Xbox Project Helix jako hybryda PC z konsolą to problem dla Microsoftu. Rosnące koszty produkcji sprawiają, że cały plan stał się znacznie bardziej skomplikowany.
Ostatnie wydarzenia sprawiły, że plany Xboxa, jeszcze z czasów Phila Spencera, są trudniejsze w realizacji. Gracze mieli otrzymać pełnoprawną hybrydę PC z konsolą, ale Sony wytrąciło Microsoftowi istotny argument, a ceny podzespołów grają na niekorzyść atrakcyjnej wyceny. Według insidera Jeza Cordena Xbox ma trzy ścieżki do obrania i jedna z nich zakłada powrót do korzeni.
Dziennikarz branżowy i insider, Jez Corden, przedstawił tezę, że jeśli Xbox Project Helix ma być w pełni otwartą hybrydą PC i konsoli, to musi być bardzo drogi. Powodem są niskie szanse na nadrobienie strat w sprzedaży subsydiowanego sprzętu, grami. Jeden z argumentów wytrąciło Sony wycofując się z rynku PC, ponieważ nie ma już szans w granie w gry z PlayStation na Xboxie.
Poza tym gracze nie mający doświadczenia z ekosystemem Xboxa nie są chętni go wybierać. Jez Corden przywołuje tu statystyki użytkowników handhelda ASUS ROG Xbox Ally dotyczące graczy, którzy nie opłacali Game Passa: jeśli posiadali oni konsolę Xbox, to około 25% z nich kupowało gry w sklepie Xboxa na handheldzie. Natomiast jeśli nie mieli konsoli, to odsetek ten spadał do 2% i prawie wszyscy wybierali Steama.
Zdaniem Cordena wskazuje to, że nawet jeśli Microsoft zachęci do zakupu Xboxa Helixa graczy niemających doświadczenia ze sprzętem, to nie sprzeda im gier ze swojego sklepu. W takiej sytuacji otwartość platformy staje się problematyczna w przypadku decyzji o subsydiowanie sprzętu – Microsoft zdecydowałby się na straty. Nie pomagają rosnące koszty produkcji, które niwelują szanse na cenę poniżej 1 000 dolarów.
Jez Corden uważa, że są trzy scenariusze by uczynić Xboxa Project Helix opłacalnym. Pierwszy z nich zakłada sprzedaż sprzętu w domyślnie zamkniętej formie, zbliżonej do tradycyjnej konsoli. Wykupienie abonamentu lub dodatkowa jednorazowa opłata odblokowywałoby pełne możliwości sprzętu, w tym dostęp do zewnętrznych sklepów, jak Steam.
Drugi scenariusz jest w pewnym sennie inną wersją pierwszego: Microsoft podpisuje umowy partnerskie dotyczące podziału zysków ze sprzedaży gier. W takiej sytuacji prawie na pewno zabrakłoby Steama. Natomiast trzecia opcja dotyczy pełnej otwartości bez ograniczeń. Problemem byłaby jednak bardzo wysoka cena Xboxa Helix, ponieważ Microsoft przerzucałby koszty na klienta, żeby nie być stratnym przy sprzedaży gier.
Dla Microsoftu jest już zbyt późno, żeby odejść od strategii hybrydowego urządzenia. Umowy i projekty już dawno zostały zatwierdzone. Na początku 2027 roku dev kity trafią na deweloperów, więc nie ma czasu na wymyślanie architektury sprzętu od nowa. Problemem jest tylko sposób, w jaki Microsoft będzie chciał zarobić na Xboxie Project Helix.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Weterani z Epic Games tworzą nowy silnik. Immens Engine ma powalczyć z Unreal Engine 6 i Unity

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.