Amazon Games podało datę wyłączenia serwerów MMORPG New World: Aeternum. Gracze mają jeszcze trochę czasu, żeby się nim nacieszyć.
W październiku dowiedzieliśmy się, że w wyniku masowych zwolnień w Amazon Games dni MMORPG New World: Aeternum są policzone. Gracze protestowali, niektórzy nawet dość głośno, ale nic to nie dało. Twórcy obiecali utrzymywać serwery gry co najmniej do końca 2026 roku, ale wówczas nie podali dokładnej daty ich wyłączenia. Zrobili to jednak teraz.
Słońce ostatecznie zajdzie nad New World: Aeternum 31 stycznia 2027 roku, a więc miesiąc później, niż wstępnie zapowiadano. Wczoraj produkcja została definitywnie wycofana ze sprzedaży na wszystkich platformach, co oznacza, że do wspomnianego wyżej terminu mogą ją ogrywać jedynie osoby, które dokonały zakupu wcześniej. Jeśli ktoś nabył tytuł niedawno i chce go zwrócić, powinien skontaktować się z obsługą techniczną wybranego przy transakcji sklepu.
Nieco inaczej wygląda sytuacja z walutą do New World: Aeternum (np. Znakami Fortuny). Tę można kupować do 20 lipca 2026 roku, by normalnie korzystać z niej w grze. Po tym terminie również i to nie będzie możliwe.
Do dnia wyłączenia serwerów Amazon Games obiecuje jednak reagować w przypadku pojawienia się błędów w New World: Aeternum. Podobnie rzecz się ma z bossami światowymi oraz bonusowymi tygodniami – jedne i drugie będą dostępne aż do „śmierci” gry.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.