Control Resonant zaliczyło mocny start, a jego sukces szybko znalazł odzwierciedlenie w finansach Remedy Entertainment. Studio może pochwalić się ponad trzykrotnym wzrostem przychodów względem zeszłego roku.
Remedy Entertainment postawiło na kreatywność i eksplorowanie nowych ścieżek, a podjęte ryzyko zwróciło się z nawiązką – w trzecim kwartale tego roku przychody fińskiego studia wzrosły aż o 226% rok do roku, na co ogromny wpływ miała premiera Control Resonant. W raporcie finansowym prezes Jean-Charles Gaudechon nazwał sukces przygód Dylana Fadena „przełomowym kamieniem milowym dla firmy”.
Przychody studia wyniosły 39,6 mln euro, natomiast zysk operacyjny 0,6 mln euro. Dla porównania analogiczny okres w zeszłym roku Remedy kończyło ze stratą w wysokości 16,4 mln euro. Trzykrotny wzrost przychodów to zasługa przedpremierowych zamówień oraz pierwszych siedmiu dni sprzedaży Control Resonant. Za prawie połowę sprzedaży na wszystkich platformach odpowiada rynek amerykański.
Wyniki bazują na danych dotyczących trzeciego kwartału 2026 roku (lipiec–wrzesień) oraz całego dziewięciomiesięcznego okresu (styczeń–wrzesień). Do 15 października, kiedy to do sklepów trafiło wydanie fizyczne Control Resonant, gra sprzedała się w nakładzie ponad miliona egzemplarzy. Blisko połowę kopii kupili nowi użytkownicy, natomiast stabilną przyszłość produkcji mogą zapewnić potencjalni nabywcy, ponieważ ok. 2,4 miliona osób dodało tytuł do listy życzeń. Sukces przełożył się również na zwiększone zainteresowanie pierwszą odsłoną cyklu.
Studio planuje nadal rozszerzać popularność swojego ostatniego hitu, ale udany okres z pewnością dobrze wpłynie też na przyszłość nadchodzących remake’ów dwóch odsłon cyklu Max Payne.
Premiera Control Resonant odbyła się 24 września tego roku – tytuł trafił na pecety oraz konsole PlayStation 5 i Xbox Series X/S.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Krzysztof Kałuziński
W GRYOnline.pl związany z Newsroomem. Nie boi się podejmowania różnych tematów, choć preferuje wiadomości o niezależnych produkcjach w stylu Disco Elysium. W dzieciństwie pisał opowiadania fantasy, katował Pegasusa, a potem peceta. Pasję przekuł w zawód redaktora portalu dla graczy prowadzonego z przyjacielem, jak również copywritera oraz doradcy w sklepie z konsolami. Nie przepada za remake'ami i growymi tasiemcami. Od dziecka chciał napisać powieść, choć zdecydowanie lepiej tworzy mu się bohaterów niż fabułę. Pewnie dlatego tak pokochał RPGi (papierowe i wirtualne). Wychowały go lata 90., do których chętnie by się przeniósł. Uwielbia filmy Tarantino, za sprawą Mad Maksa i pierwszego Fallouta zatracił się w postapo, a Berserk przekonał go do dark fantasy. Dziś próbuje sił w e-commerce i marketingu, jednocześnie wspierając Newsroom w weekendy, dzięki czemu wciąż może kultywować dawne pasje.