CSI: Kryminalne zagadki Imperium. Dark Heresy zmieniło mnie w podstarzałego detektywa odpalającego papierosa za papierosem. Nowe RPG przełamuje schematy
- Warhammer w nowym wydaniu
- CSI: Kryminalne zagadki Imperium
- Rogue Trader po liftingu
- Jest na co czekać
CSI: Kryminalne zagadki Imperium
Muszę przyznać, że byłem zaskoczony jak bardzo mocny jest tu aspekt detektywistyczny. W alfie spędziłem jakieś 5 godzin zanim zaliczyłem swoją pierwszą walkę (a tej i tak mogłem łatwo uniknąć). Zamiast tego przez większość czasu robiłem rzeczy rodem z True Detective czy The Wire.
Po dotarciu na miejsce kluczowe dla śledztwa w pierwszej kolejności przesłuchałem więc świadka. Następnie obejrzałem miejsce zbrodni, zajrzałem w każdą dziurę, przeanalizowałem ślady, zwłoki i dziwne symbole na ścianach. Sprawdziłem co zaginęło, a co nie powinno znajdować się w tej okolicy. Wróciłem do świadka i skonfrontowałem z nim znaleziska, dowiedziałem się czegoś nowego, a wszystko skrupulatnie ułożyłem w notatniku. Sformułowałem pierwszą hipotezę, ale coś wciąż było nie tak. Jak zgrabnie stwierdziła moja przełożona „ta sprawa nie jest tak prosta, jak się wydaje”.
Ruszyłem więc na dalsze poszukiwania. Wybrałem się do miasta i zacząłem przesłuchiwać kolejnych ludzi. Tropiłem pozostawione ślady, zbierałem poszlaki i analizowałem dowody. Konfrontowałem się z kluczowymi liderami społeczności Marisportum i odkrywałem lokalne konflikty. Im dalej w las, tym rosła sieć powiązań w moim notatniku, a lista możliwych hipotez zaczynała mnie przytłaczać. Rozwikłanie tak gęsto splecionej sieci nie jest proste.
W tym miejscu musicie zrozumieć, jak świetnie skonstruowana i złożona jest mechanika całego detektywistycznego aspektu gry. Nie polega bowiem na automatycznym wyjaśnianiu się sprawy wraz z kolejnymi rozmowami. Zamiast tego musimy samodzielnie zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi – nie jako postać, ale jako sam gracz, który może łatwo zagubić się w intrydze.
W toku rozgrywki cały czas zbieramy liczne poszlaki. Czasami są one związane ze znaleziskami na miejscu zbrodni, czasami wynikają ze strzępków informacji wydartych od rozmówców. Wiele szczegółów zauważymy dopiero zdając test związany z jakąś z naszych umiejętności. Konieczne jest też zaglądanie w każdy zakamarek, by nie przegapić kluczowego dowodu, dziwnie wyglądającego ciała czy zbunkrowanej w ścianie wiadomości. Przyda się także ekspertyza naszych towarzyszy, którzy mogą okazać się bardzo przydatni podczas śledztwa. Epione mająca doświadczenie w medycynie pomoże przy analizie ciał, zaś Laarthyr będący Eldarem jest w stanie wskazać wpływy sił chaosu w miejscach, w których zwykli ludzie nic by nie zauważyli.
Wszystkie zebrane poszlaki są następnie umieszczane w naszym notatniku pełniącym rolę swoistej tablicy tropów rodem z filmów kryminalnych. Możemy na niej dowolnie je przemieszczać, by lepiej organizować sobie w głowie powiązania między poszczególnymi fragmentami łamigłówki i łączyć je w całość. To w notatniku możemy też formułować wstępne hipotezy, zauważać sprzeczności w dowodach czy ostatecznie wysłać raport dotyczący całego śledztwa do naszej przełożonej.
Ostatecznie nawet analizując ogromną ilość dowodów nie dojdziemy do sytuacji, w której notatnik wykona robotę za nas. Tworząc raport, musimy samodzielnie przeanalizować wszystkie zebrane fakty, złożyć je w całość, wyznaczyć powiązania i finalnie określić hipotezę. Tych może być wiele, ale właściwa jest przecież tylko jedna. Czy traficie z nią w dziesiątkę? To już zależy od waszych zdolności analizy, a nie testów skilli w grze. Gra nie będzie blokowała wam błędnej decyzji skazania niewinnych. Po prostu musicie być gotowi na jej konsekwencje.

