Unity zdecydowało się zwolnić prawie trzystu swoich pracowników, a także wdrożyć nowy model funkcjonowania biur. Firma nie zawaha się też zamknąć oddziałów w kilkunastu lokalizacjach.
Stało się to, co firma Unity już niegdyś rozważała. Postanowiła ona przeprowadzić solidny „reset”, który przewiduje zwolnienia pracowników, zmiany w modelu pracy czy ograniczenie działania przedsiębiorstwa założonego przez reżysera filmowej trylogii Władca Pierścieni.
Poza tym wybrane biura m.in. w Stanach Zjednoczonych (San Francisco, Bellevue) zaczną funkcjonować w innym trybie. Firma nie będzie już wymagała od zatrudnionych przychodzenia do pracy co najmniej trzy dni w tygodniu, stawiając w ten sposób na pracę zdalną. Z kolei oddziały w innych lokalizacjach mają zredukować działalność do trzech dni w tygodniu.
Przypomnijmy, że we wrześniu tego roku branżę gamingową rozgrzały zapowiedzi Unity o wprowadzeniu nowej opłaty za instalację gier powstałych na silniku firmy. Od tego czasu przedsiębiorstwo złagodziło te warunki, choć niesmak pozostał i do tej pory gigant nie odzyskał zaufania.
Wspomniane kontrowersje zebrały swoje żniwo. Ze stanowiska prezesa ustąpił w październiku John Riccitiello, który spędził w Unity dziewięć lat.
Warto dodać, że firma zaprezentowała niedawno swój nowy silnik Unity 6, oferujący lepsze renderowanie i oświetlenie w grach. Do deweloperów trafi on w przyszłym roku.
9

Autor: Maciej Gaffke
W GRYOnline.pl zajmuje się głównie newsowaniem. Ukończył filologię polską (I stopień) oraz krajoznawstwo i turystykę historyczną (II stopień) na Uniwersytecie Gdańskim, co wiążę się z jego innymi, „pozagrowymi” zainteresowaniami – historią, książkami, podróżami. Jeśli zaś chodzi o same gry wideo – kiedyś wielbiciel FPS-ów, teraz nawrócony na przygodowe gry akcji. Poza tym interesuje się też bijatykami (szczególnie Mortal Kombat), RPG-ami oraz wszystkimi tytułami nastawionymi na pojedynczego gracza. Od czasu do czasu lubi również pograć w tenisa, siatkówkę czy piłkę nożną. Dumny mieszkaniec Pomorza i Pucka.