Recenzja Assassin’s Creed Black Flag ResyncedInteraktywna mapa Gothic RemakeRecenzja Halo: Campaign EvolvedGTA 6 prawdopodobnie pobije rekordy i sprzeda konsole
Szukaj...

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
47
10

To jeszcze CoD, czy już Overwatch?. Koniec Call of Duty jakie znamy?

Dariusz MatusiakDariusz Matusiak

47

To jeszcze CoD, czy już Overwatch?

Call of Duty jest na tyle rozbudowaną marką, że rezygnacja z kampanii dla jednego gracza mogłaby nawet mieć głębszy sens, jeśli dotyczyłaby głównie nadchodzącej odsłony cyklu. Nie zdziwiłbym się, gdyby przyszłoroczny CoD okazał się naprawdę rewolucyjny i nastawiony właśnie na fabułę i narrację w formie, jakiej jeszcze nie widzieliśmy, a komponenty multiplayera były ciągle rozwijane w Black Ops 4, tym bardziej że na prezentacji padły słowa: „BO4 jest grą tworzoną tak, by starczyła na nadchodzące lata”.

Widać, że Activision chce zrobić z nowego CoD-a sieciowy kombajn, kumulujący wszystkie popularne obecnie nurty. Co więcej, dzięki wybraniu uniwersum Black Ops powstała wygodna furtka, by w ewentualnych dużych dodatkach przeskakiwać do zupełnie innych epok, jak np. lata zimniej wojny – okres, który już w tej serii widzieliśmy.

Pytanie tylko, jak fani sieciowych zmagań przyjmą taką, a nie inną formę multiplayera w Call of Duty. Testy sieciowych starć nie wywołały wielkiego entuzjazmu, co widać w komentarzach. Wybór nieco futurystycznej tematyki za bardzo upodabnia grę do poprzedniej odsłony serii Black Ops, ogromne znaczenie specjalistów i oparcie na nich zarówno rozgrywki, jak i całego lore czwartej części skutkuje podobieństwem do strzelanek bohaterskich, a zwłaszcza Overwatcha. Na szczycie tego wszystkiego jest jeszcze tryb battle royale – choć Call of Duty nigdy nie miało kłopotów z frekwencją na serwerach (przynajmniej na konsolach), to teraz zamiast być po prostu Call of Duty, chce być wszystkim, co obecnie jest popularne i już przyciągnęło miliony graczy.

To my! Walczymy z zombie. Jesteśmy tam, gdzie nas potrzeba, jesteśmy... The Division! Elementy zapożyczone z innych gier wylewają się z Black Ops 4 niczym woda z wiadra. - 2018-05-21
To my! Walczymy z zombie. Jesteśmy tam, gdzie nas potrzeba, jesteśmy... The Division! Elementy zapożyczone z innych gier wylewają się z Black Ops 4 niczym woda z wiadra.

Black Ops 4 jako mniej kreskówkowy Overwatch czy przekombinowane battle royale może wydać się niezbyt dobrą podróbką świetnych tytułów, a nie być po prostu nowym i ciekawszym Call of Duty, tym bardziej że przecieki z różnych źródeł są nieco niepokojące. Strona charlieintel.com już w kwietniu pisała, że rozgrywka w sieciowych bitwach do złudzenia przypomina to, co znamy z Overwatcha. Co więcej, większość istniejących wtedy rozwiązań została wręcz zmiażdżona w opiniach przez testerów, którzy pod względem mechaniki oraz klimatu zabawy porównywali grę nie tylko do dzieła Blizzarda, ale i LawBreakers. Treyarch ponoć przed majową prezentacją w pocie czoła usuwał overwatchowe zapożyczenia, które nie spotkały się z entuzjazmem testerów, ale ducha tej pozycji i tak nie dało się nie zauważyć w przygotowanych zwiastunach.

Ilu zawodników to już battle royale?

W ostatnich wywiadach z deweloperami pojawiło się też pytanie o liczbę graczy w trybie Blackout i prawie na pewno nie będzie to setka – przynajmniej w dniu premiery. Zapytani przez serwis Kotaku twórcy przyznali, że ciągle starają się ustalić, jaka liczba będzie właściwa dla battle royale w świecie Black Ops 4. Eurogamer z kolei wycisnął z twórców formułkę, że „liczy się doświadczenie, a nie liczba graczy”, a ta ma być „największa, jaką do tej pory stworzyli”.

Call of Duty: Black Ops 4 zapowiada się na grę nowatorską, ale chyba nie w tych obszarach, na których by wszystkim zależało. Nie ujrzymy wyraźnych zmian w silniku graficznym, nie spotkamy ciekawie wykreowanych bohaterów na miarę Price’a czy Ghosta. Kampania fabularna, którą porzucono, zapewniała wielu graczom nie tylko możliwość spokojnego zapoznania się z tempem rozgrywki i typami broni, ale i nadawała konkretnej odsłonie własną tożsamość, uzasadniała użycie takich, a nie innych gadżetów, lokacji czy uzbrojenia.

Zamiast tego Call of Duty jawi się mieszanką Overwatcha, Rainbow Six: Siege (te rozwijane druty kolczaste!) i Fortnite’a. Choć na sukces komercyjny można chyba stawiać w ciemno, tak wizerunkowy stoi już pod pewnym znakiem zapytania. Czy to jeszcze będzie Call of Duty, czy raczej pierwsza odsłona zombie battle royale – pierwsza część marki Blackout?

Powyższy tekst nie jest bezstronnym artykułem publicystycznym, a felietonem przedstawiającym opinię oraz punkt widzenia autora.

Call of Duty: Black Ops IIII

Call of Duty: Black Ops IIII

PC PlayStation Xbox
Data wydania: 12 października 2018
Call of Duty: Black Ops IIII - Encyklopedia Gier
7.2

GRYOnline

4.9

Gracze

8.4

OpenCritic

Oceń Grę

10

Dariusz Matusiak

Autor: Dariusz Matusiak

Absolwent Wydziału Nauk Społecznych i Dziennikarstwa. Pisanie o grach rozpoczął w 2013 roku od swojego bloga na gameplay.pl, skąd szybko trafił do działu Recenzji i Publicystki GRYOnline.pl. Czasem pisze też o filmach i technologii. Gracz od czasów świetności Amigi. Od zawsze fan wyścigów, realistycznych symulatorów i strzelanin militarnych oraz gier z wciągającą fabułą lub wyjątkowym stylem artystycznym. W wolnych chwilach uczy latać w symulatorach nowoczesnych myśliwców bojowych na prowadzonej przez siebie stronie Szkoła Latania. Poza tym wielki miłośnik urządzania swojego stanowiska w stylu „minimal desk setup”, sprzętowych nowinek i kotów.

Czy podoba Ci się kierunek, w jakim zmierza seria Call of Duty?

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl