u cygana kupisz syf, który nie ma podjazdu do prawdziwych perfum za 400pln/50mln, a na g2a kupisz pełnowartościowy produkt w niższej cenie.
Na G2A kupisz co najwyżej klucze kupowane kradzionymi kartami z darkweb - taki pełnowartościowy produkt.
Już lepiej spiracić niż kupować na G2A... - a przynajmniej jest to moralniejsza a zarazem tańsza opcja.
U cygana możesz kupić tak samo zdobyte na lewo testery (które są pełnowartościowym i oryginalnym produktem) jak klucze z G2A i innych keyshopów, które zostały zdobyte na lewo bądź przeznaczone na inne rynki, dokładnie jak te po taniości testery. ;) Nie wspominając, że żaden grosz z wydanych przez Ciebie pieniędzy w keyshopie nie trafi do twórców gry.
W Polsce ceny nie spadną tak długo, jak długo co drugi news z serwisów gamingowych (mówiąc ogólnie co by nie kopać leżącego) będzie dotyczył CP77. Nie wiem jak to działa na zachodzie, ale na mój gust taki spadek po 40 dniach od premiery niezbyt dobrze wróży.
Na enebie też możesz sobie kupić za 122 zł, więc i u nas zaraz zaczną lecieć ceny.
Nie wspominając o tym, że u nas udział konsol w rynku nie jest tak dominujący jak w stanach, więc rynek używek słabiej rzutuje na ceny.
Gdzie jest news o tym, że Assassin's Creed Valhalla ma przecenę o 10zł na media expert?
w usa ?
tam to powinien po 70dolców chodzić najmniej - więcej w maku na raz te grubasy wydają niż na taką świetną gre.
No na pewno nie więcej. Poza tym, do Mc'a idą, składają zamówienie i dostają UKOŃCZONY produkt. A w przypadku Cyberpunk'a...
akurat mc w usa a w Polsce to niebo ziemia tam to jest fast food a u nas to jest shit food
Ponoć jest dokładnie odwrotnie, na zachodzie to jest shit, bo tylko biedota tam jada, zwykli ludzie maja normalne restauracje, u nas wciąż 20 zł za zestaw to nie jest takie nic.
Ponoć jest dokładnie odwrotnie, na zachodzie to jest shit, bo tylko biedota tam jada, zwykli ludzie maja normalne restauracje, u nas wciąż 20 zł za zestaw to nie jest takie nic.
Zgadza się. W McDonald's w Stanach jada się tylko w ostateczności. Polskie restauracje tej sieci wyglądają o niebo lepiej od tych amerykańskich (które są zaniedbane czy wręcz brudne). "Normalnie" zarabiający mieszkaniec USA stołuje się w innych barach i restauracjach.
W ostatecznosci?
Poza Polska to sa po prostu bary szybkiej obslugi i nie aspiruja do bycia centrum kulturalno-oswiatowym.
Jedzie sie tam szybko zjesc, lub wypic kawe. Jak sie zyje w pospiechu to jest to dosc popularne rozwiazanie.
Kupiłem gierkę za 190 zeta i jestem zadowolony, gra chodzi ładnie na XSX w trybie wydajności, czasem zgubi klatki jak się jedzie po mieście, oraz zdecydowanie gra ładniej wygląda w zamkniętych pomieszczeniach niż poruszając się po mieście. Są bugi, ale głównie graficzne. Ja tam jestem zadowolony z gry po okołu 15h spędzonych w niej. Bawię się zdecydowanie lepiej niż w AC Valhalla, ale to może kwestia polskiego dubbingu ;)
Jak działają takie promocje? Ustala sobie sklep czy jakieś umowy itp?
Chodzi mi o to, ze CDPR sprzedaje gre za 200 i bierze 50%, ale jak sklep obniży do 120 to wtedy bierze 60 czy bierze nadal 100 a sklep po prostu pozbywa sie towaru, zarabiają grosze?
W takich sklepach z kopiami fizycznymi, to Redzi raczej dostają pieniądze od razu przy zamówieniu, powiedzmy 100 złotych. A za ile sobie sprzeda sklep to już ich zmartwienie. Inna sprawa, że sklepy też są ze sobą dogadane i nie chcą konkurować zbytnio cenami.
Dlatego przecena jest tylko na wersje fizyczne gdy na Steamie i innych autoryzowanych sklepach posiadających oficjalnie kody, cena pozostaje premierowa.
Drugim dnem jest to, że firmy bardzo chętnie manipulują ilością raportowanych sprzedanych kopii wliczając w to także kopie sprzedane do sklepów które faktycznie do klienta nie trafią.
A sam zabieg z przecenami niestety niekorzystnie świadczy o faktycznej sprzedaży, co prawda większość ludzi kupuje ze sklepów internetowych, ale realnych danych się nie doszukamy.
Nie wiem, czy nazwałbym to manipulacją. Wydawca dostał sałatę, więc z jego perspektywy gra została sprzedana.
Wyobraź sobie że inwestujesz w akcje CDPR bo pochwalili się 13 milionami sprzedanych kopii co dobrze wróży sprzedaży DLC po czym okazuje się, że ogromna część tej "sprzedaży" zalega na magazynach i nikt do tych egzemplarzy z magazynów nie kupi żadnego DLC.
To popularna forma manipulacji i budowania marketingu w oparciu o nieprawdziwą popularność, między innymi dlatego Call of Duty co roku znajduje się na listach najlepiej sprzedających się gier mimo że faktycznie sprzedaż według niezależnych kalkulacji znacznie odbiega od oficjalnych danych bo Activision chwali się tylko danymi z uwzględnieniem tego ile do sklepów wysłali, ale przez to zapewne z kilkaset tysięcy dodatkowych kopii się sprzeda bo np. rodzic czy partner który nie ma pojęcia o grach będzie robił prezent na podstawie popularności.
Jakby wydawca chciał się pochwalić sałatą to pochwaliłby się przychodem a nie ilością kopii.
Po pierwsze inwestorzy mają gdzieś konkretne tytuły. Ich interesuje przede wszystkim wspomniany przez ciebie przychód i kondycja firmy. A informacje o tym dostają, bo takie są wymogi prawa handlowego.
Po drugie, niezorientowani rodzice nie patrzą na listy popularności, tylko uciszają wrzeszczące dziecko, które dobitnie daje do zrozumienia, co chce.
Po trzecie podejrzewam, że duzi wydawcy nie bardzo chcą się publicznie chwalić pieniędzmi, bo nikt tego nie lubi. Czym innym jest zebranie rady nadzorczej, czym innym strategia PR.
Sklep kupuje od dystrybutora X kopii za Y zł za sztuke.
W przypadku gier dystrybutor ustala cenę "na półkę" (choć jest to niezgodne z prawem) brutto bedaca Y zl + marża + VAT.
I teraz robi sie ciekawie!
Przychodzi czas promocji na tytuł - przedstawiciel dystrubotora spotyka sie z przedstawicielem sklepu i przekazuje nową cene. Następnie dochodzi do podpisania umowy marketingowej, w której sklep odzyskuje różnice wynikającą z obniżki.
Zauwazcie, że w sklepach często powtarzają sie promocje na pudełkowe gry od EA i we wszystkich sklepach ceny są takie same i tutaj musicie uwierzyć mi na słowo, że nie jest to kwestia badania konkurencji i dostosowania do niej cen, tylko właśnie ustalenia miedzy dystrybutorami a wszystkimi sklepami stacjonarnymi
Żal mi troche tych ludzi co kupili grę za pełną cenę tylko po to aby miesiąc później była 30-50% taniej. Brak cierpliwości czasami może słono kosztować.
przecież większość nowych gier miesiąc po premierze jest już przeceniona, zwłaszcza gry Ubisoftu. Ale -50%? Tego jeszcze nie było.
To się tyczy każdej gry. Nawet TLOU2 można było dość szybko kupić spora taniej. Najpierw używki a w półtora miesiąca po premierze też już szło u nas za 140zł wyrwać nówkę.
Takie spadki przy singlu są standardem, multi dłużej trzyma cenę.
W przyszłym tygodniu powinna przyjść moja ps5, zanim przejdę wszystko co mam do przejścia to cena Sajberpanka spadnie do 50 zł i wtedy kupię żeby zmęczyć platynę.
Nie wiem ile tam gier masz do ogrania najpierw. Ale tak, warto poczekać jeśli się nie ma parcia. Mimo 3 patchy które obiecywały poprawiać ilość crashy, wcale nie poprawiły. Na ps5 średnio co 3h złapiesz crasha. Jakbym miał kupować w 2021 na ps5, to już bym czekał na tego next-gen patcha, no ale to moje zdanie, tym bardziej że już jedno przejście mam za sobą i własnie to robię - czekam na next-gen patcha oraz DLC.
Nice, nieco ponad miesiąc po premierze... Korpo czego miała się "nachapać", to już się "nachapała", więc w sumie za dużej różnicy im to chyba nie zrobi. Promocja może wręcz przekonać kolejnych ludzi do zakupu.
Przecież to normalna rzecz. Tak jest z każdą grą, która nie oferuje po przejściu fabuły nic więcej. Gol zajmuje sie rynkiem growym, a czasami posty tutaj są tak oderwane od rzeczywistości, że ma się wrażenie iz autorem jest Pani Kasia z warzywniaka, a nie osoba z branży.
Taki RDR2 po 21 dniach można było kupić już za 42$, a miesiąc po za 35. To normalne zachowanie. Gry szybko spadają z tych najwyższych pułapów. Nawet najlepsze. Jedynie te dobre trzymają dłużej cenę średnią w okolicach 100zł.
Gdy szybko spadają z tych najwyższych pułapów. Nawet najlepsze. Jedynie te dobre trzymają dłużej cenę średnią w okolicach 100zł.
"Gry szybko spadają (...) nawet najlepsze (...) jedynie dobre trzymają dłużej cenę (...)"
co xD Chodzi o to, że nie może być najlepsza, ma być 'dobra' ale nie najlepsza by utrzymać cenę? Bo nie rozumiem ;p A może mieszanie zł i dolarów w zdaniach obok siebie miesza.
Dobre i najlepsze, to to samo. Nie trzeba kończyć frazeologii, by zrozumieć tak proste zdanie. W tym kontekście w którym zostało użyte.
Pisałem o rynku konsolowym. Tu taj gry dość szybko spadają z ceny premierowej. Jedne spadają szybko na poziom kilkunastu $ - jak Athem, a inne na poziom 30-40$ i tą cenę trzymają nawet długo po premierze. Deys Gone trzymał dobre dwa lata cenę ponad 100zł nawet za używki. W zasadzie kupić nową poniżej 150 było praktycznie nie możliwe. Dopiero promocje w PS, sprawiły, że w sklepach pojawiły sie sztuki za 99zł. Bez kłopotu przez 2 lata można było kupić DG przejść, sprzedać i jeszcze na tym zarobić.
W internecie są porównywarki cen z historią. Można sobie sprawdzić jak ktoś tym tematem się nie interesuje.
Na ceny ma duży wpływ ilość używek, a tych z CP jest masa. Dlatego ceny w sklepach też szybko lecą. To samo było z RDR2 - była cała masa używek zaraz po premierze, bo gra nie okazała się w ogólnym rozrachunku tak dobra jaki był na nią hejp. Przez co wiele ludzi się odbiło, a to poskutkowało zalaniem portali aukcyjnych używkami. Tak dobra w początkowej fazie rozgrywki, gdzie najwięcej ludzi może się odbić. Żeby zaraz tu jakiś fanatyk nie wyskoczył: "gra stulecia, gra generacji. szkalują grę"
Każdy kto ma konsole i handluje grami, wie jak to działa i ten post z obniżką nie dziwi.
dlatego za jakis czas chetnie kupie ps 5 mimo wyzszej ceny nowych gier, ale to glownie dzieki temu co zostalo wlasnie tu opisane i uzywkom :).

RDR2 w listopadzie 2018 na Amazonie kosztował 44$ W styczniu2019 - 30$, aż spadł do poziomu 20$ w czerwcu 19 i taką cenę utrzymuje do końca 2020.
pricecharing. com
"Gry szybko spadają z tych najwyższych pułapów. Nawet najlepsze. Jedynie te dobre trzymają dłużej cenę"
frazeologię powiadasz?
Piszesz że nawet najlepsze spadają, a zaraz że tylko dobre trzymają. To tym bardziej jak dobre i najlepsze to to samo, to już w ogóle te trzy zdania obok siebie nie mają sensu. Bo raz mówisz, że spada, potem że trzyma.
Nie dziwię się, minęło już trochę czasu od premiery więc pojawiło się dużo używek na eBay. normalne żeby obniżyć ceny nowej gry żeby kupno używanej gry się mało opłacało.
Teraz zarobia, bo rzuci sie ekipa, ktora nie lubi wydawac kasy a jest ciekawa o co ten caly szum.
u nas za 180-190 można kupić z steelbokiem lub komiksem (na konsole)
normalne ze ceny gier spadają, szczególnie gier single
ja zawsze czekam i kupuje po premierze bo to im droższa na start tym szybciej cena spada.
tylko ten Snow Runner (Gra PS4) nie chce spaść, już był za 100zł i przeoczyłem okazje, a teraz poszło w górę ???
Według przecieków nie długo gra pojawi się w Xbox Game Pass.
Gra gniot i darujcie sobie, nie brońcie jej, że historia jest zajebista dla tych co twierdzą, że na gameplay mrużą oko szkoda mi was, skoro tak to sobie lepiej obejrzyjcie walkthrough na YT będziecie mieli podobne wrażeni bo gra nie jest warta nawet promocyjnych kwot.
Jest na liście bestsellerów tylko przez zakłamany marketing.
Oszukali nas tyle w temacie gra została zjechana w ostatnim materiale https://www.youtube.com/watch?v=omyoJ7onNrg
Kupiłem grę w przedsprzedaży i grałem 5 godzin na PC wraz z RTX 3080 i jest mi wstyd i przykro , że dałem się nabrać na taki syf.
jest mi wstyd i przykro , że dałem się nabrać na taki syf
Zaczerpnij trochę powietrza, bo nazywanie "syfem" jednej z lepszych gier ostatnich lat wyraźnie wskazuje na niedotleniony mózg.
Można krytykować CDPR za liczne kłamstwa przedpremierowe. Można krytykować CP2077 za błędy i niedoróbki. Ale tego rodzaju wypowiedź nie przypomina racjonalnej opinii (a tym bardziej argumentacji) w jakiejkolwiek dyskusji.
To wypadałoby Ci kolego zacząć grać w gry, jeśli to jest dla Ciebie "jedna z lepszych gier ostatnich lat". No cóż, dla okazyjnych kanapowych graczy taki gniot pewnie spełnia wszystkie marzenia, bo czego mają wymagać
skoro grałeś na PC to po jaki wystawiasz oceny wersji konsolowej?
No cóż, dla okazyjnych kanapowych graczy taki gniot pewnie spełnia wszystkie marzenia, bo czego mają wymagać
Masz jakiś certyfikat gracza kategorii A, "kolego"? Pochwalisz się? Bo trafiłeś kulą w płot tak mocno, że nawet z Pięściami Goryla nie sposób jej wyciągnąć.
Dla was piwniczakow, ktorzy nie maja realnego zycia, zadna gra nie jest w stanie sprostac oczekiwania.
O rany, a jak tlou staniało po paru miesiącach to była wielkie zdziwienie
Jan na "mesjasza" mający ponad 200 nagród GOTY to rzeczywiście dziwne, że tak szybko staniał i nikt tego nie kupuje. Cyberpunk ponoć "crap" a w pierwszych dniach było sprzedanych 13 mln kopii.
TLOU 2 to trochę inna bajka i nie staniała w przeciągu 45 dni od premiery tylko po 3-4 miesiącach. Mam nadzieję, że CP2077 będzie przestrogą dla CDPR oraz dla całej branży gier.
Pierwsze przeceny w sklepach zaczęły się 2 tygodnie po premierze, gdy rynek zalały używki. Przejście gry zajmowało około 25h co sprawiło, że ludzie szybko przeszli i wrzucili do obiegu.
Co prawda nie były to duże przeceny (jak na USA), bo tylko 10$, ale nie zmienia faktu, że były dość szybko.
Tak jest z takimi tytułami. Ludzie szybko kończą, bo fabuła nie jest długa - przypadek TLOU2, albo odbijają sie po prologu - jak z RDR2. W jednym i drugim przypadku na rynek wtórny w jednej chwili wpada duża ilość używek.
Akurat TLOU2 po miesiącu już też szło dostać sporo taniej. Powód był prosty, jest to średnio długa gra na raz (tak, wiem, że są ludzie co będą katować tą grę w kółko ale to zdecydowana mniejszość jako, że gra jest 100% liniowa), a więc pojawiło się od groma używek to i sklepy musiały obniżyć cenę.
W wypadku CP2077 mamy dwa powody, problem z wersjami na konsole oraz fakt, że dużo ludzi zrushowało wątek główny tylko i też mamy zalew używek.
Pomijając gry od N, tylko gry multi trzymają dzisiaj cenę.
jak w USA wygrają procesy to po 9.99 USD też będą sprzedawać aby tylko mieć zwrot z umów.
Dlatego najlepiej bylo kupic -> przejsc -> refund. Ja tak zrobilem i nie zaluje, potraktowalem CDP tak jak oni mnie. Teraz poczekam na polatany Complete Edition z dodatkami za 3-4 dyszki zeby lezalo w kolekcji w oczekiwaniu na jakies mody ktore zrobia to czego tworcy nie potrafili. Juz chodza glosy o przejeciu CDP wiec kolejny Cyberpunk moze sie rzeczywiscie udac. A oszustow z Zarzadu mam nadzieje ze UKOIK i Sady pozbawia kasiorki a pan Prokurator za oszustwo wskaze ladna cele.
Wydawanie gry z brakujacymi niemal wszystkimi zapowiedzianymi featureami w oplakanym stanie technicznym za pelna cene to januszowstwo. Przeszedlem ale kaska sie za tego gniota CDPowi nie nalezy, jakby mi zalezalo tylko na fabule i dialogach wzialbym cos od Telltale albo QuanticDream. Ja swoje pieniazki juz dostalem i wszystkim serdecznie polecam, GOG daje 30dni na zwrot niezaleznie od liczby godzin w grze.
Wydawanie gry z brakujacymi niemal wszystkimi zapowiedzianymi featureami
Fajnie tak kłamstwem usprawiedliwiać kradzież? Czuje się z tym lepiej?
Gdzie tu kradziez skoro miesci sie to w regulaminie sklepu w ktorym gre zakupilem? :D Ty serio chyba nie rozumiesz co to jest kradziez.
Ta gre powinni dodawac do cd action jaki wersja demo nadchodzacej gry w 2022
Dodawany w Walmarcie gratisowo przy zakupie 4 puszek fasoli czy jeszcze nie? Przykre, balon pękł. CD Projekt kierunek 160zł/akcję.
100 funtów tyle powinni płacić każdemu graczowi, po traumie jaką zaznał grając w tego crapa.
Owszem, od kilku tygodni jestem pod stałym nadzorem psychiatry, bo traumatycznie przeżycia po 150 godzinach spędzonych w CP2077 całkowicie zaburzyły treść moich marzeń sennych.
oo, ale zapieklo ludzi, hejterzy sie hejtuja tutaj, a inni sa zajeci graniem w cp :D
Przeceny dosyć znaczne jak na miesiąc po premierze. Ale trzeba też zaznaczyć, że gry niektórych wydawców dosyć szybko tanieją. Jestem przekonany, że już podczas wiosennej wyprzedaży ujrzymy drobną przecenę edycji cyfrowej na GOG-u i Steamie. Taka kolej rzeczy. Na pewno nie żałuję wydanych dwóch stówek, bo gra jest tego warta (przynajmniej na PC). I nie są to jakieś próby racjonalizacji faktu wydania tych pieniędzy, tylko rzeczywiste odczucia co do tej produkcji.
Anthem 2.0 jak mówiłem :D. Obiecanki cacanki a potem syf na ostanią chwilę skleciony i przeceny po miesiącu o nawet 50%.
Nie popisali się.
W ogólnie powinien już ktoś tego Badowskiego zwolnić.
Obniżają by nabić większą ilość i później się podniecać ile kopii gniota poszło do ludzi
Sobie grajcie w tego CP77. Ja sobie poczekam i zagram chodź by miały minąć 3wiosny w edycję połataną ze wszystkimi DLC. Później wrażenia z gry będą o wiele lepsze, a wam będzie tylko głupio że graliście we wersję która była aż tak słaba. W chwili obecnej nawet jak by ta gra leżała zapakowana we folię na ziemi, to bym ją zabrał tylko po to, by ją opchnąć po 50zł na szybko a za to się porządnie najadł.
Spadek kosztów to chyba desperacja. bo gra się po prostu słabo sprzedawała a sam CDP to chyba może co najwyżej liczyć na zwrot kosztów, bo na spory zysk to raczej nie. Tak jak myślałem, że CDP co najwyżej potrafi finansować 10x dziennie bait artykułów na takich forach jak ten, a jak przyszło co do czego, to pokazał tyko potencjał na grę wszech czasów z masą niedoróbek.
Dawno nie było w jednej wypowiedzi takiego nagromadzenia niecelnych strzałów.
Cedep już zarobił na czysto grubo ponad 1 miliard złotych na Cyberpku a ty mówisz, że się nie zwróci xD
Kupiłem preorder (drugi w życiu, poprzednie to W3) i znowu nie żałuję. Od czasu W3 nic mnie tak nie wciągnęło i nie zrobiło na mnie podobnego wrażenia. Co z tego, że gra ma mnóstwo wad, sam mogę wymienić co najmniej kilka mnie irytujących, jak przy tej grze wszystko inne wydaje mi się wtórne, nudnawe i poprowadzone bez ryzyka (mówię o podobnych grach nie o indykach czy np. strategiach)?
Po tej grze mam to samo co po W3, żadne inne gry AAA mnie nie bawią. Wtedy dopiero RDR2 to przełamał. Teraz znowu poczekam kilka lat. Dobrze, ze są indyki, izometryczne RPG, strategie itd.
Zapłaciłem 199zł i nie żałuje ani złotówki, zreszta co za roznica czy 100zl czy tez 200zl, to jest istotne dla ludzi pracujacych na najnizszej albo bedacych na garnuszku rodzicow.