Twórcy ARC Raiders znaleźli się w centrum kolejnego zamieszania. Wszystko przez wpadkę obsługi technicznej, która przypadkowo ujawniła kulisy swojej pracy.
Studio Embark ma ostatnio pełne ręce roboty. Zaledwie kilka dni temu twórcy ARC Raiders zakończyli testy zapowiedzianego jakiś czas temu eksperymentalnego trybu PvE, który wywołał mieszane opinie społeczności. Teraz deweloperzy muszą zmierzyć się z kolejną kontrowersją. Tym razem nie chodzi jednak o samą rozgrywkę, lecz o obsługę techniczną, która najwyraźniej korzysta z pomocy ChatGPT.
Całą sprawę nagłośnił użytkownik Reddita o pseudonimie a1vmp1, który poinformował, że podczas kontaktu z pomocą techniczną ARC Raiders otrzymał serię wiadomości przeznaczonych dla innych graczy. Nie byłoby w tym może nic szczególnie niezwykłego, gdyby nie fakt, że wśród przesłanych treści znalazły się również polecenia kierowane do ChatGPT oraz wygenerowane przez niego odpowiedzi.
Z udostępnionych materiałów wynika, że pracownik pomocy technicznej mógł wykorzystywać chatbota do przygotowywania wiadomości dla użytkowników. W korespondencji pojawiały się bowiem takie polecenia jak „Stwórz krótką odpowiedź” czy „Poproś o zrzut ekranu aktualnego drzewka umiejętności”. Po nich następowały gotowe komunikaty, które najprawdopodobniej miały zostać przesłane konkretnym graczom.
Łącznie w ujawnionym ciągu wiadomości znalazło się około dziesięciu takich wymian. Sam autor wpisu nie krył rozczarowania.
Jeśli więc uda ci się jakoś przedrzeć się przez chatboty oparte na sztucznej inteligencji, trafisz na prawdziwego pracownika korzystającego z chatbota opartego na sztucznej inteligencji – napisał zwracając uwagę na kuriozum całego zajścia.
Warto wspomnieć, że jedna z ujawnionych odpowiedzi dotyczyła samego autora wpisu, który wcześniej zgłosił utratę całego wyposażenia w ciągu zaledwie 20 sekund od rozpoczęcia rozgrywki. Pomoc techniczna (lub model językowy) wyraziła ubolewanie z powodu sytuacji, ale jednocześnie poinformowała, że nie ma możliwości przywrócenia utraconych przedmiotów.
Cała sytuacja wywołała gorącą dyskusję na Reddicie. Chociaż część graczy podeszła do sprawy z humorem, inni zwrócili uwagę na coraz większą trudność w uzyskaniu pomocy od prawdziwego człowieka.
Szczególnie irytujące jest używanie frazesów w stylu „rozumiemy waszą frustrację”, skoro „my” w tym przypadku w ogóle nie istnieje. Nie ma tu nikogo, komu by na tym naprawdę zależało, więc to stwierdzenie jest bezwartościowe – przyznał jeden z graczy.
Studio nie skomentowało jeszcze sprawy, więc na ten moment nie wiadomo, czy korzystanie z ChatGPT jest oficjalną praktyką Embark, czy też inicjatywą pojedynczego pracownika.

Zostawiając jednak kwestię zamieszania wokół obsługi technicznej, warto przyjrzeć się również innym doniesieniom dotyczącym ARC Raiders. Studio Embark podzieliło się bowiem wynikami zakończonych 20 października testów trybu PvE. Jak się okazuje, mimo mieszanych reakcji społeczności eksperyment cieszył się ogromnym zainteresowaniem.
W trakcie testów rozegrano ponad 30 milionów rund w trybie PvE – daje nam to ogromną ilość informacji do analizy – zakomunikowali twórcy.
Mimo tak dużego zainteresowania Embark nie zamierza podejmować pochopnej decyzji o wprowadzeniu PvE na stałe.
Jak wspomnieliśmy, potrzebujemy trochę czasu, aby zrozumieć, co mówią nam dane i jakie są opinie naszej społeczności. Na pierwszy rzut oka widać, że test wywołał skrajne emocje. Jak zawsze przy podejmowaniu decyzji o dalszych działaniach priorytetem będzie ogólna jakość i przyjemność z grania – podkreślili deweloperzy, dodając, że prawdopodobnie w listopadzie przekazane zostaną kolejne informacje.
Przypomnijmy, że testy trybu PvE zbiegły się z wyraźnym ożywieniem zainteresowania ARC Raiders po premierze aktualizacji Frozen Trail. Liczba graczy bawiących się jednocześnie na Steamie w najlepszym momencie danego dnia wzrosła z około 40 do nawet 185 tysięcy, a ostatnie oceny produkcji osiągnęły poziom „w większości pozytywnych”.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.