Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość nowe materiały 20 grudnia 2002, 13:36

autor: Fajek

Recenzja: No One Lives Forever 2

No One Lives Forever 2: A Spy in H.A.R.M.'s Way to jak sam numer w tytule wskazuje, sequel przygodowej gry akcji utrzymanej w tradycji filmów szpiegowskich z lat 60-tych – The Operative: No One Lives Forever. Podobnie jak w części pierwszej gracz ma tu możliwość wcielenia się w rolę agentki tajnej organizacji UNITY - Cate Archer i ponownie przeciwstawienie się organizacji przestępczej kryjącej się pod nazwą H.A.R.M.

No One Lives Forever 2: A Spy in H.A.R.M.'s Way to jak sam numer w tytule wskazuje, sequel przygodowej gry akcji utrzymanej w tradycji filmów szpiegowskich z lat 60-tych – The Operative: No One Lives Forever. Podobnie jak w części pierwszej gracz ma tu możliwość wcielenia się w rolę agentki tajnej organizacji UNITY - Cate Archer i ponownie przeciwstawienie się organizacji przestępczej kryjącej się pod nazwą H.A.R.M.

„Nie grałem w trójwymiarowe strzelaniny z tego samego powodu, dla którego mój kumpel się na mnie okrutnie denerwował podczas naszych walk: „przestań się, k..., czaić po kątach – wyjdź i walcz jak mężczyzna!”. „A daj ty mi święty spokój”, odpowiadałem, „co za atrakcja gonić w kółko i robić sobie dziury nawzajem ze wszystkich luf!? Oglądaj się lepiej za siebie albo w ogóle chodź tyłem, jak się boisz.” Gdy tylko zdarzała się sytuacja, że kumpel zdołał mnie przyłapać na otwartej przestrzeni i rzucał się na mnie radośnie z dwururką w garści, ja rzucałem się do panicznej ucieczki w spazmach śmiechu i z wrzaskiem na ustach. A potem zaczynało się od nowa: „gdzieżeś się, k..., znowu schował, babo!?” - Shuck

Recenzja: No One Lives Forever 2