Pewien kanał YouTube postanowił udowodnić, że na Steam Decku da się uruchomić gry w rozdzielczości 4K. Eksperyment się powiódł, ale jest jeden haczyk.
Źródło fot. powyżej: oficjalna strona Steam Decka.
Steam Deck to raczej nie jest urządzenie, o którym gracze myślą w kontekście zabawy w rozdzielczości 4K. Chyba że mowa o kanale ETA PRIME w serwisie YouTube, którego zespół zdołał zmusić przenośny komputer firmy Valve do uruchomienia gier w rozdzielczości 4K na najwyższych ustawieniach i utrzymaniu minimum 60 klatek na sekundę.
Nie, youtuberzy bynajmniej nie odkryli ukrytych pokładów mocy w Steam Decku. Eksperyment sprowadził się do zastąpienia układu graficznego urządzenia znacznie mocniejszą kartą graficzną – Radeonem RX 6900 XT.
To wymagało skorzystania z adaptera i wyjęcia dysku SSD. Ponadto po podłączeniu GPU do portu M.2 konieczne stało się uruchomienie Steam Decka za pośrednictwem karty Micro SD ze skopiowanym systemem Windows 11.
Pomijając nawet kwestię grzebania w urządzeniu (co, rzecz jasna, jest niezalecane), takie rozwiązanie okazuje się zupełnie niepraktyczne. Przyznał to sam zespół ETA PRIME, który uzasadnił swoją motywację krótko: „ponieważ możemy”. Eksperyment miał jedynie sprawdzić, czy Steam Decka da się uruchomić z zewnętrzną kartą graficzną.
Może Cię zainteresować:
ETA PRIME nie żałują czasu spędzonego na przygotowanie tego doświadczenia. Zwłaszcza patrząc na liczbę wyświetleń powyższego materiału w porównaniu z innymi filmikami na kanale YouTube zespołu – oraz popularności „Steam Deska” (jak go nazwał pewien internauta) wśród użytkowników Reddita.
Pomijając kwestie praktyczne – czy przenośny komputer rzeczywiście poradził sobie z, wydawałoby się, niemożliwym zadaniem: osiągnięciem mitycznych „4K / 60 fps” we współczesnych grach?
I tak, i nie. Tak, ETA PRIME z powodzeniem uruchomiło wszystkie gry, część z nich nawet na najwyższych ustawieniach graficznych. Nie, nie wszystkie tytuły działały wystarczająco dobrze – procesor Steam Decka okazał się zbyt dużym ograniczeniem.
22

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).