Nie rozumiem po co robić serialową kontynuację gry. Jeśli serial będzie musiał tłumaczyć co wydarzyło się w grze, to czemu by nie zekranizować wydarzeń z samej gry? A jeśli wydarzenia z gry nie będą miały znaczenia dla wydarzeń w serialu to dlaczego nie zrobią własnej historii? Poza tym BG3 stoi interaktywnością świata, a linia fabularna jest raczej pretekstem do tych interakcji niż jakimś wybitnym dziełem samym w sobie. Jakoś po przejściu gry nie czuję potrzeby, by poznawać kolejne historie z tymi samymi bohaterami
Serial da się jeszcze uratować. Trzeba tylko przepisać scenariusz na parodię Harrego Pottera w stylu Scary Movie
Próbowali karcianki i MOBA, dwóch najbardziej przemielonych gatunków, w których liderzy byli ustaleni od samego początku. Mogli jeszcze do kompletu zrobić wiedźmina battle royal
Jestem pewiem, że przejście na Unreala wyjdzie im na dobre. Redzi po zmaganiach z własnym silnikiem trochę odsapną, a dzięki doświadczeniom w jego rozwijaniu będą mogli budować autorskie rozwiązania na bazie UE.
Z biznesowego punktu widzenia muszą wydać nowego wiedźmina na PS5/Xbox X bo nawet jeśli wyjdzie kolejna generacja konsol, to wciąż 90% rynku będzie stanowiła obecna generacja. Mam nadzieję, że nowy silnik ułatwi robienie portu na konsole i jego optymalizację i nie powtórzy się scenariusz CP
Ciri nie miała historii w książkach i grach? Śmiechu warte! To nie postać, która wymaga zdefiniowania, bo już odegrała ogromną rolę w fabule. CD Projekt już gubi się w korpo gadce, bo za ich decyzją stoją wyłącznie przesłanki marketingowe (Ciri na plakatach serialu, obecność w trailerach z W3), a nie fabularne.
Szkoda, że nie dostaliśmy jakichś zupełnie nowych wiedzminów z innej szkoły, którzy byliby bohaterami W4. Przedsmak czegoś takiego dostaliśmy w drugiej części. Teraz Redzi będą robili jakieś mambo jumbo żeby Ciri nie mogła używać swojej mocy do przechodzenia gry na god mode.
Na swoim kanale youtube Tomasz Rożek podsumowuje nowy plan rządu na budowę megalotniska. W skrócie, cały projekt ma kosztować nie 160 mld zł jak poprzedni, tylko 130 mld zł. Lotnisko ma być mniejsze, na mniej pasażerów, a równolegle do niego mają być rozbudowane Okęcie i Modlin. Jeśli chodzi o komponent kolejowy, to zamiast 2000 km nowych linii powstanie 480 km, za to szybkość wzrośnie z 250km/h, do 320 km/h. Szybsze pociągi będą musiały zostać kupione za granicą, a nie jak w poprzednim projekcie wyprodukowane przez polskie firmy. Do tego mniej linii kolejowych oznacza, że mniej miast zostanie połączonych szybkimi kolejami.
https://youtu.be/B__fOwTaehY?t=148
Powstaje fanowski remake Raymana 3 na Unreal Engine. Twórca jest polskim solo gamedevem i regularnie zamieszcza aktualizacje z postępu prac na kanale yt https://www.youtube.com/watch?v=Ig2808QQ6oQ
Pamiętam jak grałem w tę grę w dzieciństwie i to jaka była trudna. Dziś ponownie się za nią zabieram i muszę powiedzieć, że jest to całkiem oryginalny i rozbudowany RTS. Z chęcią zagrałbym w remake gdyby taki powstał, bo gra ma klimat, i wiele ciekawych mechanik, ale cierpi na bugi, zbyt wolne tempo rozgrywki i grafikę, która na 2001 rok była całkiem dobra, lecz mocno się zestarzała.
Miejsce budowy CPK zostało tak wybrane, by leżało na trasie już istniejących szlaków komunikacyjnych. Istnieją spore zaległości w budowie i modernizacji polskich linii kolejowych, ale dotyczy to całego kraju i te miliardy, o których piszesz pójdą przede wszystkim na modernizacje sieci już istniejących. Komponent lotniczy CPK może z powodzeniem funkcjonować na długo przed zakończeniem inwestycji w komponent kolejowy.
Nie będzie można startować z lotniska, bo gdzieś w kraju nie dokończą budowy linii kolejowej?
Termin 2030/2031 odpowiada czasowi budowy podobnych portów za granicą, więc jest to cel jak najbardziej realny przy odpowiednich warunkach politycznych. Tracenie czasu rozbudowując Okęcie dosłownie tworzy problem, który rozbudowa Okęcia ma rozwiązać.
Po pierwsze to kto konkretnie pisze, a po drugie środowisko Nawalnego to takie rosyjskie AfD, więc ludzie mają o nim różne opinie, mimo że stał w opozycji do Putina
Każdy projekt rozłożony na lata jest podatny na działanie inflacji i dlatego ostateczny koszt przekracza początkowy budżet. Najlepszą metodą na zniwelowanie tego efektu jest szybkie i sprawne wykonanie projektu, bez niepotrzebnego opóźniania. To jaka inwestycja jest bardziej priorytetowa zależy od tego z punktu jakich potrzeb na nią patrzymy. Pod względem rozwoju infrastruktury cpk należy do grupy najwyższego priorytetu. Nie ma przeszkód w realizowaniu tego projektu niezależnie i równolegle do budowy elektrowni atomowej, czy portu w Szczecinie.
Po przeszło dwóch dekadach tibia nadal potrafi wciągnąć na wiele godzin i zapewnić coś czego zapewnić nie może żadne inne MMO. Po przyzwyczajeniu się do nieco topornego clienta gry, dostosowaniu sterowania do swojego stylu gry i poznaniu kilku reguł gry, nawet ktoś kto nie zarywał przy niej nocek w 2007 roku będzie się świetnie bawił. Zastanawiałem się co takiego jest w Tibii, że współczesne gry w wodotryskami graficznymi wydają się przy niej miałkie i nudne? Czy to organiczność jej świata i ryzyko bolesnych konsekwencji śmierci postaci? A może system walki, w którym liczy się nie tylko klikanie skilli po kolei, ale również odpowiednie pozycjonowanie, blokowanie przeciwników między przeszkodami i znajomość terenu? Coś mi mówi, że twórcy gier MMO powinni zerknąć w przeszłość i zastanowić się, czy nie zgubili na drodze rozwoju czegoś co czyniło ten gatunek wyjątkowym.
Najlepsza MOBA jaka powstała. Wielu bohaterów ma unikalne cechy, jak np. Cho'Gal kontrolowany przez 2 graczy jednocześnie bądź Zaginieni Wikingowie, którzy są trzema bohaterami kontrolowanymi przez jednego gracza. Nie ma nudnego stania w liniach przez 20 minut z okazjonalnym gankiem, a zamiast tego jest dynamiczna rozgrywka z objectivem, który prowadzi do regularnych teamfightów już od pierwszych minut gry. Do tego każda z kilkunastu map ma własne mechaniki i nieco inny styl gry. Niestety gra nie otrzymuje już dużych update'ów, ale nie brakuje w niej graczy i w minutę można znaleźć zarówno mecz rankingowy jak i quickmatch lub ARAM.

Wyniki po przeliczeniu głosów z 25% obwodów głosowania: Opozycja: 219 mandatów, PiS: 219, Konf 22 mandaty
Przy 6.2% konfederacja dostaje 10 posłów, ale każdy 1% zmienia wynik o 10 posłów. Poniżej 5% nikt się nie dostanie, przy 7% dostanie się 20, przy 8% 30 posłów, a przy 9% prawie 40
Nikogo nie interesuje anektowanie Strefy Gazy. Izrael chciał ją wcisnąć Egiptowi, ale nie udało się, bo dla świata arabskiego palestyńczycy to jak dla chrześcijan cyganie.
XD To co? Wszystkie mają dawać questa? A może chcesz, aby populacja miasta wynosiła 40 osób? Serio pytam, jaki masz na to pomysł?
Wybory mają znaczenie i dużo zmieniają. To, że zjedzenie gruszki lub twarogu nie wpłynie na rotację planety nie znaczy jeszcze, że jest to wybór bez znaczenia. Możesz dostać zatrucia pokarmowego lub pasożyta.
Poprawiona wersja Twoich wyborów:
spoiler start
- Oddajesz ją Baltazarowi - Shadowheart opuszcza drużynę.
- Zabijasz ją - Shadowheart podąża ścieżką Shar i zostaje mroczną sędzią (sędziną?) i rezygnuje z ewentualnego romansu. Wszyscy w gospodzie łącznie z Jaheirą giną i zamieniają się w nieumarłych. Ma to te wpływ na wątek Karlach i Halsina
- Ratujesz ją - Shadowheart zostaje kapłanką Selune co ma wiele dalszych konsekwencji. Jaheira zainspirowana uwolnieniem Nightsong i zdjęciem klątwy wyprowadza szturm na wieże wschodzącego księżyca. Nightsong ma też linię fabularną w trzecim akcie.
spoiler stop
Wybór ma jak widać mnóstwo konsekwencji i trudno samemu je wszystkie ogarnąć, bo zawsze coś umknie
Z graniem z takim dubbingiem jest dużo problemów. Nawet gdyby ruch ust zgadzałby się ze słowami, to sama mimika twarzy musiałaby być dostosowana do polskiej wymowy. Do tego doświadczając oryginalnego języka zupełnie inaczej rozumiemy pewne sformułowania.
Po miesiącu udało mi się w końcu skończyć grę. Po pierwszym akcie wystawiłem 10 i podtrzymuję opinię, że Baldur's Gate 3 to najlepiej wykonana produkcja w branży gier wideo. Akty drugi i trzeci fabularnie i pod względem mechanik zadań dorównują pierwszemu, a nawet miejscami go przewyższają dzięki mnogości opcji ich przechodzenia. Widziałem wiele negatywnych opinii w temacie aktu trzeciego, jakoby brakowało w nim wielu tekstów i nie było w nim dobrej optymalizacji. Ani razu nie natrafiłem na pustą książkę, a sprawdziłem setki, ani nie doświadczyłem wyraźnego spadku płynności rozgrywki. Sam epilog mógłby być bardziej rozbudowany, ale już wiadomo, że niedługo pojawi się jego aktualizacja.
Zrobić na odwal też trzeba umieć. Widać, że Larian na polską wersję nie szczędziło środków. Mnie by było nie stać na wynajęcie fachowców od tłumaczenia.
"Trudno sobie wyobrazić, że zespół lokalizujący "Baldura" oszukał wydawcę (zleceniodawcę), części tekstów nie przełożył, a wybrakowaną wersję przekazał jako ostateczną. Przecież to wyszłoby na jaw kilka dni po premierze. I oznaczałoby branżowe samobójstwo dla firmy lokalizacyjnej."
Jest niepisana zasada "rób jak każdy: byle jak". Zrobisz u jednego dobrze, to każdy będzie chciał dobrze. Standardy muszą być zachowane.
Nawet gdyby wpakowano te kilka mln zł na dubbing, to mogłoby się okazać, że wyszedł taki sobie i nikt go nie włącza. Lepiej posłuchać dobrze zagranych głosów po angielsku niż średnio zrobionych po polsku.
Mnogość wyborów w BG3 sprawia, że jeszcze nie skończyłem pierwszego aktu, a już chcę zacząć nową rozgrywkę, by zobaczyć co się stanie jeśli opowiem się po innej stronie konfliktu. Coś czuję, że odkrycie każdego sekretu zajmie mi wiele miesięcy
W artykule zabrakło informacji o tym, że przez 5 lat produkcji nie zrobiono absolutnie nic. "Dema", które przedstawiono były zbitką assetów, ktorą dało się złożyć w jedno popołudnie. W po latach prac powinno powstać cokolwiek, zatem pewne jest, że wszystko od początku było scamem i żadna gra nigdy nie powstawała, a pieniądze z kickstsrtera zostały zwyczajnie ukradzione. Narracja, że gra niby powstaje służy tylko temu, by na procesach sądowych można było pokazać osobom niezaznajomionym z tematem, że jakieś
prace zostały wykonane.
Niemcy obraziły się, że kupiliśmy Abramsy i K2 zamiast Leopardów, więc strzelili focha. Polski przemysł remontował Leopardy latami i wie dobrze ile kosztuje taki serwis w Polsce. Bajka o tym, że w Niemczech kosztuje to 10x mniej przewija się tu już któryś raz.
Za dzieciaka miałem grę na płycie i była to moja ulubiona strategia w tamtym czasie. Teraz korzystając z tego, że kompletna edycja jest na gog za 10 zł zagrałem razem z dodatkiem i po 16 latach gra nie postarzała się ani trochę. Co więcej efekty bombardowań i eksplozji to coś czemu graficznie nie dorównują nawet współczesne RTSy. Szkoda tylko, że serwery do multi już od dawna nie funkcjonują, ale i dla kampanii warto ją kupić.
Po prezentacji gameplayu mam raczej pozytywne odczucia, choć widać, że przed twórcami jeszcze dużo pracy. Wiele obiektów i animacji wygląda jeszcze na placeholdery, a grafice brakuje szlifu. Z tego co wiadomo od testerów gra wygląda już teraz znacznie lepiej niż na trailerze.
Na youtube pojawiła się recenzja zestawu: https://www.youtube.com/watch?v=RbNpg3oeLro
Można zobaczyć jak prezentuje się z każdej strony i jak wygląda jego układanie.
Z takimi umiejętnościami, mógłby legalnie co miesiąc kasować 20 tys. dolarów. Połasił się na hajs z piractwa i teraz do końca życia będzie musiał kombinować jak przeżyć od pierwszego do pierwszego za marne kilkanaście tysi. Już biegnę po wiadro łez

Corvo Bianco ukończone. Tak prezentuje się cały zestaw. Nie miałem wygórowanych oczekiwań, więc miło się zaskoczyłem. Model bardzo dobrze prezentuje się na półce. Inaczej zapamiętałem Corvo Bianco z gry, ale po sprawdzeniu faktycznie widać podobieństwo. Brakuje jednak w nim czegoś w klimatach śródziemnomorskich, co pozwoliłoby zorientować się, że to Toussaint. Te tuje przed wejściem wyglądają jak choinki :/. Wnętrze wypada o wiele bardziej klimatycznie. Na stole leżą karty do gwinta, na ścianie wisi głowa leszego i mapa Toussaint, a nad kominkiem wiedźmiński miecz. Model szczególnie dobrze wygląda w lekkim mroku, gdzie lampki ukryte w kominku i za pochodniami dodają mu klimatu. Światełka mają dwa tryby: migotania w sposób naśladujący płomień i stałe światło.
Hmm... zestaw Lego byłby świetny, ale marki takie jak Wiedźmin są dla nich raczej na cenzurowanym. Star wars i Władca Pierścieni nie miało jednak scen nagości itp. Zestawy innych firm nie wyglądają tak źle. Mam stary telefon ze słabym aparatem, więc w rzeczywistości model prezentuje się lepiej no i warto dodać, że gryf w W3 był taką paskudą.

Niedawno zastanawiałem się czy kiedyś powstanie jakieś Lego lub Cobi z motywem wiedźmina i okazało się, że taki zestaw nie tylko jest w planach firmy Mega Construx, ale miał swoją premierę kilka tygodni temu. Gdzieś umknął mi post na oficjalnym twitterze wiedźmina o tym, że nawiązano taką współpracę. Po krótkich poszukiwaniach udało mi się dorwać zestaw na morele za 360 zł (udało się bo wszystkie sprzedały się jak świeże bułeczki).
Dziś zestaw przyszedł i zapowiada się całkiem obiecująco. Zestaw zawiera figurkę Geralta, model gryfa oraz Corvo Bianco. Jak dotąd poskładałem gryfa, który wygląda naprawdę dobrze i ma wiele ruchomych elementów. Jego jedyną wadą jest to, że trudno znaleźć pozycję, w której będzie stabilnie stał. Figurka Geralta też jest niczego sobie, chociaż twarz mogłaby być bardziej szczegółowa. Geralt może trzymać w ręce coś co ma symulować rzucanie znaku igni albo jeden z dwóch mieczy. Niestety chwytak, który powinien trzymać jeden z mieczy na plecach Geralta, nie chce wejść w rzeczone plecy, więc na razie wiedźmin może jedynie trzymać go w dłoni. Kiedy dokończę budowę pochwalę się też jak wygląda Corvo Bianco. W zestawie są diody podświetlające budowlę, więc ciekaw jestem jak zestaw wygląda w ciemności.
Premiera tego zestawu chyba przeszła bez echa (albo bez odpowiedniej kampanii) bo w internecie jest mało opinii. No i nie zapowiedziano kolejnych zestawów, więc może ktoś inny zainteresuje się ich stworzeniem. LEGO odpada, bo wiedźmin cto pegi18. Cobi eksperymentowało kiedyś z różnymi licencjami, ale od dobrej dekady wydaje tylko pojazdy, statki i samoloty, a tych nie ma w wieśku za wiele.
Z tego co pamiętam, to te 15 lat temu też większość pudełek to płytka, kilkanaście stron stron instrukcji i tyle. Przy czym płytka zaraz się uszkadzała jeśli nie obchodziliśmy się z nią jak z dynamitem, a instrukcja tłumaczyła rzeczy oczywiste. Owszem, były też ładniejsze i treściwsze wydania, ale to samo można spotkać dziś przy wydaniach niektórych gier. Dziś za grosze (albo za darmo) można dostać więcej gier, niż ma się czas ograć, a dawniej jak kupiło się pudełko, to przechodziło się jedną grę 20 razy nieważne, czy była dobra, czy przeciętna.
Najwcześniej mecze będą o 13 ich czasu. Przy czym w listopadzie temperatury będą tam jak w Polsce w lipcu.
W grach paradoxu (CK2, Hoi4, EU4, Stellaris) mam przegrane ponad 1500 godzin i może raz dotarłem do limitu czasowego jak na siłę przeczekiwałem do końca żeby dostać achievement
Chowanie bazooki do kieszeni jest śmieszne. Jak chcesz wziąć ciężką broń to schowaj ją w bagażniku, zamiast targać w rękach.
Wyciek to kilkadziesiąt minut gameplayu. Tutaj jest streszczenie tego, co opublikowano
Przestańcie pisać nowe posty. Używajcie funkcji "Odpowiedz" w pierwszym poście, by dało się schować całą waszą dyskusję jednym kliknięciem.
Wróciłem do gry po latach i jest jeszcze lepiej niż w czasie premiery. Dodano masę nowych aktywności, wprowadzono wiele udogodnień pozwalających na łatwiejsze podróże i uciekanie przed PKerami. Ekonomia Albiona, to majstersztyk - po latach wszystko działa jak w zegarku. W innych grach występuje zjawisko hiperinflacji i power creepu, bo każdy high-lvlowy gracz ma tyle zgromadzonego sprzętu, że nikomu nie opłaca się handlować. Tutaj ten problem nie występuje, bo każdy zasób w grze wyczerpuje się i wymaga odnawiania. Walka w grze wydaje się prosta, ale osiąganie w niej dobrych wyników wymaga dużej wiedzy na temat różnych rodzajów uzbrojenia i możliwości ich dostosowywania w zależności od sytuacji i przeciwnika. Mógłbym długo pisać na temat tego, co można w grze robić, ale zajęłoby to wiele akapitów, więc polecam każdemu obejrzeć kilka poradników z gry na yt.
Jeśli ocenić dodatek w porównaniu do dodatków fabularyzowanych do Hearthstone'a, to Mag Renegat wypada całkiem nieźle.
Ok, ale czego się konkretnie spodziewałeś? B2P? Przy długim wsparciu o nie wypali, bo musieliby co rok wydawać jakiś płatny dodatek. Sprzedawanie skórek do jednostek jak w starcrafcie to dla graczy najlepsza opcja jaka może być.
Przecież jest pełno budowli i miejsc, z których można zrobić ciekawe zestawy:
- Kaer Morhen z wielką salą, zbrojownią, laboratorium do przeprawadzania próby traw i ruchomy tor przeszkód
- Thanedd (Zamek Garstang, Aretuza)
- Novigrad (banki, świątynie, zamek hierarchy)
- Jakieś pozostałości elfich pałaców jak Loc Muine itp.
- Miasto Złotych Wież
- Można zrobić zestawy smoka, gryfa, biesa, leszego lub innych potworów na 200-400 elementów
Pomysłów można znaleźć setki, byle tylko dobrze je zrealizować
W 2013 wyszedł serial Wikingowie i od tamtego czasu powstało milion seriali, filmów, gier o wikingach
Może medalion nie leży w śniegu, tylko ma tak wyglądać żeby zmylić graczy? Może to cukier puder, morska piana, albo saletra amonowa?
To na 99% będzie prequel, bo różnych decyzji z wiedźmina 3 nie da się pogodzić. Zapewne poznamy historię zupełnie odrębną od historii Ciri i Geralta.
Wiesz, że studia developerskie są podzielone na oddziały, które pracują nad różnymi projektami?
W ciągu tygodnia na Ukrainie może zginąć więcej Rosjan niż przez 10 lat w Afganistanie. I nie ma co się dziwić, bo walczą po raz pierwszy z regularną armią, a nie z nieuzbrojonymi cywilami, czy pustynnymi dziadkami.
Może się jeszcze okazać, że Putinowi wcale nie chodziło o Ukrainę, a o Białoruś, na której rosyjskie wojsko zostanie już na stałe, by wywierać naciski na szybszą "integrację" tych dwóch państw.
Akurat questy są w tej grze na bardzo wysokim poziomie. Chyba, że głupota questow polega na tym, że mają fabułę i trzeba prowadzić dialogi oraz podejmować decyzje zamiast zebrać 10 skór dzika, podbiec do NPC i dostać exp.
Kilka sprostowań: skinów nie traci się po śmierci. Nie ma systemu staminy z mobilek, w którym trzeba odczekać kilka minut/godzin po wykonaniu jakiejś akcji lub zapłacić. Co jakiś czas trzeba się zregenerować, ale trwa to tak szybko, że mając bonus regeneracji (który jest częścią konta premium, a nie oddzielnym wydatkiem) można zaoszczędzić jakieś 30 sekund w ciągu kilku godzin gry. Społeczność zagraniczna jest bardzo duża, ale na discordzie, a nie na reddicie, bo z tego drugiego korzystają głównie Amerykanie, a nie Rosjanie, Brazylijczycy, czy Niemcy. Walutę premium zdobywa się w grze farmiąc, więc łatwiej zarobić na premkę niż na abonament w WoWie.
Dzień po premierze nie było już żadnych problemów z launcherem, ani nie wyrzucało z gry, więc nie wiem skąd biorą się ci, którzy mówią, że jest niegrywalna. W tej chwili gra bezproblemowo śmiga bo wczorajsze łatki poprawiły problemy, które występowały w zatłoczonych lokacjach.
Dla mnie oczywistością było, że gry mmo mają problemy na starcie. Broken Ranks poradziło sobie z nimi lepiej niż Crowfall, New World i WoW classic.
Przecież już od dekad zarabia się na graniu. Weźmy taki handel postaciami i przedmiotami w Tibii. Dawno temu słyszało się o ludziach z krajów trzeciego świata, którzy farmią 16 godzin dziennie, by utrzymać rodzinę.
Wróciłem do Gwinta po latach (ostatni raz grałem jakoś w 2017) i widać ogromny postęp. Cały interfejs i mechanika są o wiele bardziej intuicyjne i zrozumiałe niż dawniej. Łatwo i tanio można zbudować masę talii, a oprócz samej gry i zbierania kart jest mnóstwo osiągnięć i zadań. Rozgrywając partie odblokowuje się różne nagrody, w tym animowane karty, skórki dla dowódców i inne dodatki kosmetyczne.
Gra nie wymaga wydawania pieniędzy, bo bardzo szybko zbiera się materiały do tworzenia kart (w przeciwieństwie do takiego hearthstone , gdzie złożenie talii to tygodnie mordęgi z gridowaniem po kilka godzin dziennie). Jeśli masz trochę gotówki do wydania to najlepiej kupić zestaw startowy za kilkanaście złotych i season passa na początku sezonu, który daje dużo nagród, które kupowane oddzielnie kosztowałyby wielokrotnie więcej.
Edit: Aha i jeszcze muszę wspomnieć o wybitnej ścieżce dźwiękowej i prawdopodobnie najlepszym projekcie graficznym kart.
Kroniki Myrtany oraz Magnaci i Czarodzieje wychodzą dzień po dniu. Jaka jest szansa na taki przypadek?
Kilka modeli wygląda lepiej, a reszta poprawek nie dorównuje modom tworzonym przez graczy.
Zacznijmy od tego, że na Wikipedii muszą istnieć reguły dotyczące tego, co może się na niej znaleźć, a co nie może, bo w przeciwnym razie trzeba by akceptować każdą zmianę, łącznie z wandalizmami. Dlatego właśnie mimo, że Wikipedia nie ma limitu pojemności haseł, to nie napiszemy w niej, że "09.11.2021 mohenjodaro jadł owsiankę". Nie podchodzi to w żadnym wypadku pod cenzurę, ponieważ nie jest to usuwanie treści motywowane chęcią uniknięcia kontrowersji, zyskiem finansowym/politycznym, ani ukrywaniem tajnych informacji. Niektóre Twoje artykuły mogły zostać usunięte z wielu powodów, w tym z powodu braku źródeł, niedbałego stylu podawanych informacji, błędów edycyjnych.
Tu znajdują się zasady dodawania artykułów na Wikipedię i niektóre możliwe przyczyny ich usuwania.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Zasady
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Czym_Wikipedia_nie_jest
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Ekspresowe_kasowanie
Jeśli podasz wiarygodne źródło informacji, to raczej nikt takiej zmiany nie odrzuci. Czasem pojawia się konflikt edycyjny, bo dwie osoby mają inny pogląd na daną sprawę i inne źródła informacji, ale to naturalne i możliwe do rozwiązania,
To kwestia liczby osób tworzących Wikipedię i nią zarządzających. Im ich więcej, tym lepiej rozbudowane artykuły. Wiadomo, że najwięcej osób zna angielski.
WOW, porównałeś ciało niebieskie, niegdyś uznawane za planetę, które odbiło się szerokim echem w świecie nauki i kultury do jakiejś epizodycznej postaci w BG.
Wikipedia to nie wysypisko przypadkowej wiedzy. Trzeba filtrować treści na podstawie ich istotności.
Żadnego filmu, z wyjątkiem takich kręconych specjalnie pod 3D, lepiej nie oglądać w 3D. Nie słyszałem, by ktoś polecał seanse w 3D
Jeśli pójść tym tokiem myślenia to żadna część James Bonda i Gwiezdnych Wojen też nawet na siebie nie zarobiły. Przecież film może zarobić jeszcze dziesięciokrotność tego co zarobił do tej pory. Już pomijam oczywisty gigantyczny zarobek HBO max, ale nawet takie rzeczy jak twarz aktora na kubku, czy okładce nowego wydania książki generują sporą część zysków.
Może podniosą oprocentowanie, a może nie podniosą. Te odsetki są jakieś sto razy poniżej inflacji. Przy takim oprocentowaniu już lepiej kupić obligacje skarbowe: obligacjeskarbowe.pl
To samo co Epic Store. Rozdawanie wszystkiego za darmo/pół darmo, by wyrwać klientów zakorzenionej konkurencji.
Jeśli chcesz podkręcić wydolność oddechowo-krążeniową, to wykonuj ćwiczenia zwiększające mocno tętno jak biegi, skakanie na skakance i jazdę na rowerze. Cwiczenia siłowe zwiększą wytrzymałość i siłę mięśni, ale bez kardio wciąż będziesz dostawał zadyszki po każdym wysiłku dłuższym niż 5 minut.
Hmm... historia sagi jest dosyć ciągła. Tzn. To co dzieje się w jednej książce jest bezpośrednią kontynuacją poprzedniej. Zaczynać od innej książki to tak jakby zaczynać grę o tron gdzieś w połowie. Poza tym pierwsza książka jest powszechnie uznawana za taką, której sequele nie dorównują, więc jest i najbardziej popularna. Niewykluczone, że planują całą serię filmów, aż do końca, więc zaczęcie od początku też ma tę zaletę, że zostanie więcej materiału do zekranizowania.
To nie żadne wymyślanie. Unia Europejska wymogła na Iraku zamknięcie połączeń, przez które Łukaszenka sprowadzał migrantów do Europy. Twierdzisz, że to UE nakręca strach? Czekam na ciąg dalszy tej teorii.
Afgańczycy, którzy się zatruli przebywali w ośrodku dla uchodźców, gdzie otrzymywali posiłki dostosowane do ich religii i kultury trzy razy dziennie. Nie byli to też nielegalni imigranci, przerzucani przez przemytników opłacanych przez Białoruski rząd, tylko ludzie ewakuowaniu z Kabulu przez polskie służby po zajęciu Afganistanu przez talibów.
Każda sondażownia dodaje zawsze trochę którejś partii. Akurat CBOS zawsze daje 4-6% mniej KO niż inne sondażownie. https://ewybory.eu/sondaze/ tu jest liczona średnia z różnych sondaży i wyliczana jest liczba miejsc w sejmie. Jeśli Konfederacja nie podzieli się po wyborach na oddzielne kluby, to raczej zostanie w opozycji. W przypadku rozłamu możliwe, że część narodowców może utworzyć coś na wzór Gowina.
Czyli wysłanie konwoju humanitarnego jest twoim zdaniem nieludzkie? Jak pisowskim politykom nigdy nie ufam i nie podoba mi się niemal żadna ich decyzja tak tutaj ze strony państwa polskiego wyczerpały się legalne opcje pomocy dla tych ludzi. Zagraniczne media i organizacje też to widzą, tylko tuby Łukaszenki i niektóre pisma opozycji twierdzą inaczej.
Ktoś tu pisze scenariusz do kolejnej wojny światowej. Najgorsze co rząd może zrobić, to pozwalać na naruszenie granicy i dawać białoruskim służbom pretekst do robienia tego samego.
Tak wyglądają diety dla otyłych. Przecież jeśli będzie gubił tylko 0.5 kg miesięcznie to będzie się odchudzać do starości.
Polska ma na tyle rozwiniętą służbę graniczną, że wysłała pomoc z Frontexu na Litwę, która ma taką granicę z Białorusią jak cała Polska. Większość osób w Polsce widzi tylko swoją granicę, ale w krajach bałtyckich sytuacja jest o wiele gorsza, bo nie ma tam takich środków do ochrony granic.
Plan Łukaszenki jest prosty: Wywołać konflikt graniczny puszczając swoje służby przez granicę pod pretekstem "zawrócenia" migrantów (tworząc iluzję, że jacyś uchodźcy chcieli uciec z Polski na Białoruś), a gdy polscy pogranicznicy zawrócą migrantów tam skąd przybyli, zamknąć przed nimi granicę. To tak jakby coś ukraść, a uciekając krzyczeć "łapać złodzieja!". Teraz przyszła pora na wojnę informacyjną. Białoruskie rządowe media już obrzuciły winą Polskę. Ale to jeszcze nic by nie znaczyło. Prawdziwą bronią są polskie media, w których również obwinia się polskie służby i obraża polskich żołnierzy, co jest szczytem podłości. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić co czuje ktoś kto ryzykuje zdrowiem i życiem na samej granicy innego państwa jest opluwany przez ludzi, których przysięgał bronić. W głównych mediach już widziałem żądania aby ujawnić tożsamość ludzi pracujących na granicy. Bo trzeba przecież wyręczyć rosyjski wywiad, aby się zbytnio nie zmęczył. I to wszystko dzieje się tuż przed największymi od dawna rosyjskimi manewrami tuż przy polskiej granicy. Ktoś powie, że to głupie bajanie, że żadna agresja innych krajów nam nie grozi i to takie propagandowe straszenie. Może i głupie, ale jak widać na wywołanie konfliktu wewnętrznego w Polsce działa. Ludzie dziwią się, że afgańskie wojsko zdezerterowało w kilka dni, a morale polskich żołnierzy i pograniczników po kilku tygodniach takiej nagonki będzie jeszcze niższe.
Unia Europejska planuje wprowadzić sankcje wobec Białorusi za wypychanie migrantów przez granicę z krajami UE. Rzecznik Komisji Europejskiej przekazał, że KE ściśle współpracuje z polskimi władzami, aby wspierać je w skutecznym zarządzaniu granicami
https://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/8228988,ke-ue-sankcje-rezim-aleksandr-lukaszenka-bialorus.html
A nawet gdyby istniała taka korelacja, to nie oznaczałoby to, że większa ilość broni powoduje wzrost przestępczości. Mogłoby być zupełnie odwrotnie - wzrost przestępczości powoduje, że ludzie chętniej się zabezpieczają.
A co zatrzymuje tych złodziei broni przed kradnięciem ich teraz? Prawo?
Dz.U.2020.955 t.j. | Akt obowiązujący
Art. 25. [Obowiązek zawiadomienia o utracie broni]
Posiadacz broni w przypadku jej utraty jest zobowiązany niezwłocznie, nie później jednak niż w ciągu 24 godzin od chwili stwierdzenia utraty broni, zawiadomić o tym Policję albo Żandarmerię Wojskową.
No ciekawe jak ktoś będzie handlował legalną bronią na "czarnym rynku" jak po zniknięciu jednej sztuki zwali mu się na głowę prokuratura.
Czyli jak kogoś zatłucze się na śmierć, tak że umrze po przyjeździe karetki, to rok więzienia. Ale jak użyje się do tego narzędzia, to kara śmierci. No świetne prawo. Prawie osiągnąłeś poziom zasad plemiennych.
Pamiętam jedynie igrzyska w Londynie. Że były jakieś w Rio to pierwsze słyszę, chyba je przespałem. Najwięcej dyscyplin śledziłem teraz w Tokio, więc pewnie zostaną w pamięci na dłużej.
Większość krajów które są w klasyfikacji przed Polską to molochy z gospodarką 4-20 krotnie większą od niej. Więc skąd twierdzenie, że powinniśmy być przed nimi? Takie Indie z największą populacją świata nie mają nawet jednego złotego medalu, więc powinniśmy być znacznie niżej od obecnego miejsca w rankingu.
Gra w wersji na przeglądarce na pewno się nie pojawi, więc można usunąć informację o tym. Data premiery też jest nieokreślona. Informacja o budowie własnej bazy jest myląca, bo ma istnieć jedynie opcja kupowania ulepszeń gildii. Obrazy też są przestarzałe. Np. portrety postaci wyglądały w czasie ostatnich beta testów zupełnie inaczej niż na zamieszczonych obrazkach.
Klasa średnia jest wtedy kiedy sam się zatrudniasz i masz własny biznes. Jeżeli pracujesz na etacie, to możesz zarabiać nawet 600 000 zł miesięcznie, ale jak podpadniesz komuś kto faktycznie jest właścicielem tego przybytku, który płaci ci pensję, to w 5 minut polecisz na bruk.
Zawsze gdy czekam na jakąś grę okazuje się, że jej produkcja trwa 10 razy dłużej niż normalnie.
Im mniej człowiek ma pieniędzy, tym bardziej oszczędza. Ta sama osoba może wydawać 10 razy mniej lub więcej pieniędzy w zależności od stylu życia.
Na złocie w długim terminie (20 lat) nie da się stracić
Jeśli kupiłeś złoto w 1983 i sprzedałeś 20 lat później to straciłeś, więc nie jest to reguła bez wyjątków.
Od 2016 wyszły dziesiątki dużych udanych gier. Po prostu każda gra ma grupę osób, które tę uwielbiają i taką, którzy jej nie trawią. Dysproporcja między liczbą dawnych i nowych dużych tutyłów wynika wyłącznie z twojej percepcji. Po prostu nie obserwowałeś tak dokładnie rynku gier w tym okresie. Pozostałeś przy starszych produkcjach, na których się wychowałeś. Może ci się wydawać, że jakiś tytuł był wybitną produkcją, która zrewolucjonizowała rynek gier, a ktoś powie, że to pusty krapiszon, który nie umywa się do innych gier z marki (np. taki Skyrim). Rynek gier ma się tak samo dobrze jak dawniej.
Słowacja wygrała z Polską, Polska zremisowała z Hiszpanią ---> Słowacja pokona Hiszpanię?
Nie wiadomo jakie technologie pojawią się za 100, 200 lat. Być może wskoczymy w czwarty wymiar i będziemy mogli skakać do każdego miejsca we wszechświecie. Poza tym do podtrzymania prędkości nie trzeba energii. Czyli obiekt raz rozpędzony do prędkości zbliżonej do prędkości światła nie będzie potrzebował żadnego napędu. Nie zużyje więc ani trochę energii ani w ciągu sekundy, ani w ciągu roku. Przeciążenia też nie wystąpią jeśli na obiekt nie działają żadne siły, nawet jeżeli porusza się z dużą prędkością.
Gracze nie chcą dostać w trailerze gry. Chcą dostać wyobrażenie tego jak gra wygląda. Tak jak dzieci bawiąc się patykami wyobrażają sobie, że to stalowe miecze, tak gracze BF wyobrażają sobie, że BF jest symulatorem pola bitwy, podczas gdy zawsze był to wojenny plac zabaw. Plac zabaw, na którym jeden gracz biega rozrzucając wszędzie miny ze swojego worka bez dna, drugi w pojedynkę jeździ czołgiem, przeładowuje działo i strzela z niego, trzeci próbuje ten czołg wystrzelić przy użyciu C4 na dach pobliskiego drapacza chmur, aby stamtąd strzelać tym czołgiem do helikopterów. Ktoś inny katapultuje się quadem na lecący samolot-fortecę, by zniszczyć go spawarką. Ostatnim o czym myślą gracze, to symulowanie jakichś operacji wojskowych.
Autor felietonu wyraźnie błądzi w swoim rozumowaniu. Z jednej strony ma pretensje do DICE, że poruszyło temat zmian klimatu, z drugiej nie podoba mu się, że nie poruszyło tego tematu... bardziej? Że nie przedstawiło go w sposób zgodny z wykładnią określonych środowisk politycznych?
No i wisienka na torcie: "brak stanowiska też jest zajęciem stanowiska" - nie powiem z czym mi się to stwierdzenie kojarzy. Wyraźnie widać tu próbę zaszufladkowania każdego do jednej ze stereotypowych grup.
Przecież powiedzieli, że na PS4 liczba graczy będzie ograniczona do połowy tego co na PC. Ale i tak dziwne, że gra wychodzi na stare konsole. Pierwszym BF na poprzedniej generacji był Battlefield 4, a od tamtej pory minęły wieki. Pamiętam, że wersja na PS3 (ówczesną poprzednią generację) ledwie zipała.
Przecież za każdym razem jak kupujesz nowy sprzęt to bulisz. Co za różnica, czy wyjdzie nowy system operacyjny. Stary będzie wspierany tak długo, aż hardware, na którym chodzi rozleci się w proch.
World of Warcraft też nie ma trybu dla jednego gracza, a wszystkie wcześniejsze Warcrafty stały kampanią. Też uważasz, że to gra na 0?
Gdyby rzeczywiście mieli to wspierać latami, to może gra byłaby warta swojej ceny, ale BFV też miało mieć masę wsparcia i po kilku aktualizacjach przestali dodawać cokolwiek.
To czy cię przyjmą zależy od tego ile mają miejsc w tej szkole. Ile osób startowało tam na jedno miejsce? 1? 40? Jedna szkoła przyjmie każdego, a do innej aplikują ludzie z całego kraju.
Nawet jeśli niektóre elementy gry są licencjonowane, to można je z gry usunąć, albo zastąpić i sprzedawać w takiej formie. Jeśli gry z ubiegłego wieku da się przerobić na współczesne systemy operacyjne, to taka modyfikacja powinna być drobnostką.
Przecież tam skórki za darmo lecą. Tymczasem w płatnych grach są boosty i inne ułatwiacze.
Nie. Blizzard odpuścił sobie RTSy, więc ludzie od Starcrafta i Warcrafta odeszli i założyli swoje studia.
Po miesiącu od przechorowania można się zaszczepić. U każdego przeciwciała mogą pojawiać się i znikać w różnym tempie, więc liczenie kiedy pójść, a kiedy jeszcze nie iść nie ma sensu.
Po tym jak poddałem się na misji z zdalnie sterowanym helikopterem, wróciłem do Vice City dopiero po kilku latach. Człowiek, który wymyślił sterowanie klawiaturą numeryczną w tej misji prawdopodobnie dostał się do Rockstara w programie wyrównywania szans dla osób umysłowo niepełnosprawnych.
Zaczekaj. Zaraz wiosenna wyprzedaż się skończy, cena wróci do normalnej i bardziej wesprzesz twórców.
Przecież nie da się naprawić gry bez patchy bystrzaku. W 1.2 zniknie część błędów i poprawi się optymalizacja.
Jak patrzę na filmiki pokazujące możliwości jakiegoś silnika sprzed 10 lat, to widzę jakieś graficzne crapiszcze, a w komentarzach "Akutat! Nawet za 50 lat gry nie będą tak wyglądać!"
Można odnieść mylne wrażenie, że na Wikipedii można napisać dowolną bzdurę i każdy będzie mógł ją przeczytać, ale dopóki administrator lub redaktor nie przeczyta i nie zatwierdzi zmiany wykonanej przez osobę bez specjalnych uprawnień, to taka zmiana w ogóle nie będzie dla nikogo widoczna. Dlatego jedynym sposobem by napisać bzdurę na Wikipedii jest spędzenie kilku tygodni na pisaniu dobrych rzetelnych haseł (które też są sprawdzane), by uzyskać uprawnienia. Wtedy dopiero możemy coś nabroić i od razu zostać zbanowanym.
Pewnie kilkaset osób pracuje pełną parą nad pierwszym dodatkiem, więc jak wyjdzie dopiero pod koniec tego roku to będzie to największy dodatek w historii gier.

Po Morbusie ni widu ni słychu, więc poszedłem jako reprezentant GOLa. Przed szczepieniem trzeba było potwierdzić swoją tożsamość i dać wywiad na temat chorób, uczuleń itp. Przez to, że system padł 2 razy czekałem godzinę dłużej, ale w końcu jakoś się udało i samo szczepienie to mniej niż minuta. Mam datę drugiego szczepienia za 21 dni, ale dowiedziałem się, że zadzwonią do mnie z informacją kiedy mam się znów pojawić, bo nie mają pewności, czy będą mieli wtedy dość szczepionek.
W sobotę idę się zaszczepić. Jak pełni się usługi informatyczne dla apteki to mogą podpiąć cię do szczepień jako farmaceutę xd
Po pierwsze to redzi nigdy nie podjęli decyzji o wydaniu Cyberpunka 2077 na stare konsole. Dlaczego? Bo zarówno w pierwotnym terminie, jak i w kolejnym po przesunięciu premiery PS4 i Xbox one były konsolami najnowszej generacji. Dlatego to nie była decyzja o wydawaniu gry na konsole nowej, czy starej generacji, tylko decyzja o tym, czy grę wydać na konsole w ogóle, czy ekskluzywnie na PC. A plotki o rzekomej "wyciętej" zawartości już dawno zostały zdementowane. Część konceptów nie dostała się finalnie do gry, bo zwyczajnie i świadomie z nich zrezygnowano. Nie istnieje gra, która od początku jest zaplanowana od A do Z. Czy to GTA, czy AC, zawsze część konceptów, które pojawiają się w głowach, czy na papierze trafia do kosza, bo devsi tworzą gry, których nikt przed nimi nie stworzył, więc nie ma żadnej mistycznej "niepociętej" wersji gry.
Nie. Cancel culture to coś zupełnie innego. By stosować cancel culture trzeba być dużą grupą osób działającą przeciwko konkretnej osobie, więc jedna osoba z definicji nie może stosować cancel culture.
Szkoła gdyby wyglądała jak praca:
po 8 godzinach wracasz do domu i nie myślisz o szkole do końca dnia. Nie na żadnych prac domowych, sprawdzianów na które zakuwasz całą noc, a następnego dnia po prostu zaczynasz naukę od momentu, w którym skończyłeś dzień wcześniej.
Raczej zwalnia do 10kb/s, ale to pewnie zależy od operatora. Czasem jest tak, że za dodatkową opłatą ma się w godzinach 0:00-8:00 możliwość pobierania bez limitu.
"Far Cry 2 niszczy GTA V" już wyszło z mody? To może "tetris niszczy AC: Valhalla", albo "Mario Bros. niszczy God of War"?
Ciekawe skąd wiesz Nostradamusie, że szczepionka działa tylko rok, skoro powstała mniej niż rok temu. Szacunki naukowców to kilka lat, a na pewno więcej niż rok. Wydajność szczepień powinna stale rosnąć, bo na razie większość placówek nie zdążyła się nawet przygotować do szczepień. Poza tym z czasem zamiast jednej szczepionki pojawi się ich kilkanaście, więc zniknie problem dostaw. Jedyny problem to rząd, który przez okres epidemii pokazał jak świetnie radzi sobie z organizacją czegokolwiek.
Świeczki symbolizują świeczki, którymi oświetlano mapy, zanim wynaleziono GPS. A mapa Skyrim symbolizuje Skyrim na nowe konsole.
Każdy podatek powinien obowiązkowo mieć określony cel. Jeżeli nie jest jasno powiedziane na co mają zostać przeznaczone zebrane z niego środki, to zakładam, że wszystko zostanie przeżarte przez rządzących. A więc ośmiorniczki, prywatne loty odrzutowcem, nepotyzm i korupcja - to jedyne powody wprowadzenia podatku od cukru.
Oczekiwania:
"Sztuczna inteligencja - szanse i zagrożenia według Cyberpunka"
"Dlaczego złe zakończenia są dla nas dobre? Katharsis na przykładzie Cyberpunka"
"Jak powinny wyglądać romanse w grach? - co pokazały mi związki w Cyberpunku"
"Czy Johnny Silverhand miał prawo do własnego ciała? - Trudne relacje w grach"
Rzeczywistość:
"W MAPIE CYBERPUNKA JEST DZIURA!!11"
Pamiętaj, że im większy potencjalny zysk tym większe ryzyko. Coś co może podrożeć 2 razy w kilka dni może stanieć o 99% w takim samym interwale czasowym. Jak inwestujesz to powinieneś mieć dobre 95% oszczędności w bezpiecznych aktywach, a tę resztę traktować jak kieszonkowe na kasyno.
Jeśli przechodzi się tylko główną fabułę, to można z nią nawiązać zalążek znajomości. Prawdziwy związek zaczyna się już w misjach pobocznych. 60% dużych misji fabularnych w CP to zadania opcjonalne.
spoiler start
Ja poszedłem z nim porozmawiać (otworzył dopiero za drugim razem), potem pojechałem na cmentarz, do jego zmarłego kolegi, a potem wróciłem powiedzieć o tym tym policjantom pod jego mieszkaniem. Skończyło się bez samobójstwa
spoiler stop
Jest jedna duża zaleta wszczepu, który sprawia, że pokonujemy wrogów non-lethal. Jeśli masz ostrza modliszki, to w walce nie odpala ci się trwająca 4 sekundy animacja egzekucji, dzięki czemu możesz zabić kilku wrogów tak szybko, że nie zorientują się, że zostali zaatakowani i nie zaalarmują innych.
Cyberpunk 2077 to wspaniała gra. A na głowie kwietny ma wianek, a za nią bieży baranek, a nad nią lata motylek. Świat nie był na nią gotowy i nie umie jej docenić. Wesołych świąt bożego narodzenia!
Dużo zależy od miasta. W jednym DPD będzie dobre, a w innym już nie. Tam gdzie pracuję współpracujemy z nimi i jeśli pojawia się jakiś problem z kurierem, to zawsze dzieje się to we Wrocławiu.
W dodatkach mogą dodać masę nowych wszczepów. W Wiedźminie 3 w dodatkach pojawiły się słowa runiczne i mutacje, a Cyberpunk daje o wiele więcej możliwości w tej materii. Może pojawi się bieganie po ścianach, niewidzialność - możliwości są nieograniczone. Redzi już zapowiedzieli, że SI zostanie gruntownie poprawione, a fizyka, moim zdaniem, jest w porządku. Trzeba tylko pozbyć się bugów związanych z kolizjami obiektów.
To się nazywa śledziem na dziko. Właśnie jadłem, bardzo smaczny mniam mniam
Disco Elysium, Divinity: Original Sin 2, Outward, Larry, Desperados III są w tej samej cenie na GoGu
Mają być co najmniej 3 dodatki do cp. Do tego Cyberpunk online i nie ma co się spodziewać nowego tytułu prędzej niż za 10 lat.
W Cyberpunku nie spotkasz sytuacji w której aby otworzyć skrzynkę z lootem musisz sięgnąć po kartę kredytową, więc między cdp i ubi jest przepaść.
Bo kalkulatory nie obsługują ray-tracingu. Trzeba do niego mieć specjalną kartę graficzną.
Cyberpunk wyjdzie jeszcze w wersji na nowe konsole, więc im więcej osób będzie przechodziło na nową generację, tym większa będzie sprzedaż CP 2077. Do tego w przyszłości pojawią się co najmniej 3 dodatki, a przy każdym duża kampania marketingowa i skokowy wzrost sprzedaży. Sprzedaż GTA V na tym etapie była podobna, a dotąd osiągnęła 135 mln sprzedanych kopii. Biorąc to pod uwagę można szacować, że sprzeda się ponad 100 mln kopii Cyberpunka zanim wyjdzie ostatni dodatek do niego.
Ryzen 5 2600, RX 590, 8 GB RAM, SSD i na średnich z teksturami na wysokich w 1080p mam średnio 46 fps
Cyberpunk 2077 zalicza się już do gier 2021 roku i dopiero za rok dowiemy się ile nagród może zgarnąć.
Wiadomo, że co najmniej 2 dodatki są w produkcji i sprzedano rekordową liczbę kopii gry, więc stawiam obie ręce, że przez następną dekadę redzi będą tylko pracować nad Cyberpunkiem i zawartością do niego.
Na rynku wtórnym na konsolach zawsze są obniżki jak tylko ludzie zaczną kończyć grę. Ale na przeceny na pc i wersje cyfrowe nie na co liczyć, bo gra sprzedaje się w szalonym tempie i obniżka byłaby już działalnością charytatywną, bo biznesowego sensu nie ma. Kiedy za rok wyjdzie pierwszy dodatek, to pewnie dla zachęty cena zestawu podstawka+dlc będzie nieco obniżona.
Steelbooka z preorderu można było dorwać jak się złożyło zamówienie kilka godzin po ogłoszeniu przedsprzedaży, więc to towar kolekcjonerski. Liczba tych steelbooków była mocno ograniczona.
Tylko oni tak jakby są na giełdzie i muszą upubliczniać informacje, które mogą wpłynąć na cenę akcji. Bo byłoby śmiesznie gdyby dyrektor projektu wiedział, że gra nie nadaje się do wydania na PS4 i sprzedał akcje tuż przed premierą, a kilka tysięcy udziałowców straciło nagle masę pieniędzy.
Mówicie, że CD Projekt zepsuło sobie reputację, a oni tylko chcieli wyjść na nowe rynki. Na rynek graczy sfrustrowanych, na rynek graczy zawiedzionych i na rynek graczy oszukanych.
https://www.cyberpunk.net/pl/news/37193/hotfix-1-05-lista-zmian
Tu jest list błędów ostatnio poprawionych. Część z nich sprawia, że nie można wykonać zadań głównego wątku
Myślę, że to kwestia osadzenia gry w danym uniwersum. Mało kto słyszał wcześniej o Cyberpunku i mało kto się tym światem interesuje. Mnie fabuła Cyberpunka 2077 bardzo wciągnęła i dialogi są jak dla mnie świetnie wykonane.
Może masz czasem kilka opcji dialogowych, żeby nadać pewnego rytmu rozmowie? Bo gdyby wszystkie opcje dialogowe odpalały się automatycznie jedna po drugiej to przez 5 minut oglądalibyśmy film, a tak co minutę możemy kliknąć opcję dialogową co dodaje interaktywności produkcji, która jest grą, a nie filmem.
Ja po 6 godzinach z grą spotkałem się z sytuacją, gdzie jedną misję wczytywałem i przechodziłem 4 razy dla różnych wyborów i nie mogę powiedzieć, by gracz nie miał istotnego wpływu na fabułę.
Oczywiście, że musisz domyślić się pewnych rzeczy. To nie JoJo's Bizzare Adventure, gdzie każdy bohater przed walką opowiada ze szczegółami przez 5 minut o swoich zdolnościach. Jak ktoś daje ci takiego pendriva, którego możesz sobie włożyć do głowy i mówi "masz, to jest drzazga", to możesz domyślić się czym jest drzazga.
Zapowiedź kolejnej gry? Na to bym prędko nie liczył. Raczej będzie to wyglądało tak:
Początek 2021 - łatanie gry, wersja na konsole nowej generacji
Koniec 2021 - premiera pierwszego dodatku
2022 - drugi dodatek
2023 - Cyberpunk Online
2024 - Trzeci dodatek
2025 - początek prac nad nową grą
2030 - Premiera nowej gry
Patch ma być w tym tygodniu, a w weekend za dużo by nie zrobili, więc pewnie wychodzi dzisiaj.
Zrobić tak aby przechodzień zaczął walczyć/uciekać gdy zostanie zaatakowany, zamiast stanąć w miejscu? Albo aby przeciwnicy zaczęli podchodzić do gracza zamiast walić w ścianę przez 40 minut? To da się pewnie załatwić kilkoma linijkami kodu. Niektóre gry zmieniają się po kilku patchach bardziej niż kolejne odsłony Assassin's Creed.
Są związani umowami, które nie pozwalają na wydanie innych wersji przed wersjami konsolowymi. Przełożenie wersji na ps4 i xbox one oznaczałoby przełożenie premiery PC na następny rok.
Mało która gra, oprócz indyków i strategii, wychodzi tylko na PC, więc nie ma dużej konkurencji w walce o ten tytuł.
Wiele gier ma takie fragmenty, w których światła walą tak, że zdrowy człowiek nie może ich oglądać, więc co ma do tego Cyerpunk?
CS:GO jest exclusivem steama. Cyberpunk naga Steamie ma z 1% tego co ze wszystkich platform razem wziętych.
Ogromne serwisy, które dostały grę do przetestowania muszą czekać z opublikowaniem recenzji do poniedziałku, a jacyś youtuberzy, którzy dostali grę wcześniej niż powinni z powodu błędu sklepu (co podchodzi pod paserstwo) myślą, że są uprzywilejowani.
Od E3 2019 było w sumie kilkanaście godzin gameplaya, a ludzie dalej piszą, że Redzi nie pokazują gry.
Wywód silnie nacechowany emocjonalnie. Autor, zamiast przedstawić tezy i przejść do ich obrony, postanawia stworzyć wyimaginowaną postać osoby o skrajnie przeciwnych poglądach, która w domyśle ma być pozbawiona intelektu do stopnia uniemożliwiającego poprawne wysławianie się (bo jak walczyć to z najlepszymi).
W naszym świecie od dawna istnieją algorytmy sztucznej inteligencji, więc dziwne byłoby gdyby w 2077 ich nie było.
Na poprzedniej generacji bywało, że niektóre tytuły nawet nie chodziły płynnie na słabszych wersjach. Raczej nie po to kupuje się konsolę, by przejmować się tym, czy gra pójdzie na twoim sprzęcie.
Pójdzie na wszystkim, tylko na niektórych sprzętach w 2 klatkach i skalowaniu rozdzielczości do 144p
Przecież inflacja obniża wartość pieniądza, więc im dalej odkładają premierę tym bardziej opłaca się kupić.
Średnio co drugi. 10 prezydentów nie dotrwało do końca pierwszej kadencji, więc Trump pod tym względem już ich prześcignął. Roosevelt prawie dociągnął do czwartej.
Może dla władców lepiej, ale nie dla państw, którymi rządzą. W polityce potrzeba ciągle nowych pomysłów i strategii, bo po pewnym czasie zatrzymujesz się w miejscu, a świat kompletnie się zmienia. Kiedy Putin przejmował władzę Rosja była 2. światową potęgą. Teraz jest daleko za Chinami, Indiami, a nawet państwami europejskimi. Z Ukrainy został im Krym i Donbas, a i to niepewnie, a teraz Armenia i Azerbejdżan, które były w ich strefie wpływów biorą się za łby.
Teraz to początkowe odrzucenie nie będzie miało miejsca, bo od początku będzie się grało na nowych dodatkach, a nie na tych z lat 2006-2012. Różnica taka jakby grało się w sequel, a nie w tę samą grę.
Każdy producent wydaje więcej pieniędzy na promocję niż na produkcję gry, ale redzi to powinni w ogóle nic o niej nie mówić, żeby przypadkiem ktoś nie zechciał w nią zagrać.
Powiem tak: każdy ma już szczepionkę na koronawirusa, ale nigdzie nie jest jeszcze gotowa do wypuszczenia.
Na pewno ma to związek z elektrykami z SS i psem z Baldur's Gate. Radzę zgłębić ten temat, bo jesteśmy już blisko prawdy.
Te dwie gry nie mają że sobą nic wspólnego, a wprowadzenie zmian w mechanice gry na tym etapie produkcji jest niemożliwe. Teraz da się tylko optymalizować, poprawiać błędy i robić porty.
Ale wiesz, że pracując w tym sektorze pracę zmienia się najrzadziej co 2 lata? To, że ktoś od początku do końca pracował przy CP2077 już świadczy o tym, że się w tej firmie zasiedział dłużej niż powinien.
Już kilkukrotnie napadano na przejeżdżające samochody. Tłum otacza pojazd uniemożliwiając mu przejazd. Kierowca ma dwie opcje: 1. Pozwolić na kompletne zdewastowanie samochodu 2. Stratować tłum. Tak czy inaczej oberwie się jemu, a napastnicy nie poniosą żadnej odpowiedzialności.