Bogowie ulicy – kino akcji godne Michaela Manna. FILMag #12 - świąteczny odcinek z Hobbitem i konkursem
- FILMag #12 - świąteczny odcinek z Hobbitem i konkursem
- Zabić, jak to łatwo powiedzieć – Brad Pitt na usługach gangsterów
- Frankenweenie – Tim Burton wskrzesza psa
- Bogowie ulicy – kino akcji godne Michaela Manna
- Hobbit: Niezwykła podróż – Peter Jackson wraca do Śródziemia
- Newsy, niusiki, ploteczki
- Strefa Fana – święta przed telewizorem
- Konkurs świąteczny z firmą ROCCAT
- Looper: Pętla czasu – recenzja
- Atlas chmur – recenzja
- Mistrz – recenzja
- Comic-Con Epizod V: Fani kontratakują – recenzja
Bogowie ulicy – kino akcji godne Michaela Manna

- Premiera: 14 grudnia 2012
- Tytuł oryginalny: End of Watch
- Reżyseria: David Ayer
- Występują: Jake Gyllenhaal, Michael Pena, Anna Kendrick
- Czas trwania: 109 minut
Scenarzysta Dnia próby z Denzelem Washingtonem (bardzo solidne kino) znowu zasiada na fotelu reżysera (wcześniej zrobił m.in. Królów ulicy z 2008 roku – czyżby dlatego dystrybutor postanowił zmienić polski oficjalny tytuł omawianej produkcji?), by przedstawić męską historię o policjantach i gangsterach. Bogowie ulicy to opowieść o dwóch trochę pokręconych gliniarzach z Los Angeles, którzy są idealistami wierzącymi w literę prawa. W pewnym momencie nadgorliwość sprowadza na nich kłopoty i muszą zmierzyć się z bezwzględnym gangiem. Typowa z pozoru fabuła zachęca formą – Bogowie ulicy to miks paradokumentalnej, telepiącej się kamery z ręki (found footage – mówi Wam to coś?) i klasycznego kina akcji. Efekt końcowy to podobno wyjątkowo rzetelna wizja męskiej przyjaźni i solidna dawka strzelania.