Twórca Minecrafta przeszedł długą drogę w swoich poglądach na temat AI. Od głębokiej niechęci i obrażania osób, które używają sztucznej inteligencji, do aktywnego korzystania, co było pragmatycznym wyborem.
Wystarczyło kilka miesięcy i zderzenie z brutalną rzeczywistością, żeby Notch przynajmniej zaakceptował narzędzia sztucznej inteligencji. Twórca Minecrafta częściowo zmienił swoje nastawienie do technologii, co wymusiły na nim problemy ze znalezieniem pracowników. Wciąż nie jest entuzjastą AI, ale widzi przydatność narzędzia i przyznaje, że przed zbytnim rozrostem projektów ratowało go dawniej po prostu lenistwo.
Na początku 2026 roku Markus „Notch” Persson otwarcie krytykował programowanie przy użyciu sztucznej inteligencji oraz osoby, które korzystały z tych narzędzi. W styczniu stwierdził, że używanie sztucznej inteligencji do pisania kodu jest „złym pomysłem”, a „ktokolwiek do tego namawia jest niekompetentny lub zły”. Natomiast 14 lipca stwierdził, że należy odrzucić AI.
Zaledwie tydzień później jednak napisał, że może spróbować tak zwanego „vibe codingu” (kodowania przy użyciu AI, ale nie dlatego, że technologia go nagle zainteresowała:
Chyba jednak dam szansę temu „vibe codingowi”.
Wcale nie dlatego, że nie lubię programować, ale po prostu mam ogromny problem ze znalezieniem zdolnych programistów, a zwolnienie chatbota wywoła u mnie pewnie mniejsze wyrzuty sumienia.
Obecnie Notch relacjonuje swoją przygodę z programowaniem przy użyciu Claude’a. W jednym z ostatnich wpisów stwierdził, że sztuczna inteligencja na bieżąco podchwycała jego pomysły i projekt rozrósł się w nieplanowany sposób. Notch dodał, że to prawdopodobnie tylko chwilowe. Jeden z użytkowników X-a polecił mu, jak aktywniej wdrożyć AI w swoje procesy, ale Persson nie jest tym zainteresowany:
Nadal jednak lubię programować, a pomysł, żeby ufać sztucznej inteligencji, że sama napisze kod, jest po prostu głupi. Nie darzę tych wielkich korporacji szczególnym zaufaniem i doskonale rozumiem, jak ogromną władzę by im to dało.
Twórca Minecrafta odpowiadał na inne komentarze użytkowników próbujących wytknąć mu hipokryzję. W końcu wcześniej krytykował AI, a teraz z niej korzysta. Według niego wciąż patrzy na technologię z dystansem, ponieważ została wytrenowana na pracy jego i innych programistów. Uznał, że „wejście w XXI wiek” nie oznacza, że musi mu się to podobać.
Jeszcze w styczniu Markus Persson stwierdził, że jeśli AI będzie prowadzić do zwolnień programistów, to on będzie miał większą pulę talentów do zatrudnienia. Wystarczyło kilka miesięcy, by zaczął korzystać z narzędzi sztucznej inteligencji, ponieważ nie mógł znaleźć nikogo do pracy, co pokazuje, że sytuacja w branży nie jest tak oczywista.
Więcej:DLSS 5 nie robi tego, co myślisz. I właśnie dlatego jest ciekawy

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.