Gracze czekający na Grand Theft Auto 6 mają pretensje do znanego informatora, mimo że ten dzielił się jedynie swoimi spekulacjami.
Znany informator na krótko wzbudził entuzjazm graczy czekających na Grand Theft Auto 6, nim jego kolejny wpis rozczarował i zirytował internautów.
Histeria (nazywając rzeczy po imieniu) wokół nowego GTA bynajmniej nie maleje, mimo widocznego zmęczenia fanów Rockstar Games kolejnymi „teaserami” z Księżyca czy innymi przeciekami. Nie chodzi nawet o to, że premiera gry pozostaje odległa, lecz o – jak już pisaliśmy o wiele za często – informacyjną głodówkę miłośników Grand Theft Auto.
Dla przypomnienia: minął już rok od pokazania ostatniego zwiastuna, a do obecnej i (miejmy nadzieję) ostatecznej daty premiery „szóstki” pozostało nieco ponad pół roku. Mimo to gracze nie tylko nadal nie zobaczyli ani jednego oficjalnego fragmentu rozgrywki (choćby i kilkusekundowego), ale też nie usłyszeli w zasadzie nic na temat GTA 6. (Nie, nie liczą się luźne wzmianki Straussa Zelnicka o „perfekcji” twórców lub gdybania analityków).
Niestety, jednym ze skutków tej „głodówki” jest desperackie chwytanie się przez graczy choćby i sugestii przecieków. Przekonał się o tym Detective Seeds, informator znany z wielu potwierdzonych doniesień. W niedawnym wpisie wspomniał, że wierzy w pokazanie kolejnego zwiastuna Grand Theft Auto VI w „następnym” (tj. w tym) tygodniu, aczkolwiek założyłby się raczej o publikację nie 12 maja, jak przypuszcza część osób, lecz dzień później.
Jeśli macie doświadczenie w przedzieraniu się przez sieciowe wieści, być może z miejsca odczytaliście to jako czyste spekulacje internauty. Na nieszczęście dla Detective Seeds, najwyraźniej niemało graczy uznało ten wpis za wiarygodny przeciek i zasypało go pytaniami o szczegóły. W efekcie informator musiał opublikować drugą wiadomość, w której postawił sprawę jasno: internauta nie zna daty premiery nowego zwiastuna, a poprzedni wpis był tylko i wyłącznie jego „przewidywaniami w oparciu o różne czynniki” i nie ponosi odpowiedzialności w przypadku, gdyby Rockstar nie pochwalił się nowym materiałem.
Uczciwie dodajmy, że nieco wcześniej Detective Seeds komentowały faktyczny (?) przeciek: o rzekomo rychłym rozpoczęciu pre-orderów. Ruszenie z przedsprzedażą niewątpliwie poprzedzą jakieś oficjalne wieści na temat GTA 6. Powiedzmy: publikacja zwiastuna lub wręcz pokazu rozgrywki. Dodajmy do tego wspomnianą frustrację i wyczerpaną cierpliwość fanów serii i chyba łatwo zrozumieć, dlaczego aż za wiele osób uznało spekulacje DS za przeciek. Tego samego nie można było powiedzieć o wielu wcześniejszych „teaserach”.
Grand Theft Auto 6 zadebiutuje 19 listopada na PS5 i XSX/S. Na razie gracze mogą się jedynie łudzić, że Rockstar Games i Take-Two wreszcie zlitują się nad fanami i przed rzekomo letnią kampanią marketingową uraczą nas czymś więcej niż kolejnymi ogólnikami.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).