Zespół Keen Games świętuje 2 lata rozwoju Ensrhouded we wczesnym dostępie i ujawnia losy 5 milionów graczy, którzy dali szansę temu survivalowemu RPG.
Po prawie 2 latach rozwoju twórcy Enshrouded podsumowali przygody 5 milionów graczy, którzy dali szansę survivalowemu RPG.
Studio Keen Games miało dobry start ze swoim debiutanckim projektem, aczkolwiek nie wszystko zagrało na premierę, czego dowodem było opóźnienie wyjścia z Wczesnego dostępu Steama na 2026 rok. Niemniej niezależni twórcy mają powody do zadowolenia.
Deweloperzy udostępnili infografikę podsumowującą dotychczasowe losy 5 milionów graczy w Enshrouded, którzy spędzili już w grze 20 901 tysięcy lat czasu gry. Towarzyszyło im 6 milionów oswojonych zwierzaków, wraz z którymi zniszczyli 30 milionów korzeni całunu (Shroud Roots).
Oczywiście nie obyło się bez ofiar w trakcie tych heroicznych wypraw. Gracze utonęli ponad 420 tysięcy razy, ale to nic w porównaniu z największym zabójcą w historii gier wideo: grawitacją. Aż 52,5 miliona zgonów spowodowały niefortunne upadki z wysokości. Z kolei najbardziej zabójczym wrogiem okazał się upadły żołnierz (Fell Soldier), aczkolwiek deweloperzy nie zdradzili dokładnie, ile niedoszłych herosów ma on na sumieniu.
Przy okazji zdradzono też statystyki dotyczące uprawy… i nawodnienia.

Blisko 2 lata rozwoju i 20 901 lat w grze – gracze Enshrouded mają już sporo historii do opowiedzenia.Źródło: Keen Games.
Jak widać, mimo 2 lat pełnych dużych i małych hitów, Enshrouded wciąż trzyma się mocno. Obecnie każdego dnia w grze bawi się jednocześnie około 30-50 tysięcy graczy jednocześnie. Nieźle jak na debiut studia i RPG, które musiało rywalizować o uwagę fanów gatunku z wieloma głośnymi tytułami.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).