Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 16 lipca 2019, 10:59

autor: Aquma

Ubisoft krytykowany za outsourcing muzyki do Watch Dogs Legion

Koncern Ubisoft poinformował, że muzyka do gry Watch Dogs: Legion zostanie stworzona z wykorzystaniem HitRecord – platformy, która umożliwia amatorom opracowywanie dzieł na potrzeby danego projektu i wynagradza ich proporcjonalnie do wkładu, jeśli ich praca została wykorzystana. Decyzja Francuzów nie spodobała się wielu kompozytorom i deweloperom.

HitRecord stworzy muzykę do najnowszej części Watch Dogs. - Ubisoft krytykowany za outsourcing muzyki do Watch Dogs Legion - wiadomość - 2019-07-16
HitRecord stworzy muzykę do najnowszej części Watch Dogs.

W SKRÓCIE:

  1. muzyka do Watch Dogs: Legion zostanie opracowana przez HitRecord;
  2. platforma umożliwia amatorom tworzenie dzieł i płaci tylko tym, których praca zostanie wykorzystana;
  3. decyzja francuskiego koncernu została skrytykowana przez licznych twórców.

Firma Ubisoft zapowiedziała, że ścieżka dźwiękowa do Watch Dogs: Legion zostanie opracowana przez HitRecord, czyli platformę kreatywną stworzoną przez Josepha Gordona-Levitta – aktora znanego m.in. z filmów Incepcja oraz Mroczny Rycerz Powstaje. Warto odnotować, że nie jest to tradycyjna wytwórnia, a portal zrzeszający społeczność, której członkowie wspólnie pracują nad danym dziełem, a następnie są opłacani proporcjonalnie do swojego wkładu.

Wybór francuskiego koncernu nie spodobał się wielu ekspertom i kompozytorom, którzy krytykują HitRecord za zaniżanie płac, a także tworzenie sytuacji, w której liczne osoby pracują całkowicie za darmo – zgodnie z zasadą działania HitRecord, za dzieła, które powstały w czasie prac nad daną ścieżką dźwiękową, ale nie zostały wykorzystane, nie należy się żadne wynagrodzenie.

Praca za darmo, bez żadnych gwarancji

Przeciwko decyzji producenta wypowiedzieli się m.in. Mike Bithell (twórca gier niezależnych), Danny Baranowski (kompozytor muzyki do Cadence of Hyrule), Bruno Dias (pracuje nad Neo Cab), Ryan Ike (autor ścieżki dźwiękowej do Reigns: Game of Thrones) oraz jedna z filii organizacji Game Workers Unite. Wielu krytyków wskazuje, że sam Joseph Gordon-Levitt jest członkiem związku zawodowego i nigdy nie pracuje za darmo, a umożliwia praktykowanie tego typu wyzysku potężnej korporacji. Poniżej kilka wybranych tweetów.

Joseph jest w zawodzie posiadającym związki zawodowe, dlatego nie mogę go prosić o pracę za darmo i płacić mu, jeśli to, co zrobił podoba mi się bardziej od tego, co robi pozostałych 100 aktorów, których proszę o pracę za darmo i wygranie stanowiska – czytamy.

Wiem, że trudno jest wejść w świat muzyki do gier wideo, ale proszę, zaufajcie mi - To. Nie. Jest. Sposób. Z nieuniknioną ilością zgłoszeń, to nie jest lepsze niż loteria. Tyle, że pracujesz za nic i nic z tego nie wyciągasz – czytamy w Tweecie.

Muzycy, proszę nie poddawajcie się temu. To jest praca spekulacyjna i wyzysk jak diabli. Ten model, w którym oferujesz komuś swój czas i umiejętności, by MOŻE zostać wybranym (a jeśli nawet, to w najlepszym wypadku za niewystarczające pieniądze) musi natychmiast przestać istnieć #gameaudio – przestrzega Ryan Ike.

A może szansa na rozpoczęcie kariery?

Warto odnotować, że współpraca z HitRecord nie jest dla Ubisoftu niczym nowym – firma zdecydowała się na taki ruch także tworząc materiały do Beyond Good & Evil 2. W przypadku Watch Dogs: Legion każda z dziesięciu piosenek będzie warta 2 tys. dolarów (pieniądze zostaną podzielone pomiędzy kompozytorów, wykonawców, autorów tekstu itp.).

Zdaniem koncernu praca tego typu jest dla młodych ludzi doskonałą okazją, by zaistnieć w branży – i faktycznie, możliwość zamieszczenia w CV „autor piosenek do Watch Dogs: Legion / Beyond Good & Evil 2” z pewnością ma swoją wartość na rynku. Problem w tym, że liczba osób zaangażowanych w projekt z pewnością jest bardzo duża, co redukuje szanse na zarobek i upragniony start zawodowy.

  1. Watch Dogs: Legion – strona oficjalna
  2. Graliśmy w Watch Dogs Legion – sandbox bez głównego bohatera
  3. Nie tylko Cyberpunk 2077 – najlepsze gry E3 2019 okiem redakcji