Piłkarski GOL 2026Gry lipca 2026Interaktywna mapa Gothic RemakeTe gry zasłużyły na uwagę w 2026 roku
Szukaj...

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
55
60
Dodaj nas
Komentarze 55
Lubię to
60
Oceń grę
Zaloguj się

Sandbox dla kumatych. 15. urodziny gry The Elder Scrolls: Morrowind

Krzysztof MysiakKrzysztof Mysiak

55

Sandbox dla kumatych

Niebo nad wyspą Vvardenfell do dziś prezentuje się pięknie. - 2017-05-01
Niebo nad wyspą Vvardenfell do dziś prezentuje się pięknie.

Ale klimat w trzeciej odsłonie „Pradawnych zwojów” budowało nie tylko to, co chwytało nas za serce. Na niepowtarzalną atmosferę składało się również to, co nas przerażało – albo chociaż niepokoiło. Na przykład mieszkańcy Vvardenfell. Kto z początku nie czuł się nieswojo w towarzystwie Dunmerów, tych szorstkich, wręcz nieprzyjaznych osobników o szkarłatnych oczach, ciemnoszarej cerze i głębokich, zachrypniętych głosach? Szacunku i pokory wobec owego świata uczył też fakt, że zdolności kierowanej przez nas postaci – zwłaszcza jej umiejętności walki – rozwijały się dość powoli. Przedwczesne próby zadzierania z prawem albo penetrowania rozmieszczonych gęsto na wyspie lochów pewnie w niejednym zdusiły chęć „rumakowania” już na początku przygody. Tutaj skalowanie poziomów było znacznie bardziej subtelne i ograniczone niż w Skyrimie i Oblivionie!

Wyjątkowym – i wymagającym rozgarnięcia – doświadczeniem było też samo przemieszczanie się po Vvardenfell. Morrowind nie oferował współczesnej opcji szybkiej podróży, nie wyświetlał nawet znaczników zadań na mapie. Należało orientować się w sieci połączeń komunikacyjnych – łazików, statków czy teleportów Gildii Magów – albo chociaż używać zwojów Interwencji Bóstw. A przecież były też miejsca, do których nie dało się dotrzeć inaczej, niż drepcząc na piechotę. Nie zliczę, ile godzin zeszło mi na lataniu do obozu Urshilaku i z powrotem. A jeszcze trzeba było tam trafić! „Idź wzdłuż rzeki, przejdź przez most i skieruj się na północny zachód” – wskazówki zapisane w dzienniku okazywały się niezastąpione podczas wędrówek przez dzicz. W dzisiejszych RPG już nie robi się takiej eksploracji… Choć co ciekawe, powszechnie chwalone zwiedzanie świata w The Legend of Zelda: Breath of the Wild ma właśnie wiele cech Morrowinda.

Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo przywiązałem się do morrowindowego wizerunku Dunmerów. Rozczarowała mnie ich prezencja w Skyrimie i (zwłaszcza) w Oblivionie. - 2017-05-01
Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo przywiązałem się do morrowindowego wizerunku Dunmerów. Rozczarowała mnie ich prezencja w Skyrimie i (zwłaszcza) w Oblivionie.

Wolny jak pt... skrzekacz

Pierwszym z dwóch oficjalnych do dodatków do Morrowinda była Trójca (ang. Tribunal), wydana w listopadzie 2002 roku. Pozwoliła odwiedzić dwa sporej wielkości miasta w kontynentalnej części prowincji, a także spotkać dwoje członków tytułowej boskiej Trójcy, których zabrakło w „podstawce”. Chciałoby się, żeby gry RPG częściej dostawały rozszerzenia takie jak to, uzupełniające równie sprytnie historie ukazane w oryginałach.

Oczywiście ten wielki świat w Morrowindzie nie miałby sensu, gdybyśmy nie mieli w nim co robić. Gildia Wojowników, Gildia Magów, Świątynia, Morag Tong, trzy Wielkie Rody, Gildia Złodziei, klany wampirów itd. – pobocznych frakcji było do wyboru, do koloru. Czy może raczej: do umiejętności, do zdolności. W końcu w Morrowindzie trzeba było nie tylko wykonywać zadania, ale i odpowiednio rozwijać postać, by awansować w strukturach poszczególnych organizacji. „Wymaksowanie” ich wszystkich okazywało się możliwe (nie licząc Wielkich Rodów), ale znacznie, znacznie trudniejsze niż w nowszych odsłonach serii. A ile było jeszcze zadań poza frakcjami? Ile artefaktów do zdobycia, zwłaszcza tych od daedrycznych książąt? Ile różnych innych smaczków i sekretów? To setki godzin przygód.

Wracając zaś do rozwoju – to kolejna sfera, w której ujawnia się swoboda charakterystyczna dla serii The Elder Scrolls. Zresztą już o tym wspominałem – tworząc postać, można było dowolnie dobrać preferowane zdolności. Nic nie stało na przeszkodzie, by jednocześnie nosić ciężki pancerz, skradać się i ciskać ognistymi kulami. Wszystko zależało po prostu od tego, jakie czynności wykonywaliśmy, jakich narzędzi walki używaliśmy i jak często – bez sztucznych punktów doświadczenia. Oczywiście system miał swoje patologie, jak „levelowanie” poprzez pokonywanie każdego dystansu w podskokach (skoro akrobatyka rozwija postać tak samo efektywnie jak machanie mieczem, to czemu nie korzystać?), ale i tak pozostaje on godnym naśladowania wzorem w gatunku RPG.

Strażnicy miast zakuci w takie pancerze budzili respekt. - 2017-05-01
Strażnicy miast zakuci w takie pancerze budzili respekt.

No i była jeszcze swoboda rozumiana na podstawowym „rolplejowym” poziomie. Tradycyjna sandboksowa dewiza „idź, dokąd chcesz; rób, co chcesz” w Morrowindzie rozciągała się również na dowolność w stosunkach społecznych. Kto miał takie życzenie, mógł zostać złodziejem i mordercą ściganym przez wymiar sprawiedliwości. I co znamienne, gra nie narzucała nam tu żadnych ograniczeń. W odróżnieniu od Obliviona i Skyrima trzecie The Elder Scrolls nie miało problemu z tym, by gracz w szale zabijania „zepsuł” sobie jakieś zadania albo wręcz całą główną linię fabularną. Ręka w górę, komu zdarzyło się doprowadzić do sytuacji, w której na ekranie wyświetlił się taki oto komunikat:

„Wraz ze śmiercią tej postaci nić przepowiedni została przerwana. Możesz teraz wrócić do zapisanego wcześniej stanu gry lub pozostać w tym pozbawionym nadziei świecie, który jest twoim dziełem”.

The Elder Scrolls III: Morrowind

The Elder Scrolls III: Morrowind

PC Xbox
Data wydania: 1 maja 2002
The Elder Scrolls III: Morrowind - Encyklopedia Gier
8.9

GRYOnline

8.6

Gracze

9.5

Steam

Oceń Grę
The Elder Scrolls Online: Morrowind

The Elder Scrolls Online: Morrowind

PC PlayStation Xbox
Data wydania: 6 czerwca 2017
The Elder Scrolls Online: Morrowind - Encyklopedia Gier
7.3

GRYOnline

7.3

Gracze

8.0

Steam

Oceń Grę
The Elder Scrolls III: Bloodmoon

The Elder Scrolls III: Przepowiednia

The Elder Scrolls III: Bloodmoon
PC
Data wydania: 3 czerwca 2003
The Elder Scrolls III: Bloodmoon - Encyklopedia Gier
7.9

GRYOnline

8.6

Gracze

Oceń Grę
The Elder Scrolls III: Tribunal

The Elder Scrolls III: Trójca

The Elder Scrolls III: Tribunal
PC
Data wydania: 7 listopada 2002
The Elder Scrolls III: Tribunal - Encyklopedia Gier
6.9

GRYOnline

8.2

Gracze

Oceń Grę

60

Krzysztof Mysiak

Autor: Krzysztof Mysiak

Z GRYOnline.pl związany od 2013 roku, najpierw jako współpracownik, a od 2017 roku – członek redakcji, znany także jako Draug. Obecnie szef Encyklopedii Gier. Zainteresowanie elektroniczną rozrywką rozpalił w nim starszy brat – kolekcjoner gier i gracz. Zdobył wykształcenie bibliotekarza/infobrokera – ale nie poszedł w ślady Deckarda Caina czy Handlarza Cieni. Zanim w 2020 roku przeniósł się z Krakowa do Poznania, zdążył zostać zapamiętany z bywania na tolkienowskich konwentach, posiadania Subaru Imprezy i wywijania mieczem na firmowym parkingu.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl