Coś dla fanów czystego absurdu i surrealizmu. Znany społeczności moder przenosi motywy i mechaniki Elden Ringa do drugiego Red Deada - w formie ostatecznego bossa pijany Wujek, a pokonać go można… wielką kolbą kukurydzy.
W ostatnim czasie informowaliśmy was, że jeden z youtubowych twórców, znany z modyfikowania popularnych gier wideo, stworzył dość komicznego moda, który do drugiego Red Deada dodawał mechaniki rodem z Pokemonów. Jego materiał z procesu twórczego połączonego z prezentacją modyfikacji cieszył się nie lada popularnością wśród fanów tego typu humorystycznych treści.
Blurbs, bo pod takim pseudonimem znany jest twórca, poszedł więc za ciosem i postanowił umieścić w produkcji Rockstara jeszcze więcej treści znanych z innych kultowych tytułów. Tym razem przyszedł czas na Elden Ringa, a jeśli to połączenie wydaje wam się absurdalne już na pierwszy rzut oka, to uprzedzam - w rzeczywistości jest jeszcze lepiej.
Począwszy od celowo drewnianych animacji ataku, które Artur Morgan może wykonać na mieszkańcach Dzikiego Zachodu, przez nienaturalnie wielkie cygara w formie broni, aż po zaklęcia rodem z produkcji FromSoftwar - mod pakuje do Red Deada wszystko to, czego raczej nikt się nie spodziewał. A to dopiero początek zabawy.
W myśl modyfikacji dodano do gry nowe elementy interfejsu, takie jak paski zdrowia, many i kondycji, ale także znany wszystkim fanom souls-like’ów napis “You Died” czy witające w nowych lokacjach nazwy konkretnych miejscówek. To samo tyczy się wyświetlanych wiadomości na ekranie, które wydają się być dopasowanymi do Elden Ringa komunikatami o donejtach. Całkiem sprytne.
Jednak najbardziej absurdalne wydają się być jednak interakcje z summonami, których esencją są memy, gagi i rozmowy żywcem wyjęte z czatu na Twitchu. Efekt? Czysty chaos, który momentami przypomina ostrego tripa po zbyt dużej dawce scrollowania odmętów internetu.
No bo jak inaczej opisać sytuację, w której wielki, półnagi Wujek pożera protagonistę w Drzewie Erd, podczas gdy wszystkiemu przyglądają się dość podejrzani wojownicy dzierżący wielkie kolby kukurydzy? Balans między absurdem, parodią a chaosem jest tu po prostu genialny.
I właśnie tego typu projekty najlepiej pokazują, jak daleko potrafią zajść najbardziej kreatywni przedstawiciele sceny moderskiej. Jakiekolwiek granice - te między konkretnymi tytułami, gatunkami czy konwencjami, przestają mieć najmniejsze znaczenie, a patrząc na efekt końcowy, trudno oprzeć się wrażeniu, że te najbardziej absurdalne, choć niepasujące do siebie na pierwszy rzut oka, mimo wszystko bawią najbardziej.
Więcej:Wyciekło 192 GB danych z GTA 6 i GTA 5. Tym razem bez większych konsekwencji
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.