Zgodnie z oczekiwaniami fanów, Nintendo zapowiedziało właśnie urządzenie o nazwie SNES mini. Jest ono emulatorem konsoli Super Nintendo Entertainment System, która pierwotnie zadebiutowała w 1990 roku. SNES mini pojawi się w sklepach pod koniec września, a w jego pamięci znajdziemy w sumie 21 klasycznych gier.
W połowie kwietnia informowaliśmy o pogłoskach dotyczących rychłej zapowiedzi konsoli SNES mini, której produkcja miała wpłynąć na niespodziewane zakończenie sprzedaży konsolki NES mini, wprowadzonej na rynek w ubiegłym roku. W oficjalnej informacji prasowej, Nintendo potwierdziło właśnie istnienie urządzenia, przedstawiając jego specyfikację oraz datę premiery, wyznaczoną na 29 września. Niestety, w Europie Nintendo nie opublikowało jeszcze sugerowanej ceny konsoli. Dla porównania, w Stanach Zjednoczonych wyniesie ona 79,90 dolarów (ok. 305 zł).
SNES mini jest niewielkim urządzeniem, wyposażonym w dwa gamepady i wyjście HDMI. Wjego środku znajduje się wyposażony w dodatkowe opcje i możliwości emulator konsoli Super Nintendo Entertainment System, która pierwotnie zadebiutowała w 1990 roku. SNES do tej pory pozostaje jednym z najlepiej sprzedających się systemów firmy Nintendo. Jego obszerna biblioteka zawiera wiele ponadczasowych hitów oraz serii, które odegrały ogromną rolę w rozwoju branży elektronicznej rozrywki. W pamięci urządzenia znajdzie się 21 gier, z których praktycznie wszystkie są klasykami nieodłącznie kojarzonymi z konsolą.
Ciekawostką na liście pozostaje Star Fox 2. Tytuł ten nigdy nie został oficjalnie opublikowany przez Nintendo, chociaż wydawca dysponował jego w pełni działającą kopią. Powodem takiej decyzji była chęć skupienia się firmy na promocji oraz produkcji nowej odsłony Star Foksa, przeznaczonej na wchodzącą wówczas do sprzedaży konsolę Nintendo 64. Mimo tego, że działające ROM-y ze Star Foksem 2 są dostępne w sieci już od długiego czasu, oficjalna obecność gry wśród wymienionych produkcji może nadal zaskakiwać.

Amerykańska edycja konsoli różni się nie tylko nazwą, ale i wyglądem, który odpowiada oryginalnej obudowie SNES-a dostępnej jedynie w Ameryce Północnej
NES mini cieszyło się ogromnym zainteresowaniem fanów, stając się prawdziwym hitem sprzedaży. Niestety, Nintendo nie było w stanie sprostać zapotrzebowaniu konsumentów, przez co konsolka do czasu wycofania jej ze sprzedaży była niezwykle trudna do znalezienia w sklepach. Sprawiło to, że ceny urządzenia dostępnego z drugiej ręki skoczyły nawet o kilkaset procent, na czym skorzystali sprytni spekulanci z serwisów aukcyjnych. Pytaniem pozostaje to, czy w przypadku SNES mini japońska spółka odrobiła lekcje i sprosta potrzebom graczy, czy też będziemy świadkami powtórki sytuacji z tamtego roku.
O tym, że Nintendo poważnie podchodzi do problemów z zaopatrzeniem wskazuje wydane oświadczenie. Spółka nie podaje w nim konkretnych liczb, ale zapewnia, że do sklepów trafi zdecydowanie więcej sztuk SNES-a mini niż jego poprzednika. Kolejne dostawy sprzętu mają być regularnie wysyłane do sprzedawców do końca 2017 roku. Producent na razie nie zdradza jednak jaki los spotka konsolkę w przyszłym roku.
13