Mnie ta informacja zniechęciła do tej gry, jak się nie zdobywa tych punktów doświadczenia to aż się nie chce grać. Tak samo jak jest limit poziomów, po jego przekroczeniu zapał do gry mija i szybko tylko naprzód, żeby jak najszybciej już ukończyć grę.
Z tych zapowiedzianych ostatnio dużych gier, to większość nie otrzyma nawet polskich napisów. A cena znów pewnie będzie największa na świecie (po Szwajcarii)
Wszystko pięknie, ale zdecydowana większość tych gier nie będzie miała języka polskiego wg steam, nawet nowa Lara.
Nie wiem jak pro, ale tych tanich wersji w Media Markt (Legnica) jest cały stos, cena 1599, a więc obniżka o 600 zł
A może by tak prezesów zastąpić Al, ile setek milionów można by było zaoszczędzić
Super wiadomość, zwłaszcza jak się gra na konsoli. A dla tych co ale po co. Nikt was nie zmusza do grania w ten sposób.
Najniższą to mają Rosjanie bo wychodzi nieco ponad 15 zł, Polacy jak zawsze mają najwyższą zaraz po Szwajcarii. 10 euro kosztuje a u nas 46,39, chociaż w kantorach niecałe 4, 20 jest. Nawet gdyby euro spadło do 3 zł to i tak by wali dalej te kosmiczne ceny. Polska gra, czyli Polacy płacą najwięcej.
Z tym nasrani... to przesadziłeś, raczej niedoprawionym, aż strach pomyśleć , co napiszesz o firmach, które wcale naszego języka nie dają. Microsoft to często nawet nie dawał polskich napisów, zresztą wiele firm ma gdzieś nasz kraj. Przy takiej fali krytyki prędzej czy później poprawią to tłumaczenie.
Tłumaczenie kiepskie, ale trzeba się cieszyć, że w ogóle jest język polski.
Naukowczyni przecież jest takie słowo już w słownikach, to jak badaczka czy uczona. Tak samo chirurżka, psycholożka, na Norweżkę nikt nie mówi pani Norweg.
Ten polski aktor ma 44 lata, ale faktycznie w porównaniu z 48 letnim angielskim to młodzik.
A jak zrezygnować z aktualizowania Steama?, z aktualizacji gier to wiem, a z samego steam?
Czy ta gra jest dalej w pełni po polsku, bo na steam pisze, że tylko napisy
Polskiego nie ma, za to jest rosyjski, akcja w Japonii, a japońskiego też brak, zamiast niego chiński.
W tym serialu to trudno jest sympatyzować z Ellie czy Joelem, strasznie nietrafiona obsada, zwłaszcza Ellie
Marża 30% podatek 23% i połowa wydanych na grę pieniędzy idzie dla nienasyconych kolejnych milionów bogaczy ze steam i złodziejskiego rządu
A w tej waszej encyklopedii, dalej pisze, że ta gra ma polski dubbing, a przecież nigdy go nie było.
Niestety zatrudnianie "gwiazd" do filmów czy seriali kosztuje grube miliony i ktoś musi za to zapłacić. To użytkownicy sponsorują ich bogate życie w luksusach, bo "gwiazdą" ciągle mało i mało tych milionów.
Krew i wino ma na steam 97% pozytywnych, a ten dodatek 64% więc czego tu gratulować.
A tymczasem kroniki myrtany archolos dostały rosyjski dubbing, aż szkoda słów.
W takich krajach jak India to intymne sceny z udziałem tej samej płci to powinny być promowane na potęgę, rozwiążę to problem nędzy i mnożenia się ile wlezie.
Ocena na gry-online to jakaś porażka, dopiero co skończyłam na ps4, gra wciąga niemiłosiernie i zasługuje na co najmniej 8.
Ciekawe, czy będzie polska wersja, bo z tym capcomem nigdy nic nie wiadomo
Nie wiadomo jakich krajów to dotyczy, ale jeśli USA to super, niech oni wreszcie poczują jak to jest grać w obcym języku nawet bez napisów.
Z ciekawostek, gra otrzyma też napisy w języku uzbeckim. Pierwszy raz widzę ten język na steam
Agatha Christie i Endless nie mają pełnych polskich wersji tylko napisy, a z tym Diablo 4 to już przesada że tylko angielska wersja. Ktoś to sprawdza, czy tak wrzucacie na losowo.
Warszawa sprzed wieku i wszyscy oczywiście po angielsku tylko mówią, co psuje strasznie klimat. Mogli już dograć do wyboru polski dubbing.
Za 30 dolarów restauracji to może tak, ale w domu to ja mam porządne obiady za tę kwotę co najmniej na tydzień
Z karty na steam wygląda, że oczywiście wszyscy w tej Warszawie będą mówić po angielsku.
Dawniej to gry od premiery co roku taniały coraz bardziej, teraz im dalej od premiery tym będą drożeć
Ceny to chyba rosną razem z przyrostem wagi tego grubasa ze zdjęcia. Gabe przytył 25% więcej to i ceny w górę też 25%
"W swoim portfolio firma może pochwalić się pracą nad rodzimymi wersjami językowymi do takich hitów, jak Diablo 3, Fortnite, Overwatch czy Borderlands. To Bordelands ma polski dubbing?
Ta gra ma aż 30 różnych wersji językowych, co jest chyba rekordem, albo bardzo blisko rekordu.
Z tego co widzę na steam to gra dostała czeski (i też japoński) dubbing, ciekawe jak wypadł
Jakby miała polskie napisy to może by była, jak nie teraz to za jakiś czas, bo więcej osób by tego switcha kupiło. Ja też nie znam żadnej osoby, która switcha ma, wszyscy znajomi mają playstation, garstka xboxa. Cikekawe po ile te gry były w promocjach, że aż nawet z 1641 miejsca nagle na 10.
Ostatnio to polski dubbing w grach jest zadziwiająco dobry a nawet bardzo dobry (jak na nasze polskie warunki) , za to angielski coraz gorszy, taki hogwart to porażka
Nie rozumiem jednej rzeczy. Jeśli ta gra jest tak wyśmienita , to dlaczego nie zrobią do niej polskiej wersji językowej, żeby zachęcić do kupowania switcha w naszym kraju
Te zarobki to chyba w Warszawie, w małych miasteczkach to połowa pracowników ma najniższą krajową, reszta trochę więcej, a te 7 tys. to może jeden na 100
Ja mam straszny lęk przed tymi przerażającymi maszynami, czekam więc na tryb, który przemieni je w słodkie kotki, które wystarczy tylko pogłaskać, żeby dostać punkty doświadczenia.
Za to Capcom usuwa polskie napisy ze swoich gier i robi rosyjskie dubbingi za to. I ile tutaj obrońców języka rosyjskiego, napiszcie im to co piszecie nam jak nie ma polskiego w grze: że wstyd nie znać angielskiego, angielski to najważniejszy język na świecie, angielskiego nie znają tylko tumany, trzeba się było uczyć angielskiego itp.
Capcom to japońska firma, a Japonia to wróg Rosji ,dalej przecież toczą spór o te Kuryle. Tymczasem Capcom kasuje język polski do swoich gier i za oszczędzone pieniądze funduje rosyjski dubbing. Szkoda słów na to.
Wyrazy współczucia dla aktorki, która zagra Abby. Ciekawa też jaka się odważy na tą rolę.
Największy minus tej gry BRAK POLSKIEGO DUBBINGU, to jedna z nielicznych gier, która aż się prosi, żeby mieć polski dubbing.
Gdyby nagrali polski dubbing to by jeszcze można to zrozumieć, a tak to szkoda nawet słów. I w dodatku jest ruski dubbing, a okropna cenega poskąpiła pieniędzy w tamtych czasach na polski, dopiero przy dwójce Risena się przyznali, że to był straszny błąd.
Najlepsze to są filmy lub seriale gdzie 25 latek lub nawet 30 latek gra 16 latka
Ciekawe czy w krajach co dubbingują wszystko, np. Niemcy, Francja, Włochy , Hiszpania itp. głos bohaterom w serialu podkładają ci sami co w grze.
W ciągu 2 lat żywność podrożała minimum 30 %, ale głównie właśnie te 50 do 100%, a jak już coś mało podrożało to znaczy że opakowanie zmniejszyli albo znacznie jakość pogorszyli. Niestety takie czasy, że trzeba na wszystkim oszczędzać, a że jeść musisz, rachunki opłacić też to głównie to oszczędzanie pada na gry.
Mnie i moich starszych znajomych przy wiedźminie trzyma tylko polski dubbing, dzięki temu nawet moja 80 letnia babcia to ogląda i bardzo jej się to podoba.
No wiadomo, przecież w takiej angielskiej wersji God of War jest ponad 200 aktorów, sam Kratos przemawia aż 50 głosami różnych aktorów
Plebiscyt tylko dla bogatych, mało kogo w tych dzisiejszych czasach stać, żeby kupować większość gier na premierę. Ja na przykład nie kupiłam żadnej premierowej gry w tym roku, bo nie dam 300 zł i więcej za nowość. To jak mam zagłosować na grę roku, skoro w żadną nie grałam, a nawet jakbym kupiła jedną, dwie to jaki mam wybór. To nie piosenki, że każdy sobie może za darmo posłuchać. Za to z chęcią zagłosuje na gry sprzed kilku lat, które już można kupić tanio i tylko na takie mnie teraz stać.
Ale przecież dodali dubbing koreański i chiński więc niech spróbuje w tym języku. Ale tak na poważnie, to ją trochę rozumiem. Mnie też strasznie boli jak gra ma rosyjski dubbing (jak nowe resident evil) a polski język nawet napisów nie dadzą.
Zachwycony to on jest, ale kasą, którą zgarnął, a na pewno ona jest niemała.
A teraz wyobraźcie sobie taką sytuację np. w Niemczech, gdzie dostają tylko polski i rosyjski dubbing no i wiadomo angielski do wyboru, co by się tam działo.
Nieźle , nagrywają japoński dubbing, a później się okazuje, że japoński gracze mogą co najwyżej o tej grze poczytać na necie.
Jakby ta gra miała polski dubbing (angielski to porażka, oglądałam na youtube fragment) to może bym się skusiła i kupiła, a tak to pewnie poczekam, aż będzie w promocji za około 50 zł
10 euro podwyżki to np. dla takiego Niemca(co zarabia najmniej) to godzina pracy, natomiast dla Polaka to już trzy godziny pracy i w tym jest problem. Niemiec pracuje 1 dzień żeby kupić grę a Polak 3 dni . I to jest duży problem
I jeszcze w październiku dodają do ps plus gry, w których jedna jest teraz za darmo do grania w steam (albo do kupienia za 9 zŁ) i drugą, która jest w promocji za 18 zł. Wszystko najtańszym kosztem już, aby kolejnymi milionami się napchać
120 minut grania z tego wiele postaci niezależnych i ponad tysiąc kwestii dialogowych , loch i nowa frakcja ? to dlc dla supermanów ?
Beznadziejna obsada, to jakby w polskiej wersji grał Karolak, a o tej młodej to już kompletnie szkoda słów.
Przecież na steam już od dawna jest taka informacja, że rosyjskie będą tylko napisy.
I dobrze, że główny bohater będzie niemy, nie ma polskiego dubbingu to i tak będzie tylko szybkie czytanie i przewijanie głosów.
Ci aktorzy niedobrani do ról jak nigdy dotąd, ta Ramsey wygląda jak sama byłaby zakażona, a Pascal jak gość spod monopolowego co czeka jak mu złotówke dorzucą do taniego piwa.
Dla starszych ludzi nie jest ważny dostęp do internetu, ważne, że mają dostęp do TVPis
Brak polskich wersji na zdecydowana większość gier skutecznie odstrasza od zakupu tej konsoli.
Nie słuchają dialogów tylko szybko je pomijają i grają pewnie na najłatwiejszym poziomie.
Nie ma francuskiego , hiszpańskiego ani co najgorsze WŁOSKIEGO, za to jest polski i co najdziwniejsze węgierski.
Przy serialach informacja, że znikają, powinna się pojawiać co najmniej 2 miesiące przed, a nie 2 tygodnie, jak serial ma dużo sezonów to nie da rady go obejrzeć w tak krótkim czasie. Co zacznę oglądać jakiś serial to nagle znika, tak było z Przyjaciółmi, różowe lata siedemdziesiąte, plotkara, dawno dawno temu, a teraz zaczęłam sobie oglądać te seriale marvela i znów to samo
W Polsce wiadomo, że gracze wolą PS, a to dlatego, że Sony dba o graczy w Polsce, spolszcza wszystkie swoje gry i nie skąpi na dubbingi polskie, natomiast tak bogata firma jak Microsoft to łaskawie czasem zrobi tylko polskie napisy do swoich gier, a większą cześć nawet nie spolszczy.
Mogą zrobić tak, że przez pół serialu Shepard jest kobietą, a później zaczyna czuć się mężczyzną i robią mu operację przemiany płci (lub na odwrót) To by było teraz bardzo na topie i na pewno wśród amerykańskich aktorów znalazł by się taki , który by na to się zgodził. Ellen Page dawniej by miała dużą szanse ale niestety już jest Elliotem.
Zawsze co roku z okazji tej wyprzedaży dodawali polskie napisy lub dubbing do niektórych starszych gier, co kiedyś były po polsku. Ciekawe jak jest teraz, bo niestety rok temu się nie popisali i żadna gra nie dostała polskiej lokalizacji.
Jak wydajesz 900 zł na grę, to na pewno stać cię na konsole, tam takich problemów mieć nie będziesz.
Super, czyli kupuję na premierę, z napisami to pewnie bym kupiła, gdyby spadła cena poniżej 30 zł.
Będzie granie, ale jak cena spadnie w promocjach na maksimum 50 zł, więc pewnie za 2-3 lata.
"Inni", można też przecież obejrzeć na Netflix
Czekamy na następne artykuły, Cyberpunk już w pierwsze j dziesiątce, na dziewiątym miejscu, za tydzień spadł na dziesiąte, później znów wypadł, za miesiąc znów na dziesiątym, itd., żenada.
Rzeczywiście te 2 zł więcej to dla ciebie straszny koszt, z jednego kustosza z biedronki zrezygnujesz, bo naprawdę nie wiem więcej co za te 2 zł możesz kupić.
No jest czubem, bo gdyby nie był, to by siedział cicho, a te propozycje to są właśnie dzięki temu serialowi, bo tak by o nim nikt nie słyszał, grałby jakieś podrzędne role.
Problemy psychiczne nie przeszkodziły mu jednak w inkasowaniu grubej kasy, która pewnie już się powoli zaczęła kończyć, skoro to wszystko wywleka. Sława przemija, więc trzeba o sobie przypomnieć, pewnie niedługo usłyszymy, że był molestowany.
przeciętnie zarabiający Polak musi się zastanawiać, którą konsolę kupić. Przeciętnie zarabiający Niemiec nie musi się zastanawiać, bo kupuje za miesięczną pensje od razu te dwie i jeszcze mu na switcha starcza.
Za to przydałaby się (tak jak w Gothic) liczba pokazująca, ile zdobyliśmy doświadczenia za zabicie potwora.
Trzeba było zrezygnować z Dorocińskiego i Rosati i na polski dubbing kasy by na pewno starczyło, wystarczyło dać aktorów nie celebrytów. Za samego Dorocińskiego pewnie by normalnych aktorów i reżysera opłacili, a za Rosati resztę.
Przecież gry w Wielkiej Brytanii można kupić na wszelakich wyprzedażach dosłownie za psie pieniądze. I jeszcze w dodatku te wszystkie gry mają w swoim języku.
Jak już proszą o pieniądze, to może dodatkowa zbiórka na dodanie nowych języków, bo oczywiście polskiego nie będzie.
To jak ty sobie w radzisz, w pracy, w szkole , na zakupach, wśród znajomych itp, wszędzie wszyscy mówią po polsku, a ty się skupiać nie możesz.Tym bardziej, że w grach są aktorzy i mówią bardzo wyraźnie, a w życiu codziennym, to różnie bywa i niektórych naprawdę czasem często jest zrozumieć. Przecież nikt podczas rozmów nie ma napisów nad głowami.
Nawet średniej jakości dubbing polski jest lepszy od napisów, przynajmniej nie trzeba sobie psuć wzroku małymi literkami umieszczonymi najczęściej na dole ekranu, co jest strasznie denerwujące, grając zwłaszcza na dużym telewizorze i po jakimś czasie trzeba sobie robić przerwę, bo aż oczy bolą.. A niestety nie w każdej grze można te napisy powiększyć. Albo te napisy są często urywane w połowie zdania i przenoszone na następną "stronę", co niestety jest zmorą gier ubisoftu. Oczywiście można grać po angielsku bez napisów, ale to tylko ci co bardzo dobrze znają ten język i ich rozumiem, ze są przeciwnikami polskich wersji.
Bez sensu, skoro to jest polska gra to polski dubbing powinien być dostępny w każdym kraju, a tym bardziej w krajach UE. A tymczasem np. w Irlandii, Niemczech, Szwecji itp. gdzie mieszka i pracuje duża ilośc Polaków ( a najbardziej Niemcy) będzie brak polskiego dubbingu, za to w Polsce dostaniemy oprócz angielskiego tylko ruski dubbing, a może ktoś by chciał sobie pograć po niemiecku, francusku czy nawet po japońsku. Skoro robią tyle dubbingów to powinny być one dostępne w każdym państwie.
Te 90 minut to czas z końcowymi napisami czy bez nich. Bo te końcowe napisy to trwają czasami ponad 10 minut.
Co to znaczy cringe’owy. Skoro jesteście polskim portalem, to piszcie po polsku.
Dla mnie otwieranie zamków było o wiele łatwiejsze, niż walka mieczem z przeciwnikami
Przynajmniej 16-latkę gra szesnastolatka, a nie 25 albo co gorsza trzydziestolatka, jak to bywa często w serialach czy filmach.
Ja mam na odwrót, mam grę na pc to jak jest fajna i wychodzi po jakimś czasie na konsolę to kupuję. Jeśli na premierę wychodzi tu i tu to od razu na konsolę. Natomiast jak już mam grę na konsoli to na pc jeszcze mi się nie zdarzyło żadnej po jakimś czasie kupić. Dawniej bylam straszną przeciwniczką konsol i tylko wszystko na pc (pewnie dlatego, że dawniej na konsole gry nie miały języka polskiego plus koszmarna cena)
Dla przeciętnego Polaka miesięczna pensja, dla przeciętnego mieszkańca Zachodu czy Stanów tygodniowa pensja.
Ja to nawet się trochę cieszę, że się słabo sprzedała, bo dzięki temu dodali tryb turowy. Jeszcze do jedynki mogli by to dodać, bo granie w trybie trudnym to jest koszmar, ciągle naciskanie pauzy i wydawanie rozkazów, a już granie w tym trybie na konsoli to koszmar do potęgi, nie idzie nadążyć z ciagłym naciskaniem tych przycisków. W dwójce z turówką gra się bardzo dobrze, tylko to okropne ładowanie gry, zwłaszcza w neketace, nawet minute to trwa.
Na początku to była udręka, ale po nabraniu wprawy to bardzo szybko idzie, bardziej tu chodzi o zapamiętanie przycisków, bo samo naciskanie idzie sprawnie, te próby to akurat warto przechodzić, bo dodatkowy punkt hartu ducha nieraz może mieć wielkie znaczenie, tak samo jak przydatne są te źródła do kąpieli, większą ilością punktów życia trudno nie pogardzić, na początku też lisie nory dopóki się nie odblokuje wszystkich miejsc na talizmany, natomiast haiku jest nudne i zbędne, kapliczki też są spoko, ale tu bardziej chodzi o o to rzadkie drewno do ulepszania i przyjemność dostania się na górę, niż o te talizmany. bardzo też warto odbijać większe obozy mongołów dla złota, dzięki któremu ulepszymy broń.
Oczywiście te 250-300 dolarów to w biednych Stanach, natomiast w bogatej Polsce 2500-3000 zł
Ciekawe jakby wyglądała sprzedaż w stanach, gdyby musieli płacić za nową grę 280 dolarów (tak jak w Polsce w złotówkach) i dodatkowo gra miała by tylko angielskie napisy (a dubbing np. hiszpański), a co gorsza w całości byłaby tylko w obcym języku, nawet bez napisów angielskich.
Gra jest super, o wiele ciekawsza i wciągająca niż te nudnawe asasyny. gram już z 10 godzin, a tu tylko 1/4 pierwszego regionu odkryte, a łącznie są 3 regiony, także odkrycie wszystkiego zajmie może coś koło 80 a nawet 100 godzin. Szkoda, że nie ma licznika czasu w grze.
Dla Cavilla to są śmieszne grosze, dla przeciętnego Polaka prawie rok pracy.
Fallout 76 też ma 75% pozytywów, a sama Andromeda nie jest złą grą, żeby zaraz dawać negatywy.
Nie będzie też możliwości wyboru klasy druida, czyli niestety bohater nie będzie się mógł przemieniać w niedźwiedzia, ale to pewnie napiszą w kolejnej wiadomości.
Pewnie, że tęskni, ale raczej za milionami, które by otrzymał za główna rolę, gdyby mu płacili np. tysiąc dolarów za jeden dzień zdjęciowy to by miał to gdzieś. Biedne te wszystkie gwiazdy przez tą pandemie, tyle kasy ich uciekło sprzed nosa i jak tu teraz mają przeżyć.
Pełne wersje językowe zawsze zwiększają znacznie sprzedaż. Ja jak na premierę gra nie ma polskiego dubbingu to też nie kupię, czekam aż znacznie stanieje.
Do czego to już dochodzi, że nagie męskie pośladki są złe. za 10 lat bohaterowie gier będą musieli mieć zakryte bardzo dokładnie całe ciało i będzie widać tylko nos, za to krew będzie się lała jeszcze większymi strumieniami niż teraz, ale to już będzie jak najbardziej w porządku.
Co za beznadziejna lista, a gdzie wiedźmin, gothic, elder scrolls, hirołsi, same tylko uwielbienie głównie dla japońskich gier. A najlepsza jest ta lista głównie amerykańska, tam jak by spytali co jest najlepsze to jedzenia to by było hot dogi, hamburgery, pizza, pepsi, cola itp. śmieciowe bezwartościowe żarcie
Zwłaszcza, że nie ma polskiej wersji językowej, a to już w dużej części samo w sobie obniża sprzedaż, a pozostałe części niby miały polski język, ale teraz sprzedawane są bez.
"Borderlands 3 okazało się dużym sukcesem kasowym... sprzedaż przekroczyła 10 mln", zarobili kupę forsy, ale nowych wersji językowych, w tym polskiej nie dodadzą. gry niezależne jak się dobrze sprzedają, to najczęściej dodają nowe wersję językowe, i to wystarczy sprzedać kilkaset tysięcy, a nawet kilkadziesiąt, ale giganci w sprzedaży idącej w miliony to już skąpią tych kilku tysięcy dolarów na dodanie nowego języka, chociaż zarobili grube miliony.
Gdyby dali tam dwa poziomy trudności, jeden właśnie dla fanów soulsów i drugi trochę łatwiejszy (np., że wrogowie zadają tylko połowę obrażeń czy coś podobnego), to na pewno sprzedaż byłaby jeszcze większa. Bo jak bardzo wysoki poziom trudności zachęca dużą część graczy to kupna, to tak samo zniechęca zdecydowaną większość graczy.
Taka bogata, a nawet strasznie bogata firma jaką jest Microsoft nie potrafi odżałować wręcz dla niej groszowych wydatków, żeby zrobić polską wersję. Później się dziwią, że ludzie w Polsce wolą kupić Playstation niż ich konsole.
Final Fantasy VII Remake gdyby miało polską wersję pewnie byłoby na pierwszym miejscu, a tak jak szybko zadebiutowało na 3 to tak szybko spadnie.
Bardzo dobrze, że jest to ograniczenie, niektórzy założyli dzisiaj konto, żeby dostać grę gratis, oczywiście nie doczytali nawet do końca i nagle zawód, bo dzisiejsze nowe konta się nie liczą. Powinno być więcej takich akcji, zwłaszcza dla tych co są z wami już kupę lat.
Ciekawe ile zapalony fan tej gry wydał pieniędzy na wszystkie dodatki, kupowane oczywiście w dniu premiery.
Cyfrowe wersje sprzedałaby się pewnie wyśmienicie (siedzenie w domu, nudy, brak ciekawych nowości), gorzej z pudełkowymi (sklepy pozamykane, a moze tak być , że nawet kurier nie przyniesie). Tyle, że jak to wszystko minie( a pewnie minie nie szybko), każdy będzie liczył grosz do grosza (strasznie wysokie bezrobocie itp.) i gra może się cienko sprzedać (zwłaszcza za te straszne ceny jak na nowości), bo nawet na jedzenie może brakowac, a co dopiero na zbędne rzeczy jakimi są gry.
Dla przeciętnego Duńczyka ta cena to połowa ich pensji, więc dla nich to jeszcze nie tragedia, natomiast dla Polaka to już są 2 pensje.
Niech się cieszą, że gra wychodzi teraz, gdy większość siedzi w domu i się nudzi, sprzedaż będzie bardzo wysoka. Za to, gdy ta pandemia minie, wydawcy mogą mieć problemy ze sprzedażą. Będzie straszny kryzys, miliony ludzi bez pracy. Każdy będzie liczył ostatni grosz i nikt nie będzie chciał kupować nowości za takie ceny jak teraz, bo akurat gry niezbędne do życia nie są. Na jedzenie i rachunki większość nie będzie miała, a co dopiero na gry. Oczywiście to czarny scenariusz, ale niestety tak może być.
Strefy mroku to na Netflixie nie ma. , więc nie wprowadzajcie w błąd.
Eskortowanie może być, pod warunkiem, że eskortowana postać nie porusza się 10 razy wolniej niż nas bohater, albo nie utknie na amen w jakimś miejscu, a tak się niestety często zdarza.
To zmień sobie poziom trudności na najłatwiejszy, wtedy bez trudu można pokonać każdego potwora.
Żeby oddać sprawiedliwy głos na grę roku 2019 to trzeba praktycznie kupić prawie wszystkie gry z tamtego roku (to nie piosenki, które można sobie za darmo posłuchać na youtube), a na to stać tylko bogaczy i redaktorów gry-online (bo dostają gry nieodpłatnie). Ja kupiłam w tym roku tylko Greedfall dlatego oddaję na nią głos. Jest pewnie o wiele wiele więcej gier ciekawszych, które w tym roku wyszły, ale niestety nie miałam okazji w nie zagrać, bo nie stać mnie wydawać po 250 zł na nowości, lepiej poczekać, aż stanieją( i przy okazji załatają wszystkie bugi).
Nie cierpię tych obowiązkowych aktualizacji i tak nic sensownego najczęściej nie wnoszą, zwłaszcza, że raz po jednej takiej coś się schrzaniło i nie można było żadnej gry uruchomić, a po drugiej nie działało ps store i trzeba było kombinować dzięki pomocy technicznej.
Oczywiście za, a jak się komuś to nie podoba, to przecież wcale nie musi w rimejka zagrać
I tak powinno być w każdym filmie i serialu: napisy, lektor i dubbing do wyboru, co kto lubi. W grach też powinien być wybór.
Wczoraj też wyszła gra Everreach: Project Eden i co dziwne ma język polski, może chociaż drobna wzmianka o tej grze. A nie ciągle tylko cyberpunk i cyberpunk. Dwa dni temu tez się ukazała Neverwinter Nights na konsole i też zero informacji . Pełno gier jest tutaj omijanych. Wystarczy chociaż raz w tygodniu ogólne, zwięzłe informacje w jednym artykule na temat gier co wyszły w tym tygodniu, a zwłaszcza te co dostały polską lokalizacje.
Nie każdego stać, żeby tak o sobie wydać na raz 250 zł, więc daruj sobie sarkazm.
Death Stranding szybko wyleciało z dziesiątki. Plants vs. Zombies: Battle for Neighborville niby tak dobrze się sprzedaje, a na gry-online jest tylko 1 komentarz czytelnika do tej gry, za to do innych gier co nawet nigdy nie były w top 10 komentarzy masa.
Konsolę można już kupić za 1000 zł, a grę w promocjach koło 150 zł i mniej, a co najważniejsze można grać bez żadnych problemów. Bez sensu grać w to na pc, wydać 3000 na kompa , 250 na grę i jeszcze się stresować , czy się uruchomi czy też nie.
"W chwili obecnej w Europie korzystać z usługi mogą jedynie obywatele Holandii, dzięki czemu my także mogliśmy obejrzeć pierwszy odcinek The Mandalorian", nawet nie wiedziałam, że pracownicy gry online to obywatele Holandii.
Latem to już ta gra będzie na ps4 kosztować w promocjach polowe tej ceny co teraz, a w pudełkach to pewnie i poniżej 100 zł będzie można dostać. Dodatkowo na pc ma mieć niby tylko napisy (chociaż akurat co dla niektórych to super wiadomość).
tyle pełnych wersji językowych jest, ale oczywiście polski dostał tylko napisy. A akurat do tej gry polski dubbing by pasował, zwłaszcza, że mogą grac też dzieci.
Super ta ankieta 75% procent osób nie kupuje gier na steamie (czyli należy rozumieć, że nigdy w życiu tam gry nie kupiło) to ciekawe gdzie wy te gry kupujecie, na epic (przecież to samo zło), na konsole (przecież to też samo zło)?, a najlepsze, że na premierę tylko 2% kupuje
Przy obecnej drożyźnie to te 20 zł to jest naprawdę mało, jeszcze trochę to za te pieniądze tylko na dwa bochenki chleba starczy.
Gdyby spiderman latał z gołym tyłkiem nie mówiąc już o gołym przodzie , a ta jego laska z gołymi melonami to pewnie dużo osób by się skusiło na pójście jeszcze raz.
ja tam gier nie przegapiam, wchodzę na steam w zakładkę nadchodzące(lub nowości, bo niektóre gry dostają polską lokalizację na premierę), następnie odznaczam tylko język polski i przeglądam, a jak mnie jakaś zainteresuje do dodaję do listy życzeń, proste i skuteczne. zwłaszcza, że z tego portalu o wielu grach nic się nie dowiesz,, co najwyżej jedna krótka wzmianka (oczywiście cyberpunk i wiedźmin to obowiązkowo prawie codziennie, co bardziej raczej zniechęca do tych gier niż zachęca, bo jak to sie mówi co za dużo to niezdrowo).
To chyba lepiej robić polskie wersje do gier, niż płacić kilkadziesiąt tysięczne pensje dla prezesów, podprezesów, wiceprezesów, miniprezesów i innych zbędnych osób. Oszczędność pieniędzy i zdecydowany wzrost sprzedaży w Polsce.
To ile trzeba zapłacić za te wszystkie dodatki , gdy nie ma promocji?
Jak Sony wydawało ich grę to był i polski dubbing, teraz to napisów nawet brak a jest 13 innych języków, niektórzy wydawcy to coraz bardziej zaczynają olewać nasz kraj ( w tym przypadku SRANDAI NAMCO).
50 godzin to w sam raz jak na grę RPG, tak powyżej tych godzin to nawet najlepsza gra zaczyna się powoli nudzić i wiele osób już jej nawet nie kończy,
Amerykanie i tak nie mają źle, tylko pól miesiąca pracy, Polak na taką podstawkę to musi 2 miesiące robić.
Lubi sobie psuć wzrok napisami, za 20 lat będzie płakał, że źle widzi i oczy bez przerwy bolą.
W tej recenzji czas przejścia około 11 godzin, gdzie indziej piszą, że 3 godziny.. Różnica ogromna, to jak to jest naprawdę?
Paskudna ta Triss, wargi jak glonojad plus Musiał w obsadzie, jeszcze Karolaka mogli by dać i resztę wielkich gwiazd z rodzinki pl nadawali by się z ich talentem aktorskim w sam raz do roli zgnilców.
Lokalizacja kinowa? miał być polski dubbing, to w końcu jak będzie?
Jak gra nie wyszła po polsku to po co recenzja, ci co nie znają angielskiego to i tak nie zagrają, a ci co znają, to mają pełno recenzji na anglojęzycznych portalach.
9 dolarów dla nich to jak dla Polaka 9 zł, pomijając, że u nich i tak gry, czy sprzęt RTV jest tańszy niż w Polsce, nawet przeliczając na złotówki a na wyprzedażach to za grosze mogą wszystko kupić.
Sympatyczny wygląd ha ha ha, dobre, w szczególności ta sympatia bije z tego zdjęcia na dole. Nigdy go nie lubiłam. Jego widok zawsze mnie odpychał i zniechęcał przy oglądaniu filmów z jego udziałem. Bardziej do horrorów by się nadawał niż do komedii.
Ci co kupili tego gniota mają to gdzieś, zainstalują i już po intro skasują co najwyżej
Cena gry 200 zł, Valve 30%, podatek 23% marża wydawcy i dla producenta pewnie z tego 50 zł zostaje.
W auchan do niedzieli jest promocja na konsolę Xbox One S 1TB za 799 zł
Przez ten steam to cena jaką płacimy za gry, wzrosła nam Polakom przez te parę lat dwukrotnie.
Dla tych co nie znają angielskiego, albo słabo to tylko ps4 (sony wszystkie swoje gry ekskluzywne tłumaczy na polski, a nawet nie skąpi kasy na dubbing) microsoft a zwłaszcza nintendo mają głęboko gdzieś Polskę i Polaków.
Koniec z polskimi wersjami do gier RPG, Microsoft ma głęboko gdzieś Polskę i Polaków
na gram w plusach dopracowane spolszczenie, na gry-online potknięcia w polskiej wersji językowej. I komu wierzyć?
Promocje to zawsze co jakiś czas są, ale za dodawanie polskich wersji do starych gier to olbrzymi plus, zwłaszcza do najdłuższej podróży, szkoda tylko, że dwójka dalej nie po polsku.
Jak gra odniesie sukces, to Sapkowski będzie już żądał co najmniej 70 mln.
Ale mi promocja, Deus Ex jest teraz na steam za 16 zł w promocji, a tutaj chcą 59
"Moda na sukces" też daje niezłą kasę, kręcą do tej pory. Poziom oglądających ten serial jak i tych co grają w tą grę taki sam.
Super wielka wyprzedaż, zwłaszcza ten tablet na końcu, 70 zł oszczędności, już wszyscy się rzucają i biorą od razu po 10 sztuk, a co tam Polaka stać przy naszych wielkich pensjach.
A ja wolę wersje cyfrowe na konsole. Nareszcie koniec z pożyczaniem gier znajomym, a później proszeniem się miesiącami o zwrot. Płaci się za gry grubą kasę i tylko pożycz i pożycz, bo zamiast sobie oszczędzić to lepiej przepalić i przepić. A jak nie pożyczysz to zły jesteś i obgadywanie, pożyczysz to też zły bo prosisz żeby oddać i jeszcze gorsze obgadywanie. Ile gier do tej pory mi nie oddano, to samo z książkami. A najgorzej to pożyczać komuś w rodzinie. Teraz wszystko mam na dysku lub w bibliotece i jest święty spokój, a nie wydawało się pełno kasy na oryginalne gry a znajomi i rodzinka chcieli by sobie grać za darmo., bo skoro kupiłeś to czego masz niby nie pożyczyć.
Northgard dopiero 3 miesiące po premierze a już na wyprzedaży, a te gry na ps4 to można było kupić o wiele taniej na promocjach na playstationstore, a nie jeszcze latać dodatkowo po wszystkich biedronkach z nadzieją , że się będzie miało szczęście i w jednej na 10 biedronek akurat się ta gra trafi, co się chce kupić.
Czy na ps4 na pewno jest po polsku, wg playstation store polskiego języka nie ma.
Dlatego kocham gry z polskim dubbingiem, można sobie wyłączyć te przeklęte napisy w dialogach (w angielskiej wersji oczywiście też, ale to trzeba znać angielski perfekcyjnie). Lepiej juz sobie czasami kaleczyć uszy niezbyt udanym polskim dubbingiem niż psuć oczy tyciutkimi napisami, co się z wiekiem strasznie odbije na wzroku.
Microsoft to ma głęboko gdzieś Polskę, że nawet do swoich gier nie potrafi zrobić polskich napisów. Dlatego ludzie wybierają ps4 a nie ich srajxona. Sony to dba o polskich graczy i wszystkie swoje gry lokalizuje, nawet na dubbingi nie skąpi pieniędzy. No ale wiadomo, że Microszajs to bardzo biedna firma, dla nich każdy grosz się liczy.
Za tych co kupili klucze się bierze, ale z a tych co ściągają nielegalnie to już nie.
Na początku mi ten brak zapisywania nie przeszkadzał specjalnie, ale jak dwa razy już mi się gra zawiesiła (zbierałam sobie roślinki, polowałam w lesie itp.) i godzina grania przepadła to normalnie miałam ochotę wywalić grę z dysku. Powinny być chociaż automatyczne savy co 15 minut lub chociaż co pół godziny.
Może i trochę wyjaśnia, ale dlaczego po pokonaniu potwora jak się czeka w tym samym miejscu dzień a pewnie i dłużej, to się nie odradza, ale wystarczy odejść na parę minut i wrócić i już jest. Trochę przesadzili z tym odradzaniem, na początku jeszcze jest ok ale im dalej to bardziej jest to wnerwiające, a czasem aż zniechęca do grania, bo ile można walczyć z tym samym potworem w tym samym miejscu.
A zapomniałam o najgorszym absurdzie, rośliny odrastające po 1 czy tam 2 dniach.
Gra niby stawia na realizm, ale dlaczego: główny bohater ma jeść ale już pić nie musi(od pragnienia szybciej się umrze), w lasach nie rosną żadne jagody, maliny ,jeżyny itp.. do kąpieli wchodzi w koszuli i majtkach (a niby w rozmowie w jeden z misji jest, że się rozebrał do naga) itd
Ta gra byłaby super, gdyby nie to odradzanie się potworów, po ich pokonaniu wystarczy gdzieś dalej odejść i z powrotem wrócić i dalej są te co się pokonało. Toczy się walkę z bardzo trudnym przeciwnikiem, zapisujesz grę, wczytujesz lub odchodzisz dalej i znów on się pojawia, normalnie koszmar. Po paru dniach w świecie gry to można jeszcze zrozumieć, że się odradzają, ale nie po godzinie. Gdyby nie to, to rzeczywiście gra byłaby prawie wybitna.
Najgorszym minusem jest brak jakiegokolwiek języka słowiańskiego w dubbingu za to od razu minus 3, czeski tu powinien być obowiązkowy bo gra strasznie traci na klimacie, skoro akcja dzieje się w Czechach.
Wiedżmin 3 bylby idealny, gdyby nie ten tragiczny rozwój postaci, awansowanie na wyższy poziom nie dawało żadnej satysfakcji.
To dobrze, bo na playstationstore nie podali, że są polskie napisy
Angielski Dubbing tragiczny, ale czy ktos spodziewal sie czegos innego? Jak można grę w słowiańskim klimatach kaleczyć tym okropnym językiem.
Wielka wyprzedaż, ceny poobniżane o 5% i to jeszcze wybrano najciekawsze promocje, to pewnie reszta tej wielkiej super wyprzedaży to gora 2-3% obniżki. Szkoda słów.
Nareszcie skończona, 90 h grania (wg licznika w zapisach) i 52 poziom. Nie rozumiem jak niektórzy mogli przejść w około 30 godzin jak same słuchanie wszystkich dialogów zajmuje pewnie około 10 h. Typowa gra dla piranii, początkowe rozdziały super, końcówka nudna. Ocena 8, do Gothica jednak daleko.
Cała ta gra byłaby super, gdyby nie to przesadzone odradzanie się potworów. Wystarczy odejść dalej na parę minut, wrócić a one znów są, bez przesady. Męczysz się ze zgrają silnych potworów, zapisujesz grę i po wczytaniu znów one są, to było strasznie denerwujące i odpychało od tej gry, ja rozumiem, że po paru dniach w grze z powrotem się pojawiają ale nie po minucie.
South Park na playstation store można kupić z polskim tytułem "W tył ku akcji", czyli jednak polski tytuł jest i to nawet bardzo fajny.
Przecież ta gra ma dialogi mówione, o czym ty piszesz, może sobie głośnik włącz, albo uszy umyj.
Ja gram na normalnym, bez towarzysza . na początku bardzo ciężko, ale z każdym poziomem jest coraz łatwiej (wolno te poziomy idą (dopiero 7 mam), zwłaszcza, że za zabijanie potworów bardzo mało punktów się dostaje). Jak widzimy potwora to warto najpierw wyjąć łuk i sprawdzić z daleka, czy nie ma on trupiej czaszki, wtedy lepiej się wycofać.
Wejdź sobie na angielskie playstation store i tam powinno pisać jakie języki ta gra obsługuję na terenie uk. Jesli jest polski to powinno działać po polsku
czy ten poradnik nie może być pod polską wersję gry, przez te angielskie nazwy nie idzie się tutaj połapać o co chodzi.
Jak taki niecierpliwy, to trzeba było kupić na konsolę, to już byś grał dzisiaj od północy. A na dysk już można było ściągnąć w niedzielę.
Na ps4 można już grać od północy.
2 dni do premiery i już 255 osób zagrało w grę na prawie 100 godzin, ocena czytelników 5,0. Redakcja coś powinna zrobić z tymi hejterami co grę oceniają na 1, chociaż nawet w nią nie zagrali, bo te oceny robią się niewiarygodne przez zgraje debili.
Z tych gier obowiązkowo tylko Elex, bo jako jedyna gra ma polski dubbing i jest warta swojej ceny (Destiny2 już zakupione na konsolę), reszta musi poczekać jak zejdzie do poziomu około 50 zł, tyle dla mnie jest warta gra bez polskiego dubbingu (plus do tego dochodzi psucie sobie wzroku małymi napisami, które niestety serwują nam ostatnio wydawcy, nawet nie można ich powiększyć) Płacę prawie tyle samo co Anglicy (a zarabiam 4 razy mniej) więc tak jak oni wymagam gry w swoim języku (pokażcie mi Anglika, Amerykanina, który zagra w obcym języku (nawet gdyby był perfekcyjny) z angielskimi napisami). Dziękuje i pozdrawiam wszystkich, którzy teraz będą mnie hejtować.
Może dlatego przegapione, ze większość z nich po prostu nie ma polskiej wersji, te co mają to na pewno nie są w moim przypadku przegapione (Expeditions: Viking, Regalia: Of Men And Monarchs czy Dungeon Rats).
Zamiast wydawać olbrzymie pieniądze na dubbing do wszystkich dialogów w grze (a i tak 90% graczy będzie je przewijać bo jest ich po prostu za dużo) to mogli za tę kasę porobić więcej innych wersji językowych.
X one w Anglii 1090zł, u nas 1399zł, normalnie aż się płakać chce, dla nas 4 tygodnie pracy, dla nich parę dni
Tylko żeby za tym sukcesem nie poszli inni autorzy i np. od 2020 roku każda z gier będzie wydawana w odcinkach i to jeszcze z pre-oderem dwuletnim.
Gra naprawdę byłaby super, gdyby nie to okropne odradzanie się potworów co chwila. Zabijesz je wszystkie odejdziesz troche dalej i wracasz w to samo miejsce a one znów są. Męczysz się z jakimś ciężkim przeciwnikiem, pokonujesz go, zapisujesz grę i po wczytaniu znów musisz się z nim walczyć. Przesadzili z tym, po paru dniach to mozna zrozumieć, że się odradzają ale nie po paru minutach.
Mała ilość graczy w Polsce jest dlatego, że gra nie jest spolszczona. Sama bym z chęcią pograła, gdyby były chociaż napisy, a z polskim dubbingiem to nawet zapłacę te 150 zł, po angielsku to nawet za darmo nie chcę.
W drugą część można sobie za darmo pograć w ten weekend na steam.
W innych recenzjach wszędzie piszą, że walki są trudne, wręcz ciężkie, a tutaj w minusach, że zbyt niski poziom trudności. To jak w końcu jest?
Geralt jeden z Mroczków, a Yennefer to nikt inny tylko Cichopek
Napisy zawsze przecież masz, w każdej grze w ustawieniach możesz je włączyć lub wyłączyć ;) a lektor w grach to najgorsze zło jakie by mogło być.
Jeśli będzie polski dubbing to kupię premierowo na 100%, jeśli nie, to poczekam, aż spadnie z ceny do przynajmniej 50 zł.
Jest z polskim dubbingiem, nie wprowadzajcie w błąd i to bardzo poważny, jest ogromna różnica między dubbingiem a kinówką.
Gry powinny być wydawane w Polsce w dwóch wersjach, Pierwsza z pełnym polskim dubbingiem, bez możliwości zmiany na angielski i cena co najmniej połowę niższa. Druga wersja po angielsku i cena taka ja w Wielkiej Brytanii. |Tak było kiedyś i gry były tanie, ale niektórym zachciało się angielskich wersji to teraz macie.
To tak jak właściciele biedronki, też w niej nie robią zakupów.
Wszystko fajnie, tylko brak języka polskiego, jest możliwość wyboru 7 języków przy instalacji, tylko niestety nie naszego ojczystego.
Cena bardzo zachęca do zakupu, jeszcze rok i dwa i zrównamy się z Zachodem. Szkoda tylko,że zarabiamy 3-4 razy mniej.
Czytając te komentarze, to od razu można się domyśleć, kto tu ma skłonności homo i się z tym pogodzić nie może, ci co najwięcej mają nienawiści do gejów. Normalni ludzie mają to gdzieś, a ci krzykacze nie mogą przeżyć tego, że jednak ciągnie ich do chłopców.
Tak a w średniowiecznej Jerozolimie jedynym słusznym językiem był angielski, tak jak i zresztą w starożytnym Rzymie czy u wikingów, w kosmosie też tylko jest angielski i nawet psy od razu po angielsku szczekają. Nie ma nic najgorszego w grach niż napisy (chyba że ktoś nie słyszy to ok, albo ma problemy ze zrozumieniem języka mówionego). Albo grać po angielsku , jak ktoś czci ten język niczym złotego cielca (i w ogóle nie wiem po co się udziela na polskich stronach od razu niech idzie się mądrzyć na jakieś angielskie), albo po polsku, jak ktoś się czuje Polakiem i docenia nasz piękny i zarazem jak bardzo trudny język, napisy precz, to tak jakby się wziąć za czytanie książki, a ktoś obok na głos czyta jej treść, normalnie koszmar, zero przyjemności z czytania, tak samo jak z grania z napisami.
Na steamie jest tyle wersji językowych do wyboru, ale oczywiście polskiego nie ma, za to sobie możemy pograć w pełnej wersji po arabsku. Szacunek dla Polaków żaden, co widać po nazwiskach reprezentacji niby Polski. W tym Konami to muszą być strasznie zaciekli polonofobi.
Jak jest dubbing to można wyłączyć napisy. W niektórych grach są tak małe, że trzeba siedzieć przy samym ekranie i nieźle wytężać wzrok i po paru godzinach takiego grania strasznie oczy bolą, po latach to się dopiero odbije na wzroku. Zwłaszcza uciążliwe to jest grając na konsoli., gdzie ekran telewizora olbrzymi, a napisiki jak drobny maczek.
Ale jak niektórzy lubią sobie psuć wzrok to ich sprawa, ja tam wolę wyłączyć napisy i słuchać polskich głosów, nawet średnio zagranych. Zresztą angielskie głosy też nie zawsze są super, a czasem wprost beznadziejne.