Nowy tryb PvE podzielił graczy ARC Raiders. Mimo że wielu fanów czekało na możliwość walki z samymi botami, testowana opcja rozgrywki wydaje im się „nijaka”.
Kilka dni temu ARC Raiders otrzymało testowy tryb PvE, w którym gracze nie mogą zadawać obrażeń sobie nawzajem. Jedynym realnym zagrożeniem podczas rajdów stają się więc sterowane przez sztuczną inteligencję maszyny.
W ARC Raiders było do tej pory wiele osób, które stroniły od typowej rywalizacji PvP i zabijania innych w walce o łupy, dlatego nowy tryb wydawał się wręcz stworzony dla takich osób. Niestety rozdzielenie gry na PvP i PvE podzieliło graczy, a w sieci bardzo głośni są przeciwnicy eksperymentalnych zmian.
Wielu fanów chciało, aby studio Embark wprowadziło osobny tryb PvE, lecz po jego wypróbowaniu żałują tych marzeń. Nastawieni na przyjazną i spokojniejszą rozgrywkę gracze uważają, że ARC Raiders stało się nudne i wręcz „pozbawione duszy”. Podczas gdy dotychczasowa opcja PvPvE w dużej mierze opierała się na interakcjach z innymi użytkownikami, w PvE „praktycznie nikt ze sobą nie rozmawia”.
Rozgrywka przypomina [w trybie PvE - dop. red.] symulator sklepu: nikt nie rozmawia, nikt nie wchodzi ze sobą w interakcje - ty po prostu wchodzisz, zbierasz łupy i wychodzisz - napisał użytkownik Reddita, Jirezagoss.
Wiele osób dodaje, że oprócz tej „nijakości” trzeba liczyć się z frustracją. Tryb PvE nadal umożliwia popychanie innych osób na mapie, co część łupieżców wykorzystuje do celowego psucia zabawy innym. Tacy mąciciele nie pozwalają zdobyć nagród pozostałym graczom, co rujnuje zamysł przyjaznych sesji.
Wydaje się, że większość fanów krytykuje nowy tryb zarzucając, że każda rozgrywka wygląda niemal tak samo - wrogie maszyny giną bardzo szybko, a napięcie „praktycznie nie istnieje”.
Tryb PvE w ARC Raiders staje się nudny już po kilku rajdach. [...] Nie twierdzę, że to z założenia zły pomysł, ale rzeczywistość jest taka, że w ARC Raiders brakuje odpowiednio rozbudowanego endgame’u, który nadałby rozgrywce PvE głębszy sens - napisał LoochyTV.
Jest część osób, którzy chwalą PvE za to, że żaden obcy gracz nie czai się za rogiem. Mimo że wartość łupów za takie rajdy jest niższa, to w założeniu tryb miał przyciągnąć „gamingowych tatuśków”. Tak to określił producent wykonawczy gry, Aleksander Grondal, według którego nowy tryb jest idealny dla osób podążającymi za konkretnymi celami, a nie rywalizacją:
Rozumiemy was. [Powiedzieliśmy, że - dop. red.] skoro podoba wam się sama rozgrywka, to usunięcie źródła frustracji, jakim są inni gracze, wydaje się całkiem prostym rozwiązaniem, które możemy spróbować wdrożyć.
Studio Embark zapowiadało, że będzie obserwować reakcje graczy, a skoro te są dosyć negatywne, prawdodpodobnie nie wdroży podziału gry na dwa tryby na stałe.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Zuzanna Domeradzka
Introwertyczka od urodzenia, która grami wideo interesuje się praktycznie od zawsze. Do Gry-Online.pl dołączyła w 2022 roku, pisząc najpierw w newsroomie growym – później zaczęła pomagać przy poradnikach. Jest entuzjastką FPS-ów i RPG-ów oraz wielką fanką serii Dragon Age, Five Nights at Freddy’s i Assassin’s Creed. Lubi również oglądać filmy, najchętniej wraca do Gwiezdnych wojen i Piratów z Karaibów. Wolny czas stara się spędzać aktywnie, jeżdżąc na rowerze lub deskorolce (ewentualnie platynując kolejne części cyklu Just Dance).