Zakończenie dodatku Serca z kamienia do Wiedźmina 3 mogło być znacznie mroczniejsze niż finalnie. Shani mogła przypłacić decyzję Geralta własnym życiem.
Dodatku Serca z kamienia nie trzeba chyba przedstawiać żadnemu fanowi Wiedźmina. Historia Olgierda i Gauntera O'Dimma jest do dziś uwielbiana przez graczy. Okazuje się jednak, że mogła wyglądać nieco inaczej. Początkowo finał fabuły miał obejmować znacznie wyższą stawkę, którą było życie przyjaciółki Geralta – Shani.
O alternatywnej wersji zakończenia dowiedzieliśmy się dzięki pracy zespołu moderów odpowiedzialnych za projekt Brothers In Arms - Ultimate Edition, który przywraca całą masę wyciętej z gry zawartości. Udało się im odzyskać z plików nagrane już dialogi, a także opisy poszczególnych scen, lecz same przerywniki filmowe nie zostały zaimplementowane. Moderzy musieli więc stworzyć je sami na bazie dostępnych informacji. Finalny efekt ich pracy robi naprawdę ogromne wrażenie.
Teraz wiemy już, że Shani miała pełnić jeszcze większą rolę w fabule dodatku. Okazuje się bowiem, że w pierwotnej wersji historii Gaunter O'Dimm zawarł w ramach umowy z Geraltem jeszcze jeden szczegół. Niezastosowanie się wiedźmina do swojej strony kontraktu miało skutkować śmiercią medyczki. Geralt miałby więc dodatkową motywację, by stosować się do poleceń O'Dimma bez zbędnych narzekań.
Fakt ten wpłynąłby na dalsze wydarzenia w dodatku. Podczas rozmowy z profesorem Shakeslockiem moglibyśmy spytać także o sposób na uniknięcie kary wynikającej z niezrealizowania kontraktu. Wówczas naukowiec zdradziłby nam, że jest na to tylko jeden sposób – znalezienie szczegółu, który pozwoliłby nam zinterpretować zapis umowy na naszą korzyść. W ten sposób Gaunter O'Dimm zostałby pokonany własną bronią.
Ciąg dalszych wydarzeń miał być zależny od naszych decyzji. Geralt mógłby od razu udać się na miejsce spotkania z Olgierdem i Panem Lusterko. Mógłby też zdecydować ponownie zobaczyć się z Shani, by wyjaśnić jej, że jest zagrożona. Wówczas wiedźmin w rozmowie z medyczką znalazłby lukę w zapisie umowy i zauważył, że Shani musi ukryć się na jakiś czas przed słońcem. Rozmowa zdradziłaby także, że samo przybycie medyczki do Oxenfurtu było od początku zaplanowane przez O'Dimma, który chciał zyskać sposób nacisku na Geralta.
Kolejne wydarzenia miały wyglądać podobnie – wiedźmin spotkałbym się z Olgierdem i Panem Lusterko, po czym określił dalszy los szlachcica. Jeśli zdecydowałby się go wydać, nic złego by się nie działo. Jeśli jednak Geralt zdecydowałby się na obronę Olgierda, O'Dimm znów zagroziłby, że zabije Shani. Po przegranym „starciu” z wiedźminem, odszedłby, lecz to jeszcze nie koniec całej historii.
Idąc w odwiedziny do medyczki, Geralt zobaczyłby potężny łańcuch piorunów uderzający w jedno miejsce. Jeśli Shani została poinformowana o zagrożeniu i ukryła się przed słońcem w piwnicy, nie działoby się nic wielkiego. Pioruny uderzyłyby w jej dom, lecz sama medyczka wyszłaby z tego bez szwanku. Inaczej sytuacja wyglądałaby, gdyby Geralt nie zdecydował się ostrzec Shani. Wówczas piorun uderzając w domostwo zabiłby też medyczkę, która niczego nie podejrzewała.
Oczywiście powyższy opis to skrócona wersja wydarzeń. Jeśli chcecie w pełni zobaczyć, jak wyglądała wcześniejsza wersja zakończenia Serc z kamienia, to z pewnością powinniście obejrzeć cały materiał przedstawiający ten wątek. Najwięksi fani Wiedźmina 3 mogą zaś skusić się, by po prostu zainstalować całą modyfikację przywracającą wyciętą zawartość do gry.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:To miał być prawdziwy Fallout 3. Projekt The New West przywraca zaginioną legendę Van Buren
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.