Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 28 października 2022, 12:13

Total War to potężna seria, mamy nowe dane sprzedaży

Raport finansowy firmy SEGA nie pozostawia wątpliwości: Sonic to wciąż maskotka firmy, ale Total War pozostaje jedną z najpopularniejszych serii wydawcy.

Źródło fot. Creative Assembly | Sega.
i

Sonic to bez wątpienia maskotka firmy SEGA, ale inne marki również nie przynoszą wstydu japońskiemu wydawcy. Sprzedaż serii Total War przekroczyła 40 milionów egzemplarzy. Uwzględnia to zarówno handel detaliczny, jak i cyfrowy.

SEGA pochwaliła się wynikami tej oraz innych marek ze swojego katalogu w raporcie podsumowującym pierwsze dwa kwartały 2022 roku fiskalnego (tj. okres kwiecień-wrzesień 2022 r.). Jak pokazuje widoczny poniżej slajd, Total War jest drugą najlepiej sprzedającą się serią wydawaną przez firmę (choć trzeba zauważyć, że wiele z nich od lat nie otrzymało nowych odsłon).

Total War to potężna seria, mamy nowe dane sprzedaży - ilustracja #1

Źródło: Sega.

Oczywiście to Sonic pozostaje oczkiem w głowie SEGI, która sprzedała więcej gier z naddźwiękowym jeżem, niż wynosi całkowity nakład wszystkich pozostałych serii wydawcy.

Zapewne liczba ta jeszcze wzrośnie, bo po latach zapomnienia (oraz tytułów, o których fani chcą zapomnieć) SEGA znów inwestuje w nowe gry z Sonikiem, w tym konkurencję dla Super Mario Odyssey. Wydawca szykuje też kolejne produkcje filmowe, w tym serial animowany Sonic Prime, który zadebiutuje 15 grudnia na platformie Netflix.

Niemniej studio Creative Assembly ma powody do dumy. Gry strategiczne to jednak wciąż nisza w porównaniu z produkcjami zręcznościowymi i nawet RPG pokroju Persony. Mimo to serii udało się sprzedać kolejne 4 miliony egzemplarzy w ciągu półtora roku.

Zapewne spora w tym zasługa premiery trzeciej odsłony podcyklu Total War: Warhammer, która po początkowych problemach odzyskała zaufanie graczy i po debiucie kampanii Immortal Empires przyciągnęła tłumy użytkowników Steama.

Jakub Błażewicz

Jakub Błażewicz

Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat, ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GOL-em rozpoczął w 2015 roku, pisząc w newsroomie growym, a następnie również filmowym i – o zgrozo! – technologicznym (nie zabrakło też udziału w encyklopedii gier). Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Nie pytać o kwestie związane z grafiką – po kilku godzinach autor potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

więcej