Prezesi Hasbro doczekali się konsekwencji swoich ekspansywnych praktyk wydawniczych. W pozwie czytamy o przepłacie wycenionej na prawie 56 milionów dolarów.
Każdy, kto grywa czasami w karcianki słyszał na pewno o kultowym Magic: The Gathering. I choć w sferze gier wideo marka również jest znana, to cała jej legenda wywodzi się bezpośrednio z fizycznych kart i organizowanych turniejów w lokalnych sklepikach hobbystycznych. Jeśli jednak liczyliście, że ten news będzie zawierać nowe wieści o rozwoju karcianki, to muszę was ostrzec - źle się dzieje w studiu Hasbro.
Jak donosi zagraniczne źródło, firma odpowiedzialna za rozwój uwielbianej przez wielu karcianki została właśnie pozwana przez grupę własnych udziałowców. Powodem tak przykrej sytuacji miało być “niedopilnowanie obowiązków powierniczych na szczeblach kadry dyrektorskiej i/lub członków zarządu Hasbro” O co więc chodzi?
Z 76-stronicowego pozwu złożonego przeciwko firmie w zeszłym tygodniu wynika, że grupa inwestorów zarzuca prezesowi Hasbro - Chrisowi Cocksowi, byłej prezes Wizards of the Coast Cynthii Williams oraz kadrze firmy, że ci „nadprodukowali karty do Magica”. I choć praktyka ta podtrzymała ostatnie wyniki wydawcy, to zdaniem pozywających „niszczy długoterminową wartość marki”. Dodatkowo, oskarżeni mieli wielokrotnie zaprzeczać takowym spekulacjom podczas prób powstrzymania praktyk przez zaniepokojonych inwestorów.
W konsekwencji pozywający udziałowcy twierdzą, że realnie spółka poniosła straty, ponieważ dokonała odkupu własnych akcji po „sztucznie zawyżonych cenach wynikających z nadprodukcji nowych zestawów”. Przepłacenie wycenione jest w pozwie na 55,9 miliona dolarów.
Co również ciekawe, Hasbro zostało również oskarżone o nieudaną próbę stworzenia wrażenia ogromnego popytu na dość drogie zestawy z okazji okrągłej, 30. rocznicy marki. Jak donosi IGN, firma miała opublikować post na Twitterze, w którym poinformowano o zakończeniu sprzedaży zestawów zaledwie godzinę po ich rozpoczęciu, zgodnie z wcześniejszym planem wydawniczym, tylko po to, by jeszcze bardziej sztucznie zawyżyć wartość giełdową firmy.
Co stawia Hasbro w jeszcze gorszym świetle, to wynikające z pozwu informacje, jakoby te drogie zestawy z niesprzedanej puli były później odnajdywane na wysypisku śmieci w Teksasie. No cóż, sprawa nie wygląda dla firmy zbyt ciekawie. Jednak z racji, że pozew został złożony tak niedawno, to musimy cierpliwie czekać, by poznać rozwiązanie sprawy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Były szef Assassin's Creed idzie na sądową wojnę z Ubisoftem. Na stole blisko milion dolarów

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.