez mówienie im, że istnieje życie po śmierci nie można zaliczyć do krytyki chrześcijaństwa (ciekawe, czy twórcy "zadają niewygodne pytania" w przypadku judaizmu i islamu; czy skupili się tylko na najpopularniejszej religii świata?).
Historia o Abrahamie i Izaku pokazuje, że Bóg nie życzy sobie ofiar z ludzi. A samobójcy nie bez powodu są potępiani. Nie bez powodu to chrześcijanie najgłośniej protestują przeciwko aborcji, ponieważ w chrześcijaństwie życie rzecz święta.

28.07.2022 16:12
Maxley
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

Halo, kiedy wreszcie będzie na tej liście Halo?!

25.07.2022 20:56
Maxley
Maxley
104

Odpowiedzi te dotyczyły kocich postaci, ale że za późno się zorientowałem, że kot =/= kociopodobna postać, to dopiero tutaj poprosiłem o prawdziwe koty jako protagonistów.

25.07.2022 20:00
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Przed chwilą założyłem wątek dt kocich protagonistów w grach. Niestety nie sprecyzowałem treści i z równania wywaliłem tylko khajitów z serii The Elder Scrolls.

Interesują mnie tylko gry, gdzie można grać prawdziwymi kotami - jak w Stray. Żadnych humanoidalnych kociaczków!

A może ten temat jest zły, bo Stray kest jedyną grą z prawdziwym kocim protagonistą?

25.07.2022 19:50
Maxley
Maxley
104

O Mój Borze!
Wg tej listy Stray jest jedyną grą, w której gra się legitnym kotem!

25.07.2022 19:42
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Przypomniał mi się Disney'owski Król lew. Ale czy to był prawdziwy kot, czy tylko skórka, którą można by podmienić bez różnicy pod Donki Konga...

I jeszcze Kapitan Pazur... Ale on podchodzi pod Khajita.

post wyedytowany przez Maxley 2022-07-25 19:43:24
25.07.2022 19:33
Maxley
Maxley
104

Proszę sprecyzować, w którym AC i w którym momencie można było sterować kotem.

A żywot czarnego tygrysa się nie liczy, bo to crapp, w którym gra się kawałkiem drewna imitującym dużego kota.

post wyedytowany przez Maxley 2022-07-25 19:46:16
25.07.2022 18:12
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Tak jak lew jest królem dżungli, tak kitku jest królem Internetu. Na pewno każdy to wie.
Byłoby więc dziwnym, aby Stray było pierwszą grą o kocie - tyle czasu nie wykorzystać Takiego potencjału!

Ciekawi mnie w jakich grach występują koci protagoniści (serię Elder Scrolls pomińmy).

28.06.2022 08:20
Maxley
😂
1
odpowiedz
Maxley
104

Geralta ciągnie do czarodziejek; to pewnie on wyszedł z pomysłem tej współpracy.

23.06.2022 19:35
Maxley
😂
odpowiedz
Maxley
104

Dziś miałem egzamin z literatury współczesnej. Z lektur do wyboru wybrałem Gnój Wojciecha Kuczoka, bo audiobook był do na YT. A tu się okazało, że to historia o starym K., który jest protoplastą stereotypowego Janusza (tylko małpiego nosa mu brak).
Kosmiczny zbieg okoliczności!

23.06.2022 19:31
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Starość starością, ale fabuły dobrych gier nigdy nie powinny być spoilerowane! Dlaczego odbierać młodszym pokoleniom radość z ich odkrywania?

12.06.2022 13:53
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
7.0
X360

Nadzorca nie jest długim rozszerzeniem (czas przejścia jest zbliżony do poprzedniego dodatku, Kasumi, skradzione wspomnienia).
Dodatek daje możliwość poszybowania Młotem w ładnej (1) lokacji, ale przede wszystkim jest to zbiór map z gethami i mechami, w których autorzy postanowili postawić nieco większy nacisk na klimat niebezpieczeństwa i niepewności.
Rozczarowuje jednak zakończenie - a raczej decyzja do podjęcia w jego trakcie - niestety autorzy trochę przegięli w pewnym aspekcie i zwyczajnie trudno jest choćby rozważać wybranie 2. opcji - zupełnie inaczej (przez co gorzej) niż w przypadku wątku Kasumi.
Byłem też lekko rozczarowany postacią naukowca Archera... ale przecież nie każda gra s-f musi w sobie zawierać twist prosto z SystemShocka 2.
Mimo wszystko klimat robi tutaj robotę.

07.06.2022 09:43
Maxley
😈
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
Maxley
104

Mikrotransakcje to pakt z Diabłem. Nawet jeśli wygrasz, to przegrasz.
W Diabolo Immortolo Diablo jest niezwyciężony!

03.06.2022 21:41
Maxley
😈
1
odpowiedz
Maxley
104

Dungeon Keeper zdetronizowany!

02.06.2022 17:35
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
6.0
X360

Dodatek to krótka misja polegająca na wyeliminowaniu wrogów z asteroidy. Jedyne nowości to obecność batarian, których akurat w 1. Mass Effekcie akurat nie ma. Fabularnie mamy 4 h na odzyskanie kontroli nad asteroidą, ale w żadnego licznika nie uświadczymy - a szkoda!
Na plus jest widok planety, w którą ma uderzyć asteroida. Cała reszta... taka se.

Lecz kto będzie narzekać, skoro w Zniszczenie nieba jest częścią Edycji Legendarnej?

28.05.2022 09:22
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
7.0
XONE

Gra z typu relaksujących.
Jakaś tam fabuła chyba jest, ale jej znajomość nie jest wymagana. Grafika ładna a prosta, muzyka miła dla ucha, czas gry króciutki.
Początek trochę niemrawy, ale warto dać grze szansę, bo z czasem jest tylko lepiej.

06.05.2022 13:59
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Szczęść Boże! (że tak zacytuję pewną ruską onucę)
Doskonale wiem, że gry mające promować chrześcijaństwo to zwyczajne gnioty. Zastanawia mnie jednak, czy nie istnieje przynajmniej 1 gra, która jest choćby przyzwoita?
UWAGA! Jeżeli nie znasz takiej gry, proszę abyś spróbował podać przykład gry, której najbliżej do właściwego przekazywania - choćby w sposób pokryjomy - chrześcijańskich wartości.

10.04.2022 15:03
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Brakuje Abzu.

06.04.2022 18:10
Maxley
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

Po co Elonowi własny "Twitter" skoro ma własnego Twittera.

01.04.2022 18:56
Maxley
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104
10

W tekście zabrakło jednego akapitu. Tego, w którym autor wyjaśnia dlaczego dał temu arcydziełu "tylko" 9,5/10!!!

24.03.2022 12:45
Maxley
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

Rozdzielczość rozdzielczością... ale jeśli ta technologia nie będzie wykorzystywana do zwiększania liczby klatek to będę rozczarowany.

18.03.2022 19:12
Maxley
1
odpowiedz
Maxley
104

Już w Dark Souls II turlanie się w truciźnie skutkowało błyskawicznym wypełnieniem paska zatrucia. Ale coś takiego było chyba tylko w 1 miejscu (wyjście z jaskini, w której było ognisko). W DS2 nie ma Blightwon, więc nie było okazji tego zaobserwować.

12.03.2022 15:53
Maxley
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

Na ostatniej stronie, dotyczącej Obywatela Jonesa jest wyraźne ucięcie tekstu tuż przed pogrubioną czcionką.

Artykuł popieram. Warto poznawać kukturę sąsiada, z którym będziemy mięć, w najbliższej przyszłości, sporo kontaktu.

10.03.2022 18:07
Maxley
2
odpowiedz
Maxley
104

Miałem podobne odczucia podczas odkrycia i zwiedzania Czarnej Przystani w Skyrimie. Ale później okazało się, że fabuła (robiona na samym końcu xp) mnie tam skierowała i wtedy poczułem tyciutki zawód. Bo to jednak była lokacja fabularna. Piękna, oryginalna i wspaniała, ale jednak - fubalarna.

07.03.2022 12:39
Maxley
Maxley
104

Po premierze Dark Souls II było oddawanie krwi za każdą śmierć.

07.03.2022 11:59
Maxley
😉
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

Skasowałem swoje konto na Steamie i tym samym swoją kupę wstydu także.

05.03.2022 09:42
Maxley
👎
odpowiedz
Maxley
104

[Ogrywane do połowy na XSS w usłudze Xbox Game Pass bez znajomości poprzedniej części]

Z dala: Zmienne pływy to gra z gatunku relaksacyjnych: nieśpieszne tempo, banalne zagadki, przyjemna a nieczęsta ścieżka dźwiękowa. Produkcji nie przeszedłem, bo wybrałem złą gatunkowo grę. Przez większość czasu wypatrujemy na radarze zasobów oraz sterujemy wielką maszyną; co zrobiono naprawdę w przyjemny i ciekawy sposób. Niestety zbyt często naszym jedynym zadaniem jest patrzenie na widoki, które nie zachwycają przez średnią grafikę (i statyczne chmury).
Podczas grania nie było wyzwania, nie było ciekawej historii (tutaj moja wina, bo gry nie ukończyłem, a z otoczenia niewiele wywnioskowałem), nie było... niczego, co uzasadniałoby poświęcanie tej grze własnego czasu.
W czasie choroby lubię gry, która ogrywa się na autopilocie (np. seria Assassin's Creed), więc jeżeli nie lubisz takich gier, to daruj se FAR: Changing Tides.

post wyedytowany przez Maxley 2022-03-05 09:42:26
02.03.2022 19:39
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Nie trać czasu na internetowe wojenki. Kup Game Passa i graj już dziś.

01.03.2022 18:54
Maxley
😁
odpowiedz
Maxley
104

:D

01.03.2022 18:06
Maxley
2
odpowiedz
Maxley
104

Na Microsoft Store (gram tylko na konsoli) przeceny nie ma, ale i tak kupiłem za 8 dych.

01.03.2022 13:54
Maxley
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

10 min trzymania smartfona w jednej ręce wydaje się niewygodne, ale na TikToku ludzie potrafią spędzić naprawdę DUŻO czasu. Chyba nie zrobi to ludziom różnicy; przynajmniej tym, którzy przesiadują na TT za dużo czasu.

A na koniec słowa Marcina Strzyżewskiego: ,,Bądź grzeczny, słuchaj się mamy, nie oglądaj TikToka."

26.02.2022 18:09
Maxley
😢
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

Nie można porównywać rekrutów do aktywnych żołnierzy! To jak porównać grę mobilną do strategii 4X na PC.
Sam jestem aktywnym graczem z mało altywnym trybem życia i skłaniam się ku stronie, że nowinki technologiczne nie sprzyjają zdrowemu trybowi życia przeciętnego młodzieńca.

25.02.2022 17:03
Maxley
3
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

"Elden Ring to Dark Souls gier z otwartym światem" - Arkadiusz "Dark Archon" Kamiński.

16.02.2022 19:48
Maxley
16.02.2022 10:31
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
7.0
X360

[Dotyczy 2 kampanii ogranych na niskim poziomie trudności, we wstecznej kompatybilności na XSS w Xbox Game Pass]

Osądzone Tryby Wojny, czyli spinoff przygotowany przez naszych rodaków, to nadal Gearsy, ale z małymi zmianami. Najbardziej rzucają się tutaj gwiazdki i punkty, które zdobywamy podczas gry w 1. kampanii. Niestety tworzy to sztuczny podział na sektory i nie pozwala zachować ciągłości rozgrywki; nie mówiąc już o zachowaniu imersji! Ale jest jeszcze 2. strona medalu: każdy etap daje możliwość zaakceptowania jakiegoś modyfikatora rozgrywki. Nie ma ich wiele i czasem się powtarzają, ale przynajmniej dzięki nim miałem okazję pograć trochę z pistoletami i strzelbami, czyli broniami, których w Gearsach nie cierpię!!
Szczęście w nieszczęściu 2. kampania rezygnuje z gwiazdek i modyfikatorów na rzecz klasycznej kampanii, w której punkty nie zawracają nam głowy.

Ale za wielki plus muszę pochwalić zmianę używania granatów. Tak, nie można już za ich pomocą zaminować terenu, ale przynajmniej ich używanie jest teraz znacznie sprawniejsze, bo postać po prostu nimi rzuca. Ograniczenie ilości broni do 2 też uznaję za dobrą decyzję, bo w trylogii od Epic Games i tak nigdy nie używałem pistoletów i granatów.

Nie wiem, co powiedzą o tej grze weterani Gearsów, ale jako laik śmiało stwierdzam, że to nadal są klasyczny (więc i ociężałe), brutalne i dające radość Gearsy.

Bardzo podobały mi się modyfikatory, ale szkoda, że umieszczono je tak topornie.

15.02.2022 14:43
Maxley
😉
odpowiedz
Maxley
104

"Niech ona się ogoli!" pomyślałem oglądając w dzieciństwie Carrie-Anne Mose w prologu Matrixa.

13.02.2022 18:35
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
8.5
X360

[Dotyczy kampanii fabularnej ogrywanej we wstecznej kompatybilności na XSS; ograne w Xbox Game Pass na niskim poziomie trudności]

Trzy Tryby Wojny, kontynuacja Dwóch Trybów Wojny, to gra napakowana adrenaliną w równym stopniu, co główny bohater - mięśniami. Dzieje się tutaj, oj dzieje. Niestety to nadal są Gearsy pełną gębą, więc nadal występują tu elementy, które nie każdemu mogą przypaść do gustu, np. granaty. Na szczęści Epic Games tak bardzo zainspirowało się przygodami Nathana Drake'a - z pominięciem wspinaczek - że ciężko tu o nudny kawałek. Niestety ogrywanie kampanii na najniższym z dostępnych poziomów trudności mogło mi nie pozwolić ujrzeć, ile rzeczy zostało poprawnie zrobionych, a ile - błędnie.
Dlatego moja ocena właściwie nie dotyczy ani samej fabuły (z jakiegoś powodu nie jest dostępna polska wersja!!), ani samej rozgrywki. Ograniczam się tutaj jedynie do przyjemności z szybkiego ogrania kampanii fabularnej; a była ona spora!
Dla samego singla warto dać 3. Gearsom szansę; a dzięki podkręconej grafice (niestety, nie wszędzie) i 60 klatkach gra się w to nadal fantastycznie!

09.02.2022 21:44
Maxley
😍
odpowiedz
Maxley
104

Ta gra ma szanse być bardziej bizarną od JOJO.

02.02.2022 13:34
Maxley
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

Jakim cudem 2022 rok ma już 3. kwartał, kt‹ry skończył się w grudniu... 2021?!

30.01.2022 17:32
Maxley
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104
7.0
XSX

[Ograne w usłudze Xbox Game Pass]
The Medium, gra niechlubnie skazana na łatkę horroru przez dotychczasowe, porządniejsze gry Bloober Teamu. A trzeba już na wstępie zaznaczyć, że z horrorem nijak(!) nie mamy do czynienia. The Medium to gra przygodowa w konwencji fantastycznej, mieszająca elementy codzienności za czasów komuny z twórczością Zdzisława Beksińskiego; strachu jest tu jak na lekarstwo. Będąc szczerym: największe wyróżnienie gry ponad pozostałe growe medium, czyli rozgrywanie się akcji jednocześnie(!) w 2 wymiarach, może i jest oryginalne i niepodrabialne, ale również - paradoksalnie - utrudnia wczucie się w klimat. Nie rozumiem, dlaczego twórcy zdecydowali się na taką formę, skoro podziwianie lokacji inspirowanych pracami Beksińskiego byłoby znacznie lepsze z 1.os. Tak, z 1.os.! The Medium niestety jest grą a la pierwsze Residenty oraz Silent Hilly: kamera przymocowana jest do konkretnych miejsc. Dla starszych osób może to zapachnieć nostalgią, ale dla pozostałych to już nie będzie żaden atutu. Bo nic tak nie szkodzi immersji jak problemy ze sterowaniem! Mamy więc nietypową kamerę, nietypowy podział ekranu, nietypowy czas i miejsce akcji.
Nietypowy jest również głos pewnego potwora. I jeżeli mam za coś chwalić The Medium to bez wątpienia będzie to wykorzystanie talentu Troya Bakera, który użyczył głosu Paszcze; demonowi, który zmienia tonację swojego głosu aż nazbyt często. Niestety sam wygląd demona nie jest straszny, a jego występy są zbyt oskryptowane - czasem wręcz bywa irytujący. Ale jego głos jest świetny!
Nieco trudniej jest z fabułą. Epilog jest taki se, a niektóre pytania zdają się być bez odpowiedzi. Albo The Medium bazuje na niedomówieniach, albo coś przeoczyłem. Gra nie jest trudna ani jakoś szczególnie długa, jednakże nie mam ochoty 2. raz jej przechodzić; co nie świadczy o niej dobrze.
W mojej pamięci The Medium pozostanie na zawsze złączone ze słowem w trybie pytającym: “Dlaczego?” Bo przecież mogliśmy poczuć klimat S.T.A.L.K.E.R.a podczas badania bunkra lub Niwy, mogliśmy poczuć fantastyczną atmosferę beksińskiego świata; i może nawet mogliśmy poczuć strach podczas przekradania się pod nosem Paszczy. Niestety to wszystko przepadło. Dlaczego? (To już pytanie do devów)

post wyedytowany przez Maxley 2022-01-30 17:33:24
29.01.2022 18:28
Maxley
👎
2
odpowiedz
Maxley
104

Bez sensu!
Gdyby przynajmniej rekord wymagał regularnego cialania się w daną postać... A tu wystarczy zrobić to raz, odczekać szmat czasu i powtórzyć odegranie tej samej postaci.

28.01.2022 20:35
Maxley
1
odpowiedz
Maxley
104

Oto kolejny przykład, jak nie reklamować gier w 2022 roku.
Łatwo spalić komuś peceta; wystarczy kiepsko zoptymalizować kod!
Gambrinus miałby dodatkowy punkt w swoim niedawnym materiale.

28.01.2022 14:25
Maxley
24.01.2022 19:33
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
8.0
XONE

Drugie wewnętrzne zło ogrywałem w Xbox Game Passie, z pobieżną znajomością części poprzedniej (horrojki), na XSS, w trybie klasycznym, czyli z kamerą trzecioosobową na normalnym poziomie trudności... przez większą część; ale o tym później.
Do gry zabierałem się z doskonałą świadomością, że będę się bać. I bać się chciałem. Z góry oświadczam, że The Evil Within 2 potrafi wytworzyć gęsią skórkę oraz czysty strach. Niestety nie mogę przemilczeć, że miejscami gra nie była straszna, a irytująca. Najgorzej jednak było od rozdziału 14, który zmieniał survival-horror w mierną strzelankę.
Grałem dla strachu, nie dla wyzwania. Niestety nie miałem cierpliwości do bossa-podpalacza i obniżyłem poziom trudności. Tego nie da się już podnieść, co jest o tyle kiepskie, że dosłownie 5 min później bohater trafiał do najmroczniejszego miejsca w całej grze. Być może jednak nie było by ono takie straszne i na normalu, bowiem amunicji i cierpliwości miałem w brud.
Pojęcia nie mam czy jest jakiś progres w sterowaniu względem części pierwszej. Sterowanie jest lekko drewniane, co nie współgra w budowaniu grozy, a raczej balansuje na krawędzi wkurzenia gracza.
Na koniec ponarzekam na dodaną po premierze kamerę pierwszoosobową: gra została zaprojektowana z myślą o zupełnie innej perspektywie i to czuć jak fałsz w obietnicach polityków. Ani sterowanie, ani chowanie się za osłonami tutaj nie działa prawidłowo. Oczywiście strach jest wtedy potęgowany, ale z imersji ciągle wybija nas jakaś animacja, np. otwierania szuflady.

Reasumując: Spędziłem w tej grze 27,5 h na lizaniu każdej ściany z jednoczesnym spoglądaniem przez ramię. To było 20 h dobrego horroru, który jednak pod koniec zmienił gatunek, choć strzelania magicznie nie poprawił. Z duszą na ramieniu eksplorowałem każdy zakątek rozpadającego się miasteczka Union i oczyszczając je z plugastwa.
Trochę żałuję, że w grze nie było momentu, od którego by mnie zmroziło, ale horror nie musi starać się wywołać u gracza zawału serca - wystarczy strach i niepewność.

post wyedytowany przez Maxley 2022-01-24 19:34:36
19.01.2022 18:19
Maxley
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

Piękno to okno. Tylko kim jest pan łysy?
Edit: przypomina Kotika z komiksu o jego uciętej pensji i... wacikach.

post wyedytowany przez Maxley 2022-01-19 19:10:17
14.01.2022 09:41
Maxley
😂
odpowiedz
Maxley
104

Można by nasłać stado kotów, aby zakłócały somsiadwoi odbiór Internetu.

13.01.2022 14:49
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Akurat piszę pracę o grozie w języku literackim Stefana Grabińskiego, toteż w książkę "króla grozy" się wyposażyłem. Przeczytałem tylko część poświęconą literaturze, więc na temat reszty książki nie wypada mi się wyrażać. Ale to co przeczytałem nie dało mi za dużo przydatnych informacji. Jak się poszuka niecałe 5 min w Google to się więcej znajdzie. Rzeczywiście King sporo wody tu wylał. A mięska tyle, co na stole weganina.

post wyedytowany przez Maxley 2022-01-13 14:50:56
13.01.2022 14:39
Maxley
2
odpowiedz
Maxley
104

Kupili Zyngę, firmę od gier mobilnych.
Właściwie, kto powiedział, że nowe GTA musi być na sprzęt stacjonarny? Siła marki, marketing i wyposzczenie wśród graczy mogą zrobić swoje.

post wyedytowany przez Maxley 2022-01-13 14:41:36
12.01.2022 10:14
Maxley
Maxley
104

Przydałby się jakiś materiał o Star Citizenie, bo szarzy ludzie dostają tylko informacje, że twórcy nieźle zarabiają na tej grze i że nie śpieszą się z jej tworzeniem.
Duże pieniądze, dużo czasu do premiery i... to tyle, co wiemy.

05.01.2022 07:58
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
9.0
XONE

Ograne w Xbox Game Pass

Gorogoa (cóż może znaczyć ów tytuł? Jak mam go bezczelnie i dosłownie przetłumaczyć na polszczyznę?!) to gra jedyna w swoim rodzaju; doświadczenie niepodrabialne! Mamy do czynienia z 1 planszą, na której są 4 pola tworzące kwadrat i naszym zadaniem jest przesuwać się po mikro lokacjach, osadzonych na owych polach, w taki sposób, aby ich fragmenty zaczęły zgadzać się z innymi "puzzlami". Czasem te puzzle trzeba nałożyć na siebie lub zdjąć. Rozgrywka jest prosta i czytelna... do czasu. Bo później autor już nieźle zacznie kombinować z formułą.

Oprócz oryginalnych zagadek, gra zachwyca sposobem w jaki niektóre plansze się ze sobą łączą dając wrażenie bycia, np. całością budynku. Jak to się miejscami piękne...!
Ścieżka dźwiękowa jest prosta i raczej buczy sobie w tle. Czasem sygnalizuje coś ciekawego, ale w większości tylko wypełnia tło.
Po ukończeniu warstwy fabularnej, dostajemy możliwość zagrania w demo z 2012 r., czyli starszego o 5 lat od produktu finalnego; trochę powstawały te zagadki! Demo o dziwo ma lepiej animowane ruchy bohatera i lokacje niewykorzystane w produkcie finalnym, co czyni owe demo wartym sprawdzenia. Zresztą po ukończeniu całości przez demo będzie można wręcz przelecieć.

Reasumując: Gorogoa jest grą prostą i skomplikowaną zarazem. Na jej ukończenie wystarczą dwie godziny. Poziom trudności nie jest wysoki, choć pod koniec można się na chwilę zaciąć. Doświadczenie niepowtarzalne, choć jednorazowe. Tę grę poleciłbym raczej osobie, która szuka czegoś oryginalnego (lub dowodu, że gry to też sztuka). Ani to długie, ani trudne; chyba, że ktoś zechce wytłumaczyć fabułę nie zmieniając ją w coś banalnego.
Ale tak to już jest z artystycznymi grami. Mimo wszystko: polecam!

post wyedytowany przez Maxley 2022-01-05 08:05:12
04.01.2022 17:22
Maxley
3
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

Jestem konsolowcem, toteż najbardziej realistycznym FPSem w jakiego mogę zagrać jest Halo.

04.01.2022 14:59
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Pokazana jest objętość dialogów, ale nie ich ilość. Korpo jest wygadany, więc... więcej gada. Ale czy jakoś częściej?

31.12.2021 19:36
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

W tym roku zdecydowanie za dużo czasu spędziłem w Hadesie, z serią Halo i Gears of Wars oraz z indikami, które mogłem ograć w Xbox Game Pass.

30.12.2021 14:28
Maxley
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

Cóż za zbieg okoliczności!
Chociaż jedna rzecz nie pasuje: to pakiet 3 gier. Będę grał w gry - tak to się skończy... choć nie są one krótkie i w Sylwestra raczej tylko w 1 grę zdoła się zagrać.

30.12.2021 10:40
Maxley
😍
6
odpowiedz
Maxley
104

Aha, czyli to jest ten problem, dla którego Nathan miał problemy z utrzyamniem związku z Eleną!
Cóż, tyłek Lary nie wygrał z miłością.

post wyedytowany przez Maxley 2021-12-30 10:41:16
29.12.2021 17:59
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Aha, a więc w taki sposób spędzę Sylwestra.

26.12.2021 12:00
Maxley
😒
15
odpowiedz
3 odpowiedzi
Maxley
104

W redakcji też dużo złotych rybek; widać po narzekaniu na dużych wydawców... a przecież możnaby docenić mniejsze produkcje.

Nie ma słabych roków - są tylko zawiedzeni konsumencji, którzy dali się nabrać reklamom Ubi, EA i Activision.
Nie rozumiem też dlaczego to właśnie po tych wielkich produkcjach trzeba określać Cały rok. Ale chyba jednak wiem: tu chodzi o emocje i wrażenia którymi można się podzielić z innymi. Mniejsza gra --> mniejszy budżet na reklamę --> mniejsza szansa, że kolega też zagra.

21.12.2021 19:49
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Jakaż szkoda, że nie można po prostu wskazać każdej gry z listy, n którą się czeka.

20.12.2021 15:26
Maxley
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

Przypomniało mi się, jak z bólem przechodziłem 2. Bioshocka. Przez słaby komputer musiałem grać na minimalnych. Niestety dodatkową bolączką było ciągłe wyłączanie się gry. Ale gameplay zrobił swoje i grę ukończyłem.

post wyedytowany przez Maxley 2021-12-20 15:27:07
19.12.2021 10:20
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Uwielbiam Hadesa, ale szkoda, że nie ma informacji, co takiego w tej 11/10 produkcji pozwoliło zgarnąć jej nagrodę.

18.12.2021 11:17
Maxley
21
odpowiedz
Maxley
104

Kiedyś usunąłem swoje konto Uplay, Origin, Steam i EGS. O ile 2 ostatnie to była bułka z masłem, tak Uplay robił drobne problemy. A tu się okazuje, że wystarczyło nic nie robić; hahaha, doskonale!

14.12.2021 10:22
Maxley
1
odpowiedz
Maxley
104

Doszukując się sensu w tym dziele literackim, stwierdzam, że na rynku pojawiła się jakiegoś czasu jakaś bardzo wciągająca gra mobilna.

08.12.2021 16:54
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Chciałem sprawić sobie pod Choinkę książkę... ale chyba właśnie zmieniłem format z fizycznego na elektroniczny.

08.12.2021 14:25
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Nie możemy siedzieć bezczynnie!
Hejże, na Steama wystawiać 3. Wiedźminowi pozytywne oceny!!

05.12.2021 16:16
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Halo, Halo (Infinite), przecież jeszcze kilka premier przed Nami.
Uwielbiam podsumowania roku przed jego końcem; zupełnie jakby nie miał tuxina miesięcy.
[Edit] po przeczytanie całości uważam... że nadal ten tekst ukazał się pośpiesznie. Falstart!

post wyedytowany przez Maxley 2021-12-05 16:22:29
04.12.2021 00:30
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Spartakus był kolesiem, który staną na przeciw zdecydowanie liczebniejszego i potężniejszego przeciwnika... i poległ z kretesem.
Czy tytuł projektu będzie dla niego proroczy?

01.12.2021 18:27
Maxley
1
odpowiedz
Maxley
104

Przypomina kikimorę z pierwszego Wieśka.

01.12.2021 15:25
Maxley
3
odpowiedz
Maxley
104

Dla Stalkera mógłbym i 350GB poświęcić.

20.11.2021 21:26
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
2.0
XSX

Exo One po tytule budzi skojarzenia z... Xboxem One. Z góry zaznaczam, że gry "nie dałem rady" ukończyć.

Egzo Jeden zadebiutowało niedawno w Game Passie, więc jako subskrybent miałem powód, aby grę sprawdzić... i nie był to dobrze spędzony czas.
Początkowo grę ogrywałem rano. Nie miałem dobrych odczuć, więc uznałem, że może wieczorem - po wykonaniu codziennych wyzwań (obowiązków) - będzie lepiej. Niestety nie było.
Bo Egzo Pierwszy nie jest grą relaksacyjna. Ba! jest wręcz grą, która doprowadzi nas do bólu... egzystencjonalnego. No bo jak inaczej nazwać to uczucie, kiedy wewnętrzny głos pyta: "I co ty robisz ze swoim żywotem, człowiecze?"
Ale co takiego powoduje takie koszmarne odczucia?
Głównie słaba opowieść łącząca swe siły ze słabą rozgrywką, ponieważ ta polega na szybowaniu, turlaniu się z górki (na pazurki) i wybijaniu się z wydm; [mało entuzjastyczne] Wow.
Ale żeby tak nie marudzić, napiszę, co mi się naprawdę podobało: chmury. Chmury i przelatywanie przez nie. Efekt jest znacznie lepszy niż opuszczanie planety w Niebie Niczyim ; i tutaj moje Wow nie miało ani grama ironii.
Ale czy ładne chmurki to wystarczająco wiele, aby zagrać; nawet jako posiadacz Game Passa?
Nie!
Grafika wygląda jak żywcem wyciągnięta z początków PS3, a gdyby nie zasięg rysowania, powiedziałbym że z PS2. Ale na początku jeszcze nie jest tak źle, bo mapy są puste i dosłownie pozbawione życia. Dopiero kiedy pojawią się rośliny, dopiero wtedy na usta zacznie cisnąć się: "ble!".
Ostatnim o czym warto wspomnieć jest delikatna muzyka elektroniczna, która jednak, choć przyjemna, nie ratuje sprawy.

Reasumując: Exo One to produkt mierny i niewarty poświęcania mu czasu; nawet za darmo!
Relaksu i zabawy zero... ale przynajmniej chmury były za****ste. I za te chmury daje dodatkowe 2 punkty.

post wyedytowany przez Maxley 2021-11-20 21:28:49
19.11.2021 15:27
Maxley
😂
odpowiedz
Maxley
104

Aż się przypomina Superman z wąsem. Pan Cavil już zagrał Omni-mana... co ukryto przy użyciu CGI.

12.11.2021 09:23
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
5.5
XONE

Szkieliet, czyli pixelartowa przygoda skąpana w dystopijnym nuarze. Ograłem w Game Passie = "za darmo".

Produkcja wyróżnia się(?) ładnym pixelartem z domieszką antropomorficznych zwierząt oraz... możliwością przełączenia języka gry równie sprawnie, co grafiki w zremasterownym Halo 2 Anniversary; po co to komu, nie wiadomo.
Grafika jest ładna, dźwięk oszczędny, a dubbing niestety nie istnieje, przez co wszystko trzeba czytać; co nie przeszkadza, aż tak bardzo, bo gra ma polską lokalizację.

Pora powiedzieć coś o szkielecie rozgrywki: gra jest liniowa i prosta niczym Call of Duty, a nie takie powinno być granie prywatnym detektywem w prochowcu.
Właściwie w grze jest aż 1, i tylko 1, zagadka! Kod to sławne 0451. Gra polega na podejściu do postaci i zagadania jej. Nie mam zielonego pojęcia, czy można jakoś zepsuć grę, bo do samej końcówki wszystko zdawało się przebiegać gładko. Gra chyba pozwala dokonywać wyborów, ale zostało to ukazane jedynie tuż po prologu oraz w epilogu. Niestety ten aspekt mocno rozczarowuje. Rozczarowuje również fabuła, która z intrygi o ohydnych czynach zmienia się w komentarz do rewolucji (po nazwiskach widać, że grę robili obywatele Wschodu). Komentarz o tyle marny, bo sam w sobie będący jedynie zbitką słów, które dodatkowo cierpią przez brak wytłumaczenia owych ohydnych zbrodni. Przez to fabuła wydaje się nagle skręcać w inną uliczkę i nie wraca już na właściwe tory. A czy gra ma coś innego do zaoferowania niż fabułę? Rozwodnione rozważania o rewolucji to żadna oferta!

Reasumując: Backbone oferuje tylko historię. Nie wiem, czy fabuła jest aż tak liniowa jak się wydaje, przez co mam wrażenie, że niejasny los bohaterów nie był moją winną tylko brakiem zdolności scenarzysty. Dlatego ostrzegam! Jeśli zechcesz, człowiecze, poświęcić swój czas na tę grę, miej w pamięci ostrzeżenie, że zakończenie jej jest... rozczarowujące, bo nie dające odpowiedzi na pytanie z już 1. rozdziału.

09.11.2021 11:18
Maxley
4
odpowiedz
Maxley
104

Ma babka też ma probkem ze ścięgnem od nadmiernego... ukaładania puzzli.
Uzależnienie od układania puzzli! O tym się nie mówi.

08.11.2021 13:11
Maxley
1
odpowiedz
Maxley
104

Widzisz Big Smoke'a i wiesz, że będzie o "cholernym pociągu".

08.11.2021 13:10
Maxley
1
odpowiedz
Maxley
104

Szkoda że Legacy Collection nie jest w wersji cyfrowej, bo dziś ten pakiet jest okrony przez najsławniejszą odsłonę (z 1998) z powodu przeterminowanego kodu aktywacji (czyli cyfrowo jest jednak w jakimś procencie).
Blisko 200zł wydałem na zestaw staroci sprzed 2010 roku.

29.10.2021 16:53
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Czekam na komiksową reakcję Otisa.

29.10.2021 12:18
Maxley
1
odpowiedz
Maxley
104

Lotto też na tym ucierpiało.
Wielu mówi, że gra w "totka", choć mają na myśli Lotto. Nie każdy odróżnia te 2 podmioty.

25.10.2021 21:05
Maxley
odpowiedz
6 odpowiedzi
Maxley
104

Ciekawość mnie zżera jak tłumacze przełożą The Weapon na żeńskie imię lub ksywkę.

10.10.2021 09:53
Maxley
😍
1
odpowiedz
Maxley
104
9.5
XSX

Przebiegła ucieczka to historia jamującego Eterycznego Boba, dyrygenta nieskończenie głośnej Symfonii Galaktycznej, który pochodzi z planety Kandyzowanego Młota, obracającej się wokół osi odpowiadającej matematycznemu równaniu na przygotowanie idealnie kremowego croquembouche'a, który wraz ze swoimi kompanami, Fioletową i Świetlistym, przybyli, aby dać największy występ na całą Galaktykę...!!!

...a tak naprawdę to wynik wyborów jakie podjąłem podczas kreowania osobowości scenicznej i stylu muzycznego niejakiego Francisa Vendetti'ego, głównego bohatera tej narkotyczno-muzyczno-kosmicznej noweli!

To liniowa gra nastawiona na fabułę, odtwarzanie sekwencji przycisków Oraz Na przemierzaniu pięknych krajobrazów i rozbudzania ich elementów poprzez improwizowane jamowanie na gitarze elektrycznej. COŚ PIĘKNEGO!

Ta przepiękna wizualnie i dobra muzycznie przygoda trwa jakieś 4h. Jest wyborna, ale nie idealna.
1) Moje kciuki były trochę zmęczone ciągłym dociskaniem lewego grzybka w jednym kierunku i ciągłym duszeniem X'a. Z gałką raczej niczego nie można zrobić, ale X mógł zostać zastąpiony bamperem lub trigerem.
2) Tworzymy Francisowi pseudonim artystyczny, który jest dwuczłonowy. Pierwszy, przymiotnikowy, człon jest narzucony z góry; w konsekwencji czego: zdubbingowany. Zaś drugi - indywidualnie tworzony przez gracza; a więc: niezdubbingowany. W tym miejscu twórcy puszczają jam, co sprawia, że mój Eteryczny Bob podczas przedstawiania się mówił jedynie: "Jestem Eteryczny...!" i kończył to jamem, dla podkreślenia swojej eteryczności. Brzmiało to trochę dziwnie. Lepiej by było gdyby twórcy narzucili z góry pseudonim bohatera. Bo skoro zrobili tak ze stylem muzycznym, czemu nie mogą i zresztą?
3) Kilkukrotnie trzeba było odbyć podróż świetlistym UFO-promieniem, która bardziej wyglądała jak kwasowe halucynacje. Niestety były słabe i powtarzalne, a przez to z czasem: irytujące.

Reszta to już pierdoły, które wymienię z formalności.
Niektóre postacie ludzkie mają kiepsko zrobione tekstury rąk i dłoni, które aż nazbyt widocznie nakładają się na siebie. Trochę to razi w tak pięknej od strony graficznej grze. A przy okazji warto wspomnieć o modelach 3D. Nie zawsze, ale jednak, zdarzają się takie, które nazbyt odstają od reszty teł. Ale jeszcze nigdy nie widziałem połączenia 2D z 3D, gdzie to 2. nie wyglądałoby gorzej od reszty.
Najgorsze z tym pierdół były nieprzetłumaczone niektóre linijki tekstu na polszczyznę. I samo tłumaczenie nie zdawało się zawsze oddawać ducha muzyczności wypowiedzi bohaterów.

Reasumując: Mamy tu do czynienia z grą, na bank!, inspirowaną teledyskami Beatlesów i Davida Bowie'ego... choć nie dam se ręki uciąć, bo osobiście unikam teledyskó, gdyż w muzyce interesuje mnie tylko muzyka.
Tę muzyczną odyseję galaktyczną, o poszukiwaniu własnej tożsamości i własnego stylu, polecam Każdemu posiadaczowi Game Passa!

post wyedytowany przez Maxley 2021-10-10 09:57:42
08.10.2021 10:41
Maxley
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

Krancz nadal może się zdarzyć z takim systemem pracy... ale są pewne aspekty, które minimalizują ryzyko wystąpienia go.
Zajechany pracownik gorzej pracuje, częściej popełnia błędy i trudniej mu o zdobycie i utrzymanie skupienia; a czy jest coś ważniejszego w pracy gamedeva?

Jeśli tylko do kadr kierowniczych dotrze, że wypoczęty pracownik działa po prostu efektywniej od tego styranego (zombiaka), to będziemy mieć coraz większą szansę na rewolucję w tej warstwie życia jaką jest praca.

Kto wie, może to jest właśnie remendium na krancz! (a teraz pokornie czekajmy na wyniki)

post wyedytowany przez Maxley 2021-10-08 10:42:52
08.10.2021 10:25
Maxley
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

Jakakolwiek ilość pobrań nic nie znaczy w kontekście tych wszystkich gier. Ile tego było? 10 pozycji?!
Wiadomym jest jedynie, że gry pobrano. Czy w nie grano? Czy zatrzymały one graczy w domach? Nie wiadomo. Zresztą tylko Horizon miał taką moc i możliwość.

Proszę jednak nie posądzać mnie o narzekanie. Są liche szanse, że Sony udostępni następnym razem coś tak lichego żebym choćby się nad tym nie pochylił.

Mam nadzieję, że następnym razem też dadzą jakąś dłuższą grę. Osobiście liczę na Bloodborne'a.

02.10.2021 20:31
Maxley
😒
1
odpowiedz
Maxley
104
5.0
XONE

Sterylne lokacje i muzyka żywcem wyrwana z windy nie dają dobrego pierwszego wrażenia. Poziom trudności zagadek też jest mierny, bo brak chęci sięgnięcia po poradnik przy grze logicznej to jednak minus jest.

Fabuła jest, ale sama jej treść oraz sposób przedstawienia... Powiedzmy, że nie dla tego warto zainteresować się Superliminal.
Zabawa perspektywą. To jest jedyny atut gry... który szybko staje się nudny i powtarzalny.
Cóż, twórcom udało się popełnić grę krótką, a jednocześnie za długą. Pod koniec jest lepiej... co nie znaczy, że dobrze.

Reasumując: Jeśli nie rozdają tego za darmo lub jeśli nie masz Game Passa, nie kupuj! Nie warto. Jeśli zaś masz GP... i za dużo wolnego czasu... TO LEPIEJ ZAGRAJ W PORTALE LUB THE TALOS PRINCIPLE!

post wyedytowany przez Maxley 2021-10-02 20:34:14
01.10.2021 19:33
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Gra jest już połatana i mogłem dokończyć historię. Nie uznałem ją za złą, ale i też za wartą uwagi. Może być w tym sporo winy tego, że musiałem zrobić sobie przerwę od gry w oczekiwaniu na łatkę, a ostatecznie wróciłem do niej dopiero po paru miesiącach.
Przydałoby się też lepsze tłumaczenie. Gdzieniegdzie pojawiały się drobne wpadki z tłumaczeniem; takie tycie.
Chociaż grę zapamiętam za postać największego narcyza jakiego spotkałem w grach wideo - kolesia o świecących oczach.

01.10.2021 18:24
Maxley
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

Gdy tylko zobaczyłem ACOdyssey, w mojej głowie pojawiło się pytanie: "A gdzie przycisk z napisem: aco to tu robi?!"

30.09.2021 07:22
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

W tym roku tylko na BF2042 czekałem bardziej niż na Scorn, ape wynika to z kampani reklamowej i informacji co rusz wypuszczanych przez DICE.
Nie uwierzę w jakikolwiek termin premiery dopóki nie pokażą kolejnego gameplayu.

29.09.2021 11:53
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
Wideo
8.0
Wii

https://www.youtube.com/watch?v=yonu1WlimUM
Ani jednego komentarza o tej zacnej produkcji? PORA TO ZMIENIĆ!

Metalowy silnik 2: Solidny wąż ogrywałem jako część gry MGS3 Subsistence na PS3 na poziomie łatwym.
W dzisiejszych czasach taka pixelowa grafika może przeszkadzać, ale tylko osobą, które nie grają w indyki. Najważniejsze, że grafika jest czytelna, choć niektórzy mogą kręcić nosem na czarne pasy po bokach ekranu. Widziałem za to portrety postaci w pierwowzorze... wyglądały tam naprawdę okropnie! Jak dobrze, że w reedycji zrezygnowano z "realizmu".

Względem pierwowzoru rozszerzeniu uległa warstwa muzyczna gry, która nie "katuje" już gracza jednym utworem. Szkoda tylko, że remake utworu Zanzibar Breeze (link powyżej) nie jest częścią gry - nie może być, powstanie dopiero 17 lat później.

Jeśli chodzi o gameplay, to 2. Metal Gear wciąż jest tą samą grą, co pierwowzór... ale tym razem naprawdę można powiedzieć, że to skradanka! Dodano możliwość czołgania się, pojawiły się powierzchnie, które wydają dźwięk pod naporem stóp Węża (w stałym stanie skupienia), a pod niektórymi obiektami, choć nie każdym, można się schować niczym pod łóżkiem. Wszystkie zmiany są jak najbardziej na plus, ale jedna wywołuje u mnie mieszane uczucia - poszerzenie pola widzenia strażników. W pierwowzorze z 87' strażnik miał śmiesznie, he-he, wąski zakres widzenia, ale był on przynajmniej czytelny dla gracza. W kontynuacji z 90' niejednokrotnie byłem dostrzegany przez wroga, gdy mylnie sądziłem, że kąt był zbyt duży. Szkoda, że w grze nie ma stożków widzenia... ale to chyba źle by wyglądało. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Przynajmniej teraz wykrycie oznacza coś więcej niż "ucieczkę" na inną planszę (nie mylić z poziomami). Trzeba uciec, schować się i przeczekać alarm. Dziś niby oczywistość, ale w 87' chyba tak nie było. Dobrze, że teraz znajduje się to w tej grze szpiegowskiej.

Niestety jak na tak prostą grę zdarzają się tutaj niedociągnięcia. Niektóre postacie nie kontaktują się z Wężem w odpowiednich chwilach lub nie robią tego wcale (albo to ja coś robiłem źle)! Na szczęście na YT jest speedrun, który wszystko ładnie pokazuje. Ale to nie koniec moich narzekań. W pewnym momencie major Campbell mówi o zmianie częstotliwości w komunikacji radiowej. Niestety informacja o nowej jest podana na fizycznym, to znaczy: prawdziwym, nośniku. Chodzi o oryginalne pudełko z grą. I tu jest ten problem, że ani w grze, ani w instrukcji, ani na pudełku (Metal Gear Solid: Legacy Collection) nie ma takowej informacji!

Nie wiem za to, co myśleć o zagadkach. Raz było trzeba zwabić gołębia, a innym razem stado wygłodniałych szczurów. A jeszcze innym razem sprawić, aby strażnik w dzień uznał, że nadeszła noc. Chyba żadnej z zagadek nie rozwiązałem samodzielnie i czuje wstyd z tego powodu. Bądź przeklęty szybki dostępie do poradników internetowych! Gdyby nie drobne wsparcie poradnika, grę ukończyłbym pewnie w czasie znacznie dłuższym niż 10h.

Na koniec pozostaje wspomnieć o fabule i narracji.
Fabuła posiada parę większych i mniejszych twistwów fabularnych (konieczna znajomość Metal Geara z 87', aby je docenić!), które poznajemy poprzez niebieskie okienka z tekstem. Na szczęście tylko w nielicznych dialogi przewijają się automatycznie, dlatego jedna z największych wad, dla niektórych, czyli brak polonizacji nie będzie przeszkodą w zagraniu. Wystarczy translator w telefonie i można spokojnie, prawie, wszystko zrozumieć. Gra wymaga niedużej znajomości angielskiego. Chociaż po intrze jest automatycznie przewijana kolumna tekstu, która pozwala poznać kontekst misji F014.

Reasumując: Nie jestem pewien, czy trzeba znać drugiego Metal Geara(bez: Solid!), żeby cieszyć się fabułą MGSów; chociaż ze 3 bohaterów pojawi się w kolejnych odsłonach.
Najważniejszym czynnikiem powinna być świadomość, że jest to pierwszy prawdziwy Metal Gear autorstwa Hideo Kojimy. Wiem co-nie-co o fabule w MGSie z 98' i wygląda na to, że Kojima trochę zainspiruje się pewnymi zagraniami fabularnymi z tej gry.

post wyedytowany przez Maxley 2021-09-29 12:04:31
18.09.2021 20:00
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Teraz już wiem jakie emocje mogła wzbudzić moja ne... niepochlebna opinia o Gears of War 1 (w wersji UE) i 2.
A co do serii Uncharted... 2 i 3 ukończone na najwyższym poziomie trudności! Więcej chyba nie muszę mówić.

18.09.2021 19:34
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

W soulsach z duszami robiło się am, am. Chociaż estusa więcej się spożywało.

01.09.2021 19:22
Maxley
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

Lektura szkolna jest czymś, co odzwierciedla realia epoki, o której uczniowie akurat sie uczą. Nie przypadkowo Dziady są w epoce romantyzmu, zaś Chłopi - modernizmu.
Przez lekturę uczeń może poznać mentalność, historię (a raczej jej postrzeganie przez autora), kulturę etc. danego wycinka czasowego z historii Polski.
A z grami to jak będzie? Która gra dobrze informuje o którejkolwiek z epok?
Dopóki ktoś nie zrobi RGPa w Lipcach - lub konspiracyjnej skradanki w Wilnie - dopóty nie uwierzę, że gra jest dobrym pomysłem na lekturę.

30.08.2021 18:43
Maxley
😈
1
Maxley
104

Nie zapominajmy o kartach graficznych i konsolach.

28.08.2021 16:17
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Gdzie w tym tekście są spoilerym? Prawie niczego nie dowiedziałem się o fabułach tych 5 gier - o ich lore zresztą też.
I jak Halo (Eternal) może być "niepozorną grą"?

25.08.2021 20:54
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

XCOM: Midnight Suns,
coming soon.

23.08.2021 15:51
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Jeżeli McAvoy dostanie Skyrima, to pewnie komputer (raczej nie dostanie gry w formie fizycznej) trafi na parapet i usłyszy sławetne Fus-Ro-Da!

post wyedytowany przez Maxley 2021-08-23 15:51:30
19.08.2021 12:43
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

A czy internauci wskazywali na jakich platformach grali? To przecież nie bez znaczenia. Ja gram na XSS od wersji 1.2.3 i jedynym problemem było u mnie brak fabularnego telefonu od Goro Takemury. Po łatce 1.3 od razu do mnie zadzwonił. Nowych błędów nie uświadczyłem... choć raz gra straciła trochę klatek podczas 1 rozmowy.

15.08.2021 13:58
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

O, akurat jakiś tydzień temu miałem ochotę na jakiegoś porządnego RPGa. Ale ten artykuł niczego by u mnie nie zmienił, bo izometryczne gry jakoś do mnie nie przemawiają.

11.08.2021 17:31
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Prosimy o głos redakcyjnego maniaka platynowania gier, UVa.
I przy okazji warto było w tym newsie wspomnieć, czy któryś z Final'i posiadał jakieś oryginalne, trudne do zdobycia trofea.

FFXIV to MMO. Czy tam są trofea? A jeśli tak, to czy nie dochodzą kolejne?

post wyedytowany przez Maxley 2021-08-11 17:32:43
10.08.2021 17:08
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Dziś [na XSS] dwóch przeciwników otrzymało godmod'a na moje próby ataków hakerskich. Ale na szczęście pałowanie ich bejzbolem pomogło.

Chociaż nie zawsze dostaje doświadczenie za hakowanie (czy to wrogów, czy to maszyn), więc tutaj chciałbym poprawę.

07.08.2021 16:09
Maxley
😉
odpowiedz
2 odpowiedzi
Maxley
104

Przerobiłbym ten tekst na próbę wyobrażenia sobie, jakie Kratos (tylko czy Kratos-tata, czy Kratos-*?) miałby szanse z tymi paniami, gfyby było one bossami w serii God of War.

post wyedytowany przez Admina 2021-08-07 16:19:59
07.08.2021 09:59
Maxley
5
odpowiedz
Maxley
104

Tryb starego dziada krzyczącego na chmury?!
A gdzie tam.

Kojima ma pełną rację i ta wygoda może kiedyś obrócić się przeciwko nam.
Ale dopóki istnieją Torenty, dopóki osobiście jestem spokojny o przyszłość. Chociaż nie jestem pewien czy przysłowia ,,w Internecie nic nie ginie" lub ,,wszystko masz w necie" są aż tak prawdziwe jakbyśmy mogli tego chcieć.

post wyedytowany przez Maxley 2021-08-07 10:00:34
06.08.2021 09:17
Maxley
😉
Maxley
104

Obojętnie. Byle było warte polecenia.
Coś trzeba robić podczas wakacji.

06.08.2021 07:25
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Wybrałem Cyberpunka 2077.
Bo jest z perspektywy FPP (dlatego Divinity OS2 przegrało).
Bo kompletnie tej gry nie znam (dlatego Mass Effect LE przegrało).
No i ma profesjonalny polski dubbing.

Dziwne, że nikt tu nie wymienił SKyrima i Wiedźmina... ale chyba każdy uznał, że to zbyt oczywiste gry i że zapewne już w nie grałem - he, he.

05.08.2021 21:54
Maxley
Maxley
104

Słyszałem, że twórcy nieźle pokręcili angielskie (domyślne) tłumaczenie, jakby chcieli, aby Anglicy i Amerykanie też poznali smak sięga ia po słownik.
Z Disco Elisium na razie się wstrzymam.

05.08.2021 19:45
Maxley
😉
Maxley
104

Już wymaksowany na PS4.
W wersji GOTY oczywiście.

05.08.2021 19:23
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Tytuł mówi sam za siebie. Przy tym zaznaczam, że gram na konsoli - generacja i "kolor" nia grają roli.
Cena i język zresztą też.

05.08.2021 17:37
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Battlefield Portal zmienia się w bazę do dodatków, którymi będą co 2 lata kolejne części Battlefielda.
Mam skojarzenia z WoWem, ale lepszym byłababy gra Paradoxu. Choć tam jest podstawka i miliardy, miliardy dodatków. A tu będzie "wsteczna kompatybilność" (uwaga, matafora!). Coś jak z konsolą Xbox. Nowa generacja, nowe gry + wsteczna kompatybilność. I kolejna generacja, nowe gry i wsteczna kompatybilność z poprzednich konsol (n-1, gdzie n to liczba generacji).

To będzie ciekawe, jeżeli ta seria zmieni się w worek ze wszystkim, co cała seria dotychczas posiadała. Ależ te gry będą miały rozmiary. Granie w chmurze albo możliwość wybierania elementów gry podczas instalacji... inaczej gry się nam nie pomieszczą na dyskach. Nawet terabajtowych.

03.08.2021 18:26
Maxley
😍
odpowiedz
Maxley
104
10
PS4

Tuptuś (może lepszym tłumaczeniem byłaby jakaś forma osobowa od czasownika ,,chłostać, np... chłościarz?". Thumper to z angielskiego określenie na osobę, która kogoś bije. To może... bijacz?), czyli gra niby rytmiczna, a niby antyrytmiczna.
Na samym wstępie należy zaznaczyć, że Bijacz jest grą oryginalną, jedyną w swoim rodzaju... przynajmniej na tyle na ile pozwala mi to stwierdzić mój poziom wiedzy o grach.
Liniowość tej gry przebija kampanię każdegoCoDa - nic tylko pędzimy przed siebie chromowanym żukiem, unikamy zrobienia sobie kuku i staramy się podskakiwać w rytm niebieskich płytek. Przy tym sterowanie jest niezwykle minimalistyczne. Do grania wystarczy jedna ręka, bo gra wymaga tylko gałki i dodatkowego przycisku akcji, który przypisany jest do przycisku X oraz dodatkowo do R1. Jeśli komuś nie pasuje takie ustawienie, gra oferuje zmiany na dowolny przycisk na kontrolerze - szacun. Oprócz tego jest jeszcze przycisk do w miarę szybkiego zresetowania poziomu. I tyle. Piękno minimalizmu.

Najważniejsza w grze jest psychodeliczna warstwa audio-wizualna. Kolory, kształty i muzyka rodem z jakiegoś koszmaru... co o dziwo jest niezwykle powabne. Nie ma jednak czasu na podziwianie tego wszystkiego. Gra pędzi na złamanie karku i jedyne co tutaj można podziwiać to nadchodzące przeszkody (które sygnalizowane są również poprzez dźwięk). Będzie to szczególnie widoczne podczas walk z późniejszymi bossami, którzy będą niewyraźnie majaczyć na horyzoncie. Można im się oczywiście przyjrzeć, ale ryzykujemy wtedy zgonem... a i sami bossowie są trudni do określenia. Większość ludzi będzie ich opisywać używając ogólników. A to w połączeniu z ich... nieokreślonością nadaje im lovecraftowskiego pierwiastka.
Jedynym zarzutem jaki można mieć do warstwy audio-wizualnej jest powtarzalność używanych motywów oraz mały recykling wcześniej użytych etapów. Ale bez obaw - w czasie gry nie będzie okazji tego zauważyć. A już tym bardziej nie będzie czasu na marudzenie.
Jeśli ktoś lubi poznawanie fabuły w grze, to tutaj mam złe wieści: Chłościarz prawdopodobnie nie posiada żadnej fabuły... chociaż są elementy z których można se takową utkać.

Po zakończeniu poziomu zyskujemy dostęp do gry+, w której możemy spróbować przejść c a ł y poziom bez żadnych checkpointów i z utrudnionym odzyskiwaniem pancerza. A jakby tego było mało, im lepiej będzie nam szło, tym nasz żuczek będzie bardziej zbliżać się do prędkości światła - wysoki poziom adrenaliny gwarantowany.

Reasumując: Ktoś mógłby narzekać na monotonie rozgrywki, ale ja postrzegam jej prostotę jako wielką zaletę. Chromowe antyrytmiczne piekło, które nie pozwala się nudzić i sprawia, że ciało pulsuje od adrenaliny, a ręce drżą od zimnego potu. Nie wiem ile czasu potrzebowałem na ukończenie gry, ale nie żałuję ani minisekundy!

PS. Ta gra jest jak sex. Dopiero podczas osobistego doznania (jak nie na 1. i 2. poziomie to na 3.) poczujesz to czego materiały wideo nie są w stanie przekazać.

post wyedytowany przez Maxley 2021-08-03 18:42:51
02.08.2021 17:23
Maxley
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104
7.0
PC

W dzisiejszych czasach Metalowy Silnik niełatwo nazwać grą skradaną.
Przeciwnicy, niczym zwierzęta juczne, mają klapki na oczach i widzą jeno to co znajduje się perfidnie Przed nimi. Przy tym nie można chodzić, kucać, leżeć, czołgać się... tylko biegać można! W grze skradanej!!
Do szafki, pod biurko itp. nie wejdziesz. Tylko na tył ciężarówki, ale wtedy wczytuje się osobne pomieszczenie.
I jest jeszcze jedna kwestia sprawiająca, że mam problem z nazwaniem tej gry skradanką: jeżeli zostaniesz wykryty, wystarczy, że przejdziesz na następną planszę i wrócisz - przeciwnicy będą udawać, że dosłownie sekundę temu nikogo nie widzieli. Absurd!

Tyle dobrego, że można znaleźć tłumik do pistoletu i ogłuszać na parę sekund przeciwników ciosem z mańki.
A co do broni: trochę jej jest (miny, C4, granatnik, wyrzutnia sterowanych rakiet...). A obok broni są przedmioty. A w nich ikoniczny dla całej serii karton (skuteczny tylko na kamery) oraz mniej ikoniczne karty dostępu. Te karty to jedna z najgorszych (albo po prostu najgorsza) rzeczy w całej grze; podchodzisz do zamkniętych drzwi i jak ten gotycki strażnik bieżesz pęk kluczy i sprawdzasz, Każdym po kolei (kart jest 8), czy można je otwożyć - no brak słów.
Gra nie posiada żadnej mapy, ani minimapy. Rozkład pomieszczeń trzeba se wbić do głowy, chociaż Zewnętrzne Niebo nie jest szczególnie duże i osobiście nie miałem większym problemów z większością poziomów (ale z paroma miałem).
Grafika jest z 87, więc piksele są ogromne, a muzyka zapewne 8-bitowa. I choć sam z siebie bym jej nie słuchał, tak w grze robi dobrą robotę i uprzyjemnia infiltrację Outer Heaven.
Na koniec mam drobne zastrzeżenie do systemu zapisu. Grę niby można zapisać w dowolnym momencie, ale to kłamstwo! Autosejwy bywają roznieszczone zbyt żadko.

Reasumując: Metalowy Bieg dzisiaj to taka pseudo-skradanka będąca początkiem legendarnego cyklu. Choć z tej perspektywy niewiele tu rzeczy ważnych dla serii: Duży Szef, Solidny Wąż, Metalowy Silnik, karton i radio.
Seria Hideo Kojimy znana jest z pokręconych fabuł i sporych ilości rozmów. I wiecie co? Tego tu nie ma. Pewnie dlatego, że to jeszcze nie jest gra Kojimy. Mamy tutaj prostą fabułę z 1! zwrotem akcji (właściwie to z 2) i od czasu do czasu odrobinę tekstu w postaci komunikatu od Szefa (Big Boss to tutaj w ogóle jest agent: ,,Ej Wężu, zapomniałem ci powiedzieć, że będziesz potrzebować maski gazowej", ,,Ej Wężu, zapomniałem ci powiedzieć, że
tutaj podłoga jest pod napięciem", ,,Ej Wężu, zapomniałem ci powiedzieć...").
Jeśli ktoś chce poznać serię Metal Gear, tę grę może se darować. Ani to gra Kojimy (on tu tylko pomagał), ani nie posiada charakterystycznych dla serii elementów (tylko ich zalążki). Lepiej będzie przeczytać opis gry na Wikipedii... ale można też poświęcić 5h na ogranie tytułu, bo to nadal jest całkiem przyjemna gra.

post wyedytowany przez Maxley 2021-08-02 17:49:50
02.08.2021 16:03
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
9.0
PC

Czekam z niecierpliwością, a brak danych o konkrotnej dacie premiery wcale a wcale nie ułatwia mi tego.

30.07.2021 16:02
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Nowy Metal Gear? Nonses!
Pierwowzór dzieje się w Afryce Południowej (lub na Alasce jeżeli chodzi o Matel Gear Solid). Dotychczasowe materiały promocyjne zwyczajnie nie pasują do miejsc, gdzie Wężę prowokowały przeciników do zrobienia !

post wyedytowany przez Maxley 2021-07-30 16:02:51
27.07.2021 17:40
Maxley
2
odpowiedz
Maxley
104

Teoria o 10k h nauki do osiągnięcia mistrzostwa to zwykły! mit.
Życie to nie Simsy. Tu [w życiu] nie trzeba tyrać przez sztywny okres czasu. Trzeba ćwiczyć w sposób prawidłowy, boriąc pod uwagę to co już się umie oraz (Najważniejsze) osobiste preferencje.

24.07.2021 14:34
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
7.0
XSX

Ostatni Przystanek, gra w stylu TellTale Games... a nawet bardziej - można śmiało powiedzieć, że mamy tutaj do czynienia z interaktywnym filmem.
Widać budżetowość w prostej oprawie, sztywności animacji bohaterów... oraz że postacie trzecioplanowe to beztwarzowe, niekiedy i nieruchome, manekiny.
Z muzyką za to wyszło znacznie lepiej: jest wyrazista i wpada w ucho.
Z fabułą i z postaciami nie jest już tak łatwo powiedzieć: jest różnie, bo gra posiada 3 scenariusze i w każdym spotkamy innych bohaterów; a jednych polubimy, innych - nie.
Niestety nic mi nie wiadomo, czy perypetie trojga ludzi się zetną... bo gra wywala mnie za każdym razem w 4. rozdziale. "Grało" się miło, ale na łatki czekać nie zamierzam: przecież tyle w Game Passie gier do ogrania.

Reasumując: Grało/oglądało się przyjemnie, liniowa gra nie powinna zawierać błędów... a już zwłaszcza, gdy błąd uniemożliwia ukończenie fabuły, czyli głw dania! Być może już to naprawiono. Gra długa raczej nie jest i szczerze chciałbym poznać koniec tej historii (osobiście), bo choć początkowo wszystko musi się rozruszać, tak im dalej w las tym lepiej, a i sami twórcy wykazują coraz bardziej kreatywnością podczas tworzenia kolejnych ujęć i montaży.
Czy to jeszcze gra? Parę zmian i byłby z tego serial animowany.

24.07.2021 14:19
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Chyba niczego od Nintendo. I na dodatek nic z serii Metal Gear!

21.07.2021 07:02
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
7.0
X360

Dotyczy kampanii fabularnej ogrywanej samopas na poziomie łatwym, we wstecznej kompatybilności na XSS

Nowe Tryby Wojny mają do zaoferowania iście hollywoodzką kampanię pełną akcji i wybuchów oraz z jak najmniejszą ilością przerw na wszystko, co nie jest wcześniej wymienionymi rzeczami. Na poziomie prowadzenia narracji i utrzymywania uwagi gracza jest naprawdę spora poprawa względem poprzednika. Choć niektóre sceny demolki są maskowane czarnym ekranem i nie można poczuć, że bohaterowie przeżyli zawalenie się budynku.
Ale nic to, 2. Gearsy dają sporo frajdy.
Szkoda tylko, że nadal szczela się do szaroburych, pudzianowatych SpongeBobów w szaroburych i monotonnych lokacjach.
A mam tu jeszcze taki problem, że twórcy postanowili nadmiernie uprościć możliwość regulacji czułości kamery, przez co Dla Mnie opcje oferowały zbyt słabą czułość.
Epik parę rzeczy usprawnił, kilka wyrzucił... ale nic to jeżeli system osłon, szczelanie, rozstawienie punktów zapisu i problemy zmuszające do wczytywania ostatniego punktu zapisu nadal nie zostały poprawione. Można by stwierdzić, że twórcy skupili się na stworzeniu Epickiej kampanii i prostym wywaleniu tego, co nie było potrzebne w poprzedniku.

Muzyka i stylistyka pozostają wierne poprzednikowi i nadal mamy tutaj sporo inspiracji młotkiem wojonnym 40 000. Dyle dobrze, że mrok nie jest niszczony przez gadki Cole'a i został on sprawnie ukazany czymś więcej niż szarymi kolorami połączonymi z deszczykiem.

Właściwie, systemy tej gry nie są takie złe. Trzeba po prostu do nich przywyknąć, a takie sprawy wymagają czasu. Może w którymś z sequeli w końcu przywyknę i zamiast marudzić, będę z radością masakrować szarańczę. Do najgorszych granatów growego świata jakoś się przyzwyczaiłem.

Reasumując: Kampania 2. GOWa Microsoftu jest dobrym powodem, aby zagrać, ale jest ona prosta (i jak poprzednik, zawiera spore głupoty) i tak naprawdę to "historia" na raz, o której zapomni się następnego dnia. Chociaż to jak się tutaj strzela + parę błędów sprawiły, że nie czerpałem takiej radochy jaką mogłem czerpać.

20.07.2021 11:09
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
6.0
XONE

Ogrywane we wstecznej kompatybilności na XSS
Protoplasta trzecioosobowego strzelania zza (i z użyciem systemu) osłon, Edycja Ostateczna Trybów Wojny, nie jest tak dobra, jak mówią legendy.
Nie grałem w pierwowzór, więc pojęcia nie mam, co tutaj - poza, oczywiście, grafiką - zostało zmienione.
Zmianie pewnikiem nie uległ system osłon ani strzelania, bo przydałyby się im poprawki. Przypisanie 3 funkcji do przycisku A to lekka przesada. Sprint + przyklejanie się do ściany/osłony (Marek robi to niekiedy komicznie; jakby się ślizgał po podłożu) jeszcze nie przeszkadza, ale suma funkcji przyklejenia się do ściany z soulsowym turlaniem się (unikiem) to zwyczajnie Złe połączenie; co zrozumie każdy, kto w krytycznej sytuacji będzie zmuszony robić uniku przy osłona, których jest w grze pełno!
Dodatkowo, celowanie zza osłony nie zawsze przyjazne jest graczowi, bo grze zdarzyło się kilkakrotnie wiedzieć lepiej, gdzie to Ja chcę celować.
A co do strzelania: wrogowie to pudzianowate gąbki na pociski, przez co siła broni jest zwyczajnie niewyczuwalna (wyjątek: karabin wyborowy). Ale w systemie strzelania mamy tzw. aktywne przeładowanie, czyli możliwość przyśpieszenia/opóźnienia przeładowania, które zawiera w sobie również możliwość wzmocnienia obrażeń. Nie kojarzę czegoś takiego w innych grach... i nie pojmuje, dlaczego inni deweloperzy nie stosują go w swoich produkcjach - Epic to opatentował, czy co?
Strzela się przyjemnie, ale dopiero po ogarnięciu specyficznego (jakimś cudem innego) sterowania. Tutaj feeling strzelania jest jakiś inny, czego nie potrafię wytłumaczyć, ale najważniejsze, że potrafi być dobry.

Wygląda na to, że ta odsłona Gearsów nie robi najważniejszego tak dobrze, jakby mogła.

Ale strzelanie to nie wszystko (choć na tym ta gra polega)!
Mamy tu również ponury, zniszczony wojną świat, który ewidentnie był inspirowany Młotem Bitewnym z 41. tysiąclecia, bo protagoniści i antagoniści to pudziany z wielkimi spluwami. Wszędzie szarość, mrok i zgliszcza, które są urozmaicane charakterystyczną dla WH40K dekoracją wnętrz i sztuką. Ale tego mroku nie można brać na poważnie, bo szara paleta barw to za mała - zwłaszcza gdy jeden z głw bohaterów ciągle żartuje i hałasuje [ozorem]. Zresztą żadna! postać nie jest tutaj niczym więcej niż płytką kukiełką.
A fabuła jest nie lepsza. Jest nieistotna.
Tyle dobrze, że muzyka robi Tutaj właściwą robotę.

Jest jeszcze tryb wieloosobowy oraz możliwość przejścia kampanii w kooperacji (na pewno znacznie lepsza to zabawa niż granie solo), ale nie sprawdzałem, to się nie wypowiadam.

I na koniec: optymalizacja. Były zwiechy, było strzelanie do niewidzialnych przeciwników, były konieczne restarty poziomów z powodu błędów. Stan techniczny pozostawia sporo do życzenia.

Reasumując: Nie wiem czym były Tryby Wojny w dniach swego debiutu, ale dziś ta gra to zwykły średniak. To moje pierwsze Gearsy, a miałem już do czynienia z grami (nie będące częścią tej marki), które robiły lepiej to, co jest charakterystyczne dla tej gry/serii; i jedyne co ma do zaoferowania.

!Kompletnie zapomniałem!
Spotkałem tutaj najgorsze granaty w całej mojej historii gracza!!
Kto je projektował? Towarzysz Ministerstwa Pokoju!? Mają mały zasięg i jeszcze mniejszy obszar rażenia. Do tego nie można ich po prostu rzucić zza osłony - trzeba się wystawić na ostrzał, kurde bele!
I jak mogłem zapomnieć o najgorszej rzeczy: o rozstawieniu check point''ów. To bardzo miłe, ze strony twórców, że po śmierci (a grałem zaledwie na normalu) każą nam oglądać te same sceny, przewijać te same przerywniki oraz pokonywać niepotrzebnie te same lokacje. Zupełnie jakby nie dało się postawić punktu zapisu bliżej miejsca akcji; gdzie się właśnie ginie. Kurde bele!

post wyedytowany przez Admina 2021-07-20 17:02:18
18.07.2021 17:53
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
7.0
XONE

Super Saga o Szczęściarzu, platformówka 3D, 2,5D a także 2D - zaszaleli; choć zabrakło etapów z ucieczkami.
Na pierwszy rzut oka gra wygląda jak gra dla dzieci; i jest wysoce prawdopodobnym iż postronny przechodzień rzucający swe podejrzliwe spojrzenie przez nasze ramie, oskarży nas o granie w grę... właśnie dla dzieci. A już z pewnikiem zrobi to - a my razem z nim - gdy ujrzy fabularny wstęp - ech, okropność. Zresztą zostawmy fabułę; nie dla niej się w to gra.
(A jak teraz o tym myślę, to uświadomiłem sobie, że nie znam żadnej platformówki, w której fabuła gra istotną rolę ‹;mam tu na myśli czysto gatunkowego platformera, nie metroidvanię!›;)
Gra w warstwie wizaulnej nie co zbyt przypomina bajkę dla sześciolatków (choć co może wiedzieć facet z ćwierćwieczem na karku o tym co oglądają dzieciaki), ale nie można jej odmówić uroku. Gra jest ładna i posiada przeważnie przyjemną ścieżkę dźwiękową, która miejscami jest więcej niż dobra.

Ale ale! Mamy to przecież do czynienia z platformerem, a tutaj najistotniejsze jest sterowanie!! Jest zrobione ono przyzwoicie, niestety nie perfekcyjnie; co niekiedy czuć, kiedy ma się problemy z kamerą. A kamerą nie można swobodnie obracać; jedynie o 30 stopni w lewo lub prawo... a i nie zawsze, bo nie w każdym etapie. Ale gra nie jest na tyle trudna, aby nieperfekcyjne sterowanie i różnie prowadzona kamera zepsuły przyjemność. Podsumowując: co gra ma robić dobrze, robi dobrze.

Reasumując: powiedziałbym, że Bombowa Powiastka dla dzieci W czepku urodzonego (chyba już przesadzam z tymi synonimami) to taki surogat dla Wąsacza. Człowiek nie ma żadnej konsoli Nintendo (Pegazus to nie ich konsola!), nie posiada żadnego Mariana oraz nie nabył perka znajomości języka Szekspira, a trzeba sobie jakoś radzić. Nic to, gra jest dobra i przyjemna, choć krótka. Osobiście darowałem sobie zebranie wszystkich symbolów szczęścia (AKA znajdziek), więc z grą spędziłem zaledwie 6h.

post wyedytowany przez Maxley 2021-07-18 17:56:28
18.07.2021 16:49
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Świeża krew, czyli zepsute strzelania (bo tutaj naziści to SpongeBob), rozwodniona fabuła (przez konieczność robienia nudnych misji w tych samych lokacjach) i ten dziwny nastoletni ton, który nijak nie pasuje do wojny.
W grze spędziłem raptem "2h", ale widząc pogarszający się stan serii pod skrzydłami Machine Games bałem się grać dalej (+ nie po to mam Game Passa, aby grać w coś, co mi się nie podoba).
Blazko, wróć!

16.07.2021 12:30
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
6.0
X360

!!Ogrywane we wstecznej kompatybilności na XSS!!
Czym stoi seria Kryzysowa? Grafiką i wyciskaniem z blaszaków 7. potów oczywiście! Ale tutaj mamy do czynienia z wersją konsolową. Toteż od grafiki zacznę.
Graficznych "bajerów" doznawałem na telewizorze z Full HD z 30 FPSami; a stety-niestety zdążyłem się przyzwyczaić do 60 FPSów. Więc graficznie jest biednie, bo obraz jest rozciągnięty i nic się z tym nie zrobi. Widać liczne szczegóły i widać, że w odpowiedniej rozdzielczości ta gra byłaby piękna... no ale nawet Crysis Remastered [na max ustawieniach graficznych] kupa, kiedy obraz jest wyświetlany na zbyt wielkim ekranie. No i co? Graficznie nie powala, wręcz zawodzi.
A co oprócz grafiki ma do zaoferowania 2. Kryzys?
Strzelanie. Jak wypada? Dobrze. I tyle.
Muzyka? Ech, powiedźmy, że o gustach się nie dyskutuje.
Wrogowie? Są ludzie i kosmici. 1. są nudni, 2. mobilni, agresywni i występują niby w 3 wariantach, ale jak dla mnie to są one tylko 2.

I właściwie pozstało wspomnieć jeszcze o fabule i 2. czynniku charakterystycznym dla tej serii. Fabuła jest mało ciekawa i dopiero w 2. połowie gry (bo jest więcej czystej akcji) zaczeło mi się przyjemnie grać... ale nie na tyle przyjemnie, aby męczyć się z kraszami gry - toć to na konsoli czegoś takiego winno nie być!!

No, to pozostało wspomnieć o nanosutku: o dziwo nie daje wrażenia potęgi jaką skutecznie wmawiają zwiastuny gry (a grałem na najniższym poziomie trudności). Przeciwnicy nie są zbyt bystrzy (zresztą, gdzież by mogli być? Toż to priorytetem mocy obliczeniowej jest grafika!), co skutkuje, tym, że kamuflaż + wyciszony pistolet = szybkie acz mało atrakcyjne wycinanie w pień oddziałów, które wydają się intelektualnymi amebami. Prawdopodobnie sam siebie pozbawiłem okazji do eksperymentowania z mocami kombinezonu, ale to nie jest tak, że przez cały czas parłem jak Rambo - wiele razy dla odmiany starałem się grać po cichu... bo tak było szybciej.

Reasumując: Nie wiem jak by się w to grało na detykowanym sprzęcie [potężny blaszak], ale na konsoli... pozostaje tylko oryginalność obcowania z kombinezonem dającym fajne zdolności, którego używamy przechodząc lichą fabułę z takimi se dialogami. Odradzam grania na konsoli, bo pozbawicie się wszystkiego dobrego, co Crysis 2 ma do zaoferowania.

post wyedytowany przez Maxley 2021-07-16 12:38:35
15.07.2021 08:34
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
9.0
XONE

Na pierwszy rzut oka Supraland nie zachwyca, nie mąci i wydaje się być jakimś tanim produktem... ale to b., ale to b. mylne wrażenie. Chociaż pierwszego wrażenia też nie robi dobrze, bo intro zrobione ze dosłownie statycznych ujęć - a później ten dzieciak o martwym spojrzeniu w menu - i już ma człowiek myśl: oho, kolejna tania gierka. Na szczęście dobra grafika w połączeniu z miłą muzyką leczą z tego poczucia... chociaż początkowa walka znów nastawiły mnie sceptycznie.
Na szczęście gra szybko pokazuje swoje mocne strony: przyjemność eksploracji, multum skrzyń do okrycia i oryginalny, stworzony przez dziecko świat - czegoś takiego w życiu nie widziałem :) oraz miliardy, miliardy ulepszeń, które zwiększają przyjemność z gry (i chyba żadne nie okazało się bezużytecznym) Już dawno nie miałem takiej radochy z grania! A jakby tego było mało, gra jest z gatunku metroidvani, co oznacza tyle, że co jakiś czas dostaniemy nowy sprzęt, który urozmaici rozgrywkę oraz pozwoli lepiej poznawać wcześniej poznane tereny. Pełno tutaj skrótów, platform do skakania i zagadek do rozwiązania... i jest ich chyba za dużo.
O ile na początku mamy wesołą przygodę, tak im dalej w las tym częściej gra zmienia się w mix gry logicznej i Serious Sama (poważnie!). I tutaj wyraźnie widać, że grę pierwotnie zaprojektowano na blaszaki, bo celownik broni palnej jest jeszcze mniejszy niż ten od karabinu wyborowego w serii Halo. Szkoda że troszkę go nie powiększono, bo wsparcia dla celowaniu tu brak, a hordy wrogów są coraz liczniejsze, a i same maszkarony lubią się odradzać (aż ma się ochotę zacytować Stacha Jonesa), co można później w jakimś stopniu ograniczyć.
Nie można nie wspomnieć o różnej maści gagów, nawiązaniach i easter eggach. Gra jest ich pełna i są one świetne.

Gry nie ukończyłem. Zrobiłem wątek fabularny (prosty, bez polotu), a licznik wskazywał 60% ukończenia gry. Chwilę jeszcze szukałem pozostałych 62 skrzynek, ale uznałem, że szkoda na to czasu; a jeszcze większą szkodą byłoby rozwodnić se wrażenia z doświadczania tej Super gry.

Reasumując: Nie grałem w żadnego Mariana, w żadną Legendę o Zeldzie, ani w żadnego Głównego Metroida, więc brak mi kompetencji, aby stwierdzić, czy Supraland jest dobrą grą w swoim gatunku... ale nic mnie to nie obchodzi. Spędziłem w tej grze 18h i przez większość tego czasu bawiłem się dobrze, przez nieco mniejszą wyśmienicie, ale i kilka razy miałem już tej gry dość - głw wtedy, gdy zmieniała się w grę logiczną. Mimo to, gorąco polecam!

post wyedytowany przez Maxley 2021-07-15 08:41:18
13.07.2021 08:16
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
7.0
XONE

Z adaptacjami filmowymi na język growy bywa różnie, choć w większości równie skutecznie, co w odwrotnym przypadku – aż się człowiek zastanawia, po co tworzone są takie słabizny. Ale Cudaczne Rzeczy 3 The Gra opierają się łatwemu zaszufladkowaniu. Grę próbowano stylizować (zapewne przez wzgląd na oszczędzenie na budżecie) na grę z lat 80’, co nie jest takie złe, ale dla mnie to wszystko wyglądało jak port z gry na telefon (poczucia taniości nie da się uniknąć podczas słuchania ciągle 2 tych samym kawałków oraz jakiegokolwiek braku dubbingu).

Żeby gra nie była zbyt krótka, zrobiono ją w konwencji metroidvani - zaskakująco chętnie wracałem do poprzednich lokacji, byle tylko zbadać niedostępny wcześniej skrawek mapy. Potrzebne zaś przedmioty są przypisane do poszczególnych bohaterów, których komplementujemy wraz z upływem fabuły - która to jest oczywistym uproszczeniem fabuły 3. sezonu oryginalnego serialowego Stranger Things Netflixa – i tutaj mam 1. problem: w grze mamy licznych towarzyszy, ale tylko 2 przyciski do ich zmieniania... a przecież wystarczyłby 1. Gry Lego też kiedyś miały ten problem, ale rozwiązały go poprzez wybieranie/zmienianie postaci przy użyciu kołowego okienka wyboru – tutaj tego brakuje. Kolejnym problemem jest nudna walka, która ogranicza się do w większości do maszowania przycisku A, który to niestety jest też odpowiedzialny za niszczenie obiektów w grze, więc postać nie zawsze zrobi kuku temu co/komu trzeba. Są też umiejętności specjalne, ale tylko 2 wydały mi się tak naprawdę godnymi tej nazwy (leczenie i mocarny cios krytyczny). Ale to chyba tyle jeśli chodzi o większość problemów. Pochwalę muzykę; bo choć jest ona mocno ograniczona, to jest na tyle dobra, że tylko czasami marudziłem, iż w radiu leci ciągle ten sam kawałek.

I nie można zapomnieć o licznych o systemie tworzenia ekwipunku, do którego części zbieramy ze skrzyń oraz kupujemy w sklepach i automatach, a do tego potrzebujemy grosza, który często i gęsto znajduje się ukryty w jakimś kartonie lub ukrytej skrzynce - dobrze wykorzystali tę marchewkę, aby zachęcić do eksploracji. Na koniec taka uwaga: z przedmiotami jest jak z umiejętnościami w Wiedźminie 3 - co z tego że masz, skoro musisz jeszcze umieścić w odpowiednim slocie, a tych ilość jest ograniczona. I niestety ani to intuicyjne, ani widoczne: Przez kilka godzin myślałem, że w grze popsuty jest system rozwoju bohaterów. A tu nie. Po prostu gra nie tłumaczy i słabo pokazuje, że "umiejętności" trzeba aktywować ręcznie.

Reasumując: Obce Obiekty 3 Egranizacja to growa adaptacja serialu... i miejscami to czuć (na siłę rozgałęziono fabułę na 3 wątki, które są często sztucznie wstrzymywane), ale też miejscami można się ucieszyć, że to adaptacja serialu a nie filmu dzięki czemu gra nie posiada aż tylu growych wydłużaczy. Gry nie ukończyłem – odpadłem w 6h na 2 bossach w szpitalu – bo traktowałem ją jako alternatywę dla przypomnienia sobie wydarzeń z serialu, ale 1) ograniczają się one tylko do sezonu 3. 2) brak dubbingu i monotonność ścieżki dźwiękowej nie pomagają. Gra spełniła swoją funkcję: sprawiła że poczułem ochotę na serial, ale przy tym pokazała mi dobitnie, że jak już sobie przypominać/odświeżać historię Nastki i paczki, to lepiej to zrobić na Netflixie.

post wyedytowany przez Maxley 2021-07-13 08:26:01
11.07.2021 16:03
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Najtrudniej jest się powstrzymać, aby z rozpędu nie dać nominacji grze, w którą się nie grało, a o której tylko się słyszało.
Chociaż... niby tak uczciwiej... ale zasady o niczym takim nie mówią.
Będąc hipsterem przyznaje, że GTAV/Online i Skyrimowo nominacji nie dałem.

11.07.2021 12:57
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
4.0
XONE

Tytuł dla dzieci... nie, nie dla dzieci. Dzieciaki będą wolały Minecrafta, Fortnita etc. Grafika jest prosta i kolorowa, co całkiem skutecznie maskuje kanciastość i pixelowatość tytułu. Muzyka zapętlona w kółko brzmi jak żywcem wyjęte z kołysanki dla dziecka. Samo sterowanie też nie jest dobrze zrobione; w najlepszym razie: poprawnie.
Daleko nie zaszedłem: zaledwie ukończyłem tutorial i spędziłem trochę czasu w krainie śpiochów (+ za oryginalność). Niestety zabawa była marna, a wszystko dookoła miało banany na twarzy, jakby dopiero co wzięło ekstazy. Przynajmniej zdążyłem poznać 2 ciekawe pomysły twórców... ale to zdecydowanie za mało.

Reasumując: Spora infamtymność w warstwie graficznej i totalna płytkość w rozgrywce. I ta okropna muzyka. Strata czasu!

11.07.2021 11:49
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Titanfalla 3 raczej się nie doczekamy, więc może przynajmniej na tytany w Apex Legends się znajdzie miejsce.

10.07.2021 20:50
Maxley
👎
odpowiedz
Maxley
104

Pograłem chwilę, bo było w Game Passie. Gra wygląda, jakby projektant poziomów wziął coś przed ich tworzeniem - ale muzyk już tak (niestety) nie odleciał. Gra działa dobrze, ale jej głównym problemem jest mała czytelność: bohater to mały niebieski glob i łatwo go stracić z oczu w czasie akcji; zwłaszcza że wylatujące pociski z jego giwery są większe od niego samego. Przynajmniej Śmierć wygląda fajnie... ale szkoda, że spotkanie z nią niczego nie zmienia i szkoda że gra na początku niczego nie wyjaśnia. Fabularnie nie ma żadnego powodu, aby grać dalej, a mała czytelność poziomów i niejasność celów nie pomagają.

10.07.2021 20:22
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
0.5
XONE

Dotyczy warstwy technicznej
Totalnie Niezawodny Serwis Dostawczy wygląda jak (z ery PS2) zrobiony przez nowicjuszy, toteż nie zamierzałem [na początku] być krytyczny... ale klatkowania na XSS nie daruję! Tym bardziej nie w grze, gdzie ważna jest szybkość i zręczność!!
Wystarczy wychylić analog i patrzeć, jak postać po niecałej sekundzie zrywa się do biegu - to zaledwie sekunda! Gra jest kanciasta, nie posiada antyaliasingu, a tekstury są wyjęte żywcem z PS2! Nie po to kupowało się konsolę, aby patrzeć na taką brzydotę!! Nie po to płaciło się za Game Passa, aby męczyć się ze źle zoptymalizowaną grą!! Tyle dobrego, że konsola się nie grzała zbytnio (mimo optymalizacji).

Reasumująć: technologiczny crap! Jak jest z resztą? Uważam że nie ma co marnować czasu na sprawdzanie.

10.07.2021 14:59
Maxley
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

Dodałbym jeszcze świeżą grę (crapa) Morkredd, ale głównie dlatego, że ma skaszaniałe sterowanie podczas pchania kuli oraz dlatego, że - podobnie jak w Devil Daggers - wystarczy tylko musnąć niewłaściwy obiekt (w tym przypadku cienie) i zgon (najczęściej zabójstwo 2. postaci)!

08.07.2021 18:09
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
2.5
XSX

Boże, co za paszkwil! Bojaźliwy mrok to crap i z całą pewnością nie gra logiczna! Gra posiada: 3 rodzaje lokacji (ciemno ruiny czegoś, ciemną rzekę i ciemne trzewia jakiegoś lovecraftowskiego monstrum), nudny ambient jako OST, tyle fabuły ile jest światła (Do tego marnej. Okazuje się że gramy... plemnikiem, co też "widać" w finale) oraz skaszanioną rozgrywkę. Przez 90% gry (gra posiada licznik w menu) trzeba męczyć się z pchaniem świetlistej sfery i uważać, aby któryś z "bohaterów" nie zasłonił komuś światła lub nie nadepnął komuś na cień, bo w tej grze to oznacza zgon (serio, częściej się tutaj ginie niż w grach od FromSoftware!). Dodajmy do tego, że trzeba sterować ciągle dwójką postaci, które niestety są zbyt podobne do siebie, co nie raz nie dwa (nie trzy) powodowało zgon, bo myliłem postacie w krytycznych momentach. Na szczęście twórcy umożliwili szybkie odwrócenie sterowania. Szkoda że nie błyskawiczne, co dałoby się zrobić przypisując przycisk odwrócenia sterowania do bampera zamiast przycisku A; i tym samym uchroniliby konieczność zdejmowania prawego kciuka z prawej gałki podczas konieczności szybkiego odwrócenia sterowania. No i dodajmy do tego fakt, że sterowania kulą jest niewygodne. A to wszystko wzięte do kupy pokazuje, że gra ma popsutą rozgrywkę.
Ale żeby nie było, że się tylko pastwię: twórcą udało się w większości stworzyć urozmaicone poziomy (choć gra trwa 3,5h i posiada wliczony licznik [po co czekać aż Sony wprowadzi go do swojej konsoli. Ale zaraz. Struchlała ciemność jest dostępna jedynie na sprzęcie Microsoftu) oraz to... że świetnie pokazuje iż multitasking albo jest niemożliwy, albo to ty jesteś w nim do dupy!
Moim zdaniem multitasking nie istnieje.

Reasumując: Przez pierwsze pół godziny bawiłem się dobrze, bo sterowania dwoma postaciami jednocześnie była miłym wyzwaniem. Przez kolejne tyle dobrze się bawiłem, bo szło mi znacznie lepie. A przez resztę czasu albo się nudziłem, albo wkurzałem. Gra jest ni!-ja!-ka! i nie nadaje się ani do dobrego spędzania czasu, ani do odcinka pokroju Zagrajmy w Crapa.

08.07.2021 09:21
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
5.0
XONE

Deszcz na twojej paradzie, czyli gra, która wygląda jakby z gry mobilnej się urwała i zabłądziła na konsole (i pecety). Siłą produkcji jest multum nawiązań do popkultury oraz przyzwoite dialogi. Słabością zaś nudna rozgrywka i kiepska ścieżka dźwiękowa - to wszystko wydawało się nazbyt infantylne; aż się chciało wyłączyć grę w połowie (trwa zaledwie 2h). Gra posiada ponad! 50 poziomów, a do tego nową grę+ + możliwość dodatkowe utrudnienia sobie "zabawy". Wielka szkoda, że owe utrudnienia pojawiają się dopiero po przemęczeniu fabuły. Osobiście jak tylko dowiedziałem się o nowej grze+, powiedziałem sobie: "I'm done with this shit" i odinstalowałem grę.

Reasumując: Widać że produkt został stworzony przez niezależny zespół i jestem święcie przekonany, że tworząc scenariusze i główkując nad wykorzystaniem mocy Chmurki mieli zabawę 10/10, ale dla mnie sam produkt to "zabawa" 5/10 i zwykła strata czasu.

07.07.2021 16:37
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Co znaczy "shackować"? Chodzi o zhakować?

06.07.2021 14:49
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
7.0
XONE

Nowy Kolos - następca Nowego Rozkazu i Starej Krwi - to gra nierówna pod względem zmian jakie zaszły w porównaniu do poprzednich, wymienionych powyżej, gier. Strzelanie do nazistów jest nadal wystrzałowe i tego udało się twórcą nie zepsuć. Ale cóż to? Jakaż tu może być mowa o psuciu!? Ano jest mowa, bo widać jak na dłoni, że nie wszystko w Nowym Olbrzymie choćby dorównuje temu, co można było znaleźć w poprzednikach. O czym mowa? O wyglądzie poziomów. W skrócie: Ten Wolf wygląda jakby wpakowano do niego za dużo Fallouta: albo przemierzamy metalowe tunele (przypominające schrony), albo przemierzamy zniszczone wojną miasta. I tak prawie przez Caaałą grę. Jest jeden jedyny wyjątek, ale niestety b., b. krótki.
A więc monotnonia w lokacjach. Coś jeszcze? Niestety. Monotonia jest również w projekcie poziomów, które są wręcz bliźniaczo podobne do siebie. I monotonia rozgrywki. Przyrównując Nowego Giganta do Nowego Polecenia można odnieść wrażenie, że z Machine Games zwiał projektant poziomów odpowiedzialny za świetne i zróżnicowane lokacje w poprzedniku (przynajmniej wstęp jest oryginalny). Czy tam można było się zgubić? Nie przypominam sobie. A tutaj? A i owszem. BO CAŁA GRA WYGLĄDA JAK PULPA.
No dobrze. Starczy tego (zasłużonego) krytykanctwa.
Najwyższy czas wspomnieć o prawdziwym powodzie, dla którego zgrałem: scenariusz, czarny humor, cięte dialogi i reżyseria przerywników filmowych. To dla nich grałem i to dla nich parłem przez te bezpłuciowe poziomy. Ach, należy tutaj zaznaczyć, że grałem na poziomie "Mogę zagrać, tato?", bo gunplau - choć świetny - nie wynagradza monotonii poziomów. A gdyby wynagradzał, zaraz zapolowałbym na wszystkich überdowódców (nie ma to jak baktraking).
Jeszcze wspomnę o oprawie graficznej: jakaś niewyraźna w wielu miejscach - poskąpili dla grafików czy co?

Reasumując: Lubisz Tarantino? Bierz w ciemno! Ale uprzedzam! Rozgrywka i lokacje zaliczyły spory regres, a przecież potomek protoplasty FPSów powinien mieć dobry gameplay. Niestety monotonia i nieczytelność lokacji zabija przyjemność z gry. Niby tytuł solidny i zbudowany na tak wyśmienitych podstawach, a jednak... jakimś cudem... Ech, szkoda strzępić język.

post wyedytowany przez Maxley 2021-07-06 14:51:37
05.07.2021 16:07
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Spędziłem w Titanfallu ponad 100 godzin (PC, Origin) i trochę smutno się robi, gdy czyta się takiego newsa. Ale co z kontynuacją? Ludzie nie mogą po prostu przejść z 1 na 2? Chociaż nie każdy lubi strzelać na padzie, a upgrade peceta jednak kosztuje.

05.07.2021 12:30
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
5.5
XONE

Pomiędzy Ogrodami to gra nęcąca ładną stylistyką i grafiką oraz niecodzienną rozgrywką: w której grze nasza sprawczość ogranicza się do przeciągania w 2 kierunkach nici czasu obserwując przy tym zmiany w poziomach zbudowanych na planie walca?
Niestety sama rozgrywka nie jest ciekawa, bo oprócz zmiany kierunku czasu, możemy jeszcze sprawić, aby dany bohater wszedł w interakcje z konkretnym obiektem. Od czasu do czasu mamy wpływ na inne rzeczy, tj. błyskawica, ale gra trochę słabo to tłumaczy. A jak już sobie narzekam, to ponarzekam sobie dalej: 1) To które przyciski na kontrolerze są używane, to rzecz - wydawałoby się niemożliwym do zepsucia w tak prostej grze - rzadko porusza, ale nie kiedy, co chwilę ma się ochotę podeprzeć głowę. Ubolewam, że twórcy nie dali możliwości na wykorzystywanie tylko pojedynczej strony pada, bo 2) Pośród Zieleńców ma z góry wyznaczone tempo i nie można go w żaden sposób przyśpieszyć. A przecież jest to gra logiczna -nie za trudna, ale jednak - więc gracz będzie mieć okazję przystanąć i zadumać AKA powtarzać dane czynności kilka razy. Ech, czuję się jak głupek, ale jednak niełatwo się myśli, kiedy się przysypia. A byłoby inaczej gdyby 3) muzyka była czymś więcej niż ambientowym nudnym buczeniem. Na szczęście na koniec się to zmienia (i dobrze, bo inaczej zakończenie WIELE by straciło).
Ok, koniec narzekania. Gra ma jeszcze fabułę. Prostą i oszczędną w jej przedstawianiu. To właściwie historia dwójki przyjaciół, którym się życie wywróciło do góry nogami przez ‹;;;;;;spoiler›;;;;;; i muszą uporządkować chaos swojego życia oraz pogodzić się ze smutną rzeczywistością. Ów chaos jest tu przedstawiany właśnie poprzez tytułowe ogrody, które przybierają kształt ładnych kupek losowych przedmiotów.

Reasumując: Między Zagajnikiem a Warzywniakiem to gra krótka, bo na jakieś 2h. Czas przejścia będzie się oczywiście różnić, bo to gra logiczna. Wrażenie robią detale i animacje. Niestety fabularnie, gameplajowo i muzycznie mamy tutaj doczynienia z lichą produkcją. Zagadki też nie są jakimś wysiłkiem dla szarych komórek (w zbyt zdecydowanej większości). Radzę obejrzeć zwiastun lub gameplay na YT... no chyba, że ma się naprawdę za dużo wolnego czasu (zupełnie jak ja w obecnej chwili mojego życia; ach, wakacje).

post wyedytowany przez Maxley 2021-07-05 12:36:47
05.07.2021 11:46
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
8.0
XONE

W Donutowej Wsi nie robi się praktycznie niczego innego poza pochłanianiem Wszystkiego przy użyciu rosnącej dziury. Gry nie nazwałby logiczną: jak czegoś nie wciągamy, to wypluwamy... aby znów to pochłonąć wraz z jakimś dodatkowym obiektem. Czasem jeszcze grę rozmaici przenoszenie wody... i jest to absolutnie wszystko, co Donutowo ma do zaoferowania w kwestii rozgrywki. Trochę szkoda, ale samemu miałem problem z wymyśleniem jakieś mechaniki, która urozmaiciłaby grę i jednocześnie pozwoliłaby zachować lekkość rozgrywki. Nie podołałem temu, toteż nie będę się czepiać owego aspektu. Zresztą czas potrzebny na ukończenie gry jest równie mały co dziurka w donucie. Na szczęście są jeszcze 2 aspekty, które skutecznie oddalają zauważenie poczucia znużenie rozgrywką: muzyka i dialogi!
O dialogach nie ma co się rozpisywać: są lekkie i świetne; i właściwie to dla nich warto zagrać w Donutowe Miasteczko. Z muzyką jest podobnie, ale choć świetna w grze, to jednak sama w sobie już taka dobra nie jest; ale to już kwestia gustu muzycznego - dla mnie była prosta i przyjemna jak dobra muza w windzie.
Na koniec wspomnieć muszę o Trashopedii, której opisy - od szopa dla szopa - przedmiotów bywają po prostu genialne. Nie zawsze, ale wystarczająco często.

Reasumując: Donutowy Zaścianek to gra prosta i przyjemna. Ukończenie jej nie powinno sprawić żadnego problemu. I choć nie będzie to trwać długo - trzeba by się ostro postarać, aby zajęło to 2 h - to ręczę, że nie będzie to czas stracony. Aczkolwiek gra nie jest w żaden sposób odkrywcza i nie daje okazji do refleksji, co sprawia, że bezsensownym jest grać w nią po dwakroć.
Zagrałem i świetnie się bawiłem, a po ukończeniu od razu usunąłem, aby już nigdy nie wrócić do Donutowego Wygwizdowa, bo to jednak jest jednorazowe danie.

post wyedytowany przez Maxley 2021-07-05 11:49:55
04.07.2021 10:08
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
7.0
XONE

Z pewnością Planecie Alfa nie można odmówić kunsztu z jaką została zrobiona pod względem graficznym oraz wszystkiego, co dzieje się w tle. Sporo się napracowali przy warstwie wizualnej, bo gra nie jest krótka (jakieś 6h), a jest na co popatrzeć. Duża w tym zasługa tego, jak zostały wyreżyserowane niektóre etapy akcji.
Szkoda że w kwestii muzycznej jest zgoła inaczej. Gra posiada jedynie ambientowe brzmienia, które mogłyby ustąpić w niejednym miejscu na rzecz baśniowych melodii, które dość często pomagałyby w zachwycaniu się warstwą wizualną. Wielka szkoda, że poskąpiono na muzyce.
Czy jeszcze na czymś poskąpiono? Ano niestety tak. Poskąpiono na ustawieniach - przynajmniej na krzyżboksie - graficznych. No żeby człowiek dostał przynajmniej możność dostosowania jasności obrazu - ale nie! A to powoduje, że w grze kilka razy nie wiedziałem, co zrobić, bo właściwej ścieżki - i nie mówię tu o etapach podziemnych - dostrzec się nie dało, co powodowało konieczność sprawdzania YouTuba zupełnie jakbym miał problem z jakąś zagadką.
Ach, zagadki. Gra właściwie ich nie posiada, ale i tak jest kilka momentów, które wymagają od naszego umysłu zrobienia czegoś więcej niż przesunięcia klocka. Ta gra jest o wiele bardziej zręcznościowa niż logiczna.
A jeśli chodzi o fabułę... można powiedzieć, że jest. I tyle. Ot oglądamy przebieg i skutki inwazji jakichś robo-kosmitów, którzy chcę wyssać z planety jej biomasę. Gra nie posiada żadnych dialogów, żadnych napisów, żadnych komunikatów.
Na koniec ostrzegę, że gra ma trochę marny początek. Jest zbyt powolny, a za nim zacząłem cieszyć się grą, minęło trochę czasu.

Reasumując: Planeta Alfa to bardziej interaktywny film niż gra. Ale aby nie skończył się zbyt szybko, twórcy upodobnili ją do gry Limbo - umiera się tu często i gęsto. Nie można odmówić jej artystycznego i wizualnie różnorodnego piękna oraz kilku dobrze wyreżyserowanych momentów. Niestety przez większość gry jest zwyczajnie nudna i niestety pojawiały się w mojej głowie myśli, że ta gra to jednak jest strata czasu. Szczerze? Radzę obejrzeć tę grę na YT niż tracić na nią czas. Ładne widoczki... i nic więcej. I chyba dałem trochę za wysoką ocenę, bo sama grafika to za mało, aby dać 7/10. 6/10 będzie bardzie adekwatną oceną.

post wyedytowany przez Maxley 2021-07-04 10:15:26
02.07.2021 13:00
Maxley
odpowiedz
2 odpowiedzi
Maxley
104

Oto dzień, w którym pecetowy beton spojrzy przychylniejszym okiem na mobilki. Bo od dziś będzie mógł narzękać jedynie na brak myszy... i modów.

01.07.2021 11:44
Maxley
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

To stawia pytanie: czy w przyszłości, ktoś postanowi olać marketingowców na rzecz wynajęcia bandy piwniczaków, którzy będą opłacani za robienie potopu śmiesznych memów z danej produkcji i zalewaniem nimi Internetu?

A może to sami twórcy będą sobie robić śmieszne memy ze swoich produkcji? Żartować każdy lubi.

29.06.2021 13:39
Maxley
odpowiedz
4 odpowiedzi
Maxley
104

Zmiana hasła.
Ot najtrudniejszy wybór w życiu przeciętnego człowieka!
Nie wybór kierunku na studiach, nie wybór imienia dla zwierzaka albo dla dziecka tylko właśnie ta mała zmiana jaką jest aktualizacja hasła. To już łatwiej jest człowiekowi nadgodziny nocą robić niż zmienić to ferelne hasło.

A to niby takie proste?
Okazuje się, że NIE!
No dobrze, jedno nowe hasło to łatwizna. Z dwoma też da się radę. Ale przecież ilość kont jakie mamy przewyższa liczbę cyfrowych sklepów (i imion krasnoludów w kompani Thorina Dębowej Tarczy). A jak już odsiejemy ten plew od ziarna i zostanie nam te 5 kont, w których są wrażliwe dane, to trzeba jeszcze wymyślić nowe hasła, a każde musi być jak hipster - indywiduum, oryginał niepodobny do nikogo innego. Z własnego doświadczenia powiem tylko tyle, że więcej z tym roboty niż w kreowaniem ładnego nosa w RPGu; a coś takiego oczywiście zniechęca szarego obywatela.

Ale czegoś to Ja się tak rozpisuję? Przecież sam mam kilka hasełek do zaktualizowania!

24.06.2021 14:31
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Akurat w Cieniu Czarnobyla były teleporty (w sekwencji jednego z zakończeń) oraz anonalie posyłające obiekty w różne miejsca, toteż taki system szybiej podróży nie będzie jakoś "niezwykły" (chociaż to nie fantasy, więc może jednak: "niezwykły"!).
W Czystym niebie był przewodnik, więc powtórki z rozgrywki nie określaliby mianem "niezwykłego". Transport powietrzny raczej też odpada.

A w kwestii pojazdów: intro Cienia Czarnobyla ładnie pokazuje, jak się kończy runtka po Zonie.

post wyedytowany przez Maxley 2021-06-24 14:32:26
23.06.2021 11:38
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

W miesiąc sprzedano tyle sztuk remastera, co oryginału w przeciągu 5 lat!, gdzie oryginał został wydany w 2 ciut różniących się edycjach, więc można sądzić, że niejedna osoba kupiła więcej niż 1 wersję.

No nieźle.

20.06.2021 19:53
Maxley
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

Cicho
Cicho
Cicho
WALKA Z BOSSEM I MUZA NA FULL

Czyżby chodziło o gry Fromsoftware?

17.06.2021 20:52
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

W Cieniu Czarnobyla, pod Czystym Niebem słyszę Zew Prypeci i nie mogę się doczekać, aż znajdę się w Sercu Czarnobyla.

Czarny Wilk
Czarny Wilku, imię Hugo podlega deklinacji! I w zdaniu "[...] dalsze losy Alicii i Hugo" powinno być... Hugona.
Zrozumiem jeżeli celowo udawałeś greka.

post wyedytowany przez Admina 2021-06-17 21:05:09
17.06.2021 11:09
Maxley
21
Maxley
104

W tytule masz "[...] sprawdź tytuły", a zawsze wymieniali nazwy gier [w tytule newsa], które Epic rozdawał za darmo.
Dodatkowo ta grafika z dodatkiem do Metro Exodus oraz The Division 2.

Nic tylko powtórzyć: JAKI KLIKBAIT!

17.06.2021 10:56
Maxley
19
odpowiedz
Maxley
104

JAKI KLIKBAIT!

16.06.2021 18:21
Maxley
1
odpowiedz
Maxley
104

Oto początek końca. Ciekawe, kiedy zakończą wsparcie dla obecne past-geny.

16.06.2021 15:04
Maxley
2
odpowiedz
Maxley
104

"Kto grał, ten wie", a cała reszta marudzi, bo za mało czasu spędziła na Polu Walki.

16.06.2021 12:28
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Liczby budzą trwogę, ale procenty już skłaniają do bagatelizacji sytuacji.

16.06.2021 09:58
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Dla mnie brzmi super... choć ze SI różnie bywa, a przeciwnicy w kampaniach BF nie mieli okazji pochwalić się swoim rozumem. Poczekamy-zobaczymy.

16.06.2021 09:51
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Teraz wystarczy jedynie czekać na zabugowaną premierę Gwiezdnopola i słuchać, jak Todd tłumaczy się, że nie jest tak źle, że dopiero kiepsko by było, gdyby Bugthesta musiała podzielić swoje siły przerobowe do opracowania portu na PS5.
I tak na premierę będziemy mogli, co najwyżej powiedzieć, że jak na Bethesdę to nie jest wcale tak źle.

13.06.2021 20:25
Maxley
😃
odpowiedz
Maxley
104

:D

13.06.2021 20:12
Maxley
😍
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

Linka z hakiem, stroje do szybowania, zrzut pojazdów jak w MGSVTPP. Oby tylko owe tornado miało ciekawy wpływ na pole walki.
Niby gier na premierę się nie kupuje (przestrzegam tej zasady!), ale... można zrobić wyjątek.
JARAM SIĘ!

07.06.2021 12:13
Maxley
😂
1
Maxley
104

A może to nawiązanie do Wiedźmina 2, gdzie właśnie była wielka kura po zażyciu przez Geralta przeterminowanego psychodelika.

07.06.2021 12:08
Maxley
odpowiedz
2 odpowiedzi
Maxley
104

Dobrze, że pogrubili (wyleczyli z anoreksji?) Aloy, bo jak na nią patrzyłem, to korciło - oj korciło - mnie, aby zawołać niczym moja bacia: "sama skóra i kości!".

07.06.2021 10:54
Maxley
odpowiedz
2 odpowiedzi
Maxley
104

Doskonałe!
Ale niech mi ktoś wytłumaczy: o co chodzi z tym kurczakiem!!?

02.06.2021 11:01
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Akurat wczoraj chciałem sobie pobrać MGSa na PS3, a tu cyk - aktualizacja. Troszeczkę się zdziwiłem komunikatem o wymogu aktualizacji systemu przed możliwością skorzystania z PS Store; pewnie nie mniej niż czytelnicy tego newsa.

30.05.2021 12:31
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Mam do zrobienia prezentację o roli przestrzeni w dowolnym tekście kultury, więc oczywiście moje myśli skierowały się na poletko growe. Mam wrażenie, że najwięcej można o przestrzeni (w grach) powiedzieć na przykładzie Monster Hunter World (+ Iceborn). Ale żeby nie być takim hop-siup do przodu, postanowiłem zapytać, czy może znajdzie się coś lepszego do tego tematu.

05.05.2021 14:01
Maxley
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

Wow, dogecoin taki silny.
Wow.

27.04.2021 14:08
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Będziemy tu [na krześle lub ławce] stać i nie spoczniemy dopóki Star Citizen nie zadebiutuje w pełnej wersji!

25.04.2021 17:17
Maxley
😉
1
odpowiedz
Maxley
104

Czy na kolację będą świńskie tyłki podawane doustnie poprzez wystrzelenie z katapulty?

22.04.2021 10:16
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Najważniejsza sprawa: czy stalagmity i stalaktyty będą się łączyć w stalagnaty?

post wyedytowany przez Maxley 2021-04-22 10:17:00
22.04.2021 06:58
Maxley
😁
odpowiedz
Maxley
104

Genialne!
Używałbym z radością w każdym sandboksie, cierpiącym na wysyp znaczników jak nastolatek na pryszcze.
Ubisofcie, chyba nie poczujesz się urażony, co?

20.04.2021 08:37
Maxley
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104
5.0
PS4

Pierwszy kontakt z Subnauticą miałem na XSS, a drugi na PS4 Slim. Zagrałem z okazji akcji Play at Home 2021 oraz dzięki materiałowi Pana Mateusza (chciało się poczuć zimny pot spływający po karku), no ale niestety, straszy tu co innego.
W wersji na PS4 gra gubi klatki, miejscami posiada wstrętnie rozmyte tekstury i doczytujące się obiekty przed twarzą, co dzieje się tak blisko, że nawet sillenthillowa mgła by tego nie ukryła - a czy ty lubisz buzi-buzi z niewidzialnymi obiektami?

Reasumując: Optymalizacja na grajstacji jest zwyczajnie marna. No bo co takiego graficznie ma do zaoferowania ta gra, żeby tak kiepsko działała? Żeby chociaż miała w sobie to coś, co pozwoliłoby przymknąć oko na niedociągnięcia techniczne. Ale w moim odczuciu tego czegoś tu brak.

PS. Ciekaw jestem czy moje odczucia byłyby inne gdybym miał już za sobą obcowanie z Gothikiem 2077. Chociaż bugerpunk ma do zaoferowania coś więcej niż irytującą optymalizację.

post wyedytowany przez Maxley 2021-04-20 08:40:33
19.04.2021 19:12
Maxley
😈
Maxley
104

Zagłosuj porfelem. Niech w Capcomie zobaczą, co Polacy sądzą o braku polonizacji!

post wyedytowany przez Maxley 2021-04-19 19:13:14
19.04.2021 16:06
Maxley
😉
Maxley
104

A i tu się mylisz (spokojnie, autorka też się myli),
bo Coś z 2011 to remake i prequel jednocześnie! W końcu w obydwu filmach dzieje się to samo (z drobnymi różnicami).

18.04.2021 06:45
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

O kurczaki! Recenzja Divinity Original Sin II to jedyny tekst Huberta Sosnowskiego - jaki znam - który nie posiada miażdżącej przewagi negatywnych opinii.

18.04.2021 06:41
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Mam nietypowy problem z dźwiękiem.
Właściwie (prawie) wszystko działa poprawnie, ale tylko do momentu, gdy nie podłączę zewnętrznego urządzenia - jak słuchawek. Wtedy laptop niczego nie zauważa i nadal odtwarza muzykę z wbudowanych głośników.
Ale jeżeli słuchawki będą podłączone podczas uruchamiania systemu, to będą działać prawidłowo. Czyli to nie problem z gniazdem mini jack.
Więc w czym może leżeć problem?

30.03.2021 18:46
Maxley
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104

I żadnej broni z Ratcheta i Clanka. Pan Zurkon jest zawiedziony.

27.03.2021 19:23
Maxley
odpowiedz
2 odpowiedzi
Maxley
104
5.0
PS4

Świt Kreda Zabójców to dobry krok dla serii, ale nadal nie czyni jej wartym uwagi. I tak: będę tutaj pisać z perspektywy kogoś, kto serii o zakapturzonych zabójcach niezbyt lubi.

Z grą spędziłem 47h na łatwym poziomie trudności. Było to moje drugie podejście, bo wcześniej grałem na wysokim poziomie i niestety pokazał mi on, że ta gra nie ma dostatecznie dobrze zrobionej walki, aby się męczyć. Podobnie ze skradaniem się, choć tutaj sporo winy ponosi moje zniecierpliwienie.

Ale jak się tutaj nie niecierpliwić!!!? Origins to ładna, różnorodna piaskownica, ale z mnóstwem powtarzalnych czynności. Po prologu jakim jest oczyszczenie Siwy, gra zmienia się w coś, co mogę przyrównać do oglądania telewizji. Nie za wiele się tutaj myśli i grę właściwie przechodzi się na autopilocie. Kurczaki!; 40h bezmyślnej rozrywki.

Gra jest ładna, ma dobre udźwiękowienie i przyjemną ścieżkę dźwiękową. Bohaterowie... ok, fabuła... też ok. Ale to tyle... i to w głównej mierze moja wina, bo trudno jest czerpać radość z fabuły, gdy ma się zblazowany mózg po godzinach bezsensownego i bezmyślnego czyszczenia mapy.

Walka jest nudna, a choć wydaje się być dynamiczna, to są to jedynie pozory.

Reasumując: Assassin's Creed Origins... "to pułapka!" i wraz z Odyseją pokazało mi, że lubienie assassinów to growy syndrom sztokholmiski dla marnowania własnego życia na graniu w gierki. Chciałym już nigdy nie zmarnować swojego czasu na grania w jakąkolwiek odsłonę AC. Chciałbym!, bo Odyseję wymaksowałem w 120h, a w Origins spędziłem 47h - na szczęście darowałem se pełne oczyszczenie mapy i inne duperele.

Właściwie to mam dylemat, jak ostatecznie ocenić tę grę. Bo przecież grało mi się w nią przyjemnie, a chyba o to właśnie w grach chodzi. Niestety mam świadomość istnienia gatunku tzw. klikaczy, które pokazują, że granie może być tylko i wyłącznie bezmózgą czynnością. Gry to sposób na przyjemne spędzenie wolnego czasu... ale przyjemność można połączyć z pożytecznością. Gdybym chciał się odmużdżać, nadal oglądałbym telewizję. Boże, zmarnowałem 47h swojego życia!

post wyedytowany przez Maxley 2021-03-27 19:26:45
26.03.2021 13:14
Maxley
odpowiedz
1 odpowiedź
Maxley
104
5.0
PS4

Zagrałem w Abzu z okazji Play at Home 2021, toteż nie będę narzekać na stosunek cena-czas gry. Grę ukończyłem w 1,5h i nie przejmowałem się muszelkoznajdźkami.

Abzu nie posiada polskiej wersji językowej. Abzu nie potrzebuje polskiej wersji językowej. Jakakolwiek narracja jest tu szczątkowa i polega ona na odczytywaniu minimalistycznych reakcji zachodzących między bohaterem (jakiś humanoidalny ćóś) a fauną morską. Nieco więcej można "wyczytać" z naściennych mozajek, ale ich interpretacja jest na tyle mglista, że nie wiadomo, po co się tu nurkuje. W moim odczucie była to typowa historia bohatera, który wyrusza w nieznane, aby przywrócić Porządek, ale nie mam pewności czy dokonał tego poprzez naprawę, czy też eksterminację. Z fabuły nie za wiele się wyciągnie.
A skoro przy nurkowaniu już jestem, to... tyle w kwestii gameplayu. Można dodać jeszcze tyle, że parę razy zdarzy się poczłapać (postać ewidentnie gorzej radzi sobie na lądzie), ale będzie tego mniej niż resztek po obiedzie mgławicy piranii. Niestety gra z jakiegoś powodu ma odwrócone sterowanie na płaszczyźnie Y i to zarówno w sterowaniu jak i kamerze. Tym samym autorzy uniemożliwili graczom poznania swojego działo bez konieczności pauzowania gry... a przecież trwa ona zawrotne 1,5h. A wystarczyło jedynie pokazać opcje sterowania przed wrzuceniem gracza do wody.

Podczas całej gry w tle brzmi jakaś instrumentalna muzyka, ale nie robi ona większego wrażenia; ot zagłusza ciszę i nic więcej.

I w końcu mogę przejść do wyrażenia się na temat wrażeń wzrokowych, czyli o grafice. Grafika jaka jest każdy widzi. Tak naprawdę, to grafika jest jedynym powodem dla którego ktokolwiek zagra w to Krótkie doświadczenie wizualne. Te kolory. Te zachwycające w swej prostocie kształty... ale jak pokazał Crysis - grafika to nie wszystko.

I tutaj przechodzę do większych zarzutów. Abzu ma ładną grafikę, ale mało wyrazistą muzykę. Ma fabułę, ale zbyt szczątkową. Z tej gry mogłem czerpać przyjemności jedynie z doznań wizualnych... niestety tylko na początku, bo Abzu to ładna gra, ale nie zapierająca dech w piersiach, aby człowiekowi wystarczyła sama grafika. Nawet przy Uncharted 4 grafika szybko przestała mieć dla mnie jakiekolwiek znaczenie.

Reasumująć: Abzu ma do zaoferowania jedynie ładną i prostą grafikę. Twórcy chcieli chyba zrobić z tego coś na kształt interaktywnego filmu. Gra nie posiada błędów, ale nie posiada też niczego, co sprawiłoby abym nie miał poczucia zmarnowanego czasu. Nie mam pojęcia ile kosztuje gra, ale nieważne jaka byłaby to cena... niewarto.

Reasumując reasumując: "No i... nie podobasz mi się."

Zapomniałe dodać: podczas gry kilka razy sobie mocno ziewnąłem, a mój prawy palec wskazujący zaczynał się już uskarżać, trzymanie spustu przez 1,5h to nic przyjemnego.

post wyedytowany przez Maxley 2021-03-26 13:19:14
26.03.2021 12:26
Maxley
odpowiedz
3 odpowiedzi
Maxley
104

Szkoda, że do niektórych gier trzeba mieć PSVR, bo bez niego to się nawet nie uruchomią. Toteż niektórzy mogą się cieszyć co najwyżej sześcioma grami.

24.03.2021 16:16
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

"Na pewno krokiem naprzód względem A Way Out jest fakt, że It Takes Two ma polską wersję jezykową już na premierę (kinową)."

post wyedytowany przez Maxley 2021-03-24 16:16:54
11.03.2021 11:13
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
7.0
X360

Zagrałem w ramach The Master Chief Collection i pomimo dwóch dekad na karku pierwsze Halo to zaskakująco dobra gra - i to pomimo tego, że moim pierwszym kontaktem z tą serią było Halo 5.
Do wojsk Przymierza strzela się dobrze dzięki fajnym bronią oraz dobrej SI. Grafika nadal jest ładna i tylko modele ludzkich postaci (+ Cortana) przypominają o wieku gry.
Muzycznie i dźwiękowo nadal dobrze.

A teraz sobie ponarzekam, bo gra sprzed 2 dekad! musiała się trochę zestarzeć. Choć tak naprawdę nie będę narzekać na lekko nietypowe sterowanie (ileż to razy rzucałem granatem, kiedy chciałem podnieść karabin wyborowy do oczu, ech). Narzekać będę na tę część gry, w której spotykamy jakieś szare GMO na sterydach, które zabija i przeobraża wszystkie napotkane formy inteligentnego życia. Jeszcze do ucieczki z kompleksu, w którym je poznajemy są do zniesienia, ale później jest ich istny potop (co jest zgodne z ich nazwą, flood z ang. potop). Potężny recykling lokacji i ciągłe deja vu , bo Bungie postanowiła zrobić kopiuj-wklej tych samych fragmentów poziomów.
Jeszcze na ostatnią misję ponarzekam: Jechać Guźcem to jak jechać na mydelniczce. A ile dochodzi do tego irytacji, kiedy wiesz, że musisz zrobić 3 km na mydelniczce i to z limitem czasowym...

Reasumując: Odtwórczość w lokacjach woła o pomstę do Nieba, ale to nie przeszkadza dopóki walczymy jedynie z Przymierzem (kocham strzelać do gruntów). Później ta monotonia widoczków zaczyna męczyć. A kiedy dodamy do tego irytujący Potop GMO, to można zacząć się zastanawiać, po co człowiek się męczy zamiast po prostu obejrzeć zakończenie na YT. Bo choć fabuła nie jest ważna, to strzela się fajnie... ale nie z zombiakami.

18.01.2021 09:41
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Co tu się odjaniepawliło?! Newsowy Frankenstein.

O, widzę, że już naprawiono problem.

post wyedytowany przez Admina 2021-01-18 17:35:28
26.12.2020 09:22
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

A znacie coś innego niż strzelanki?
Bo nie każdy z moich potencjalnych partnerów będzie potrafił dostatecznie dobrze strzelać na padzie.

25.12.2020 22:39
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Niesamowite, że z siedmiorga gier wybrałem Akurat tę, która nie posiada interesującej mnie funkcji.

25.12.2020 15:43
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Szukam gier do grania NA PODZIELONYM EKRANIE na konsoli Microsoftu.

Znam już A Way Out i Dont Starve Together.
Szkoda, że Halo 5 nie oferuje takiej opcji. A może któraś z poprzednich części tej serii oferuje taką możliwość.

21.12.2020 09:35
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
9.0
XONE

Kwestie techniczne na XSS: gra nie chodzi w 60fps, co było dla mnie mocno wyczuwalne po spędzeniu 7h w Call of the Sea i niestety ta płynność nie jest nawet stabilna na tych 30fps, ale przynajmniej to się dzieje tylko w opowiadaniu Edith i głw. na jego początku.

Co się stało z Edith Finch, to się nie odstanie.
Niby szkoda, że gra trwa zaledwie 2,5h, trochę przeszkadza brak biegania, albo spadki płynności na XSS... ale te wady mogą jedynie uwierać na początku, bo gdy w końcu zaczniemy poznawać zagładę domu Finch'ów podaną w niepowtarzalny sposób nie tylko w samej grze, ale również - być może - w całym przemyśle growym, to wyjdzie nam z tego interaktywny film po prostu warty doświadczenia go osobiście (proszę nie robić sobie tej krzywdy i nie ocować z tym dziełem poprzez oglądanie jakiegoś materiału na YT).
Reasumując: Wizytę w surrealistycznym domu Finch'ów polecam każdemu... tak, po prostu polecam każdemu.

20.12.2020 17:14
Maxley
odpowiedz
Maxley
104
5.5
XSX

Zaskakująco krótki ten Zew Morza.
Ale co gorsza, nie posiada satysfakcjonującego poziomu trudności przy zagadkach - zupełnie jakby twórcy obawiali się, że gracz mógłby ich nie zrozumieć.

O muzyce niczego nie napiszę, bo gra jakoś nie dawała powodów do jej zauważenia.
A graficznie na XSS było... poprawnie. I oprócz żywych kolorów trudno mi coś jeszcze napisać o tej warstwie gry.

Zostało jeszcze wspomnieć o zagadkach i warstwie fabularnej: zagadki są albo zbyt proste, albo nie są tak na prawdę zagadkami a jedynie koniecznością "przepisania" rozwiązania z dziennika bohaterki.
Fabularnie zaś mamy doczynienia z grą, która nawet nie ukrywa, że inspiruje się twórczościom H.P. Lovecrafta, choć co zaskakujące: w grze nie ma najmniejszej wzmianki o Wielkim Cthulhu. Oczywiście najwięcej idzie nawiązań do Widma nad Innsomuth, ale i do innych opowiadań Lovecrafta będą mrugnięcia. Szkoda tylko, że w grze praktycznie nie ma rozmów, przez co bohaterka musi mówić sama do siebie, co skutkuje, że niektóre wypowiedzi są zwyczajnie teatralne i wymuszone, aby przekazać graczowi jakąś ważną informację. W grze nawet nie ma żadnego modelu postaci oprócz zwęglonych(?) zwłok oraz rąk bohaterki, które kończą się na łokciach.

Reasumując: Call of the Sea zalatuje niskim budżetem jak Innsmouth rybami. Jest zaskakująco krótka i niestety nie sprawdza się jako gra logiczna (przynajmniej ostatnia zagadka sprawiła jakiś problem). Fabularnie było dobrze, choć dla w historii o miłości nie powinno brakować pokazywania relacji między zakochanymi.
Jeżeli gra jest w Game Pass'ie to można poświęcić te 6/7 godzin, choć osobiście nie mogę powiedzieć, żebym polecam, ani żebym nie polecał... bo ta gra jest nijaka.

15.12.2020 17:01
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Ciągłe kwestionowanie rzeczywistości zamiast cieszenia się życiem?
Czy Cyberpunk 2077 na PS4 to symulator życia Philipa Kindreda Dick'a?

10.12.2020 14:52
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Dosłownie przed chwilą zakupiłem Xboxa Series S dla mojego taty, Ale On nigdy nie przejawiał nawet grama zainteresowania tym rodzajem spędzania wolnego czasu.

Przechodząc już do oczywistości - gry, będą potrzebne gry. Dzięki usłudze Game Pass nie będzie problemu z dostępem do nich, ale nie mam pojęcia, co wybrać dla taty z oferty Microsoftu.

Zainteresowania taty: polityka, teorie spiskowe (ale bez noszenia foliowych czapeczek), historia alternatywna, ludzka psychika.

A może od razu podarować mu w zestawie z konsolą Cyberpunka?

03.12.2020 16:52
Maxley
odpowiedz
Maxley
104

Kto pierwszy wykupi rynek gier wideo : Tencent czy Phil Spencer?

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl