Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 21 stycznia 2020, 18:37

autor: Vergil

Wysyp zapowiedzi i gameplayów z Doom Eternal

Na niespełna dwa miesiące przed premierą gry Doom Eternal w sieci pojawiła się masa zapowiedzi oraz materiałów wideo prezentujących ją w akcji. Gracze mogą więc przyjrzeć się z bliska wielu przygotowanym przez twórców nowościom i dowiedzieć się, jak wypadają „w praniu”.

Opóźniona w październiku zeszłego roku premiera gry Doom Eternal zbliża się wielkimi krokami. Deweloperzy ze studia id Software postanowili zaprezentować swoje dzieło branżowym mediom oraz pozwolić ich przedstawicielom spędzić kilka godzin sam na sam z Doom Slayerem i hordami demonów. W efekcie otrzymaliśmy prawdziwy wysyp zapowiedzi omawianej produkcji i materiałów wideo prezentujących ją w akcji.

Nim przejdziemy do ich omówienia, przypominamy, że Doom Eternal trafi na komputery osobiste, PlayStation 4 oraz Xboksa One (a także na platformę Stadia) 20 marca; w późniejszym terminie tytuł pojawi się również na konsoli Nintendo Switch. Nad Wisłą gra otrzyma pełną lokalizację.

Tak wygląda raj dla miłośników zabijania demonów. - Wysyp zapowiedzi i gameplayów z Doom Eternal - wiadomość - 2020-01-21
Tak wygląda raj dla miłośników zabijania demonów.

Zacznijmy od tego, że choć na pierwszy rzut oka Doom Eternal może wydawać się „odgrzewanym kotletem”, na tle poprzednika wyróżnia się za sprawą szeregu nowych rozwiązań. A te „w praniu” sprawdzają się różnie, choć najczęściej – dobrze lub bardzo dobrze.

Jeśli chodzi o system walki, wśród nowości bryluje zwłaszcza podręczny miotacz ognia, przy pomocy którego można „zmiękczyć” oponentów i nieco podreperować swój pancerz. W połączeniu z pozostałymi „zabójstwami chwały” znanymi z poprzedniego Dooma czyni eliminację nieprzyjaciół „uzależniającą”. W naszej zapowiedzi Arasz przekonuje również, że świetnie wypada system „żyć”, który umożliwia błyskawiczne odrodzenie się w miejscu śmierci (pod warunkiem, że takowe posiadamy, gdyż w przeciwnym wypadku zostaniemy cofnięci do ostatniego punktu kontrolnego).

Piekielny crunch

Marty Stratton (producent wykonawczy gry) zdradził w rozmowie z serwisem VG247, że przesunięcie premiery Dooma Eternal na późniejszy termin pozwoliło jego ekipie na zdeptanie mnóstwa „bugów”, a także... znacznie wydłużyło crunch, pod którego znakiem upłynął deweloperom niemal cały zeszły rok. Nie zmienia to faktu, że jego zdaniem Doom Eternal to najlepsza gra, jaką kiedykolwiek stworzyło studio id Software.

Szumnie zapowiadane przez deweloperów elementy platformowe wyszły natomiast „tak sobie” – choć urozmaicają zabawę, wydaje się, że zostały zaimplementowane nieco na siłę i niepotrzebnie zaburzają tempo rozgrywki (w grze o zabijaniu demonów raczej wolimy ginąć z ręki piekielnego tałatajstwa niż po spadnięciu w przepaść). Z drugiej strony cieszy fakt, że Doom Slayer stał się bardziej mobilny – na arenach znajdziemy specjalne wyrzutnie, które pozwalają mu błyskawicznie przeskoczyć na drugi koniec areny i znaleźć się na tyłach wroga, natomiast zintegrowana z shotgunem linka z hakiem umożliwia szybkie przemieszczenie się do przeciwnika.

Skoro o arenach mowa – jeśli przestraszyliście się na wieść o Fortecy, czyli swoistym HUB-ie, to możecie odetchnąć z ulgą, gdyż jego obecność nie wpływa na dynamikę rozgrywki. Podobnie mają się sprawy z systemem rozwoju postaci, który rozbudowano względem wcześniejszego Dooma; w jednej z zapowiedzi możemy wyczytać, że na ulepszenie czeka tu wszystko – od broni, przez żywotność postaci oraz liczbę naboi mieszczących się w kieszeniach, skończywszy na umiejętnościach. Brzmi poważnie, prawda? Co ciekawe, jednocześnie twórcom udało się nie przesadzić z jego wpływem na przebieg starć. Tu znowu musimy powołać się na słowa Arasza, który pisze, że:

Rozwój postaci, przynajmniej na tym etapie, sprawia wrażenie opcjonalnego. Żadne statystyki nie pomogą, jeśli nie opanujemy dostatecznie dobrze mobilności bohatera oraz nie wyćwiczymy własnego oka i ręki.

Na koniec słówko o fabule, która odgrywa nieco ważniejszą rolę niż miało to miejsce w grze z 2016 roku i choć jest „zwariowana, ale w dobry sposób”, potrafi zainteresować. Co ciekawe, w udostępnionym branżowym mediom fragmencie rozgrywki zawarto wskazówki, które sugerują, że tym razem zwiedzimy nie tylko piekło, ale i niebo. Krwawe starcia z aniołami? Brzmi intrygująco...

  1. Oficjalna strona internetowa gry Doom Eternal
  2. Grałem w Doom Eternal i co za dużo... to na zdrowie!
GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.

Doom Eternal

Doom Eternal