Widzę, że wielu tutaj obecnych po prostu chce być wiecznie wkurwiona na świat, skoro taka króciutka i nic nie nieznacząca plansza tak im podnosi ciśnienie.
Powinni zostawić użytkownikom Win7 dożywotnio, tylko bez wsparcia i aktualizacji
Ale to tak dokładnie działa. Dalej możesz instalować Steama na win 7 i 8 ale Valve nie daje gwarancji że będzie działał poprawnie.
Wydawało by się, że to bardzo prosty artykuł, ale jak widać, czytanie ze zrozumieniem to już wyższa szkoła jazdy obecnie.
To tylko opcjonalna wersja, którą można włączyć w menu, o co się tu pieklić?
Szybko! Musimy stanąć w obronie naszej ulubionej korporacji! Jeśli nie urośnie jeszcze mocniej to nie będzie mogła nas bardziej dymać na kase!
Komentarz, a szczególnie punkt 4 powinien zostać przypięty na stronie głównej gola, bo to czysta chłodna prawda, której wielu swymi umysłami pojąć nie może.
"pierwszej z siedmiu misji udamy się na Ukrainę, by zniszczyć tajne amerykańskie laboratorium, w którym produkowany jest wirus zamieniający mieszkańców w atakujące Rosjan zombie" a więc to jest tajemnica rosyjskich porażek na Ukrainie. W takim razie koniecznie trzeba zagrać.
Demo nie jest jakieś wybitne, ale ten unikalny kontrast Krzyżacy kontra anime sprawił że uśmiech mi z twarzy nie schodził.
O ile jestem fanem stylu Octopath Travelera, Live a Live i zapowiedzianego kiedyś Dragon Quest 3 HD-2D, to to tutaj to jakoś dziwnie wygląda.Choć rozumiem że próbują utrzymać ducha oryginału, to te szczegółowe otoczenie w pełnym 3d i rozpixelowane 2d postacie się jakoś nie dodają.
Cena "domyślna to wciąż 59.9 EUR/USD czyli defacto zrównano nam cenę z zachodem, tak jak robi każdy duży wydawca od chyba 10lat.
Ta na pewno to jest przyczyną xD. Przecież od Zeldy do HP to by były 2 miesiące odstępu. Raczej właśnie stwiedzili że zamiana modeli postaci na coś co przypomina ziemniaka to za mało i żeby gra w ogóle poszła trzeba jeszcze obciąć detale do poziomu frytki.
To jest po prostu skandal, że Valve ma czelność nie chcieć sprzedawać jakiś gier na swojej platformie. Cenzura, woke i poprawność polityczna!!!
Ponadto w wielu recenzjach użytkowników Steama pojawiają się podszyte marzeniami życzenia, aby Starfield od Bethesdy oferował porównywalną swobodę i złożoność jak SpaceBourne 2.
Widzę, że ludzie już sobie robią krzywdę niepopartymi niczym marzeniami, które potem przerodzą się w zawód. Nigdzie w zapowiedziach nie pojawiały się sugestie, że gra będzie tej skali sandboxem. Można oczekiwać gry w stylu TESa albo Fallouta, może bardziej rozbudowanej, a miejscami może wykastrowanej, dostosowanej do realiów kosmicznych. Nastawianie się na coś w stylu M&B to jak zabieranie nart do Zakopanego w Sierpniu i z nadzieją na czynny wyciąg na Kasprowy.
Wolę kartę od kopacza niż zwykłego kowalskiego. Koparki są zwykle bardzo dobrze chłodzone i pracują pod stałym, równomiernym obciązeniem. Nie to co gotujące się w ciasnych, źle wentylowanych najtańszych obudowach, karty zwykłych graczy. Ale widzę, że producentom dobrze idzie rozpuszczanie plotek o wyżyłowanych używanych kartach z koparek i kupowaniu tylko nowych egzemplarzy w kosmicznych cenach.
Zawsze lubię w grach możliwość posiadania własnej siedziby. W żadnej znanej mi pozycji, zadania z nią związane nie przysłaniają nam wątku głównego i większości przypadków można je totalnie olać, zwykle jest tylko zachaczeniem dla naszej postaci/drużyny i miejscem na odpoczynek między podróżami. Jedynie budowanie osad w Falloutcie 4 mnie nie kupiło, bo zwyczajnie czułem że element tej jest dodany na siłe. W Dragon Age 3 zawsze odczuwałem że potencjał twierdzy został bardzo słabo wykorzystany. Brakuje jakieś konkretnej rozbudowy/customizacji zabudowań, szkolenia żołnierzy itp. To znaczy coś tam jest ale zbytnio tego nie widać. Wymiana dekoracji ma marginalny wpływ na całość. Nie ma także jakiegoś momentu kulminacyjnego jak obrona naszej siedziby.
Ten motyw chyba najlepiej rozwinął Neverwinters Nights 2, gdzie cały akt jest poświęcony rozbudowie fortyfikacji i armii w oczekiwaniu na nadejście wroga. Nie dość że zabudowania są początkowo w opłakanym stanie, większość pomieszczeń zawalona to nasza "armia" to kilku pachołków w starych szmatach. Jednak wraz z rozwojem fabuły i wykonywaniem misji pobocznych widzimy jak wszytko wokół nas rozkwita. Jest też - niezbyt niestety czytelna - minigierka/mechanika polegająca na przypisywaniu naszych żołnierzy i niektórych NPCów do wykonywania zadań na naszych włościach, która również wpływa na ich stan końcowy. Całościowo była to bardzo satysfakcjonująca część rozgrywki.
Jest to też studio z długa historią kistarterowych problemów, takich jak: nie spełnianie obietnic z progów wyborczych, nie dostarczanie gier wspierającym nawet kilka lat po sklepowej(!) premierze produktu. A no i już 2 razy zmieniali nazwę co by łatwiej było uzbierać fundusze po splamieniu reputacji.
Wyobraźcie sobie, że można być fanem jakieś korporacji i wypruwać sobie falki w komentarzach w jej obronie xD
Myślę że fakt iż artykuł jest sponsorowany powinien być zaznaczony na początku a nie na końcu teksu.
Materiał który załączyliście do newsa zbytnio nie zachęca, nie lepiej było podać to: "https://www.youtube.com/channel/UCRhJyNKxqIwZnz0LIKLijXA" ? Wciąż nie wiele lepiej ale pokazuje coś więcej niż ślamazarną walkę.
Nie żeby co ale Kenzan to rok 1605, a Ishin 1866. To w zasadzie dwie odrębne gry. Nie zagranie w Kenzan nie wpłynie raczej na odbiór Ishin.
"każda ma kroczyć innymi ścieżkami" No ma nadzieję że jakoś to rozwiną w stosunku do pierwszej części, bo fabuła to był zdecydowanie jej najsłabszy aspekt. Znikome i nic nie wnoszące interakcje między postaciami, króciutkie i proste wątki dla każdej z nich i płaskie i jednowymiarowe charaktery. Najbardziej brakowało jakiegoś silniejszego powiązania między poszczególnymi historyjkami (choć ponoć coś się tam pojawia po zakończeniu wszystkich 8 wątków.
Wszystkie gry trzeba zremakować. Dzięki temu wystarczy nam około 30-40 lat produkcji gier, które następnie można zapętlić w niekończący się ciąg remaków dla nowych pokoleń i żerowania na nostalgi starych dziadów. Dzięki temu można oszczędzić pieniądze na scenarzystów, kompozytorów i projektantów rozgrywki. Złota przyszłość dla branży gotowa.

No po emailu z 2013 można jednak odnieść wrażenie, że najpierw od Bethesdy wyszła propozycja zrobienia Prey 2 na co Arcane zaproponowało grze formę spadkobiercy System Shocka
Wygląda śmiesznie i uroczo, gdyby tylko stonowali te wszechobecne cyce to by było naprawdę nieźle. Jak się pokuszą o choćby porządną angielską wersję to chętnie sprawdzę.
Kiedy patrzyliście na screeny ze wspomnianego RPG albo dowolnej części serii o jeźdźcach Apokalipsy, pewnie myśleliście, że to styl podpatrzony w Warcrafcie lub League of Legends
Co ...? Nie, skąd ten pomysł?
Wyszczególnione komentarze to jak zawsze gejmerska żenada, specjaliści o gamedevu się znaleźli. Może Vale zwyczajnie stwierdziło, że przeniesienie gry na s2 nie jest wartę zachodu?
Podejrzewam, że wspieranie wysiłku wojennego "wrogiego" państwa, mogło było by być uznane za akt zdrady w większości krajów świata.
Zarabianie na cudzej własności intelektualnej, bez wyraźnego zezwolenia, jest karalne.
Najgłośniej krzyczą ci "moderzy" znani z poważnych afer. Kilka miesięcy temu wyciekło info, że niektórzy twórcy wykorzystują różne metody śledzenia swoich klientów, by walczyć z dalszym przesyłaniem ich modów modów za darmo.
wpis na reddicie dla zainteresowanych: https://www.reddit.com/r/Sims4/comments/u4g1w0/if_you_are_a_patron_of_several_huge_cc_creators/
Taki żart nawiązujący do ostatniego ruchu Ubioftu, związanego z odebraniem dostępu do dlc w niektórych starszych grach.
Ech nie napawa to optymizmem, ale lepsze f2p z przepustką sezonową niż w pełni płatna gra z przepustką sezonową.
Myślę że powinni po prostu zablokować dostęp do tych dodatków, także tym co kupili.
Ciekawostka! Gra jest spinoffem niszowej, ponad 20 letniej serii Boku no Natsuyasumi, w której to wcielamy się właśnie w chłopca na wakacjach u rodziny.
Cieszy mnie że o tym piszecie i mam nadzieję ze za granicą temat też zostanie podjęty. Sprawa powinna zostać nagłośniona (może tak w imię idei przypiąć artykuł na stronie głównej) by narobić Ubisoftowi smrodu. Jesto w 100% antykonsumenckie zagranie, które społeczność musi głośno potępić. Oliwy do ognia dodaje fakt, że gra była przeceniona w trakcie ostatniej letniej wyprzedaży. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że jednak nie mają zamiaru odbierać dostępu do gry osobom, które ja kupiły, a sprawa po prostu nie została zbyt jasno wytłumaczona.
"Grę pobrało ponad tysiąc osób, z czego ok. 80 podzieliło się swoimi wrażeniami"
Cóż za niesamowite liczby!!!
No nie wiem, może ci ludzie, nie mają warunków do gry, bo kort, albo boisko które nie jest łąką z dwoma słupkami jest daleko? Może nie mają możliwość zorganizowania odpowiedniej ilości osób do gry? Może chcą poczuć atmosferę wielkich wydarzeń sportowych? Poprowadzić swój ulubiony zespół do zwycięstwa w prestiżowych zawodach. A może po prostu nie lubią aktywności fizycznej?
Daggerfall jest za darmo od ponad 10 lat na stronie bethestdy. Wolfenstein 3D to troszkę konkretniejszy news. Choć wciąż - bywał rozdawany za darmo, przez lata miał oficjalny darmowy port w przeglądarce, a na ten moment można w niego grać na archive.org. Także no, sezon ogórkowy widać.
Też podejrzewam okolice 150-200. Yakuza 0 została nisko wyceniona jako idealny punkt wejścia w serię. Yakuza 7 na premierę była już w standardowej cenie. Choć Yazkua 6 doczłapała się na Steam po 4,5 roku w cenie 90zł. Jednak Persona 5 R jest od niej zdecydowanie dłuższa i trochę świeższa. Ciężko wyrokować. Ale cena poniżej 150zł mocno by mnie zdziwiła.
„tysiące bezużytecznych/bezsensownych” tak się właśnie szanuję prace testerów. Jak ludzie zgłaszają błędy to programistom żyłka pęka, że jak to oni błędy mogli zrobić, wszystko się zamiata pod dywan, duże bugi wiszą miesiącami, a potem zdziwienie, że klienci wkurzeni złym stanem produktu.
"To nie jest gra z serii, bo mi się nie podoba" xD
Jak roszczeniowym trzeba być, żeby takie rzeczy pisać, to ja nawet nie wiem.
w Windowsie shift+windows+s pozwala zaznaczyć fragment ekranu który nastepnie wklejany jest do schowka, co oznacza że natychmiastowo można go wkleić na messengera czy discorda
Gdzieś po drodze wyszło, że pan który tak twierdził miał dane z tak zwanego IDZD
Jebać Toma Crusa i jego scjentologiczną sektę. Takich ludzi się nie powinno promować.
Twórcy EverQuesta dopuszczają istnienie prywatnych serwerów. Przykład: https://www.everquest.com/news/project-1999-daybreak
A mogło by się i 200 mln kopii sprzedać, ale co z tego jeśli to nie wystarczyło na pokrycie kosztów inwestycji?
Czemu recenzja poszła jako news i czemu jest taka krótka?
"Liczba współdzielonych kont szacowana jest na ok. 100 mln, co robi wrażenie, szczególnie, jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że Netflixa subskrybuje obecnie 221 mln użytkowników."
No jak byk 221 mln subskrybentów
No właśnie nie do końca, bo by mieć możliwość współdzielenia trzeba wybrać drugi (2 urządzenia równocześnie) lub trzeci (4 urządzenia) plan taryfowy, a są one droższe, a wielu ludzi wykupuje netflixa tylko dlatego że może rozbić koszt na kilka osób.
700 tyś z 220 mln to mniej niż pół procenta bazy użytkowników, kropla w morzu
To oczywiście bardziej gadżet niż pełnoprawna konsola do gier i tak trzeba to urządzenie traktować. Fakt że nad grami pracują utalentowani i uznani twórcy indie jest bardzo zachęcający.
EA się wkopało, rozwój gry musi trwać bo na premierę sprzedawali już pierwszy season pass.
Przecież to jakaś fejkowa historyjka, od których badziewne subreddity (np.r/ Gaming) aż puchną. Komentarze które przytoczyliście, bezpośrednio wyśmieją tą bajeczkę.
Różnice są ogromne ale nie aż tak. Dane za poprzedni tydzień:
EU - 721 490
US - 130 550
SEA - 101 450
RUS - 2 581 085
https://wot-news.com/stat/server/us/norm/en
Czyli porzucają 3/4 aktywnych w zeszłym tygodniu graczy. Inna sprawa że te 3/4 mogą przynosić 1/4 zysku, rekiny mogą być na zachodzie.
"Realizm strzelania" -> pocisk opada o metr na odległości 80m
Gra może nie jest wybitna i z czasem wkrada się powtarzalność w walkach, ale za to posiada wspaniale odwzorowane okolice Shibuyi, a w swojej treści nieraz mocno odwołuje się do porblemów współczesnego japońskeigo społeczeństwa. Nic więc dziwnego, że "weeby"/"mangozjeby" się rzuciły i gra im się podoba.
Wypuścili w tym czasie 4 gry, wszystkie co najmniej dobrze przyjęte. Ile by ludzie tego chcieli? Ile można męczyć jedno uniwersum?
Ja to rozumiem tak, że zniżka premierowa też się wlicza do tych 28 dni. Czyli że można dać zniżkę na premierę, ale potem musi być odstęp 28 dni. Tak mi się przynajmniej wydaje.
Gracze debatujący nad nowymi i starymi silnikami w grach, jednocześnie w większości przypadków nie mając pojęcia o programowaniu, nigdy nie przestaną bawić.
Warto dodać, że LOOP8 i Taiko Risshiden V DX pokazano tylko w japońskiej wersji konferencji. Nie ma co się ich szybko spodziewać na zachodzie, jeśli w ogóle wyjdą.
Nigdy nie miałem okazji w Crono Chrosa zagrać, ale ten motyw muzyczny zawsze wywołuje u mnie ciarki.
36 kg w pół roku jest jak najbardziej możliwe choć może się ocierać o bycie nie zdrowym. W takim czasie przy 177cm schudłem 27 kg, ze 118. Dieta 1700 kcal (nie dużo ale przy siedzącym trybie życia spokojnie wystarczy), regularne posiłki, zajęcia grupowe na siłowni 2 razy w tygodniu i 3-4 sesje na rowerku treningowym tygodniowo. Zrzucił bym pewnie więcej ale dwa ostatnie miesiące trochę mi się dieta rozjechała i zacząłem dobijać do 2000 (co mniej więcej utrzymuję do dziś).
Jebanemu grubasowi się nie chciało i tyle.
Przyznaję, że wygląda to nawet interesująco, od lat nie było w wyścigówkach trybu kariery napędzanego fabułą. Plus wygląda na to, że budżet jakiś to ma.
no jak ktoś chce pobierać torrenty z rozszerzeniem exe to się nie dziwię, że łapie trojany pająk muchy
O nie, nie można będzie teraz grać jedną ręką! Wielki dramat bo wywalonych cycków nie widać. CENZURA
Gdy zobaczyłem newsa o FF7R na Epicu: "no cóż pierwsza gra kupiona w ich sklepie"
Gdy zobaczyłem newsa o cenie FF7R na Epicu: "no cóż kolejna gra kupiona 2 lata po premierze za - 50%"
Nie dość, że to już "stara" gra to dostali jeszcze jakąś wygodną umowę na wyłączność od epica i wciąż straszą ceną.
Polityka wydawnicza SE to jedna wielka zagadka
"Ogólnie to po pierwszych 700h znienawidziłem tej gry, obecnie mam 1400h i nadal jej nie lubię"
To czemu wciąż grasz? To że już wrzuciłeś pieniadze i pewnie będziesz wrzucał tylko pogarsza sprawę i wskazuje na poważne uzależnienie.
Fajnie że zwrócono uwagę w stronę Afryki, bo były to do tej pory mocno zaniedbany rejon świata, chyba żaden poprzedni dodatek się na niej nie skupiał.
Dobry artykuł. Można się cofnąć jeszcze bardziej i szukać protoplastów growych subskrypcji w usługach Sega Channel (1994) i Satelaview (1995), odpowiednio dla konsol Sega Genesis i SNES. Pierwsza używała do dystrybucji telewizji kablowej i dostępna była w USA, druga satelitarnej i operowała wyłącznie w Japonii. Obie wymagały dokupienia specjalnej przystawki do konsoli i pozwalały zapisywać gry na specjalnych kartridżach. System Ninntendo oferował także magazyny, turnieje, czy gry transmitowane w czasie rzeczywistym z muzyką i dialogami o jakości znacznie przekraczającej możliwości konsolowych kartriży. Niektóre ekskluzywne dla systemu tytuły były podzielone na episody, które niczym seriale były transmitowane co tydzień.
No własnie system łapek nie ma sensu, nigdy nie wiadomo czy odnoszą się do treści artykułu czy jego jakości.
To są wielcy obrońcy singla, co to mutika kijem nie tykają. Talesów pewnie na oczy nie widzieli.
Zapowiada się bardzo ciekawie, "część" planetarna wygląda trochę jak Planetary Anihilation, kosmiczna jak Homeworld. Tak się składa że ostatnio zacząłem oglądać Battlestar Galactica, więc jestem podwójnie zainteresowany.
Tylko dlaczego ta gra nie miała by być bardzo oczekiwaną produkcją, trailery pokazują, że to w sumie nowa gra, a to że LEGO to niby nie zasługuję na uwagę "prawdziwych graczy"?
Ja się mega wynudziłem niestety. Fabuła owszem była, ale niebyła za grosz ciekawa. Masa nawiązań nic wartościowego nie dodała, a żarty, ani razu nie wyszły poza "szybsze wydmuchnięcie powietrza nosem", nie miałem oczekiwań a i tak się zawiodłem.
No właśnie, po co mi niełamane unikalne hasło na gola? Ktoś zacznie z niego trolować w komentarzach? Straszne.
Niech ludzie dadzą już zdechnąć starym opuszczonym seriom. Jaki ma znaczenie czy teoretyczny nowy horror od Konami będzie się nazywał Silent Hill czy nie? Prototyp Kojimy nie miał wiele wspólnego z serią, czy jeśli miał by inną nazwę to został by gorzej przyjęty?
Zaciekawiło mnie to Fallen Aces, jednak demo nie będzie dostępne w czasie "festiwalu": https://twitter.com/NewBlood/status/1405293202320498690
Polaki narzekają na grę only multi, tak jakby to było coś nowego i niszczącego rynek. Ja już mam niskie oczekiwania co do tutejszej społeczności, ale teraz to już sam nie wiem.
No single w BF to była raczej żenada (może poza przyzwoitymi BC i BC2), a seria powstała i zawsze żyła multikiem. nie ma po czym płakać, raczej wprost przewiewnie.
Ja mam nadzieję że zapowiedza dopiero gdy gra będzie blisko premiery i nie będą nakręcać oczekiwań przez 5 lat.
Proszę o poradę jak wyłączyć komputer, 2 miesiące temu kupiłem pierwszy, włączyłem i nie odchodzę od niego bo nie chce zostawiać włączonego. POMOCY
PS Czyżby wejścia z google ostatnio spadły?
Rozumiem chłód który wylał się z recenzji w 2019r., ale jest coś w tej grze co bardzo wciąga. Owszem fabuła jest nijaka, i rozciągnięta masą misji-zapychaczy, czy misji w stylu obejrzyj 30s scenki przejdź 10 kroków i obejrzyj scenkę 30s (albo moja ulubiona misja https://www.youtube.com/watch?v=jHXbYX4ylXc) ale mimo to, wszystko co robisz w świecie gry ma sens. A nie jest to powszechne w grach sandboxowych. Szkoda tylko że gra tak ukrywa przed nami możliwość walki z hordami, bo to najbardziej satysfakcjonująca aktywność.
Historia taka sama jak z większością remasterów gier z XXI wieku. Jak ktoś nie grał to jak najbardziej można kupić. Ale dla ludzi którzy mają, znają, ograli być może wielokrotnie i wciąż ładują spory hajs w przypudrowaną edycje, która może i wygląda inaczej, ale moim zadaniem niekoniecznie lepiej, nigdy nie zrozumiem.
Ale co złego w porównywaniu dwóch produktów które są do siebie w jakoś podobne? Wbrew temu co sugerujesz w komentarzu, autor nigdzie nie stwierdza, że XCX to lepszy space sim fpp niż NMS. Cały artykuł jest zbudowany wokół cytatu przytoczonego na samym początku. Celem obu gier (przynajmniej początkowo) jest postawienie cię w roli eksploratora nieznanego świta rodem z okłądek ksiązek SF. Według autora tekstu XCX ten cel osiąga lepiej, choć podchodzi do tego w inny sposób. I pewnie nie każdy musi się z tym zgadzać, nie karzdemu spodoba się system walki czy fabuła XCX ale każdy przyzna że włożone w nie więcej pracy i są bardziej angażujące. Być może dla kogoś fakt, że XCX rozgrywa się na jednej planecie dyskwalifikuje ją na starcie. Jednak jak - jak rzadko w tm serwisie - jest to dobrze przemyślany i napisany artykuł, który nie wali się po przeczytaniu pierwszego artykułu.
Przykład z twojego komentarza, jest znacznie trudniejszy do przeanalizowania, gdy użyłeś hiperboli. Obie gry celują w zupełnie odmienne wrażenia, ale zapewne można by znaleźć wspólne punkty. Jest też pewna kluczową różnicą pomiędzy przykładem z artykułu, a tym z komentarza. Pierwszy porównuje wrażenia które w czasie rozgrywki próbują osiągnąć obie gry, drugi mechaniki i jest to różnica fundamentalna.
Dużo zależy od stanu emulacji konsoli, nawet na przeciętnym pc nie powinieneś mieć problemu z emulacją większości gier z PS2 czy Gamecube, przy Switchu czy WiiU może być już większy problem.
Ładny cherry picking. O grach takich jak Bloodborne, Uncharted 4 (i The Lost Legacy), Horizon Zero Dawn, Ratchet & Clank, Ghost of Tsushima, The Last of Us 2, Spider-Man, God of War, Gravity Rush 2, Drive Club, Tearaway Unfolded. To chyba oczywiste, że nie jest możliwe by każda gra była wybitna. Nawet z tych które wymieniłeś, GT Sport zdołało zebrać sporą grupę aktywnych graczy, a Order choć bardzo krótki i mega liniowy, wciąż jest całkiem niezłym doświadczeniem.
Świetnym coopowym dodatkiem do Ghots of Tsushima pokazali, że wiedzą co robią. Nic tylko trzymać kciuki.
Grałem 2 lata temu w RDR na xbox360 i ta gra wciąż świetnie się trzyma. Remake to marnowanie zasobów rokstara, który ostatnimi laty lubi pracować nad pojedynczymi projektami. Dajmy im zrobić coś nowego, czy to GTA6, bully 2, czy może zupełnie nową grę.
Co wy się tak uparliście na tą mapę drogową, nawet gdy nie ma jej w komunikacie który tłumaczycie. Tak ciężko napisać plan rozwoju, albo jakiś inny zwrot z języka polskiego. Czy wszystkie zwroty trzeba kalkować z angielskiego nawet jeśli mają już swoje odpowiedniki?
Proszę używajcie jakiegoś zamiennika dla mapy drogowej, bo w polskim języku ta fraza tak nie funkcjonuje.
AMD ubiło gruby deal na konsolach 8 generacji, byli w dołku więc zaoferowali MS i Sony bardzo przystępne ceny. Efekt to sprzedaż 140 mln konsol z ich podzespołami.
Nie wiem od kiedy ta pani jest na stanowisku, ale fakt, że samo EA nie prowadzi jakiejś totalnej kontroli nad swoimi studiami, powinien być znany osobom śledzącym temat. Sztandarowym przykładem mogą być wywiady, artykuły czy produkcje dokumentalne na yt (https://www.youtube.com/watch?v=D12n35evy0Y) dotyczące powstawania Mass Effect Andromeda czy Anthem.
Troszkę offtopowo do samej tabelki. Żeby być wciąż abonentem classic nie trtzeba mieć stale opłaconej subskrypcji, można w każdym miesiacu użyć opcji pause-a-month, która zawiesi nasze płatności, ale nie odbierze nam statusu classic.
Ale niezależnie od jej poglądów, ten wis nawet nie jest kontrowersyjny. Jak by napisał to ktoś wspierający Bidena, to by nikt nawet okiem nie mrugną.
W dupie mam całą to dramę z dostępnością nowych konsol i kart graficznych, ale ten argument z mlekiem i tesco mógł podać tylko ktoś niezwykle odklejony od rzeczywistości.
Ale tak bez rgb w każdym możliwym elemencie zestawu? Toż to się nie godzi, to nie po gejmersku!
W szkole średniej, mając z angielskiego 4 w słabszej grupie językowej, z ciekawością ale i strachem przed niezrozumieniem fabuły i mechanik sięgnąłem po Persone 3 Portable. Był to ostatni raz kiedy sprawdziłem w jakim języku dostępna jest wychodząca właśnie gra.
Słabe przykłady względem komentarza. Bethestda to nie tylko samo studio developerskie, ale cały ZeniMax Media posiadający firmy takie jak idSoftware, Arkane czy machinegames. A Rockstar został zakupiony przez T2 w 1998 roku czyli w zupełnie innych warunkach
UŻYTKOWNICY STEAMA SĄ ROZSIERDZENI!!! TO JUŻ KONIEC UBISOFTU!!! JAK MOGLI ZAREKLAMOWAĆ SIĘ NA INNEJ PLATFORMIE!!! GDZIE BYŁ GABEN?!!??
Jest tylko jedno "ale". Jeśli konsole nie będą schodzić z magazynów - tych powiedzmy - "spekulantów". To raczej nie będą oni dokupywać nowych.
Po co miałbym kupować wersje "fizyczną", jeśli na PC to tylko pudełko z kodem do pobrania?
A nie, jak tak to już można pisać co się chce i jak się chce bez poszanowania języka. Gracze często posługują się też językiem w stylu [...]. Więc następny artykuł proponuje zatytułować: " [...] 16 killi z pistoletu podczas zajebistej akcji [...]."
Mam wrażenie, że przeczytanie całego mojego komentarza daje jasną odpowiedź na twoje pytanie. Ale wyjaśnię. Zarzut który stawiam redakcji to używanie spolszczanych wersji angielskich wyrazów, gdy polskie jednowyrazowe odpowiedniki są na wyciągnięcie ręki. Zadanie otwierające jest tylko figurą retoryczną. Jestem również świadomy przenoszenia pewnych słów z języków o silniejszym oddziaływaniu kulturowym na języki słabsze. Nie o sam fakt takiego zjawiska się oburzam, ale o przypadki które w żaden sposób nie wzbogacają języka do którego są przenoszone. Przecież tytuł tego artykułu to jakiś potworek.
Co to są te "kille" albo "skill"? Czy naprawdę trzeba używać takich beznadziejnego słownictwa w artykułach? Czym innym jest mowa potoczna, a czym innym artykuł. Dziennikarstwo powinno ustanawiać wysokie standardy a nie dostosowywać się do miernego poziomu czytelników. Rozumiem przenoszenie do języka słów, których nie da się przetłumaczyć w prosty sposób lub jednym wyrazem. Ale słowa jak kill lub skill? Ucięcie kilku literek z wyrazów zabójstwo i umiejętność jest tak konieczne?
proszę o smart delivery na pc, po co przy Sea of Thieves
marnować 30 gb miejsca na tekstury 4k których nigdy nie zobaczę?
Saga Winlandzka jest świetna. Po obejrzeniu jej tego lata, nabrałem nawet trochę ochoty na tego odgrzewanego kotleta - Valhallę.
Prawdopodobnie będzie wymagana, ale fabułę współczesności się przeklikuje, od kiedy to sam Ubisoft nie wie co z nią zrobić (Black Flag).
No przecierz wydadzą łatkę dla nowych konsol, czego jeszcze byś chciał w remasterze (chcieć remasterów gier z przed 5 lat xD)
Wyobraźcie sobie, że ludzie się obrażają o możliwość kupienia jakiegoś produktu tylko w Tesco i płaczą o "ekskluzywność".
9/10 kupujących rok w rok FIFĘ pewnie nawet nie wie co to GoL. Ewentualnie zaszli tu przypadkiem szukając daty premiery czy poradnika. Oczywiście że aktywni użytkownicy serwisu nie są reprezentatywni dla grupy docelowej gier "casualowych" o masowym zasięgu.
"Czy dwudziesta ósma część serii (Boże, brzmi to co najmniej tak, jakbyśmy mówili o jakimś typowym jRPG)"
Co to ma w ogóle oznaczać? Przecież to serie sportowe dopracowały do mistrzostwa maszynowe wydawanie co roku tych samych gier. Nawet Cod co jakiś czas eksperymentuje. O tych wytkniętych niemal jak rak jRPG nie wspominając. Przypominam że każda duża odsłona takiego np. Final Fantasy to zupełnie inna gra, z innym gameplayem, światem przedstawionym, grafiką itd. O spinoffach nie wspominając, gdyż one często wędrują daleko od macierzystego gatunku. To co je łączy to tylko pewne motywy.
Od lat oglądam chińskie bajki, ale od projekty postaci są tak przesłodzone, że aż dostałem próchnicy.
To nie chodzi o to że wersja xboxowa jest gorsza, chodzi o to, że wersja sprzedawana w gogu to DOKŁADNIE to samo co wypuszczono na pc w 2003. Niema żadnych oficjalnych usprawnienie dla współczesnych komputerów. Trzeba też dodać, że port był mega słaby ze zbugowaną grafiką i źle działajacym sterowaniem. Na szczęście jest fanowski pach który znacznie poprawia sytuację.
"Na Steamie gra stale przyciąga dziesiątki tysięcy użytkowników"
Bardzo oczekiwana gra w 1.5 dnia po premierze, co w tym dziwnego?
Ale wiecie, że zwrot na steamie można dostać także powyżej tych 2h? Tylko w takim przypadku sprawa nie jest rozpatrywana automatycznie. W przypadku gdy gra potrzebuje 3h na pobranie dodatkowych danych by można ją było odpalić, zwroty były by z pewnością możliwe bez żadnych problemów, nawet bez nagłaśniania sprawy. Szczególnie że nigdzie w internecie (karta produktu, newsy) informacja o dodatkowym pobieraniu nie jest podana.
Wygląd na to, że gra jest w sporych tarapatach. Wszyscy pracownicy złożyli wypowiedzenia po okropnym traktowaniu przez CEO, który podstępem wydarł studio i IP z rąk założyciela/COO. W sprawę może być zamieszany wydawca Focus Home Interactive, który próbował już podobnych numerów z Frogwares (twórcami gier o Sherlocku Holmesie)
źródło: https://www.reddit.com/r/Games/comments/i502wu/despite_being_shown_at_state_of_play_all_aeon/
Warto zwrócić uwagę, że aplikacje na androida dużo wolniej porzucają kompatybilność na starszych wersjach systemu.
Muzyka lepsza od Xenoblade X
Oj nie byczq -1
Znaczy wiadomo że każdy ma swoje gusta, ale jak dla mnie to co Hiroyuki Sawano skomponował do X, to jest klasa sama dla siebie.
Widać muszą się chłopaki dowartościować wciskając swoje hobby/sposób utrzymania - niezbyt na świecie respektowany - w ramy istniejących od lat i szanowanych instytucji czy definicji.
I dlatego pojawia się tu Undertale, gra która pod względem popularności zdominowała 2 połowę 2015 roku, według steamspy rozeszła się w przedziale 2-5 mln egzemplarzy, nie wliczając oczywiście wydań na swicha, ps4 i vitę.
Ej no, nie zdradzaj największej tajemnicy polskiej branży growej, przecież to wcale nie tak, że wystarczy IQ 80 by to samemu odkryć.
O to jest właśnie problem z Makułą. Masa kontentu w stylu: włącza gierkę, śmieje się z animacji chodu, z jakiegoś losowego wyjętego z kontekstu dialogu, wyłącza po 30min a potem przez 6 miesięcy opowiada jaka gra jest zła. Dodać jeszcze tysiące godziń w PUBG ze słabym skilem i zrzucanie winy na wszystko inne przy śmierci. Naprawdę ciężko dotrzeć do tej lepszej części jego materiałów.
Jak to ma być prima aprilis to trochę słabo, bo jest to bardzo "luźna plotka", bardziej nawet publicystyczna spekulacja autora, niż news. Jedynym aspektem informacyjnym jest pierwsze zdanie leadu, które dodatkowo wspomina o "anonimowych" źródłach. Taki artykuł mógł by się pojawić każdego dnia i nikt by nawet nie zwrócił uwagi.
@Herned
Ciężko się teraz wypowiadać na temat głębi, ale Outlaw nie ma chyba gameplayowo wiele wspólnego z poprzednią częścią.
Że Kurt Russell nie pozwał jeszcze Hideo Kojimy za skopiowanie Snake'a Plisskena do MGSów
@Elevrilnar Ale oni na pewno mieli gotowe procedury, na wypadek złamania NDA, to nie było chwilowe widzimisię. Zapewne jakiś algorytm przeszukujący serwisy streamingowe wykrył transmisję i natychmiastowo "usunął" (może tylko ukrył/ zbanował) gry z konta, które było zapewne jakoś połączone.
Zobaczymy jak mocno wiara w nowe pokolenie graczy pozwoli na sukces. Bo nie oszukujmy się, Epic ma całą masę klientów, których pierwszą/jedyną grą jest Fortnite, mają tam pełne listy znajomych itp. Bez wątpienia, to właśnie oni są głównym celem epica, a nie "starzy" gracze z pełną biblioteką steam i funkcjonującym na niej zapleczem społecznościowym (grupy, poradniki, fora)
Zapewne gdy ustabilizuje się sytuacja z prawami autorskimi, większość wróci do sprzedaży.
W tym roku, po latach trzymania się z daleka od wszelkiej maści horrorów, wreszcie zagrałem w The Evil Within z kontynuacją. Spodobało mi się i bardzo czekam na odświeżonego RE2.
Nikt tu niczego nie zabijał. Jak można wyczytać z samego tekstu, tematyka westernu była zawsze w grach niszowa. Kilka wymienionych tu tytułów sprawy nie zmienia, szczególnie, że w większości nie były to nawet produkty z wyższej półki budżetowej (Darkwatch, Oddworld: Stranger’s Wrath, Desperados). Jedyne większe produkcje w tym klimacie to Outlaw, Gun, RDR i ewentualnie Call of Juarez: Więzy Krwi.
No studio, które stworzyło 5 gier przez 20 lat to musi być kolos :D
5 tygodni czekania na no bundle i takie splunięcie w twarz. Widać przerzucają najlepsze kąski na monthly.
Myślałem, że w komentarzach znajdę więcej przykładów scen świetnie uzupełnionych muzyką z wokalem ale wiedze, że mało kto potrafi czytać ze zrozumieniem.
Czy wspomniana sytuacja, w której decydujemy o tym kto ma dostać wodę, ma być przykładem wyborów które nie będą jednoznacznie dobre lub złe? Jeśli tak to widzę "złożony i dojrzały" system moralności.
Akurat Doki Doki i Alien Swarm to raczej znane gry, można je było pominaćw zestawieniu "... których prawdopodobnie nie znasz".
Nawet przez chwilę nie przypuszczałem że będzie inaczej. Perspektywa pierwszoosobowa wydawała mi się naturalna dla cyberpunkowego rpg (pewnie przez Deus Ex).
Lubiłem czasem sprawdzać różne statystyki sprzedaży, ale jednak uważam że domyślne ukrywanie takich danych to dobra decyzja.
@rj Ale czy te systemy wspierają DX11? Chyba nie, z tego co pamiętam dx10 od Visty w górę, a dx11 od 7 (choć nie pamiętem czy przypadkiem nie było później updateu dla Visty). :D
@Salzmore A Czy redaktorzy TVGry i Gol tworzą jakiś wielki umysł zbiorowy i powinni mieć jedno (niezmienne) zdanie na każdy temat?
Szczerze polecam Trails of Cold Steel. Zakupiłem na PSV trochę z przypadku i z miejsca się zakochałem. Sympatyczne postacie, rozbudowana, choć powoli rozwijająca się fabuła, świetny ost. Choć całość najmocniej docenić moża po wcześniejszym przejściu Trails in the Sky.
Mały szczegół, White Day to nie koreański odpowiednik walentynek. W Korei i Japonii w walentynki to kobiety obdarowywają czekoladkami, a miesiąc później mężczyźni się rewanżują.
Postawię hipotezę że pełny dubbing ogranicza gry. Bez pełnego dubbingu można tworzyć bardziej nieliniowe gry za znacznie mniejszą cenę, a spora część graczy i tak przeczyta szybciej niż aktorzy wypowiedzą swe kwestie.
No i w sumie dobrze że marka zdechła. Trylogia była świetna, ale na niej powinna się historia growych odsłon zakończyć.
@acat
Nie jest to nic specjalnie dziwnego, jak na razie SI działają na zasadzie analizy tysięcy przypadków. Zastosowanie nowej, zaimprowizowanej taktyki to najlepsza metoda by ją pokonać.
Zbiórka społecznościowa jest też dobrym sposobem na promocje gry. Banner Saga 2 sprzedał się słabo pomimo dobrych opinii bo był finansowany bez zbiórki (tak twierdzili twórcy).