Niewinna pomyłka, czy celowy żart twórców? Imiona grupy bossów w jednym z rajdów okazały się mieć dość niegrzeczne znaczenie, jeśli tylko znacie japoński.
Nieznajomość innych języków może czasami prowadzić do ciekawych wpadek. Przekonali się o tym twórcy World of Warcraft, których nazewnictwo jednej z grup przeciwników wzbudziło konsternację u japońskiego gracza. Ale czy to na pewno przypadek, czy może celowe działanie deweloperów, którzy wiedzieli, że detal zauważą nieliczni?
O co w ogóle chodzi? Wszystko zaczęło się od wyznania japońskiego gracza o nicku drale2, który stwierdził, że czuje się naprawdę zagubiony czytając imiona przeciwników z grupy The Lost Explorers w ramach rajdu The Venomous Abyss. Nazwy te wydają się bowiem brzmieć nieco azjatycko i… rzeczywiście takie są. Oznaczają jednak rzeczy, które raczej nie pasują do przeciwników, jak i szerzej całej gry.
Jak wyjaśnił Japończyk, „Iku” oznacza w jego języku „dochodzić” (i tak, nie chodzi tu jedynie o dojście w fizyczne miejsce). Dalej nie jest lepiej, bo "Nama" można z kolei przetłumaczyć jako stosunek bez zabezpieczenia, choć w oczywiście nieco bardziej dosadnej formie. Na koniec zostaje zaś "Gebo", czyli slangowe i wulgarne określenie wymiotowania.
To jednak nie pierwsze tego typu przypadki, ponieważ gracz przypomniał, że podobna sytuacja miała miejsce w Dragonflight. Wówczas w jednej ze stref napotkał kult czczący święty… pierd. Oczywiście w ten sposób brzmiało to tylko w jego języku.
Nie da się ukryć, że to naprawdę sporo powtarzalnych przypadków i aż trudno podejrzewać, że mamy do czynienia z przypadkiem. Z drugiej strony część graczy przypomina, że praca nad lokalizacją jest często walką z wiatrakami i każde słowo może w innym języku znaczyć coś niepoprawnego. Niektórzy fani wspomnieli chociażby postać o imieniu Merda, co również nie jest zbyt miłym określeniem, lecz w tym przypadku dla osób mówiących po portugalsku.
Szczerze mówiąc, nie wiem czy zabawniejsze byłoby, gdyby to było celowe czy przypadkowe.
- AttitudeAdjusterSE
Podejrzewam, że to był jakiś pojedynczy deweloper, który zasugerował te imiona, bo uważał, że to zabawne.
- sewious
Dawny Blizzard był znany z robienia takich żartów, więc… mamy jakieś szanse 50:50, że zrobili to celowo.
- Malevolent_Vengeance
Czy więc możemy definitywnie stwierdzić, czy to działanie celowe czy nie? Na ten moment nie ma takiej opcji. Być może po latach, któryś z deweloperów przerwie milczenie i zdradzi czy mieliśmy do czynienia z pomyłką czy ukrytym żartem.
GRYOnline
Gracze

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.