Valve zrobiło porządki w oznaczeniach gier na Steamie, usuwając niepopularne i redundantne tagi oraz dodając 17 nowych kategorii w swoim sklepie.
Valve wzięło się za czystki w oznaczeniach gier na Steamie, by ułatwić wyszukiwanie interesujących produkcji lub odsiewanie tych, których gracz nie chce widzieć na swojej stronie cyfrowego sklepu.
„Parowa” platforma firmy Valve nieustannie się zmienia i tylko w ostatnich kilkunastu miesiącach spółka wprowadziła sporo dużych modyfikacji oraz nowych funkcji. Niemniej Steam to wciąż przede wszystkim sklep, dlatego sporo czasu poświęcono na usprawnienia związane z wyszukiwaniem i „odkrywaniem” gier. Valve właśnie poczyniło kolejny krok w tym kierunku.
Jak czytamy w nowym wpisie opublikowanym na Steamie, Valve usunęło 28 tagów i wprowadziło za nie 17 nowych oznaczeń, jak również zmodyfikowało lub połączyło kilka innych. Tym samym firma chciała nadrobić zaległości (ostatnie zmiany wprowadzono w 2024 roku), po części w związku z rekomendacjami graczy, ale też z przyrostem gier dotychczas nieskategoryzowanych na platformie, które łączy jedna cecha. Na przykład: obecność pewnych zwierzaków, czy to wilków, czy też kapibar.
Pomijając zwierzęce motywy, własnych oznaczeń doczekały się także gry służące do nauki języka i „towarzyszące” pulpitowi (tj. takie, które uruchamiamy w trakcie innych zajęć) oraz te z motywami zoologicznymi, szpiegowskimi oraz wuxia. Również fani sprzątania, dekorowania, organizacji i wariacji na temat Tetrisa łatwiej znajdą potencjalnie interesujące pozycje.
Co się tyczy usuniętych tagów, na pierwszy rzut oka część z nich może dziwić, na przykład „Warhammer 40,000”, „Dungeons & Dragons”, „nastrojowe”, czy „dla dorosłych”. Valve wyjaśnia, że w wielu przypadkach na Steamie są dostępne podobne oznaczenia (np. „NSFW”), a niektóre ze starych tagów były albo zbyt subiektywne, albo prawie nigdy nieużywane. Firma usunęła też tagi dotyczące określonych marek, bo właściciele tychże i tak zwykle tworzą dla nich własne podstrony na platformie.
Pełną listę dodanych usuniętych oznaczeń zamieściliśmy na końcu tej wiadomości.
Wreszcie Valve nieco zmodyfikowało garść innych oznaczeń gier. Część z tych zmian miała na celu objęcie szerszej kategorii gier pod nową nazwą, inne zostały połączone z już istniejącymi tagami, a miejscami chodziło o nadanie bardziej przejrzystych nazw. Jak podano, tag „pool” żartobliwie (?) stosowano do gier z basenami, mimo że chodziło rodzaj gry bilardowej. Stąd zmiana nazwy kategorii na „bilard”.
Z pozoru może to być drobiazg w porównaniu z nowym Rynkiem społeczności, Warsztatem Steama lub wieloma funkcjami (na przykład pomiarem wydajności w grze). Niemniej powtórzmy: Steam to wciąż przede wszystkim sklep z grami i w interesie tak Valve, jak deweloperów oraz graczy jest ułatwienie wyszukiwania tytułów, które mogą zainteresować użytkownika. Czyli takich, które: a) może chcieć zakupić i b) dadzą mu frajdę.
Niejako przy okazji Valve odpowiedziało na garść pytań związanych z tagami. Aż 98 tysięcy tytułów (62% całej oferty Steama) stanowią produkcje z trybem dla jednego gracza, za którymi kolejno uplasowały się kategorie „niezależne” (82 tys. tytułów i 53% wszystkich produkcji), „akcja”, „rekreacyjne” i „przygodowe”. Firma przypomniała też o opcji wykluczenia tagów z wyszukiwania oraz możliwości zgłaszania tak propozycji kolejnych kategorii (aczkolwiek nie wszystkie zostaną dodane), jak i błędnie oznaczonych gier.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).