Premiera The Dusbloods nie odbędzie się w 2026 roku. FromSoftware przeprasza graczy, lecz powód opóźnienia może trochę niepokoić. Wiele elementów gry wymaga bowiem zmian.
FromSoftware postanowiło opóźnić premierę swojej nowej gry – The Duskbloods. Tytuł ekskluzywny Nintendo Switch 2 ma się ukazać w 2027 roku, choć do tej pory zapewniano nas, że stanie się to najpóźniej w odstępie dwóch miesięcy, a więc do końca grudnia. Z tego jednak względu, mimo iż podane okno premiery jest bardzo szerokie, można domniemywać, że The Duskbloods trafi na rynek w pierwszej połowie 2027 roku, a może nawet w inaugurującym go kwartale.
Twórcy Elden Ring, Dark Souls, Bloodborne I Sekiro: Shadows Die Twice zapewniają, iż prace nad The Duskbloods są na „ostatnim etapie”. Opinie graczy zebrane podczas testów sieciowych uzmysłowiły jednak deweloperom, że walka, głębia strategiczna i eksploracja wymagają dopracowania. Zmian na ostatniej prostej doczekają się również zasady gry i balans – ten ostatni najpewniej będzie dostosowywany również po premierze.
FromSoftware „przeprasza graczy, którzy cierpliwie czekali na premierę tego tytułu” i „dziękuje za cierpliwość oraz wsparcie”. Japończycy nie podali, kiedy można spodziewać się nowych informacji na temat debiutu The Duskbloods, ale należy założyć, że pojawią się one w grudniu na The Game Awards 2026 (prawdopodobnie trailer z datą premiery). Kto wie, być może również na owej gali poznamy kolejną dużą grę Hidetaki Miyazakiego, w domyśle soulslike’a skierowanego do jednego gracza (The Duskbloods, podobnie jak Elden Ring: Nightreign, postawi na kooperację).

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.