- Już po nas. Filmy science fiction, w których sztuczna inteligencja ujawnia swe najmroczniejsze oblicze
- Ja, robot
- Terminator
- Ex Machina
- 2001: Odyseja kosmiczna
- Matrix
- Avengers: Czas Ultrona
- Upgrade
- Gry wojenne
- Ona
Gry wojenne

Kolejna filmowa klasyka na naszej liście pokazuje, czym może zakończyć się spotkanie z zaprogramowaną w jednym celu sztuczną inteligencją. Nawet jeśli Gry wojenne przeznaczone są dla młodszej widowni, nie oznacza to, że przedstawiona w filmie SI wydaje się mniej przerażająca.
Głównym antagonistą w produkcji wyreżyserowanej przez Johna Badhama jest WOPR (War Operation Plan Response), czyli superkomputer stworzony do przewidywania wyniku wojny nuklearnej. Film pokazuje, że nawet zaprogramowany do jednego celu sprzęt może popełnić błąd, z jakim kojarzony mógłby być tylko człowiek.
Co takiego mają w sobie Gry wojenne, że opowiadana w nich historia może zjeżyć włos na głowie nawet dzisiaj, w czasach coraz większej popularyzacji sztucznej inteligencji? Przede wszystkim jest to sposób, w jaki doszło w filmie do całego zamieszania. Był za nie odpowiedzialny młody haker, który szukał nowej gry. Pech chciał, że włamał się do wspomnianego systemu wojskowego i sprowokował komputer do rozpoczęcia wojny nuklearnej.
Od premiery filmu minęło w tym roku 40 lat. Po upływie tego czasu można śmiało stwierdzić, że obraz ten dobrze pokazał, co może się stać, gdy ktoś nieodpowiedzialny uzyska dostęp do tak potężnej technologii. Współcześnie, kiedy spora część bitew odbywa się przy pomocy klawiatury, a cyberbezpieczeństwo jest jedną z najważniejszych odnóg IT, trzeba pamiętać, że komputer nigdy nie zrozumie różnicy między prawdziwym życiem a tym, do czego został zaprogramowany.
I tak naprawdę właśnie to jest najstraszniejsze w Grach wojennych. Nawet jeśli sztuczna inteligencja w filmie wydaje się nudna i sztampowa do bólu, nie oznacza to, że nie przeraża. Jeden błąd podczas programowania może sprawić, że naszemu istnieniu zagrożą rakiety wystrzelone przez program chcący uratować ludzkość.
