Czy sztuczna inteligencja może tworzyć wielkie gry? Były szef Microsoft Game Studios, Ed Fries, ma co do tego pewne wątpliwości. Wskazując na sukces Clair Obscur: Expedition 33, podkreśla, że to właśnie ludzki pierwiastek decyduje o sile medium.
Wraz z dynamicznym rozwojem sztucznej inteligencji i jej ekspansją na kolejne dziedziny życia – od edukacji po przemysł kreatywny – coraz częściej powraca pytanie: czy AI będzie w stanie tworzyć dzieła dorównujące tym, które powstają dzięki ludzkiej wrażliwości? Dyskusja ta nie omija branży gier wideo.
Były szef Microsoft Game Studios, Ed Fries, który wprowadzał na rynek pierwszego Xboxa, w niedawnym wywiadzie dla serwisu GamesBeat porównał gry do książek i filmów. Jego zdaniem medium to w najlepszym wydaniu jest formą sztuki – taką, która potrafi zmieniać nasze postrzeganie świata i samych siebie. Tego samego – w opinii Friesa – nie można powiedzieć o projektach generowanych w pełni przez sztuczną inteligencję.
Myślę o grach tak samo, jak o książkach i filmach. Uważam je za formę ucieczki od rzeczywistości... W najlepszym przypadku są one sztuką. Mogą zmienić sposób, w jaki postrzegamy siebie i świat oraz to, co uważamy za ważne. Można to powiedzieć o książkach. Można to powiedzieć o filmach. Można to powiedzieć o grach. Nie sądzę, aby można było powiedzieć to samo o dziewczynach sterowanych przez sztuczną inteligencję – wyjaśnił.
Były szef Microsoft Game Studios podkreślił przy tym, że gry oferują doświadczenia, których nie da się przeżyć w żaden inny sposób. Interaktywność od lat stanowi ich wyróżnik na tle innych mediów – i to właśnie ona, zdaniem Friesa, jest nierozerwalnie związana z ludzkim pierwiastkiem twórczym.
Fries odniósł się wprost do argumentu, że AI mogłaby samodzielnie tworzyć pełnoprawne, wartościowe produkcje. W tym miejscu przywołał Clair Obscur: Expedition 33 – tytuł nagradzany i szeroko komentowany za swoją poruszającą historię.
Były sternik Microsoft Game Studios podkreślił, że w centrum gry znajduje się opowieść o rodzinie mierzącej się z żałobą – historia głęboko ludzka, emocjonalna i autentyczna.
Dlatego zdobyła wszystkie nagrody dla gry roku. To najlepsze, co ma do zaoferowania nasze medium. Właśnie do tego wszyscy powinniśmy dążyć – dodał.
Ostatecznie Fries nie przekreśla sztucznej inteligencji. Jego zdaniem może ona przyspieszyć produkcję i pomóc twórcom w realizacji ambitnych projektów. Wątpi jednak, by kiedykolwiek była w stanie samodzielnie stworzyć dzieło porównywalne z najbardziej poruszającymi grami.
Temat wypłynął w kontekście zmian personalnych w Microsofcie. Po tym, jak była szefowa CoreAI, Asha Sharma, objęła stanowisko wcześniej zajmowane przez Phila Spencera, w branży pojawiły się pytania o kierunek rozwoju Xboxa i ewentualne naciski na wdrażanie AI w produkcji gier. Czas pokaże, jaki kierunek tak naprawdę obierze gigant z Redmond. Dla przypomnienia dodajmy tylko, iż Matt Booty, szef Xbox Game Studios, zapewnił niedawno, że nie istnieje żadna odgórna „dyrektywa” nakazująca wykorzystywać sztuczną inteligencję przy tworzeniu gier.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.