Jakie były początki ikonicznej maskotki Fallouta? Tim Cain zdradza kulisy powstania Vault Boya.
Ciężko wyobrazić sobie serię Fallout bez Vault Boya: maskotki firmy Vault-Tec, która towarzyszy graczom od blisko 29 lat. Uroczy mieszkaniec krypty przewija się przez interfejs każdej odsłony postapokaliptycznego RPG-a, a także poza nią – nie tylko na wszelkiego rodzaju merchu, ale i w najbardziej niespodziewanych miejscach pokroju… muzeum II wojny światowej.
Dziś Vault Boy jest symbolem, bez którego nie wyobrażamy sobie tego świata. Skąd dokładnie wziął się pomysł na taką postać? Okazuje się, że z mechaniki, której w finalnej wersji gry nawet nie zaimplementowano.
Zaledwie wczoraj Tim Cain, ojciec Fallouta, podzielił się na swoim kanale YouTube kolejną historią zza kulis powstawania pierwszej części serii. „Jedynka” przedstawiła nam unikatowy system przydzielania statystyk znany jako SPECIAL, który opiera się na siedmiu atrybutach rozwijanych przez gracza wraz z tokiem fabuły. Mechanika ta jest kluczowo powiązana także z historią samego Vault Boya.
Pierwotnie Fallout miał korzystać z innego systemu o nazwie GURPS, opublikowanego przez wydawnictwo Steve Jackson Games na potrzeby stołowych RPG-ów. W takim scenariuszu Fallout oferował znacznie więcej atrybutów, które wymagały rozpoznawalnych dla graczy ikonek. Według Tima, łącznie wychodziło około 200 unikatowych cech, dlatego twórcy mieli nie lada orzech do zgryzienia.
Dla każdej z tych cech musieliśmy stworzyć ikonkę, która wyświetlała się przy pokazywaniu umiejętności, ułatwień bądź utrudnień testów. Korzystaliśmy z ikonek obok nazwy tak, żebyśmy mogli skorzystać z ikonki, jeżeli na ekranie zabraknie miejsca na tekst.
- Tim Cain
Cain zaczął z czasem doświadczać problemów z rozróżnianiem kolorów, dlatego poprosił Arlene Summers – artystkę pracującą nad ikonkami – o rozróżnianie ich innymi metodami niż barwy. Taka taktyka skutecznie utrudniła dalszą pracę, dlatego Leonard Boyarsky (dyrektor kreatywny Fallouta) zasugerował inne rozwiązanie.
Leonard wpadł na pomysł, żeby zamiast ikonek, skilldex – w którym pojawiały się nazwy i opisy [cech] – pokazywał kreskówkową postać wykonującą daną akcję bądź reprezentującą dany atrybut. Nawiązał nawet do bogatego wuja Pennybagsa z Monopoly i stworzył postać. Narysował szkic, który wszystkim nam przypadł do gustu.
- Tim Cain
Vault Boy powstał z ręki artysty George’a Almonda, który doszlifował projekt Leonarda i narysował setki ilustracji przedstawiających maskotkę w różnych kombinacjach ze skilldexu. Problem pojawił się ze strony samego Steve’a Jacksona, któremu pomysł powiązania GURPS z kreskówkową postacią nie przypadł do gustu.
Jedną z rzeczy, których Steve Jackson Games nie lubiło w Falloucie był Vault Boy. Firma była zdania, że to jego przede wszystkim trzeba usunąć. Nie podobał im się. Wyjaśniliśmy, że to nawiązanie do Monopoly. Nie podobało im się. Ich zdaniem całkowicie nie pasował do tonu gry. Przypominam, że na tym etapie przygotowaliśmy już cinematic, w którym nie podobała im się obecność [Vault Boya]. Wiele innych rzeczy im tam nie pasowało, ale Vault Boy także.
- Tim Cain
Ostatecznie ekipa Tima Caina postawiła na swoim i zachowała Vault Boya, rezygnując tym samym z systemu GURPS i stawiając na autorskie SPECIAL. Czy Falloutowi wyszło to na dobre? Sami oceńcie.
Więcej:Reżyser The Blood of Dawnwalker dziwi się prośbie fanów, ale i tak ją spełni
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.