Polski symulator życia uraczy nas grą w makao oraz spaniem w przyczepie – to część nowości, nad którymi pracuje twórca OHV.
W niezależnym symulatorze życia w Polsce lat 90. zakosztujemy „luksusów” mobilnego domu – twórca OHV pracuje obecnie nad dodaniem do swojego dzieła przyczepy kempingowej. Jak poinformował Przemysław Hadała, równolegle powstają również wnętrza kluczowych budynków oraz mechanika gry w karty.
Posiadanie własnej przyczepy mieszkalnej nie tylko dobrze wpisuje się w atmosferę Polski z lat 90. ubiegłego wieku, ale stanowić będzie także dużą zaletę – zagwarantuje łatwy i stały dostęp do punktu zapisu. Twórca nie wyklucza dodania modeli przeznaczonych do przewozu towarów, jeśli testy fizyki wypadną pomyślnie.
Co więcej, w produkcji pojawi się możliwość wzięcia udziału w turnieju karcianym. W OHV pojawi się kultowe makao, którego mistrz może liczyć na nagrodę w postaci przyczepy. Hadała pracuje też nad wnętrzami budynków, postaciami niezależnymi i zmianą ekranu wczytywania. W tym samym czasie twórca dba także o drobne poprawki – zadebiutują one jednak przy okazji większej aktualizacji.
OHV to pierwszoosobowy symulator życia na polskiej prowincji, który koncentruje się na naprawianiu aut. Tytuł od 18 grudnia 2024 roku można ogrywać na Steamie w ramach wczesnego dostępu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Nowości na Steam. Kontynuacja hitu z 97% pozytywnych ocen i nowa gra weteranów FPS-ów
Gracze
Steam
1

Autor: Krzysztof Kałuziński
W GRYOnline.pl związany z Newsroomem. Nie boi się podejmowania różnych tematów, choć preferuje wiadomości o niezależnych produkcjach w stylu Disco Elysium. W dzieciństwie pisał opowiadania fantasy, katował Pegasusa, a potem peceta. Pasję przekuł w zawód redaktora portalu dla graczy prowadzonego z przyjacielem, jak również copywritera oraz doradcy w sklepie z konsolami. Nie przepada za remake'ami i growymi tasiemcami. Od dziecka chciał napisać powieść, choć zdecydowanie lepiej tworzy mu się bohaterów niż fabułę. Pewnie dlatego tak pokochał RPGi (papierowe i wirtualne). Wychowały go lata 90., do których chętnie by się przeniósł. Uwielbia filmy Tarantino, za sprawą Mad Maksa i pierwszego Fallouta zatracił się w postapo, a Berserk przekonał go do dark fantasy. Dziś próbuje sił w e-commerce i marketingu, jednocześnie wspierając Newsroom w weekendy, dzięki czemu wciąż może kultywować dawne pasje.