Świetny materiał! THPS4 to jedna z moich ulubionych gier, więc tym bardziej przykro mi, co się stało z tą serią i Activision nie wykorzystało szansy. Mało czasu? Mały budżet? Chyba przede wszystkim mało pomysłów, bo nie ma w tej odsłonie niczego nowego, a to, co jest zaczerpnięte z poprzedniczek, działa gorzej. Wątpię, żeby jakieś studio wykupiło tę rozmienioną na drobne licencję i prawdopodobnie to jest koniec gier z Tonym Hawkiem w głównej roli.
EZIO- Elektroniczne Zabezpieczenie Integralności Otoczenia "Czuwamy nad Tobą"
Żegnaj, karto graficzna. Nie na tę płeć postawiłem. Ale to nie przez szowinizm, po prostu znałem UV, a nie jego konkurentkę.
Kacper jest bardzo w porządku, nie wiem, czemu jest tak pomijany. Od razu przeszedł do rzeczy i już jego pierwszy materiał wyglądał i brzmiał profesjonalnie. Ma ciekawe uwagi i trafne spostrzeżenia. Uznaję go za spadkobiercę Krzyśka.
Co do wyglądu prezenterów, podoba mi się, że tvgry łamie stereotypy na temat wycackanych prezenterów. Stawiają na wiarygodność. Kilka miesięcy pracował w redakcji Mariusz, którego widzowie wyzywali od pięknisia i lalusia. Teraz na odwrót. Ciężko ludziom dogodzić.
Hut, Świntuch, Producent w Techlandzie... Tyle można ociągnąć nie mówiąc "r". Jeśli nie umiecie tego wymówić, nie poddawajcie się, może też wyjdziecie na ludzi. Aha, możecie też zostać premierami, to dopiero funkcja.
Co do gry, nie podoba mi się ten szpetny pasek w centralnej części hudu. Oby go usunęli, bo zasłania wszystko co fajne.
Nie chciałbym spotkać Kacpra na granicy. Paszport przedawniony o dzień i już nie przepuszcza. Człowiek bez serca.
Ta karcianka musi mieć duży budżet, skoro to cinematic trailera zaangażowali Quaza.
To wspaniała gra, 10/10 i trudno o lepsze doświadczenie na konsolach, ale kilka rzeczy mi nie podpasowało. Szczególnie żywotność postaci- ginie się stanowczo za często i ze zbyt błahych powodów. W liniowej grze o korytarzowej strukturze by to nie przeszkadzało, ale do gry z tak wielkim światem to nie pasuje. Pod tym względem wolałem GTA IV, gdzie zginąć jak najbardziej się dało, ale Niko, Luis i Klebitz byli o wiele bardziej wytrzymali. No właśnie! Była ich trójka, a ich wątki sprytnie się zazębiały. Już przy okazji GTA IV i epizodów, R* eksperymentował z układem trzech protagonistów. Teraz rozwinęli tę formę, ale w gruncie rzeczy sprowadza się do tego samego. Ostatnim co mogę zarzucić GTA V jest model zniszczeń- ten z poprzedniczki był bardziej widowiskowy. Teraz pojazdy są znacznie wytrzymalsze, ale oczywiście maska wypada po byle pierdnięciu w samochód, tak samo w jak choćby GTA III.
Ci sami wydawcy wydali dużo fajniejszą grę, nazywała się Marvel Ultimate Alliance i pozwalała na sterowanie wieloma ikonicznymi postaciami z uniwersum Marvela przy dużo lepszej oprawie.
Jest taka gra w komiksowej oprawie, w której trafia się do obozu zagłady powiedzmy, że pokroju Oświęcimia w trakcie IIWŚ, na chwilę obecną nie pamiętam nazwy, ale jak mi się przypomni, napiszę na fanpage'u. Na pewno była w którymś CD-Action
Jesteś trochę słaby, skoro nie zauważyłeś w mieście taksówek, którymi można podróżować i nie przyzywałeś auta z broniami w niższej cenie.
Wystarczyło jedno "nie czarujmy się", żebym wiedział, że autorem tekstu jest UV :D Podpis był już niepotrzebny. Cóż, konstrukcja powyżej gry wydaje się prosta, co powinno wyjść City na dobre
Szermierze, nie myślcie, że w tym targowym rozgardiaszu można grać przy zachowaniu jakiejkolwiek taktyki. Tam nie słychać nawet własnych myśli.
Fajnie jakby te artefakty po zabójstwie spadały z brzękiem na ziemię. Może któryś Farmer zauważy.
Przeskok jakości po ostatnim materiale. Ciekawa jest ta gra, pomysł na te... sam nie wiem.. fawele fantastycznego świata są ciekawe. Fajna próba.
Trzyosobowa armia mająca Vitę jest niepocieszona, ze nie wspomniałeś o grze, która na to wychodzi. A tak poza tym, dobrze usłyszeć Heda, od początku wszyscy zauważyli nieprzebraną ilość potencjału tego pokręconego człowieka.
A tak się ucieszyłem, słysząc Kacpra na początku :( No nic, przemogę się, muszę dać narybkowi szansę, a tak mi się ciężko do tego zabrać.
Nie przejmuj się! Codziennie przez piętnaście mów z ołówkiem między zębami i będzie lepiej. Każdego jechali na początku bez wyjątku. Krzyśka, Dela, Yuena, niedawno zresztą Kacpra. I co? I teraz każdy ich lubi, a przynajmniej toleruje. Nie trać motywacji, krytyka wychodzi każdemu, ale już wzięcie się za siebie i robienie czegoś twórczego wymaga pewnej inwencji :D
Planescape Torment to świetna gra! To była moja główna zaległość, ale w końcu nadrabiam i jestem zaskoczony jej poziomem. STARCRAFT DWAAA! Koniu mi się przypomniał aż.
Kąsacz, nie ma szans. To przeczy idei konsol jako sprzętów, które wszystkie mają takie same parametry i masz pewność, że dana gra będzie ci działać.
Powtórzę to, co napisałem niegdyś, bo to chyba dobrze przedstawiało moje zdanie. Kazus Aliens: Colonial Marines dał mi do myślenia. Potencjalni odbiorcy bowiem podzielili się na dwoje. Jedna strona niezmiernie zawiodła się na grze na podstawie pierwszych recenzji, które obiegły sieć. Dla drugich te recenzje jedynie potwierdziły spekulacje. Z przykrością przyznaję, że należę do tej drugiej grupy. I myślę, że większość z was też. Wynika to z prostej zależności, grając i śledząc rynek, rośnie nasza wiedza i świadomość, a wiedza i świadomość kształci w nas prawdziwych analityków branży. Nie pamiętam żeby ostatnimi czasy wyszła gra, która specjalnie odbiegałaby od tego jak postrzegałem ją przed premierą. Nim uznacie mnie za pyszałka, zweryfikujcie, czy aby nie macie podobnie. A pewnie macie. Bo rynek przestał być zaskakujący. Nieomal tuż po zapowiedzi danej gry możemy wystawić jej prognozę, która znajdzie w przyszłości pokrycie. I materiały promocyjne i entuzjastyczne zapowiedzi nie są w stanie nas od tego zwieść, bo gracze łatwo odróżniają PRawdę od prawdy.
Mała dygresja, to nie są piosenki. Piosenki się śpiewa :D Ale ok, powszechny błąd. Kacper robi świetną serię i super jest w niej to, że czuć w nim to zamiłowanie i fakt, że jeszcze nie stetryczał.
To wciąż Przegląd Tygodnia? Po tej radykalnej zmianie konwencji nie jestem pewien.
Nie no, świetny materiał. A Del był już w tej koszulce, więc nie rozumiem powyższej ekscytacji. Ja rozumiem jakby ją założył po raz pierwszy, ale w tym wypadku nie ma co podziwiać :D
Ni no Kuni zachwyca grafiką, ale fabuła mooocno zawodzi, a i po jrpg'owej rozgrywce można się więcej spodziewać. Wydmuszka, niestety.
Koniu! Mam całą trylogię Thiefa z CD-Action, ale niestety pożyczyłem przyjaciółce i się już raczej nie doproszę, przynajmniej mam pretekst kupić sobie pudełkowe wydanie :D
Mam ją z CD-Action i mi się podobała, szczególnie fajne było budowanie relacji z księżniczką i ich słowne utarczki. Niestety w pewnym momencie poczułem się znużony, dorwałem inną grę i do Księcia nie wróciłem.
Yuen, radzę Ci nosić ubrania z pionowymi paskami, optycznie będziesz wtedy węższy i dłuższy.
Delu, życzę Ci żebyś nie szedł z tym skracaniem włosów o krok dalej, bo będziesz wyglądał jak 47. Poza tym szczęścia w małżeństwie, urodzaju gier, mądrego dysponowania przybywającymi pod twoje komando kadetami.
Yuenie, czego ja Ci mogę życzyć? Nieustającego progresu w tym co robisz, bo poczyniłeś gigantyczne postępy, stając się bardzo inspirującą postacią w moich oczach.
Kacprze, last but not least, odkąd się pojawiłeś w tvgry, od razu poczułem z twojej strony olbrzymie pokłady zapału i miłości do gier. Nie jesteś przemielony grami, nie uczyniły z Ciebie takiego tetryka, na jakiego wyrósł nam Krzysiek. W każdym razie życzę Ci, żebyś nigdy nie obrósł manierą i by twoje uczucia wobec gier były szczere.
Życzenia od geeka dla geeków, wesołych świąt!
Sekwencja tej walki skojarzyła mi się z Wiedźminem 2, no może jeszcze trochę z Heavy Rainem.
Mam nieśmiałą propozycję, przy czym absolutnie się nie wymądrzam, tylko chcę wpłynąć na jakość tych recenzji. Zamiast opisywać mechanizmy gry, które już z resztą poddane były wnikliwej analizie, ograniczcie się do oceny, krytyki, wniosków.
Oby coś podobnego było za rok! Będę wtedy w Krakowie i będę studentem luźnego kierunku, to byłoby super!
"ten aktor" to Jarosław Boberek, kompletny mistrz sztuki dubbingu, choćby i dla polonizacji warto poznać tę grę, jest urocza!
Kacper obciął włosy! Każdy facet przechodzi kiedyś przez fazę długich włosów i wraca na jasną stronę nocy. Hitmman to bardzo ambitna, gra z zarąbistym klimatem, dla mnie jest czymś pomiędzy oryginalnymi częściami a Kynem i Lynchem.
Czekam na materiał z kanapy na temat Hitmana, to za ważna gra żeby się bez tego obyło. Pewnie wykrakałem i już zrobiliście coś podobnego, tylko czeka na publikację.
Na widok tej gry przypomina mi się Angry Birds Space i wizyta w tvgry, w sumie dziwne, że nie dodali mechaniki ze Space z tymi grawitacjami, to nie byłoby złe. Poza tym, gra jest przeurocza i największego twardziela rozczulą takie sympatyczne mariaże, jak ten powyżej. Co by o Rovio nie powiedzieć, nie spoczywają na laurach i poszerzają swoje wesołe uniwersum nieprzerwanie.
Dla mnie to remake wykastrowany z największego waloru oryginału- personifikacji przeciwników. Pojedynek z Razorem to jedna z najbardziej emocjonujących rzeczy w historii gier w ogóle!
Mam Afterfall, a ani razu nie chciało mi się tego instalować. Kupka wstydu przerosła Mount Blanc.
Niby fajne, ale faktycznie widoczki i muzyka w ogóle nie robią klimatu. Mogli dać bardziej militarny soundtrack, albo totalny pastisz Zimmerowskiej muzyki z Call of Duty, to mogłoby być dobre. Śmeisznym rozwiązaniem byłby jeszcze dubstep z Battlefielda. Aktualnie przypomina mi to raczej melodyjkę z gierki na javę.
Za to materiał przezacny, aż miło Yuena słuchać.
Trochę jak Na Kanapie Polygamii. W Dishonored najbardziej imponuje mi sterowność. To jak się panuje nad Corvo idealnie pasuje do mechaniki skradnki. Interface i obsługa gry w porównaniu do zeszłorocznego Human Revolution to jak niebo a ziemia.
Poza tym bardzo jara mnie serce i możliwość poznawania tajemnic napotykanych npc'tów. Mijany strażnik okazuje się kochającym ojcem, szef bandytów okazuje się cesarkskim bękartem itd.
Oprawa również robi na mne wrażenie swoją plastycznością i wyjątkowością, ale tekstury są średniej jakości. Uwielbiam jeszcze dźwięki elektrycznych skrzypiec w kontekstowych momentach.
Wolność rozgrywki również jest spoko, z resztą gra oferuje zestaw moich ulubionych mechanik w grach.
Gorąco polecam!
Zapowiada się świetnie. Czekam na paczkę, zapowiada się gra ostateczna :D
Owe kampanie nazwałbym minikampaniami. To, że te, nazwę po staremu, światy powtarzają się wraz z kolejnymi kampaniami potęguje zawód
Szkoda, że złe gry nie sprawiają tyle radości jaką sprawia oglądanie złych filmów. To tak nie działa.
Jezu, jak nie mogę doczekać się na Dishonored! To mój substytut Deus Exa w tym roku.
19 września to międzynarodowy dzień moich urodzin, tym razem 18, wreszcie odpalę GTA z czystym sumieniem
To jedna z moich ulubionych serii gier! Najbardziej podobał mi się początek drugiej części z tym wielkim posągiem!
No ja pierniczę! Tak blisko już było i zabiło cię chamidło! Potwora miała tyci-tyci żyćka i i tak zwyciężyła. No jaaa.
Zwykle nie lubię tego typu serii bo mi się nudzą ale cieszę się, że ją wciąż nagrywasz bo ta gra jest magnetyczna nawet przy oglądaniu.
Co tam jakiś asasyn, chyba muszę kupić to Dark Souls bo aż głupio nie mieć, kwintesencja po prostu
Ciekawy temat! W odcinku wspominaliście o Tekkenie i akurat mi przyszło szerzej zaznajomić się z jego piątą częścią. W Story Modzie ostatnim przeciwnikiem był Jinpachi Mishima, taki dziadek będący seniorem rodu najważniejszych antybohaterów serii. Dotąd nie przypominam sobie bardziej frustrującego bossa od niego. Facet tuż przed walką przechodził mutację i na jego brzuchu wyrastała wielka paszcza. Gdy przychodziło z nim walczyć i już wydawało się, że moja postać wygra rundę, z paszczy Jinpachiego wydobywał się ogień który z miejsca odbierał całe życie mojego zawodnika. I tak za każdym razem bo nie byłem w stanie ogarnąć jak uniknąć tego ciosu- po prostu bezradne patrzyłem na pierwszą, dziesiątą, czterdziestą ósmą śmierć. Pojedynek musiałem wygrać wiele razy żeby przejść story każdym wojownikiem, praktycznie za każdym razem miałem ten sam problem. Pierwszy pad który rozpadł mi się w dłoniach dokonał żywota właśnie w trakcie jednego z takich starć.
grałem w betę tej gry parę miesięcy temu, fajnie jest po stronie ludzi bo można wchodzić do takiego pola nawigacyjnego i konstruować działka i podobne im pierdoły niczym w grach tower defence
Bidę pokazali, jakąś kwadratową arenę zamiast jakiegoś ciekawego fragmentu.
Skrzynie to takie przedmioty które otwieramy i z których wypadają różne fajne rzeczy. Za dużo Klocucha, Delu! A co do gry, jest pięknie animowana i chętnie bym to obczaił.
Największą zaletą tej gry było i tak to, że przy tworzeniu kobiecej postaci i obracaniu nią bujały się cycki.
Poza tym to bardzo złożony erpeg, jeden z najlepszych ever, bardzo flexible
Lepiej jakby to był po prostu tryb normalnej strzelanki. Samo w sobie na główną mechanikę gry nie wystarcza.
Mam tę grę ale jeszcze nigdy jej nie instalowałem. W końcu muszę się zdobyć bo jest świetna.
Jedna z moich ulubionych gier ze względu na fakt, że grałem w nią do upadłego mimo, że nie zwykłem grać w gry tego gatunku. W sumie może przez to, że jest oryginalna.
kocham, uwielbiam, ubóstwiam, gdzie moje pudełko z tą grą?! grywalność tej przygodówki wymiata acz poszukiwanie pikseli bywa nie do ogarnięcia. Jeśli chodzi o moje ulubione przygodówki, o dziwo ta pozycja placuje się w ścisłej czołówce.
Z takich gier najbardziej lubię Robin Hooda: Legendę Sherwood. Była stosunkowo przystępniejsza i odgrywała się w świetnych realiach wcale nie tak popularnych w grach.
Była w którymś CD-Action i w ogóle mnie nie wciągnęła. Zachwalany system walki mi nie podszedł. W każdym razie fajnie, że odbiega stylistycznie od tradycji twórców.
Mam z tą grą wspaniałe wspomnienia. Kupiłem gdy tylko zebrałem na nią pieniądze bo zawsze marzyłem o tej grze i po prostu wsiąknąłem. To jedna z niewielu gier które totalnie zcalakowałem. Kampania była angażująca i odgrywała się w otoczeniu o wiele bardziej dojmującym niż znakomita druga część. Dopełnieniem były świetnie zrealizowane znajdźki. Paradoksalnie więcej czasu spędziłem na ich poszukiwaniu już po oficjalnym przejściu gry niż na wykonywaniu zadań głównych. Motorem napędowym do calakowania było dla mnie odblokowywanie specjalnych aren do wyzwań. Zarówno te bitewne jak i polegające na cichociemnym eliminowaniu więźniów uwielbiałem i sam nie wiem ile w ich trakcie spędziłem. Grunt, że bawiłem się w nie aż do premiery drugiej części. Aha, jak macie to koniecznie przejście na trudnym poziomie. Jest bardziej satysfakcjonujący aniżeli średni i nie ma tych bzdurnych piorunów w trakcie gdy możliwe jest wyprowadzenie kontrataku.
Hehe, ja najbardziej lubię jedynkę. Tylko w niej czułem się jak skupiony Asasyn czyniący swą mroczną rutynę a nie jak bohater renesansowego GTA z petardami.
Ciekawe jakby to wypadło dzisiaj, w nowoczesnej oprawie i o trochę podrasowanej mechanice.
60zł za dodatek tej wielkości to przesada; gram właśnie w podstawkę Skyrima i myślę, że ona sama mi wystarczy do czasu wydania zbiorczego tych wszystkich dodatków
Przecież chodziło Mariuszowi o grę telewizyjną. Pamiętam podobną grę w takim bazarowym 60 w jednym :D
Zakończenie pierwszego AC wywarło na mnie wielkie wrażenie. Oczywiście dałem się nabrać intrydze i nie wpadłbym na to kto jest tym złym :) Mimo, iż Deus Ex: HR czerpał rozwiązania fabularne z genialnego poprzednika, ściśle sama końcówka dała mi do myślenia więcej. Może dlatego, że doświadczałem jej jako dorosły człowiek a nie dziecko za młode na takie gry.
Jakoś przeleciałeś do tematu immersji. Dla mnie to podstawowy czynnik przy ocenie gry bo od tego zależy czy produkcja mnie wciągnie. To logiczne, oczywiste, banalne. Jasne, że w tak poszatkowanej serii jak CoD czy ściślej mówiąc MW trudno uzyskać to zjawisko choćby twórcy się trudzili jak diabli. Jak dla mnie silną więź z bohaterem (wcielenie się w niego?) i zaangażowanie w fabułę da się najłatwiej uzyskać przy długich grach takich jak cRPG, trudno nie wczuć się w postać z perspektywy której siekało się i rąbało przez 100 godzin.
Des Ex, aż nagram na YouTube gadkę o niej, tak się podjarałem. Nie dałbym rady o wszystkim od tak powiedzieć bo mógłbym godzinami.
Poza tym, że remake to z nazwy i z założenia nowa wersja, fajny materiał. Mam nadzieję, że stażysta się przyjmie.
W tym pozbawionym grawitacji momencie naboje nie powinny czasami tracić szybkości i celności? Szkoda mi tej gry, na pierwszy rzut oka widać, że nie ma w sobie dość iskry bożej żeby się sprzedała.
Czyli będzie na PC? Jejejeje, dzięki za informację! Gra wygląda świetnie i pewnie ją kupię, przypomina mi podejściem gry o Batmanie które bardzo lubię. Do tego sama początkowa sekwencja jest wyrwana z Deus Ex: Hr.
Ja jeszcze wtedy embrionem nie byłem bo jestem z '94 ale grę kojarzę bo dużo czytałem o grach Maxisa. Jedyna gra o mrówkach w jaką grałem to była minigierka w którejś z części gier z Hugo :D Trzeba było zbierać śmieci do mrowiska żeby robić nowe mrówki i walczyło się też z czerwonymi.
Świetna psychodela. Najpierw opium- potem seans z tą gierką. Dola studenta.
Z tą grą jest taki problem, że cokolwiek by się jej wytknęło to Suda.51 może powiedzieć, że tak właśnie miało być. Trochę kojarzy mi się to z filmami pokroju Maczety. Które uwielbiam.
Najzabawniejsze jest to, że jakby ktokolwiek w Polsce dotknął kontrolera do pierwszego Wii to też byłby jednym z pe pierwszych Polaków którzy to trzymali w rękach
Świetnie to wygląda, daje nowy sposób na eksplorację, przez tę konturową oprawę wielu rzeczy trzeba się domyślać a to już daje dowolność interpretacji.
Przed Seansem! Na to czekało się bardziej niż na Kupę na Głowie!
Diagoras? Ja go znam! Ja go znam! Nanana! Nie powiem, materiał fajny. Nie lubię piłki nożnej ani gier piłkarskich a na te ponad 5 minut filmik mnie wciągnął.
Klocuch12 zrobił lepszy materiał ;D GTA SA dla była przekombinowana. Fakt, że miała wielki content i otwierała niespotykaną różnorodność i możliwości ale mnogość nawrzucanych rzeczy sprawiała, że całość bardzo się rozłaziła. Koronnym tego przykładem byłby moment kiedy pomiędzy jedną a drugą misją ni stąd ni zowąd skazani jesteśmy na nauczenie się pilotażu i szereg arcytrudnych wyzwań. Pamiętam też wspomniany w materiale moment gdy do zadania musimy powiększyć wskaźnik umiejętności pływackich. W teorii super. W praktyce oznaczało to nudne taplanie się w miejskim bajorku aż level łaskawie podskoczył. To trwało strasznie długo. Dużo bardziej przemówiło do mnie bardziej zwarte GTA IV.
Jaram się! Uwielbiam to gdy non stop odświeża się waszą stronę i zawsze wyskakują nowe pozycje. Uwielbiam ślęczeć po nocach nad streamami z konferencji wszystkich wydawców po kolei. Dla mnie to jedne z najlepszych dni w roku nawet jeśli z tegorocznym expo nie wiążę żadnych głębszych nadziei.
Świat stanął na głowie. W pozytywnym tego słowa znaczeniu, żeby nie było.
Chociaż nie, Del ma rację, ta gra wygląda na niekonsekwentną w swojej mechanice i model zniszczeń mógłby być ciekawszy.
Von Zay'owi się podobało więc zdania są podzielone i nie będę tej gry przekreślał.
Mnie przeraża Alone in the Dark. To sterowanie! Te bugi! Call of Cthulhu jest bardzo intrygujące ale nigdy w to nie grałem, wygląda całkiem fajnie.
Takich kontrowersji wokół Diablo 3 się nie spodziewałem. Cieszę się, że wam się podoba bo dla mnie to wy jesteście ostatecznym recenzentem. Obczaję jeszcze przyszłe CD-Action.
Gratuluję zwycięzcy! Niezłe wydanie, ta biel to chyba związana z finałem w raju? W każdym razie ja nie wyrobiłem się z zakupem i muszę biedny czekać na dostawę.
też teraz gram! jestem teraz zatruty i dowiaduję się, że jestem bohaterem gry komputerowej, to chyba nie spoiler :D poza tym w trakcie pożaru w grze spaliła mi się karta graficzna (radeon hd 4850)
Fajny materiał, coś nowego! A Mariusz już w okularach, choroba zawodowa :D
Nie wiem jak można podważyć zakończenie. Ja rozumiem alternatywne zakończenie jak na dvd dołączanych do filmów. Stanowczo należę do tego drugiego obozu graczy.Poza tym co zmieni takie nowe, wydumane zakończenie? Zawsze będzie poczucie, że to nie jest to "prawdziwe". Co do Baldurów, tak przypuszczałem. Konwersja naprawdę pasuje do iPada i platforma chyba pierwszy raz dostanie tak dużą grę. Fajny przegląd!
Świetna robota, Mariusz. Pozdrawiam! Udało Ci się ominąć spoilery a to w przygodówkach jest niesamowicie trudne.
Gierka wygląda całkiem sympatycznie. O ile nie jestem jakimś szczególnym fanem takich produkcji, to tutaj prezentuje się to całkiem nęcąco.
Świetna gra, grałem w nią już dawno. Stylówa Indiany Jonesa! Faktycznie gra jest strasznie trudna
Bardzo się rozwinąłeś jako redaktor odkąd zacząłeś. Czwórki chyba nie będzie, oby pojawił się jakiś godny następca serii.
Mniemam, że ekipa znalazła sobie nowego kozła ofiarnego testującego najnudniejsze gry :D Wreszcie Koniu będzie mógł ogarniać lepsze tytuły! Udany debiut tak poza tym, gra jest strasznie nużąca.
Całkiem ciekawa gra, daje trochę więcej wolności od takich naziemnych. A Heda serdecznie witam, udany materiał.
nowy prezenter i od razu diss i jazda, ludzie, ogarnijcie się i okażcie trochę empatii! Krzysiek i Del kiedyś też nie byli takimi kozakami jakimi są teraz
Świetna gierka. Widzę, że naprawdę wiele się nie zmieniło od części pierwszej i to chyba dobrze, bo zapamiętałem Shanka jako bardzo sympatyczną grę w stylu filmów Rodrigueza. Szkoda tylko, że zmienił koszulkę i dobrze, że regeneracja życia została wykonana trochę prościej- chlanie wymagało większej ingerencji a w popłochu bywalo kłopotliwe.
Mad World przy śmierci mojego imiennika w Gearsach całkiem mi się podobał. Adam Jensen faktycznie pasuje na twardziela rocku, nieważne czy rozmawia ze zbirem trzymającym go na muszce, czy z matką zmarłej dziewczyny- zawsze ta sama grobowa mina i ponura chrypa. Poza tym cieszę się, że Batman zarządził, dla mnie (po Deusie) to gra roku.
Del, jak widać, kolejny lekko zawiódł się Batmanem. Dla mnie to gra roku, moment odnalezienia miejsca zbrodni rodziców Bruce'a, sama opcja oddania im hołdu a przede wszystkim dramatyczny finał wniosły rozgrywkę na nowy poziom. Bardzo emocjonalna rzecz.
Ja zapamiętałem z Batmana: AC przede wszystkim dramatyczne zakończenie albo to, że po jednym zakończeniu, kiedy już spodziewałem się napisów, doszło do ejszcze jednego; taki trochę RDR w majtkach naciągniętych na getry
W mechanice nie mam grze nic do zarzucenia, fabuła może mnie nie powaliła ale finał sprawił, że zapamiętam ją na zawsze, oprawę to widać i słychać wyżej
teraz gram sobie w dodatkowe wyzwania i mimo, że coś mnie w batmanie zawiodło, to i tak to dla mnie gra roku, no, może obok Deus Exa
wychodzi na to, że w tym roku więcej do zaoferowania ma Xbox aniżeli PS3, wiele na PS3 ekskluzywnych rzeczy nie było, najwyżej inFamous; Deusa polecam wszystkim, świetna gra ale bardzo wtórna wobec jedynki, nawet ze względu na koniec
Z całym szacunkiem dla Juena- o ile pisze naprawdę interesująco, to ciężko mi go słuchać bo ma okropną wadę wymowy. Dyskomfort.
w tym roku żadnej gry na mikołajki sobie nie sprawię bo za dużo ich kupiłem, chyba rekordowo
świetna gra, czuję się zachęcony do kupienia ale w tym roku już za dużo wydałem na gry więc uroki Skyrim będę poznawał w 2012
jak ja nie mogę doczekać się na Batmana! ale mam co robić, Deus Ex... co do Rage'a, nie jara mnie szczególnie
Mam dwa typy: przybijanie piątki trytonom i popychanie łódki z zepsutym silnikiem ;>
wytrwałem, żadna sztuka bo oglądanie waszego pitolenia to sama przyjemność
ale włażę w tyłki, trudno, stało się :D
Wolałbym żeby w Diablo zostały buteleczki ze zdrowiem, lubiłem je. PS Vita jakoś w ogóle mnie nie rusza.
muszę mieć nowego Batmana, będzie dwa razy lepszy od jedynki którą kocham
Inspektor Gadget, Godzilla, Bulbasaur, Duke Nukem, Harry Potter albo Krzysztof Gonciarz
nie zdam przez was jak tak dalej będziecie wstawiać filmiki w godzinach nauki :D
Dead Island prezentuje się świetnie, ale rozgrywka kompletnie by mnie nie porwała. Co do Diablo- już się cieszę.
W 6 minucie leci piosenka której tytułu szukam od lat. Stało się to moim życiowym celem. Wreszcie pojawiła się szansa, także ktokolwiek widział i ktokolwiek wie- pomocy!
Nie prawda, GTA również było skoncentrowane na dochodzeniu. W aucie. Albo po filiżance gorącej kawy.
Obleśne paluchy :) Haha! A w gierkę nie umiałbym grać. Zupełnie wystarczy mi chowaniec w Black&White II.
Btw co ze starym sposobem nagrywania filmików z DS'a? Przecież mieliście niegdyś fajny patent, dużo lepszy od tej kamerki.
Rift bardzo mi się podoba, ale WoWa na pewno nie przebije. Co do Wiedźmina 2, szykuje się wielki hit. Na razie nie zauważyłem żadnych słabych stron Wieśka.
Lordzie, wzruszyłem się podczas oglądania, ponieważ stawiam pierwsze chybotliwe kroczki w Action Magu i co prawda mam 17, a nie 15 lat, ale i tak mogę się z Tobą pod tym względem identyfikować. Co prawda nie mam z Tobą żadnego kontaktu, ale i tak jesteś moim mentorem i żywym przykładem na to, że można się wybić i później panować nad światem.
Co do CD-Action... Życzenia złożyłem już na ich stronie jako Knockers (coś w temacie ksywek, których się żałuje) i nie ma co się powtarzać. Magazyn kupuję co miesiąc od wielu lat i wciąż mam o nim niesłabnące bardzo dobre zdanie. Niech po prostu tak pozostanie.
1:58 Jezus Maria, przecież to nie kto inny, tylko facet z Heroes, który czytał w myślach, ten policjant :D
1. Nigdy nie mów "r", jeśli chciałbyś filmy nagrywać.
2. Jeśli nie wiesz, jak coś opisać, mów "przyjemny".
3. Uczyń uśmiech na twarzy widza uśmiechem na własnej.
4. Niechaj plagi najokrutniejsze spłyną na ciebie, jeśli nie wstawiłbyś filmiku.
5. Skoroś filmikami zdominował i przeciwników stłamsił, na laurach nie spoczywaj. Dla niedobitków łaski nie okazuj.
Demo z Total War byłoby mile widziane... Ale ok, spróbuję was zrozumieć, w końcu VZ już zrobił z tego świeżynkę. Bulletstorm jest fantastyczny, lepszy od Killzone'a III:D
TDU2 test bardzo monotonne, już chyba lepiej pograć w to MMO Need for Speed, wiem, że słabe, ale darmowe.
Z wyżej wymienionych czytałem tylko Cyfrowe Marzenia, nawiasem mówiąc dzięki Tobie i ekipie, bo to u Was wygrałem tę książkę ;)
Muszę przyznać, że napisana została bardzo dobrym językiem. Jest przystępna, a przy tym nie pozbawiona wartości z perspektywy (to tylko kwestia czasu...) historyka ds. gier. To, że część współczesna potraktowana jest niezbyt fair, wyjąłeś mi Lordzie z ust, bo ja również to zauważyłem. Na przykład autor bardzo chwalił Assassin's Creed za... (o ile mnie pamięć nie myli, choć taką mam nadzieję) fabułę i dialogi.
Sądzę, że gdyby Micz zagłębił się w nowe produkcje na równi ze starymi, osiągnąłby lepszy efekt, a Cyfrowe Marzenia, skądinąd interesujące, byłyby o wiele lepsze.
To taka mała dygresja, bo przecież świat gier nie stoi w miejscu i wciąż wychodzą na świat świetne produkcje.
Spóźniłeś się długo z filmikiem,a tak czekałem! Gra mi się podoba, chodź mogłaby byćlepsza.
Zapowiada się nieźle. Grafika jest wręcz fantastyczna i to nie tylko jak na MMO. Sama rozgrywka, nie dość, że pozbawiona abonamentu, to porywająca. Cóż, chyba należy zastanowić się nad zakupem, skoro lubi się ten gatunek.
Muzyka jest fantastyczna. I to "uparyżowienie" Londynu i przytłaczająca ilość sepii są bardzo klimatycznymi czynnikami. Gdybym miał DSa, to bym pograł. Chociaż boję się, że angielski jest tam aż tak UBERPRO, że bym nic nie zrozumiał, co do mnie mówią.
epickie, idźcie z tym do x factor!
jak powiecie, że za wygraną chcecie wybudować dom rodzicom, to może nawet wygracie
Chociaż rynek gier na pc jest prężny, to jest upośledzony w stosunku do konsolowego. Gry na pc wychodzą z dużym opóźnieniem względem ich konsolowych edycji (Darksaiders, Assassin's Creed) lub w ogóle nie wychodzą (np. Brutal Legend, Red Dead Redemption, La Noire), chociaż są multipplatformowe.
Nie trzeba być omnibusem żeby wiedzieć, że bierze się to z piractwa, które zniszczyło pc jako platformę do grania. Stąd też zapewne twórcy gier poszli z inicjatywą tworzenia na komputery darmowych produkcji z mikropłatnościami (czyli relatywnie płatnych, bo w końcu użytkownik kupuje coś za własne pieniądze), ale to są gry typu MMO, czy właśnie jakichś społecznościówek, a nie wszyscy gracze rozkminiają temat takowych produkcji. Ja na przykład gram głównie w produkcje multiplatformowe, albo ekskluzywne dla PS2. To mi w zasadzie wystarcza, ale przykro czasami mijać się ze świetnymi produkcjami, lub podziwiać takie kwiatki w dziedzinie konwersji, jak GTA, czy Black Ops.
Gdy kończy się era "pierwszego", zaczyna się era "oglądam" i "fajny filmik". Ghrr...
"możemy wybrać pomiędzy kobietami, orkami i innymi stworami tego typu" hahahahahahahaha
Porównywanie DLC do GTA IV, czy ostatniego do RDR jest kpiną. To przecież właściwie pełnoprawne gry :D
Killzone 3 prezentuje ciekawe wypośrodkowanie między znaną np. z Halo, czy Unreala, dynamiczną rozgrywką w space- otoczce, a czymś bardziej nastawionym na taktykę, jak na przykład wspomniany Battlefield
Co prawda możemy grać Witch Doctorem, który potrafi zdaje się robić ożywieńców i inne szkaradne golemy, ale bardzo brakuje mi nekromanty jako takiego. Nekromanta był symbolem Diablo 2 i to nim przechodziłem grę za drugim razem (za pierwszym grałem Barbarzyńcą, którym się poddałem przy pustynnym bossie). Używanie trucheł wrogów jako tymczasowych sprzymierzeńców nie może się nie podobać, jest świetne. Nie rozumiem, czemu twórcy zrezygnowali z tej klasy nawet, jeśli inna posiadła jej cechy.

Oto moja praca na konkurs. Daję jeszcze raz, bo wtedy tylko podlinkowałem przez pomyłkę ;)
Oto moja praca konkursowa http://lh6.ggpht.com/_x23vnUr--4c/TLi-QilHi9I/AAAAAAAAByE/4d35FDHUZ2I/s912/tvgrypl%20001.jpg
Bohater wygląda, jakby ślizgał się po lodzie, a skacze, jak na księżycu. Kolega zagra, ja najwyżej pożyczę od niego. Sam nie kupię.
Uważam Lordzie, że w "Amnezji", jak i Penumbrze zastosowano technikę straszenia najwyższej próby. Małymi środkami i stosunkowo niskim budżetem uzyskują efekt przewyższający nachalne granie na zaskoczeniu znane z Resiedentów, czy Dead Space'a. Żeby się bać nie potrzeba naskoków gigantycznych dziwactw na twoje uzbrojone włości. Wystarczą ww. subtelne, ale skuteczne sposoby na wywołanie strachu. Bez broni napotkanie na potwora daje znacznie więcej frajdy, mało tego, gdy pojawia się on tak rzadko, a częściej słyszymy go, niż widzimy jest jeszcze lepiej.
Co prawda nie kręcą mnie straszaki, ale ambicji twórcom Penumbry odmówić nie mogę.
zastanawiałem się nad zakupem, ale ostatecznie stwierdziłem, że lepiej zaczekać na pełnoprawną Fifę na PC
Chyba najwspanialszym przykładem jest seria GTA, ok, jest tam fabuła itd, ale nic nie stoi na przeszkodzie żeby samemu ruszyć w rejs i kreować własną opowieść.
Ale jazda, wyobrażam sobie potencjał imprezowy. W sam raz na takie zakrapiane party.
mnie już się stylistyka gry znudziła, po dwóch filmikach z kane & lynch
btw fajnie, jakbyście dali gramy z multiplayera, który w Kanie jest ok
bez tych filmowych, ośmiogodzinnych cutscenek nie widzę sensu MGS, chyba, że ktoś uwielbia łazić w kartonowym pudle
pochwalę się, zdarzało mi się być pierwszym; nigdy natomiast nie napisałem "pierwszy" w komentarzu, po co to komu?
pominięto Clancy'ego? toż to splinter cell jest dla mnie jedną z najlepszych gier, jak mogło go zabraknąć?
cóż, dla mnie taką grą jest Assassin's Creed 2 z racji, że grałem w niego dopiero w tym roku i Batman: Arkham Asylum, w które grałem na samym początku 2010, bo kupiłem go sobie z części kasy po świętach, obie gry polecam
Spisaliście się świetnie. W sumie podczas całych targów olałem zagraniczne serwisy, tylko ciągle siedziałem w tvgry.pl i w GOLu i odświeżałem. Tak po 5 godzin dziennie :D