Swego czasu Adrian Chmielarz tworzył grę w uniwersum Wiedźmina. Nigdy jednak nie ujrzała ona światła dziennego z powodu „absolutnego idiotyzmu”.
Zanim Wiedźmin trafił w ręce CD Projektu Red, książki Andrzeja Sapkowskiego miały otrzymać adaptację stworzoną przez Metropolis Software. Współzałożyciel studia, Adrian Chmielarz, stwierdził, że nie udało się to przez „absolutny idiotyzm”, ale ostatecznie nie żałuje tego, jak potoczyły się losy marki.
Polski deweloper rozmawiał niedawno z serwisem GAMINGbible i opowiedział co nieco o Wiedźminie od Metropolis Software. Przyznał, że znał Sapkowskiego z fanowskich konwentów i pewnego dnia po prostu do niego zadzwonił, mówiąc, iż chętnie stworzyłby grę opartą na jego uniwersum. Odpowiedź popularnego „AS-a” raczej nie będzie dla nikogo zaskoczeniem.
Jeśli ktokolwiek wie cokolwiek o panu Sapkowskim, to wie, że tak naprawdę nie obchodzi go, co dzieje się z jego postaciami poza jego własnym uniwersum. Więc powiedział coś w stylu: „Aha, dobrze, chcecie zrobić co – grę? W porządku. Pokażcie mi pieniądze i możecie brać”.
Produkcja nigdy jednak nie ujrzała światła dziennego, a powodem był – jak to ujął Chmielarz – „absolutny idiotyzm”. Deweloperzy zabrali się za tworzenie zbyt wielu gier jednocześnie, przez co zabrakło im środków.
To był typowy błąd, jaki popełniają mniejsze studia, gdy odnoszą sukces – zamiast po prostu urosnąć na tyle, by móc tworzyć równolegle dwie gry, napoczęliśmy cztery. A potem zaczęło nam brakować pieniędzy.
Chmielarz wyjaśnił, że wydawca TopWare Interactive podjął decyzję o odłożeniu Wiedźmina na półkę, ponieważ seria ta nie cieszyła się zainteresowaniem poza Polską, w odróżnieniu od innych gier, nad którymi pracowało Metropolis.
Następnie, w 2002 roku, pojawił się CD Projekt Red, który podpisał umowę z Sapkowskim na stworzenie adaptacji Wiedźmina. Chociaż Chmielarz uważał wówczas, że jego umowa nadal była ważna i ekskluzywna, ostatecznie odpuścił i obecnie jest zadowolony ze swojej decyzji.
Wiedziałem, że nie będę w stanie ukończyć Wiedźmina, więc powiedziałem: „Dobra, nieważne. Mam nadzieję, że stworzą świetną grę”. […] Bardzo się cieszę, że ją zrobili, bo kocham te światy. Uwielbiam to, co wykreowali. Zrobili znacznie lepszą grę [niż zrobiłoby Metropolis Software – dop. red.].
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
2

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).