Rodzime studio Cherrypick Games złożyło wniosek o upadłość. Powodem problemów firmy jest porażka Angst: A Tale of Survival.
Polska firma Cherrypick Games zdecydowała o złożeniu wniosku o upadłość. Studio działało głównie na rynku mobilnym i miało na koncie takie produkcje, jak My Hospital, Touchdown Hero czy Kingdoms: Merge & Build.
Koniec nie jest jednak jeszcze przesądzony. W lutym Cherrypick Games podpisało list intencyjny w sprawie połączenia ze spółką Event Horizon, ale obecnie negocjacje w tej kwestii się przeciągają. W praktyce więc wszystko zależy od tego, jaki będzie ich finał. Jeśli obu stronom ostatecznie uda się dogadać, to Cherrypick w jakiejś formie przetrwa.
W serwisie LinkedIn założyciel studia, Martin Kwaśnica, opublikował następujące oświadczenie:
Dzisiaj, po prawie 12 latach, firma Cherrypick Games ogłosiła, że złoży wniosek o ogłoszenie upadłości.
Działam w tej branży od 2005 roku – to już 21 lat tworzenia, wydawania i kochania gier. Cherrypick był najdłuższym i najbardziej osobistym rozdziałem tej podróży. Zaczynaliśmy jako trójka założycieli z wielkim pomysłem i niewiele więcej. W szczytowym momencie zatrudnialiśmy blisko 50 osób w firmie oraz współpracowaliśmy z rozbudowanymi zespołami zewnętrznymi. Wprowadziliśmy firmę na giełdę. Stworzyliśmy gry, w które grały miliony ludzi: My Hospital, Touchdown Hero, Kingdoms: Merge & Build i wiele innych. To tytuły, z których do dziś jestem dumny.
Podjąłem decyzję, by zostawić za sobą rynek mobilny i wrócić do gier na PC i konsole. Powrót do korzeni. Powrót do miejsca, gdzie narodziła się moja miłość do gier. W zeszłym roku wydaliśmy ANGST i włożyliśmy w to wszystko, co mieliśmy.
Chcę wierzyć, że zrobiłem wszystko, co możliwe, by Cherrypick Games mogło dalej działać.
Dziękuję wszystkim, którzy byli częścią tej podróży: członkom zespołu, członkom rady doradczej, partnerom, graczom. To wy byliście sercem tego wszystkiego. Późne noce, premiery, zmiany kierunku, zwycięstwa i porażki. Nic z tego nie miałoby znaczenia bez ludzi, którzy pojawili się i dali z siebie wszystko.
Dziękuję naszym akcjonariuszom za zaufanie i wsparcie przez te wszystkie lata.
Bądźmy szczerzy: założenie i prowadzenie własnej firmy nie jest racjonalne. To zajęcie tylko dla tych, którzy w równym stopniu kochają zgiełk, ból i zyski.
Mimo że tracę to marzenie, jestem wdzięczny za tę podróż.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:CD Projekt RED szykuje przełom w Wiedźminie 4, który może zmienić miasta i osady nie do poznania
Steam

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.