Crimson Desert zaoferuje znacznie więcej, niż „tylko” rozbudowany system walki i eksplorację.
Proste życie i drzewne katapulty to najnowsze atrakcje, jakie pokazali twórcy Crimson Desert w ostatniej prezentacji cech gry.
Nowa gra twórców popularnego MMO niewątpliwie przyciąga uwagę graczy, choć nie wszyscy są zgodni, jak ostatecznie wypadnie ten tytuł. Entuzjazm graczy nieco wzrósł po dwóch materiałach prezentujących „cechy” gry, w tym system walki oraz eksploracji.
Jednakże trzeci, ostatni filmik dewelopera z tej serii skupia się na czymś innym: na drobiazgach, które wzbogacają świat Crimson Desert.
Jak to ujął narrator, bitwy i spacery to nie wszystko, co oferuje Pywell. Twórcy przybliżyli teraz obóz Greymane, pełniący rolę głównej bazy gracza. Oczywiście, zgodnie z konwencją współczesnych gier, początkowo ten przyczółek będzie bardzo skromny, ale dzięki wysiłkom bohatera z czasem stanie się czymś więcej niż tylko przystankiem w drodze do kolejnych wyzwań. Handel, uprawa roli, hodowla zwierząt – to część aktywności, którymi będzie się można zająć w domu.
Rzecz jasna – także z przyczyn fabularnych – Greymane będzie też ważnym miejscem w kontakcie interakcji z postaciami niezależnymi, czy to rekrutowanymi przez gracza, czy też własnowolnie przybywającymi do obozu. Niektórzy będą mogli udać się na własne misje, albo na „wycieczkę” w celu osłabienia sił wroga.
Oczywiście Pywell to także inne osady i miasta, z własnymi mieszkańcami i problemami, które gracz będzie mógł rozwiązać. Nie za darmo, rzecz jasna, aczkolwiek oprócz materialnych korzyści czasem nagrodą będzie także reputacja. Przy czym nawet dobre uczynki nie zapobiegną w obróceniu przeciwko sobie obywateli, jeśli zapomnimy o przestrzeganiu prawa.
Nawet jeśli bohatera nie zainteresują takie zadania, w miastach i poza nimi nie zabraknie innych aktywności. Hazard, niezobowiązujące potyczki, karnawały, loty balonem, starożytne mechanizmy do naprawienia – świat Crimson Desert wyraźnie nie będzie pusty. Nawet fani głaskania zwierzaków lub zabawy w kamień-papier-nożyce znajdą coś dla siebie. Niemniej to przygotowywanie posiłków będzie kluczową aktywnością z punktu widzenia rozgrywki, zapewniając leczenie i tymczasowe bonusy.
Prócz tego zaprezentowano m.in. personalizację bohatera, choć tu akurat raczej nikt nie miał większych obaw (w końcu Black Desert słynie ze swojej „customizacji”). Co jednak mogło trochę zdziwić, to jeden z ostatnich klipów: gracz przywiązujący linę do drzewa w celu wyrzucenia postaci w powietrze. Ot, taka alternatywa dla fanów frazy „śmierć z góry” („death from above”).
Jeśli jakimś cudem poprzednie materiały nie przekonały kogoś co do bogactwa Crimson Desert, to po obejrzeniu wszystkich trzech chyba nikt nie ma wątpliwości co do upakowania gry zawartością. Nie dziwi więc, że mimo skądinąd spokojnego głosu narratora filmik i cała seria pomugły zbudować „hype" wokół tej produkcji.
Oczywiście wciąż czekamy na najważniejsze: premierę Crimson Desert 19 marca na PC, PS5 i XSX/S. Wtedy dopiero się przekonamy, czy obiecujące składniki złożyły się na wybitną czy jedynie strawną produkcję.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).